Przestań mylić przypadek z korelacją!

Przestań mylić przypadek z korelacją!

Wstajesz i jest dzień, jak codzień. Patrzysz na zegarek, jest 8:16. Idziesz na autobus. Czekając na niego okazuje się, że rejestracja kończy się na 816. Wchodzisz do biurowca. Winda zatrzymuje się na piętrze 8 oraz 16, gdzie wysiadasz. Później kupujesz jeszcze bilet pociągowy na jutro, a sytem przydziela Ci wagon 8, miejsce 16. Przypadek? Aż taki? Może to jakiś znak! Ludzki umysł ewoluował przez tysiące lat tak, aby łatwo rozpoznawać wzorce. Było to pomocne. Szacowaliśmy kiedy spadnie deszcz, gdzie może być pożywienie czy drapieżniki. W inwestowaniu te umiejętności niestety powodują z reguły straty, a to sprawą złudzenia korelacji i przypadkowości. Czy można się przed tym jakoś obronić?

Inwestujesz? Przestań mylić przypadek z korelacją!

Przypadek to nie korelacja

Pewnie wydaje Ci się, że na ten numer z 816 nabiorą się paranoicy albo osoby skrajnie naiwne. Nic bardziej mylnego. W takie złudzenie korelacji popadają miliony ludzi. Tylko że lepiej wiemy o tym już po fakcie. W 2010 roku ośmiornica Paul typowała wyniki meczów w piłkarskich mistrzostwach świata. Trafiła osiem razy z rzędu. Teraz możesz pomyśleć, że to przecież bez sensu. Jak taki głowonóg typuje wyniki? Wówczas jednak porę jej karmienia (wybierała jeden z pojemników z jedzeniem z flagą kraju) transmitowały największe sportowe stacje. Gdy ośmiornica Paul trafia siódmy raz z rzędu, to większość nabiera przekonania, że może jednak ona coś wie. Może faktycznie jest lepsza niż inni?

Ośmiornica Paul

Ośmiornica Paul

Po fakcie okazało się, że ośmiornica Paul lubiła po prostu bardziej kolor żółty i wybierała pojemnik z tą flagą, gdzie było więcej tego koloru. Wybór pojemnika nie był związany z żadnymi umiejętnościami piłkarskimi. Mimo to po siedmiokrotnym z rzędu sukcesie nie brakowało osób, które obstawiały zwycięstwo drużyny wybranej przez Paula tylko dlatego, że to on ją wskazał.

Podobnego typu złudzeń jest więcej. Gdy ktoś kończy 100 lat, to często media przeprowadzają z taką osobą wywiad, która daje swoje rady na długowieczność. Pij dużo mleka, jedz surowe jajka, pal paczkę dziennie. Inni szukają w tych odpowiedziach prawidłowości, tylko że jej nie ma. Widząc wykres poniżej, wielu pomyśli tylko jedno: „hossa!”.

Czy to już hossa?

To jednak żadna hossa, a wynik symulacji 32 tysięcy rzutów monetą. Orzeł to +1, a reszka to -1. Inwestorzy od razu widzą tu hossę, formacje techniczne itp. Tymczasem ten wykres wyrysował czysty przypadek. W inwestowaniu podlegamy szukaniu wzorca tak samo, jak robili to nasi przodkowie. W przypadku początkujących inwestorów złudzenie przypadkowości najczęściej przejawia się po krótkim szkoleniu z analizy technicznej. Widzą oni wówczas wszędzie różne formacje i od razu myślą, że wiedzą, co będzie się działo. U inwestorów zaawansowanych, te samo złudzenie wywołuje tzw. „data mining”, czyli zbieranie i przetwarzanie zbyt dużej ilości danych. Na świecie mamy miliardy szeregów czasowych. Zawsze znajdziemy jakieś dwa, które ze sobą współgrają.

David Leinweber w 1997 roku zaobserwował, że istnieje bardzo silna korelacja pomiędzy indeksem S&P500 a produkcją masła w Bangladeszu, co widać poniżej.

Produkcja masła w Bangladeszu prawie idealnie skorelowana z indeksem S&P500

Produkcja masła w Bangladeszu prawie idealnie skorelowana z indeksem S&P500

Nie była to korelacja utrzymująca się przez krótki okres, ale przez ponad 13 lat. Tylko czy naprawdę wartości indeksu S&P500 wpływały na produkcję masła w Bangladeszu lub odwrotnie? Chyba zdajesz sobie sprawę, że nie. Matematycznie zgrywające się ze sobą szeregi czasowe nie oznaczają konsekwencji. Niektórzy widzą wpływ plam na słońcu albo układu planet na zmienność rynków, co bardziej przypomina czarodziejstwo. Badania pokazują, że gdy pyta się analityków, co jest w danym dniu najważniejsze na rynkach i jakie wydarzenia mogą wpłynąć na rynek najbardziej, to wymieniają oni jakąś listę rzeczy, które mogą wygenerować dużą zmienność. Gdy ta jednak nastąpi, to Ci sami analitycy ponownie zapytani i przyczyny podają już zupełnie inne powody. Tak było choćby w przypadku Flash Crash z 6 maja 2010 roku, w przypadku krachu z 19 października 1987 roku i w zasadzie w przypadku każdego większego obsunięcia lub euforii.

Za każdym razem, gdy rynki zachowują się w dany sposób, to jutrzejszego dnia będziesz widzieć masę uzasadnień, dlaczego rynek zachował się tak, a nie inaczej. Kilkanaście razy odnotowano też, że delfiny ratowały rozbitków, ciągnąc ich do najbliższego brzegu. Nie wiemy jednak przecież, ile jest delfinów psychopatów, którzy odprowadzali rozbitków na pełne morze, a potem wracali do bazy, ciesząc się z ubicia kolejnego człowieka. Dopiero pełny obraz danych jest w stanie doprowadzić nas do konkretnych wniosków, ale ten obraz jesteśmy w stanie uzyskać dopiero po czasie. Dlatego inwestowania to zawsze gra prawdopodobieństw. Nie mając pełni informacji łatwo dopasować sobie narrację, do tego, co widzimy.

Jak można poradzić sobie z tym psychologicznym błędem? Przede wszystkim przyjmij za pewnik, że wszystkie krótkoterminowe zmiany na rynkach są losowe. Nie masz na nie wpływu i nie będziesz wiedzieć, który czynnik akurat na rynek wpływa. Szukaj za to rzeczywistych koincydencji i elementów, które faktycznie są sobą powiązane, najlepiej przez jakiś zewnętrzny element pośredni. Ilość sprzedanych kurtek zimowych również koreluje z ilością zamarzniętych osób. Czy są to jednak dane faktycznie powiązane? Nie bardzo. Zewnętrznym elementem pośrednim jest przecież niska temperatura. Gdy jest zimniej, kupujemy kurtki. Gdy jest zimniej, ludzie zamarzają częściej. Znalezienie takiego czynnika zewnętrznego sprawi, że będziesz podejmował lepsze decyzje inwestycyjne.

Spójrzmy na koniec na jeszcze jeden, bardziej rynkowy przykład błędnej przypisywania korelacji. Poniżej widzisz wykres notowań jednego z popularnych funduszy dłużnych od 2018 roku.

Notowania jednego z funduszy dłużnych

Notowania jednego z funduszy dłużnych
Źródło: analizy.pl

Inwestor, który zdecydowałby się na zainwestowanie w fundusze dłużne na początku 2021 roku, mógłby dojść do wniosku, że osoby zarządzające tymi funduszami to naprawdę ludzie, którzy kompletnie nie radzą sobie z inwestycjami. Przecież hossa na giełdzie jest mocna, nie ma już żadnych wydarzeń podobnych do koronawirusa, a jednak notowania spadają.

Tylko że faktyczna zależność pomiędzy wynikami funduszy dłużnych występuje pomiędzy rosnącymi rentownościami i ma niewiele wspólnego z jakością zarządzania. Praktycznie nie ma znaczenia, jaki fundusz dłużny wybralibyśmy na początku 2021 roku ani kto nim zarządza.

Rentowność polskich 10-letnich obligacji skarbowych

Wzrosty rentowności uderzyły w nie wszystkie. Swoją drogą mam nadzieję, że miałeś okazję zobaczyć odcinek DNA „W 2021 roku UCIEKAJ od inwestowania w obligacje!” z końca 2020 roku, gdzie dokładnie przestrzegaliśmy przed takim scenariuszem.

Do zarobienia!
Paweł Cymcyk

Poznaj nasze strategie inwestycyjne prowadzone na własnych oszczędnościach

Strategia: „Gubałówka”. Oczekujemy stopy zwrotu na poziomie 5% przy średnim ryzyku na poziomie 2%;
Strategia: „Rysy”. Oczekujemy stopy zwrotu na poziomie 10% przy średnim ryzyku na poziomie 5%;
Strategia: „Kilimandżaro”. Oczekujemy stopy zwrotu na poziomie 16% przy średnim ryzyku na poziomie 8%;
Strategia: „Rentier”. Oczekujemy corocznych przepływów gotówkowych na poziomie 5% kapitału.

62
2

Oceń materiał!

62
2


Może Cię zainteresować również:

Ankieta

Jakiego sektora analizę chciałbyś przeczytać najbardziej?

  • Drony
  • Druk 3D
  • Blockchain

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Najwyżej oceniane: