Revenue recognition (rozpoznawanie przychodu)

Revenue recognition to zasady mówiące o tym, kiedy firma może wpisać sprzedaż do rachunku wyników, czyli kiedy może rozpoznać przychody. Nie wtedy, gdy podpisuje umowę, i nie wtedy, gdy dostaje przelew, tylko wtedy, gdy dostarcza to, za co jej zapłacono, czyli produkt lub usługę.

Gtówka i przychód to dwie osobne osie czasu

Moment zapłaty i moment rozpoznania przychodu to dwa niezależne zdarzenia, które mogą wypaść w dowolnej kolejności.

Klient płaci z góry za roczną subskrypcję. Cała gotówka wpływa w styczniu, ale przychód rozkłada się w równych częściach na każdy miesiąc. Reszta tej gotówki czeka w bilansie jako przychód przyszłych okresów, czyli deferred revenue, i jest zobowiązaniem, a nie zyskiem firmy, tak długo dopóki nie spółka nie dostarczy usługi / produktu.

Ale możemy mieć też sytuację odwrotną. Firma buduje odcinek drogi przez pół roku, a fakturę wystawia na koniec i jeszcze czeka 60 dni na zapłatę. Przychód pojawia się wcześniej niż gotówka, a wartość gotówki na którą firma czeka jest w należnościach w bilansie.

Komplikacje w rozpoznaniu przychodów.

Najprostszy przypadek to sprzedaż w sklepie. Klient płaci, wychodzi ze sklepu z towarem, przychód jest rozpoznany. Nie ma nic do interpretacji.

Trudniej jest tam, gdzie przychód rozpoznaje się przez okres realizacji umowy. Budownictwo, stocznie, duże wdrożenia IT, kontrakty infrastrukturalne. Firma sama szacuje stopień zaawansowania prac i według tego szacunku rozpoznaje przychód oraz marżę w danym okresie. To nie tylko pole do manipulacji, ale też zwykłego ludzkiego błędu.

To jest właśnie moment, w którym wydarzyło się najwięcej dramatów. Dopóki spółka zakłada, że zmieści się w budżecie, pokazuje przychód i zysk z każdego kwartału budowy. Gdy jednak okazuje się, że koszty wybiegły poza plan, korekta zysku przychodzi skumulowana, za cały dotychczasowy okres naraz. Stąd wyniki, w których jeden kwartał kasuje zyski z dwóch lat.

Pułapki, na które trzeba uważać

  • Rosnący przychód przy stojących przepływach operacyjnych to pierwszy sygnał, żeby sprawdzić, jak spółka rozpoznaje sprzedaż i co dzieje się z należnościami.
  • Agresywne szacunki zaawansowania prac przy kontraktach długoterminowych, to okazja do sztucznego poprawienia wyników, które z czasem wyjdzie na jaw.
  • Usilne wypychanie towaru do dystrybutorów pod koniec kwartału, żeby zrealizować założenia sprzedaży to praktyka, która poprawi wynik w jednym kwartale, ale ujawni się w fatalnej sprzedaży już w kolejnym, bo dystrybutor będzie musiał oczyścić magazyn zanim dokona kolejnych zamówień.
  • Zmiana polityki rachunkowości rozjeżdża porównania rok do roku. Trzeba znaleźć w notach dane przekształcone, inaczej porównujesz dwie różne metodologie.
  • Przy kontraktach długoterminowych marża, którą widzisz, jest szacunkiem, a nie faktem. Prawdziwą marżę znasz dopiero po zakończeniu kontraktu.

W skrócie

Przychód pojawia się w rachunku wyników wtedy, gdy firma wywiązuje się ze swojej części umowy, a nie wtedy, gdy dostaje pieniądze. Dlatego przychód i gotówka żyją własnym życiem.

Przychód to teoretycznie moment, w którym firma dowozi wartość dla klienta. Niestety często opera się na szacunkach.
- DNA Rynków

Powiązane hasła.

Powiązane artykuły.