Capitalized R&D (kapitalizacja prac rozwojowych)

Metryki biznesowe ~3 min czytania

Capitalized R&D to sytuacja, w której firma nie wrzuca wydatków na rozwój produktu w koszty bieżącego okresu, tylko wpisuje je do bilansu jako aktywo i rozlicza w czasie przez amortyzację. Ten sam przelew, ta sama praca tego samego zespołu, a zysk wygląda zupełnie inaczej.

To decyzja czysto księgowa.

Jakie jest uzasadnienie kapitalizacji kosztów R&D?

Świetnym przykładem, żeby wyjaśnić kapitalizowanie R&D są producenci gier. Kiedy spółka pracuje nad nową grą, która jeszcze nie miała premiery, to koszty produkcji tej gry wrzuca w bilans, właśnie jako skapitalizowane prace badawczo-rozwojowe. W efekcie te koszty w ogóle nie obciążają zysków spółki, przynajmniej do czasu premiery gry.

Kiedy już dojdzie do premiery gry, to te "aktywa" z bilansu zaczyna się stopniowo przenosić do kosztów i dopiero wtedy zaczynają obciążać zysk. Czemu w ogóle wykonuje się takie fikołki?

Ponieważ zgodnie z zasadami rachunkowości koszty ujęte w rachunku zysków i strat powinny odpowiadać wygenerowanym przychodom z danego okresu. Więc jeśli dana gra jeszcze na siebie nie zarabia, to jest inwestycją w przyszłość, a nie bieżącym źródłem przychodów. Dopiero po premierze zacznie zarabiać i wtedy suma pieniędzy przeznaczona na rozwój danej gry, zaczyna stopniowo obciążać zysk spółki.

Ten sam wydatek, dwa różne zyski

Weź dwie identyczne spółki. Obie mają 300 mln zł przychodu i obie wydają 100 mln zł rocznie na rozwój produktu.

Pierwsza wrzuca całe 100 mln w koszty bieżącego roku. Jej zysk operacyjny natychmiast spada o te 100 mln.

Druga uznaje, że to prace rozwojowe, które przyniosą korzyści dopiero w przyszłości, a nie w bieżącym roku i zapisuje je w bilansie jako aktywo. W tym roku nie obciąża wyniku niczym. Dopiero po uruchomieniu produktu zacznie to aktywo amortyzować, powiedzmy przez pięć lat, czyli po 20 mln rocznie.

Efekt jest taki, że druga spółka pokazuje o 80 mln wyższy zysk operacyjny, wyraźnie wyższą marżę i niższe P/E. Wszystko zależy od decyzji księgowego.

I to jeszcze nie koniec, bo to samo dzieje się w przepływach. Wydatek skapitalizowany nie znajduje się w przepływach operacyjnych, tylko w inwestycyjnych. Operating cash flow drugiej spółki wygląda więc o 100 mln lepiej, choć obie firmy wydały dokładnie tyle samo.

Kiedy wolno kapitalizować?

Warto zaznaczyć, że standardy rachunkowości w USA i Europie się tutaj różnią.

W US GAAP R&D idzie w koszty od razu. Wyjątek dotyczy głównie oprogramowania i dopiero po osiągnięciu tak zwanej technologicznej wykonalności, czyli na etapie, na którym do skończenia zostało już naprawdę niewiele. Dlatego amerykańskie spółki technologiczne pokazują ogromne koszty R&D i słaby zysk księgowy, mimo że w tym czasie budują aktywa warte fortunę.

W MSSF jest podział na badania i prace rozwojowe. Badania zawsze idą w koszty. Prace rozwojowe spółka ma obowiązek skapitalizować jako aktywo na bilansie, jeśli spełnia zestaw warunków.

Pułapki, na które trzeba uważać

  • Kapitalizacja sama w sobie nie jest żadnym oszustwem. Przy MSSF to często obowiązek, a nie wybór.
  • Saldo prac rozwojowych rosnące szybciej niż przychody to sygnał ostrzegawczy. Oznacza, że coraz większa część dzisiejszych kosztów czeka w bilansie na przyszłe przychody, które muszą się jeszcze wydarzyć.
  • Jeśli projekt (np. gra) okazuje się porażką, to całe te skapitalizowane koszty mogą jednorazowo obciążyć wynik w postaci odpisu. Taki odpis to znak, że projekt rozczarował i nie spełnił oczekiwać zarządu.
  • Porównując spółkę europejską z amerykańską, porównujesz dwa różne standardy. Europejska może mieć wyższą marżę operacyjną wyłącznie dlatego, że część kosztów przeniosła do bilansu, a nie dlatego, że jest lepszym biznesem.

W skrócie

Capitalized R&D przenosi koszt rozwoju z rachunku wyników do bilansu, przez co dzisiejszy zysk, marża i przepływy operacyjne wyglądają lepiej, choć w biznesie nic się nie zmieniło.

Kapitalizacja nie sprawia, że wydatek znika. Przenosi go tylko w przyszłość.
- DNA Rynków

Powiązane hasła.

Powiązane artykuły.