Sortino Ratio (wskaźnik Sortino)

Miara, która mówi, ile zarobiłeś w przeliczeniu na ryzyko, ale liczy tylko to ryzyko, które naprawdę boli, czyli spadki. Bliski krewny wskaźnika Sharpe'a, tyle że nie karze cię za to, że portfel czasem gwałtownie rośnie.

Jedna poprawka do Sharpe'a, a zmienia się cała logika. Bo nie każde wahanie boli tak samo.

Kara za to, że zarabiasz

Wyobraź sobie dwie strategie. Obie mają tę samą zmienność i ten sam wskaźnik Sharpe'a, więc na papierze wyglądają jak bliźniaki.

Pierwsza skacze głównie w dół. Regularnie zalicza bolesne obsunięcia, a jej wahania to w większości nerwy i straty, które trzeba przeczekać. Druga skacze głównie w górę. Jej zmienność bierze się z tego, że co jakiś czas strzela mocno do przodu, a spadki ma płytkie i rzadkie.

Sharpe potraktuje je identycznie, bo widzi tylko sumę wahań i nie pyta, w którą stronę. A przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie ucieka od portfela, który za dużo zarabia. Właśnie tę ślepotę naprawia Sortino.

Jak to liczyć?

Wzór wygląda znajomo:

  • Sortino = (Stopa zwrotu − Stopa docelowa) / Odchylenie w dół (downside deviation)

Licznik jest niemal ten sam co w Sharpe. Bierzesz swój wynik i odejmujesz stopę docelową, czyli minimalny zwrot, który cię satysfakcjonuje. Najczęściej jest to zero albo stopa wolna od ryzyka. Liczy się nadwyżka ponad ten próg.

Cała różnica siedzi w mianowniku. Sharpe wrzuca tam całą zmienność, w górę i w dół razem. Sortino bierze pod uwagę tylko wahania poniżej twojej stopy docelowej. Ruchy w górę w ogóle go nie obchodzą.

Sens jest prosty. Im wyższy Sortino, tym więcej zysku wyciskasz z jednostki ryzyka spadku, a nie z jednostki jakiejkolwiek nerwowości portfela.

Jak czytać tę liczbę?

Najpierw jedna ważna rzecz. Sortino z definicji wychodzi wyższy niż Sharpe dla tej samej strategii, bo w mianowniku ma mniejszą liczbę. Dlatego nie przykładaj do niego skali z Sharpe'a, bo albo się bez powodu zachwycisz, albo rozczarujesz.

Z grubsza, i luźniej niż przy Sharpie:

  • Poniżej 1 = słabo, ryzyko spadku słabo ci się opłaca.
  • Między 1 a 2 = solidnie.
  • Powyżej 2 = bardzo dobrze.
  • Wartości ekstremalne = najpierw sprawdź, czy to nie efekt garstki obserwacji albo krótkiego, szczęśliwego okresu.

Dlaczego inwestorzy to lubią?

  1. Nie karze za zyski. To jego główna zaleta. Strategia, która rośnie skokowo, nie dostaje kary za coś, czego każdy by sobie życzył.
  2. Jest bliżej tego, jak ryzyko czujemy naprawdę. Inwestora nie boli, że portfel podskoczył o 10%. Boli, kiedy spada. Sortino mierzy dokładnie ten ból, a nie samą nerwowość wykresu.
  3. Jest uczciwszy dla strategii asymetrycznych. Wszędzie tam, gdzie zwroty są skrzywione w dobrą stronę, oddaje sprawiedliwość, której Sharpe odmawia, bo tamten karze skok w górę tak samo jak spadek.

Pułapki, na które trzeba uważać

  1. Cienka próbka spadków. Skoro liczysz tylko wahania w dół, masz mniej danych do policzenia mianownika. Przy niewielu stratnych okresach wskaźnik robi się niestabilny i potrafi mocno skakać od jednej obserwacji.
  2. Wynik zależy od stopy docelowej. Zero, stopa wolna od ryzyka czy własny próg, każdy wybór daje inny Sortino. Zanim porównasz dwie strategie, upewnij się, że liczone są od tej samej poprzeczki.
  3. Wciąż nie widzi katastrofy w ogonie. Tak jak Sharpe, opiera się na historii. Strategia z rzadką, ale gigantyczną stratą potrafi mieć piękny Sortino aż do dnia, w którym ten ogon uderza. Brak spadków w próbce nie znaczy, że ryzyka nie ma.
  4. Gdy spadków prawie nie ma, liczba wybucha. Jeśli w danym okresie niemal nie było wyników poniżej progu, mianownik zbliża się do zera, a Sortino skacze do absurdalnie wysokich wartości, które nic już nie mówią.

W skrócie

Sortino to Sharpe po sensownej poprawce. Zamiast karać za każdą huśtawkę, karze tylko za tę w dół, więc uczciwiej ocenia strategie, które potrafią gwałtownie zarabiać. Nie jest jednak lekarstwem na wszystko, bo opiera się na cieńszej próbce, zależy od przyjętego progu i tak samo jak Sharpe nie widzi ryzyka katastrofy w ogonie. Najlepiej czytać go razem ze Sharpem, a nie zamiast niego. Sama różnica między nimi jest informacją, bo pokazuje, ile z twojej zmienności to nerwy w dół, a ile radość w górę.

„Sharpe boi się każdego wahania. Sortino wie, że zaboleć potrafi tylko spadek."
- - DNA Rynków

Powiązane hasła.