Akcje uprzywilejowane
Akcje uprzywilejowane to akcje, które dają ich posiadaczowi coś ekstra w porównaniu ze zwykłymi akcjami. Mogą dawać więcej głosów, wyższą dywidendę, pierwszeństwo przy podziale majątku w razie likwidacji albo kombinację tych rzeczy.
Na czym polega uprzywilejowanie akcji?
Uprzywilejowanie może dotyczyć trzech głównych rzeczy, razem albo osobno.
- Głosy. Akcja uprzywilejowana co do głosu daje więcej niż jeden głos na walnym zgromadzeniu. W Polsce Kodeks spółek handlowych pozwala maksymalnie na dwa głosy na jedną akcję. W USA takich ograniczeń nie ma i zdarzają się spółki, gdzie założyciel ma akcje z dziesięciokrotną siłą głosu. Efekt jest taki, że ktoś z mniejszym pakietem kapitałowym kontroluje firmę, jakby miał większość. Przykładem jest SpaceX.
- Dywidenda. Akcje uprzywilejowane co do dywidendy dają pierwszeństwo przy wypłacie albo wyższą kwotę na akcję. Jeśli firma dzieli zysk, najpierw dostają posiadacze uprzywilejowanych, potem reszta. W niektórych przypadkach, jeśli spółka nie wypłaci dywidendy w danym roku, zaległa kwota kumuluje się i musi być wypłacona, zanim zwykli akcjonariusze zobaczą pieniądze.
- Likwidacja. Przy podziale majątku w razie likwidacji spółki posiadacze akcji uprzywilejowanych są obsługiwani przed posiadaczami zwykłych. W normalnych warunkach to mało istotne. W sytuacji kryzysowej potrafi zdecydować o tym, czy cokolwiek ci zostanie.
Gdzie spotkasz akcje uprzywilejowane?
Na giełdzie akcje uprzywilejowane to najczęściej kwestia głosów. Założyciele i kluczowi akcjonariusze trzymają akcje ze zwielokrotnionym głosem, żeby zachować kontrolę nad spółką, nawet gdy ich udział w kapitale spada po kolejnych emisjach. Dlatego patrząc na akcjonariat, zawsze rozróżniaj udział w kapitale i udział w głosach. Te dwie liczby potrafią się różnić.
W świecie startupów i venture capital akcje uprzywilejowane to standard. Fundusz, który wchodzi z pieniędzmi, dostaje preferred shares z całą paletą zabezpieczeń, jak pierwszeństwo przy wyjściu, ochrona przed rozwodnieniem, prawo veta na kluczowe decyzje. Zwykli akcjonariusze, w tym często założyciele, mają common shares, które w hierarchii stoją niżej.
Teoretycznie akcje uprzywilejowane brzmią jak coś negatywnego z perspektywy inwestora indywidualnego, ale w praktyce wiele spółek technologicznych mogło sprzedawać swoje akcje i pozyskiwać w ten sposób kapitał na rozwój, a jednocześnie ich liderzy, którzy podtrzymywali wysoką wycenę spółki cały czas mogli mieć decydujący głos w zakresie kierunku jej rozwoju. To opcja jak mieć ciastko i zjeść ciastko.
Akcje uprzywilejowane mają znaczenie
Akcje uprzywilejowane zmieniają odpowiedź na fundamentalne pytanie, kto naprawdę rządzi w tej firmie? Spółka, w której jeden akcjonariusz ma 15% kapitału, ale 30% głosów, wygląda inaczej, niż sugeruje sam pakiet. Decyzje strategiczne, skład rady nadzorczej, polityka dywidendowa, to wszystko zależy od głosów, nie od kapitału.
Nie każda akcja jest równa. W trakcie analizy sprawdź, ile naprawdę mają do powiedzenia kluczowe osoby w spółce.