Spółki Compounder

Akcje ~4 min czytania

Compounder to nieformalne, ale bardzo trafne określenie spółki o ugruntowanym, stabilnym i przewidywalnym profilu wzrostu, która przy tym dalej rośnie dynamicznie i generuje bardzo wysokie zwroty na zainwestowanym kapitale i charakteryzuje się silnymi przewagami konkurencyjnymi.

Część wspólna dwóch kół

Wyobraź sobie dwa koła. W jednym są spółki growth, czyli te, które rosną. W drugim spółki value, czyli te, które już dziś porządnie zarabiają. Compounder siedzi dokładnie w części wspólnej. Rośnie jak growth. Zarabia jak value. I musi robić obie te rzeczy naraz, z roku na rok, żeby w ogóle zasłużyć na tę etykietę.

Value bez wzrostu compounderem nie jest

Żeby dojrzała, rentowna spółka zasłużyła na to miano, musi mieć wysoki zwrot na kapitale i musi dalej rosnąć. Sporo klasycznych spółek value tego drugiego warunku nie spełnia. Zarabiają stabilnie, ale stoją w miejscu, czasem nawet się kurczą. Są tanie, ale nic nie "compoundują".

Growth bez zysku też nim nie jest

Z drugiej strony sam szybki wzrost przychodów też nie wystarcza. Compounder musi już teraz generować realne zyski i wysokie zwroty na kapitale, którym obraca. Mnóstwo spółek growth rośnie przychodowo w bardzo szybkim tempie i nie zarabia wcale, albo zarabia grosze w stosunku do zaangażowanego kapitału. To wciąż może być dobra inwestycja. Compounderem nie jest, dopóki nie udowodni rentowności.

Wysoki zwrot na kapitale. Firma musi efektywnie zamieniać każdą zainwestowaną złotówkę w wyraźnie więcej niż złotówkę wartości, i to w sposób powtarzalny, nie jednorazowy.

Wzrost regularny, nie skokowy. Compounder rośnie rok po roku w miarę przewidywalnym tempie, a nie raz w górę o 50%, raz w dół o tyle samo. Przewidywalność liczy się tu tyle samo co tempo.

Rentowność już teraz, nie za pięć lat. W przeciwieństwie do czystego growth, compounder nie prosi o kredyt zaufania na przyszłość. Pokazuje wysokie zwroty na kapitale już dziś, kwartał po kwartale.

Najważniejsze elementy w ocenie spółki compounder

Compounder to prawdopodobnie najbardziej pożądany typ spółki dla inwestora długoterminowego, bo łączy w sobie najlepsze cechy growth i value naraz. Właśnie dlatego rynek regularnie płaci za nie zdecydowanie za dużo. Ostatnie lata pokazały to podręcznikowo. Po pandemii sporo takich firm, na przykład Idexx Laboratories, Moody's, S&P Global czy Adyen, zostało wycenowo podbitych do stratosfery, a potem przez wiele lat musiały po prostu wrastać w swoją wycenę, bo mnożniki poszybowały zdecydowanie za daleko względem realnego tempa wzrostu. Dlatego najważniejszym elementem oceny compoundera jest sama wycena. Świetna spółka kupiona za wygórowaną cenę i tak potrafi latami nie dawać zarobić.

Druga sprawa to kierunek zwrotu na kapitale, nie tylko jego poziom. Nie wystarczy, że ROIC jest dziś wysoki, trzeba sprawdzić, czy rośnie, czy zaczyna spadać, bo to mówi więcej o trwałości przewagi konkurencyjnej niż jedna liczba wyrwana z bieżącego roku.

Trzecia i chyba najbardziej niedoceniana rzecz to alokacja kapitału. Nic nie niszczy zwrotów akcjonariuszy compoundera szybciej niż głupia alokacja wypracowanej gotówki, czy to przez bezmyślne akwizycje, czy przez trzymanie jej bezczynnie na koncie bankowym zamiast oddania jej akcjonariuszom.

Pułapki, na które trzeba uważać

Rynek płaci ogromną premię za compoundery, bo są rzadkie. Nawet świetną spółkę można kupić zbyt drogo, jeśli zapłacisz cenę, która zakłada, że ten stan potrwa wiecznie.

Ładny wykres przychodów to nie to samo co wysoki ROIC. Ten sam wzrost sprzedaży da się osiągnąć przy zupełnie różnej efektywności kapitałowej. Patrz na zwrot na kapitale, nie na sam wykres.

Dotychczasowa przewidywalność nie jest gwarancją przyszłej. Branże się zmieniają, przewagi erodują, a rynek uwielbia zbyt długo ekstrapolować przeszłość spółki na jej przyszłość.

W skrócie

Compounder łączy najlepsze cechy growth i value, czyli rośnie dynamicznie i jednocześnie generuje bardzo wysokie zwroty na kapitale już dziś, a nie dopiero w przyszłości. Właśnie dlatego bywa najbardziej przepłacanym typem spółki na giełdzie, co pandemiczne wyceny pokazały aż nadto dobrze. Oceniając taką firmę, patrz nie tylko na poziom ROIC, ale na jego kierunek, i pilnuj, żeby zarząd nie zniszczył tej machiny głupią alokacją kapitału.

Growth mówi, że firma urośnie. Value mówi, że firma dziś zarabia. Compounder musi udowodnić obie te rzeczy naraz, i to nie raz, tylko co kwartał.
- DNA Rynków

Powiązane hasła.

Powiązane artykuły.