Wstęp
Zaczynamy dzisiaj w Premium nową serię materiałów. Tym razem nie o tym, jak policzyć P/E, jak działa ETF albo jak rozumieć jakiś wskaźnik. Tego w Internecie jest sporo. Wybrałem więc sobie tematykę, której w Internecie w zasadzie nie ma, czyli jak rynek finansowy naprawdę działa pod spodem.
Dlaczego po świetnych wynikach kurs potrafi spaść? Jak spółka może stracić 20 miliardów kapitalizacji podczas sesji, na której obrót był tylko ułamkiem tej kwoty? Dlaczego identyczne zlecenie jednego dnia przejdzie przez rynek praktycznie niezauważone, a innego wywoła ruch o kilka procent? Co naprawdę robią ETF-y, market makerzy, dealerzy opcyjni, fundusze na dźwigni i cała reszta?
Mikro- i makromechanika rynku. Mięso i sosiwo, którego sam prawie nigdzie nie widzę w materiałach dla inwestorów. Większość inwestorów patrzy na rynek przez jeden z dwóch filtrów. Wykresy albo fundamenty.
Przychody rosną. Zyski rosną. Spółka jest tania. RSI jest niskie. Fed obniża stopy… bla, bla, bla. Wszystko to może być ważne, ale problem w tym, że pomiędzy każdą taką informacją a zmianą kursu istnieje jeszcze cała warstwa mechaniki rynku.
Informacja sama w sobie nigdy nie przesuwa ceny. Najpierw musi zmienić czyjeś oczekiwania, potem decyzję, następnie zlecenie, a to zlecenie musi jeszcze zderzyć się z płynnością dostępną po drugiej stronie.
Cena jest dopiero efektem końcowym całego procesu!
W kolejnych materiałach będziemy rozbierać ten proces na części.
- Skąd bierze się cena?
- Czym naprawdę jest płynność?
- Kto ustala cenę marginalną?
- Jak na kursy wpływają ETF-y i zmiany w indeksach?
- Dlaczego opcje potrafią poruszać rynkiem kasowym?
- Jak dźwignia tworzy lawiny sprzedaży?
- Kiedy sam ruch ceny zaczyna napędzać kolejny ruch ceny?
Będzie tego naprawdę spoooooro. Teraz jednak zacznę od rzeczy najbardziej podstawowej - ceny, bo nawet tutaj intuicja większości inwestorów jest błędna.









