Cała PRAWDA o IZERA. Czy polski elektryk to sukces czy porażka?

Polska motoryzacyjną potęgą Europy! Brzmi to jak zdanie szaleńca? Na pewno, ale… co, jeśli faktycznie mamy szansę, żeby zaistnieć na świecie? Niemcy oparli swoją gospodarkę o motoryzację. Czesi też sporo zyskali na Skodzie. Nam jednak nigdy nie było po drodze z produkcją samochodów. Od pewnego momentu dla Polski, było już zwyczajnie za późno na rozwijanie własnej marki w tej branży. Świat motoryzacji mocno się jednak zmienia. Dziś to samochody elektryczne zdobywają coraz więcej rynku. Skoro więc nie wyszło nam z autami spalinowymi, to lepiej spróbować zostać potęgą elektryków?! Polski samochód elektryczny Izera to nasza odpowiedź na trend elektromobilności. Czy jednak powstanie tego projektu ma sens?

Czego dowiesz się z materiału?Powiązane wpisy
Czym polski elektryk Izera powstanie?https://dnarynkow.pl/samochody-elektryczne-szybko-zdobywaja-rynek-motoryzacyjny/
Jaka jest historia Izeryhttps://dnarynkow.pl/tesla-spada-o-ponad-70-czy-inwestowanie-w-samochody-elektryczne-ma-dzis-sens/
Czy możemy zarobić na tym samochodzie?https://dnarynkow.pl/jak-byc-lepszym-inwestorem-piec-uniwersalnych-wskazowek/

Czy Izera ma szansę zrobić z Polski, konkurencję dla Tesli, czy to tylko bezsensowne przepalanie pieniędzy podatników? Jak na razie cały projekt pochłonął prawie 300 milionów złotych, a żadnego samochodu dalej nie ma! W tym materiale opowiem Ci wszystko, co musisz wiedzieć o polskim samochodzie elektrycznym Izera. Czy ma on sens i warto żebyśmy go kontynuowali? Może lepiej będzie jak najszybciej o nim zapomnieć?

Polski elektryk Izera – CAŁA PRAWDA o projekcie. Będzie sukces czy porażka?

Wykorzystaj automatyczne plany inwestycyjne XTB i inwestuj już od 50 złotych!

Załóż konto na: https://link-pso.xtb.com/pso/aKgIe

Firmy działające na rynku samochodów elektrycznych rosną bardzo dynamicznie

Marek elektrycznych samochodów jest dziś już masa. Od znanej wszystkim Tesli, przez chiński BYD, aż po klasycznych producentów, jak BMW, Mercedesa, czy Toyote. Oni również w końcu zdecydowali się na uruchomienie własnej produkcji.

Polacy jednak nie gęsi i swój elektryk też mieć chcieli! Tak właśnie narodził się pomysł ma samochód Izera. Siódmego czerwca 2016 roku na Politechnice Warszawskiej zaprezentowano Plan Rozwoju Elektromobilności w Polsce. Mateusz Morawiecki był wtedy wicepremierem i ministrem rozwoju. Główną osobą odpowiedzialną za plan był minister energii Krzysztof Tchórzewski. Wspomnianego siódmego czerwca, Morawiecki powiedział:

„Dzisiaj na świecie jeździ tylko milion aut elektrycznych. My rzeczywiście mamy taką aspirację, żeby w ciągu dziesięciu lat dynamicznie rozwinąć w kierunku takiej liczby naszą mobilność aut elektrycznych”.

Mateusz Morawiecki

Nie obiecał co prawda miliona elektryków na polskich drogach, jak powtarzane jest to przez niektórych, ale nawet jeśli była to wyłącznie prognoza rozwoju, to bez wątpienia i tak brzmiała dumnie. Jednymi z tych elektryków, o których mówił Morawiecki miały być jeżdżące po drogach Izery.

Polska rozwija swoją elektromobilność

Patrząc na tempo zwiększania się udziału aut elektrycznych w autach ogółem, to w przypadku Polski jest ono nawet szybsze niż dla reszty świata. Tak wynika z najnowszego Licznika Elektromobilności. W Polsce zarejestrowano dziś już prawie 55 tysięcy osobowych samochodów elektrycznych. Do tego trzeba by doliczyć kilka tysięcy pojazdów dostawczych i ciężarowych.

Równolegle rozwija się również infrastruktura do ładowania. Pod koniec listopada 2023, funkcjonowało w Polsce prawie 6 tysięcy ogólnodostępnych stacji ładowania.

Dane statystyczne dotyczące rynku samochodów elektrycznych w Polsce

Dane statystyczne dotyczące rynku samochodów elektrycznych w Polsce - a polska izera

Jakie wnioski płyną z takiego tempa rozwoju? Miliona pojazdów elektrycznych na polskich drogach raczej długo nie zobaczymy. Wszystkie obecne projekcie zakładają, że do końca 2025 roku na drogach będzie ich maksymalnie 400 tysięcy. Tworzy to jednak jakąś potencjalną przestrzeń do rozwoju Izery.

ElectroMobility Poland wystartowało w 2016 roku

Spółka ElectroMobility Poland została założona w 2016 roku i odpowiada za wdrożenie projektu Izera w życie. Założono ją z inicjatywy czterech podmiotów branży energetycznej z udziałem Skarbu Państwa. Były to PGE, Energa, Tauron i Enea. Do tego grona dołączono również Narodowe Centrum Badań Jądrowych. Spółka podczas założenia powołała się na przygotowany właśnie w 2016 roku przez resort energii plan rozwoju elektromobilności. Jego celem było stworzenie warunków do pojawienia się „prognozowanego” miliona pojazdów elektrycznych na polskich drogach do 2025 roku.

Nazwa i marka samochodów polskiej spółki została wyłoniona w lipcu 2019 roku, a jej ogłoszenie miało miejsce podczas oficjalnej prezentacji 28 lipca 2020 roku. Oprócz marki Izera i logotypu, przedstawiono także dwa przedprodukcyjne prototypy w postaci kompaktowego hatchbacka i SUV-a. Nazwano je odpowiednio T100 i Z100.

Planowany wygląd samochodu Izera

Planowany wygląd samochodu Izera

Początkowo uruchomienie produkcji zaplanowano na 2023 rok. Jednak obecne prognozy na start produkcji już zostały przesunięte na… 2026 rok. Ciężko uwierzyć, że i ten termin zostanie dowieziony. Zwłaszcza że nawet nie rozpoczęto jeszcze budowy fabryki. Wycięto jedynie las i zakupiono działkę pod budowę. Projektu produkcyjnego też jeszcze nie ma. W zasadzie, to prawie nic jeszcze nie ma, a droga Izera do salonu samochodowego jest jeszcze naprawdę bardzo daleka.

Izera już kosztowała podatników setki milionów złotych

Co udało nam się zrobić do tej pory? Kupić 117 hektarów gruntu pod budowę fabryki za 128 milionów oraz płacić spore wynagrodzenia. Od momentu założenia spółki przekroczyły one już kilkadziesiąt milionów. NIK przedstawił w swoim raporcie, że zarobki członków zarządu ElectroMobility Poland przekraczają 60 tys. zł miesięcznie.

Wizualizacja fabryki Izery w Jaworznie

Wizualizacja fabryki Izery w Jaworznie

Udało nam się również pozyskać partnera technologicznego – chińską firmę Geely, czyli właściciela m.in. takich marek jak Volvo czy Lotus oraz współwłaściciela Mercedesa i Smarta. Chiński gigant ma już w swojej ofercie samochody elektryczne oraz jest posiadaczem pięciu centrów badawczo-rozwojowych na świecie.

Mamy również partnera projektowego – włoskie biuro Carrozzeria Pininfarina znane m.in ze stworzenia sportowego wizerunku samochodów Ferrari.

Tymczasem spółce sukcesywnie kończą się pieniądze. W 2021 i 2022 roku Electromobility Poland została dokapitalizowana kwotą łącznie 500 milionów złotych. Oczywiście każda inwestycja kosztuje i ma to sens, o ile tylko może się zwrócić. Czy Izera jednak faktycznie ma szanse się zwrócić? Nie jestem ślepym krytykiem „niedobre, bo PIS-u”. Dla przykładu, pomysł Centralnego Portu Komunikacyjnego uważam za bardzo dobry i potrzebny, co szeroko pokazywałem na danych w osobnym materiale: Cała prawda o CPK! Czy warto realizować ten projekt?

Polsce montownią dla Izery

W tym wypadku jednak, wszystko wskazuje na to, że polska Izera będzie niczym innym jak samochodem złożonym z części od firm zagranicznych, który jest oparty o chińską technologię montażową i zaprojektowanym przez włoskie biuro projektowe. Polsce w zasadzie przypadnie w tym łańcuszku jedynie montaż.

Plany mówią o tym, że co roku z fabryki Izera musi co najmniej 100 tys. pojazdów. Jeżeli nie uda się osiągnąć tej liczby, to sama fabryka nie będzie rentowna. Musimy więc sprzedawać ponad 100 tysięcy aut Izera rocznie. Dla porównania, Tesla sprzedaje dziś około 2 milionów aut rocznie, a BMW około 100 tysięcy elektryków kwartalnie.

Pamiętajmy jednak, że mówimy tu o potencjalnej sprzedaży dopiero za trzy lata (jak dobrze pójdzie). Wtedy rynek będzie o wiele większy niż obecnie, więc te sto tysięcy sztuk rocznie niezbędnych do zapewnienia rentowności fabryki nie brzmi jak coś nieosiągalnego.

Prognozy analityków mówią o wzroście całego sektora samochodów elektrycznych do 2030 roku w tempie 23% rocznie. Dziś jest on warty około 200 mld dolarów, a już za 7 lat, ma być wart ponad bilion.

Prognoza wzrostu rynku samochodów elektrycznych

Prognoza wzrostu rynku samochodów elektrycznych - a polska izera

Do podbicia rynku potrzeba więcej

Sto tysięcy samochodów rocznie, to jednak o wiele za mało, żeby móc konkurować o miano nowej potęgi motoryzacji. Zwłaszcza że do tego czasu wszyscy czołowi producenci samochodów, będą już posiadali elektryki w swojej ofercie. Oni będą jednak mieć także gotowe sieci dystrybucyjne i serwisowe, a do tego rozpoznawalność marki. W czym ma więc tkwić konkurencyjność polskiego elektryka?

Według założeń, ma to być cena. Producent szacuje, że Izera będzie około 10-15% tańsza od samochodów podobnej klasy. Dokładna kwota nie jest jeszcze znana, ale „w bazowej wersji Izera SUV powinna kosztować na poziomie 160-170 tys. zł. To maksimum”, tak mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR.

Czy to jest ten wielki wyróżnik cenowy? Cena nowej Tesli dziś zaczyna się od około 200 tysięcy złotych. Rozsądnym będzie założenie, że za trzy lata dostępność elektryków i konkurencja na tym rynku wzrośnie, bo taki jest wieloletni trend. Spodziewałbym się raczej, że ich ceny jeszcze spadną. Nasza oferta na 170 tysięcy nie brzmi więc, jak coś niesamowicie atrakcyjnego.

Lekcja dla Izery z Turcji

Nie tylko Polska zamarzyła sobie, żeby stworzyć narodowego elektryka. Na podobny pomysł wpadło chociażby Turcja. Pod koniec 2017 roku Prezydent Erdogan również ogłosił, że Turcy powinni powalczyć w wyścigu elektromobilności. Projekt nadwozia również zamówiono we włoskiej Pininfarinie, a technologie wzięto od Chińczyków. Brzmi podobnie?

Pod kątem koncepcji, turecki samochód nie różni się wiele od Izery. To jednak Turcy zaczęli budować fabrykę w 2020 roku, a samochody produkować w 2022 roku. Do dziś z fabryki wyjechało już kilka tysięcy sztuk samochodów marki Toga.

Turecki Togg jest oferowany jest w trzech wersjach. Podstawowy Togg T10X to równowartość około 220 tys. zł. Z szumnych zapowiedzi Erdogana o „elektrycznym samochodzie dla ludu w przystępnej cenie” niewiele więc zostało. Oni też chcieli „wyróżniać się ceną”.

Finalnie jednak cena wcale nie jest atrakcyjniejsza od modeli marek zagranicznych. To dobry wyznacznik tego, co może czekać markę Izera i jej potencjalne przewagi konkurencyjne. Kiepsko to wróży, bo do 2025 roku, turecki Togg już chociaż trochę rynku zdobędzie, a Izera do tego czasu nie wyjedzie nawet z fabryki.

TOGG czyli turecki samochód narodowy

TOGG czyli turecki samochód narodowy - a polska izera

Polska wystartowała za późno – Izera nie ma dziś szans

Czy pomysł na próbę rozkręcenie polskiej marki samochodów elektrycznych jest fundamentalnie zły? Nie. Stał się jednak przespany. Rynek motoryzacyjny, a szczególnie segment samochodów elektrycznych charakteryzuje się dziś dużą konkurencją i dynamicznym wzrostem. Opóźnienia w realizacji projektu Izera powodują, że potencjalna rynkowa, która bez wątpienia była, uległa już powolnej dezaktualizacji. W efekcie sądzę, że samochód Izera nie znajdzie oczekiwanego popytu na rynku.

Władze ElectroMobility Poland tłumaczyły swoje opóźnienia pandemią oraz wojną na Ukrainie. Turkom niespecjalnie przeszkadzało to w dopięciu projektu, który wystartował w podobnym czasie. Na obecnym etapie nie widzę niestety sensu w dalszej realizacji Izery. Produkcja dla samej produkcji nie ma większego uzasadnienia. Jeżeli nie ma ekonomicznej wartości dodanej, to po co to kontynuować?

Mali i niszowi gracze bez zbudowanej marki, mieli szansę walczyć o rynek kilka lat temu. Dziś starcie z amerykańską Teslą, chińskim BYD, czy nawet starą motoryzacyjną gwardią, która przeprosiła się z elektrykami nie ma sensu. Te firmy wydają miliardy dolarów rocznie na innowacje i rozwój kolejnych modeli. Gdy Izera wyjedzie z fabryk, to już będzie przestarzała.

O wiele lepiej wyjdziemy, jeśli skupimy się na rozwoju technologii i fabryk komponentów, niż fabryk produktu końcowego. Jeśli nie możesz pokonać gigantów, to zacznij ich zaopatrywać. Trochę jak strategia kilofa i łopaty. Zamiast szukać złota, sprzedawaj narzędzia innym.

Do zarobienia,
Piotr Cymcyk

Wykorzystaj automatyczne plany inwestycyjne XTB i inwestuj już od 50 złotych!

Załóż konto na: https://link-pso.xtb.com/pso/aKgIe

Porcja informacji o rynku prosto na Twoją skrzynkę w każdą niedzielę o 19:00



    Chcę zapisać się do newslettera i wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych przeze mnie danych zgodnie z Polityką Prywatności strony DNA Rynków.

    67
    5
    Zastrzeżenie prawne

    Materiały DNA Rynków, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Analizy spółek oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.

    Subskrybuj
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    View all comments