Wstęp
Wzrost to jeden z najważniejszych elementów każdej sensownej tezy inwestycyjnej. Trudno dziś poważnie myśleć o analizie spółki, jeśli nie potrafimy odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie: jak szybko ten biznes może rosnąć w kolejnych latach i czy wraz ze wzrostem jest w stanie poprawiać swoją rentowność. Rzadko kiedy poświęcamy uwagę analityczną firmom, które nie mają szansy rozwijać się wyraźnie szybciej niż gospodarka, przynajmniej w średnim terminie.
Problem polega jednak na tym, że nie każdy wzrost jest równie wartościowy. Sam wzrost przychodów nie mówi jeszcze wiele o jakości biznesu ani o tym, czy spółka faktycznie tworzy wartość dla akcjonariuszy. Firma może przecież rosnąć szybko, zwiększać skalę działalności, dokładać kolejne produkty czy rynki, a mimo to robić to w sposób, który ekonomicznie nie ma większego sensu.
I właśnie o tym będzie ten materiał. O tym, że w inwestowaniu sam wzrost to dopiero początek rozmowy, a nie jej koniec. Liczy się to, jaki jest koszt tego wzrostu, jaka stoi za nim ekonomika i czy za imponującymi dynamikami naprawdę kryje się trwałe tworzenie wartości. Nauczymy się w nim analizować firmy i zrozumiemy, co jest tak naprawdę ważne w analizie fundamentalnej spółek.
Zapraszam więc na materiał, z którego dowiecie się, w jaki sposób patrzeć na spółki wzrostowe, dlaczego sam wzrost przychodów to nie jest wszystko, jak oceniać i filtrować firmy, które tworzą wartość, versus te, które ją niszczą, oraz jakie wnioski płyną z tego dla inwestorów w procesie selekcji spółek indywidualnych. Po przeczytaniu tego materiału powinniście patrzeć na wiele popularnych spółek wzrostowych zdecydowanie bardziej sceptycznym okiem. Część z nich to świetne biznesy. Ale nie wszystkie. Mam nadzieję, że ten materiał pomoże wam oddzielić jedne od drugich.
Zapraszam na materiał.









