Benchmark
Benchmark to punkt odniesienia, z którym porównujemy wyniki inwestycji. Najczęściej jest nim indeks giełdowy, ale równie dobrze może nim być zestaw kilku indeksów dopasowanych do konkretnej strategii.
Dla funduszu największych amerykańskich spółek naturalnym benchmarkiem może być S&P 500. Dla strategii skupionej na dużych polskich firmach może nim być WIG20. Portfel łączący akcje i obligacje może z kolei wymagać benchmarku zbudowanego z obu klas aktywów.
Sam wynik niewiele mówi
Załóżmy, że fundusz zarobił 12% w ciągu roku. Na pierwszy rzut oka wygląda dobrze, ale jeśli jego benchmark wzrósł o 25%, zarządzający został wyraźnie w tyle.
Jeżeli ten sam fundusz zrobił 12%, a benchmark spadł o 5%, wynik zaczyna wyglądać świetnie. Dlatego inwestora powinno interesować nie tylko ile zarobił, ale również jak ten wynik wygląda na tle odpowiedniego rynku.
Dobry benchmark musi pasować do strategii
To najważniejsza zasada. Funduszu małych europejskich spółek nie ma sensu oceniać względem Nasdaq 100, a portfela obligacyjnego względem S&P 500.
Benchmark powinien możliwie dobrze odpowiadać temu, w co dana strategia rzeczywiście może inwestować i jakie ryzyko podejmuje. Inaczej porównanie może bardziej poprawiać marketing funduszu niż pomagać inwestorowi.
Price return a total return
Warto też sprawdzić, jaką wersję indeksu wykorzystujemy. Price return pokazuje wyłącznie zmianę kursów, podczas gdy total return uwzględnia również reinwestowane dywidendy.
Jeżeli wynik naszego portfela zawiera dywidendy, a benchmark nie, portfel dostaje sztuczną przewagę. Do rzetelnego porównania potrzebujemy tych samych zasad po obu stronach.
Benchmark wpływa też na decyzje
Benchmark nie służy wyłącznie do oceniania wyniku po fakcie. Może też wpływać na zachowanie zarządzającego.
Jeżeli jedna spółka stanowi 10% indeksu, całkowite pominięcie jej w portfelu jest dużym zakładem przeciwko benchmarkowi. Nawet jeśli zarządzający uważa ją za drogą, może utrzymywać część pozycji tylko po to, żeby ograniczyć ryzyko dużego odchylenia od indeksu.
Pułapki, na które trzeba uważać
- Źle dobrany benchmark może sprawić, że przeciętny wynik wygląda dobrze.
- Trzeba sprawdzać, czy porównujemy price return z price return oraz total return z total return.
- Znaczenie ma również waluta.
- Benchmark powinien odpowiadać rzeczywistemu uniwersum inwestycyjnemu strategii.
- Zmiana benchmarku po kilku słabych latach powinna zapalić lampkę ostrzegawczą.
W skrócie
Zarobić 10% to informacja. Zarobić 10%, gdy rynek spadł o 10%, to dopiero kontekst.