Turnover portfela

Turnover portfela to wskaźnik, który mówi, jaką część portfela inwestor wymienia w ciągu roku. Turnover 100% oznacza, że statystycznie każda pozycja zostaje sprzedana i zastąpiona inną w ciągu dwunastu miesięcy. Turnover 10%, że wymiana całego portfela zajęłaby mniej więcej dziesięć lat.

Na pierwszy rzut oka to sucha statystyka. W praktyce mówi bardzo dużo o tym, jak ktoś inwestuje i ile go to kosztuje.

Jak to obliczyć?

W funduszach standardowo bierze się mniejszą z dwóch wartości, zakupy albo sprzedaże papierów w danym roku, i dzieli przez średnią wartość aktywów funduszu. Mniejszą, żeby wpłaty i wypłaty klientów nie zawyżały wyniku. Jeśli do funduszu napłynęło dużo nowych pieniędzy i zarządzający po prostu je zainwestował, to jeszcze nie jest żadna rotacja.

Fundusz z aktywami 1 mld zł, który w ciągu roku kupił papiery za 600 mln zł, a sprzedał za 500 mln zł, ma turnover 50%.

Z tego wskaźnika łatwo odczytać średni czas trzymania pozycji. Wystarczy odwrócić liczbę. Turnover 50% to średnio dwa lata w spółce, 20% to pięć lat, 200% to pół roku.

Co mówi o stylu inwestowania?

Fundusz indeksowy na S&P 500 ma turnover rzędu kilku procent rocznie. Wymienia spółki tylko wtedy, gdy zmienia się skład indeksu. Wielu aktywnych zarządzających obraca portfelem na poziomie kilkudziesięciu procent, a zdarzają się tacy, którzy przekraczają 100%.

Niski turnover to zwykle inwestor, który kupuje biznesy na lata i daje czasowi pracować. Wysoki to raczej gra na krótkoterminowe ruchy, momentum, wyniki kwartalne, nastroje.

Turnover pozwala też wyłapać rozjazd między deklaracją a praktyką. Jeśli fundusz w materiałach marketingowych opowiada o „długoterminowym inwestowaniu w spółki wysokiej jakości”, a ma turnover 150%, to coś tu się nie zgadza.

Ukryte koszty rotacji

Każda transakcja kosztuje. Prowizja to najmniejszy problem. Do tego dochodzi spread, czyli różnica między ceną kupna a sprzedaży, i wpływ na cenę, gdy duże zlecenie samo przesuwa kurs. Na mniej płynnych spółkach, także na GPW, te koszty potrafią być bardzo odczuwalne.

Haczyk polega na tym, że w funduszach te koszty zwykle nie są wliczone w opłatę za zarządzanie. Nie zobaczysz ich w TER. Zjadają wynik po cichu, a badania z rynku amerykańskiego pokazują, że w aktywnych funduszach potrafią być porównywalne z samą opłatą za zarządzanie.

Drugi, często większy koszt to podatek. W Polsce od każdego zrealizowanego zysku płacisz 19% podatku Belki. Kto często sprzedaje z zyskiem, ten często oddaje część kapitału fiskusowi, zamiast pozwolić mu dalej pracować.

Policz skrajny przykład. Masz 100 tys. zł i przez 20 lat zarabiasz 10% rocznie. Jeśli co roku realizujesz cały zysk i płacisz od niego podatek, realnie rośniesz o 8,1% rocznie i kończysz z około 475 tys. zł. Jeśli trzymasz przez całe 20 lat i płacisz podatek raz, na końcu, zostaje ci około 564 tys. zł. Prawie 90 tys. zł różnicy przy dokładnie tej samej stopie zwrotu. Tyle kosztuje oddawanie podatku po drodze. Dlatego przy aktywnym obracaniu portfelem konta takie jak IKE czy IKZE robią ogromną różnicę.

Pułapki, na które trzeba uważać

  • Niski turnover nie jest automatycznie zaletą. Czasem oznacza cierpliwość, a czasem zwykłe zaniechanie, czyli trzymanie spółek, których teza dawno się rozsypała, bo sprzedaż ze stratą boli.
  • Wysoki turnover nie jest automatycznie wadą. Niektóre strategie, na przykład momentum, z natury wymagają częstej wymiany. Pytanie brzmi, czy wynik po kosztach i podatkach broni się lepiej niż prosta alternatywa.
  • Turnover nie definiuje strategii ani aktywów. Dwa portfele z takim samym wskaźnikiem mogą mieć zupełnie inne ryzyko i zupełnie inną jakość spółek.
  • Jeden rok to mało. Turnover potrafi skoczyć przez jednorazowe zdarzenie, zmianę zarządzającego albo przebudowę strategii. Liczy się trend.

W skrócie

Turnover portfela pokazuje, jak często inwestor wymienia swoje pozycje. Mówi o stylu i o kosztach. Wysoka rotacja musi najpierw zarobić na siebie, zanim zacznie zarabiać dla ciebie.

Rynek płaci za trafne decyzje, a nie za ich ilość.
- DNA Rynków

Powiązane artykuły.