Czy warto zapisać się na debiut ONDE?

Czy warto zapisać się na debiut ONDE?

opublikowano: 28 czerwca 2021

Takiego ożywienia na rynku IPO, jak w ciągu ostatniego roku nie było już dawno. Dwie duże oferty prowadzone niemal w tym samym czasie? W ciągu ostatnich lat to sytuacja dość niespotykana. Poza IPO spółki Shoper, które opisywałem tutaj „Czy warto zapisać się na debiut Shoper?” trwają również zapisy na firmę ONDE, która z kolei działa w branży budowlanej. Mówimy tu jednak o dość charakterystycznej odnodze tego sektora, bo ONDE specjalizuje się dziś w budowie farm wiatrowych i fotowoltaicznych. Może nie brzmi to tak ekscytująco, jak technologiczny biznes typu SaaS na rynku e-commerce, ale jednak to właśnie w ONDE zdecydujemy się włożyć część naszych środków w ramach Strategii Inwestycyjnych DNA. Dlaczego? Moje przemyślenia znajdziesz w tej analizie.

Jeśli decydujesz się na oglądanie, a nie czytanie artykułu to gorąca prośba o zostawienie suba. Dzięki temu nie ucieknie Ci kolejny odcinek!

Obejrzyj odcinek DNA Rynków o IPO Onde

Debiut ONDE – co warto wiedzieć

Standardowo przejdźmy najpierw przez wszystkie szczegóły techniczne tej oferty. Debiut ONDE trochę mnie nawet zaskoczył, bo nie spodziewałem się go jeszcze w czerwcu dlatego czasu na decyzję w momencie, gdy to piszę, pozostało już niewiele. Najważniejsza dla Ciebie data związana z tym debiutem to 1 lipca czerwca (do godziny 16:59). Do tego momentu możesz złożyć swój zapis na akcje. Warunkiem jest posiadanie konta w jednym z poniższych domów maklerskich. Konsorcjum detaliczne obsługujące ten debiut jest dość szerokie, więc raczej dostępność oferty nie powinna tu być żadnym problemem. Wszystkie Domy Maklerskie obsługujące IPO ONDE to:

  • Dom Maklerski mBanku
  • Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska
  • Dom Maklerski PKO BP
  • Dom Maklerski Millennium
  • Dom Maklerski Alior Bank
  • Dom Maklerski Noble Securities
  • Dom Maklerski Trigon
  • Dom Maklerski BDM
  • Dom Maklerski ING
  • Dom Maklerski Santander

Zwróć też uwagę na dzień 8 lipca. Wtedy najpóźniej poznamy informacje o ewentualnej redukcji zapisów. Tego dnia powinny wrócić też środki zablokowane pod debiut. W najgorszym możliwym wypadku blokujesz więc gotówkę na więc gotówkę na 5 dni sesyjnych. Cena maksymalna, po której składane są zapisy na akcje to 26 zł za akcje.

Harmonogram oferty publicznej ONDE

Harmonogram oferty publicznej ONDE

Minimalny zapis, jaki może złożyć inwestor indywidualny, musi obejmować 100 akcji. Jeśli planujesz zaangażować mniej niż ok. 2610 zł (licząc z prowizją), to w tym debiucie i tak udziału nie będziesz mógł wziąć.

Szukając spółek zbliżonych do ONDE, trzeba tak naprawdę przejrzeć dwa sektory. Spółka specjalizuje się w budowie farm fotowoltaicznych i wiatrowych. Zyskujemy więc de facto ekspozycję na dwa sektory: budownictwo oraz energetykę i to ewentualne regulacje oraz otoczenie biznesowe i konkurencyjne z tych dwóch branż, powinno nas interesować. Szukając spółek zbliżonych profilem do ONDE, warto przede wszystkim zwrócić uwagę na spółki Polenergia, Photon Energy, czy Polimex Mostostal. Rosnące zaangażowanie w segment fotowoltaiki można jednak znaleźć również w takich podmiotach jak Trakcja, Unimot czy Grodno. W ich jednak przypadku instalacje OZE (Odnawialne Źródła Energii) wciąż stanowią tylko fragment biznesu.

Przy cenie maksymalnej równej 26 złotych za akcje, potencjalna kapitalizacja spółki ma sięgnąć nawet 1,43 miliarda złotych, co patrząc przez pryzmat obecnych wyników spółki, nie wydaje się zaporową ceną. Do szczegółów jednak jeszcze dojdziemy.

Potencjalna kapitalizacja ONDE na tle innych wybranych spółek obecnych w branży OZE z GPW
(w mln zł na 27.06.2021)

Potencjalna kapitalizacja ONDE na tle innych wybranych spółek obecnych w branży OZE z GPW 
(w mln zł na 27.06.2021)
Opracowanie: DNA Rynków

Oferta obejmuje zarówno akcje nowej emisji, jak i część dotychczasowych serii. Sprzedawane są częściowe udziały dwóch obecnych akcjonariuszy. Część swoich akcji spienięża spółka matka ONDE, czyli grupa Erbud (również notowana na GPW) oraz Jacek Leczkowski (Wiceprezes Erbud). Sprzedawane jest dokładnie 18,9% obecnych akcji. Do tego dochodzi jednak blisko drugie tyle akcji nowej emisji, z których całość idzie do spółki ONDE. Maksymalna wartość oferty może więc sięgnąć 444,5 mln złotych. Według prospektu dla inwestorów indywidualnych zaoferowane ma zostać 15% sprzedawanych akcji, co daje wartość ok. 67 mln złotych. Całkiem sporo.

Patrząc przez pryzmat samej kapitalizacji, można spokojnie oczekiwać, że spółka trafi w przyszłości do indeksu sWIG80, a potencjał znalezienia się w mWIG40 oceniałbym dość wysoko. Oczywiście to pieśń przyszłości i w 2021 roku raczej do tego nie dojdzie.

Spółki z GPW o podobnej wielkości, co ONDE (w mln zł)

Spółki z GPW o podobnej wielkości, co ONDE (w mln zł)
Opracowanie: DNA Rynków

Czym zajmuje się spółka ONDE i jaka jest perspektywa OZE?

Budowa farm większych farm fotowoltaicznych i wiatrowych nie jest może tematem do dyskusji przy niedzielnym rosole, bo jest to dość rozbudowana procedura. Sama koncepcja modelu biznesowego jest jednak dość prosta. Spółka swoje główne przychody czerpie obecnie z dwóch typów realizowanych projektów budowlanych. Jednym są wspominane już projekty budowlane dotyczące OZE. Drugi typ realizowanych projektów to budownictwo drogowo-inżynieryjne, w ramach którego spółka realizuje budowy dróg, wyburzenia, rozbiórki, itp. Patrząc przez pryzmat tego, jak rozkładają się przychody z tych dwóch głównych segmentów, w ogóle nie będę się dalej skupiał na sekcji budownictwa drogowo-inżynieryjnego. Ewidentnie spółka przestawiła się kilka lat temu na projekty OZE i to w nich postanowiła rozwijać swoją strategię. Widać to najlepiej po osiąganych przychodach, czy EBITDA.

Rozkład przychodów z poszczególnych segmentów w grupie ONDE (w mln zł)

Rozkład przychodów z poszczególnych segmentów w grupie ONDE (w mln zł)
Opracowanie: DNA Rynków

Rozkład EBITDA z poszczególnych segmentów w grupie ONDE (w mln zł)

Rozkład EBITDA z poszczególnych segmentów w grupie ONDE (w mln zł)
Opracowanie: DNA Rynków

Zostawmy więc każdy inny segment niż instalacje OZE, bo to ewidentnie od ich sukcesu zależy ewentualny sukces spółki. Dość szybko spółka stała się jednym z liderów w budowie farm wiatrowych i fotowoltaicznych. Do daty publikacji samego prospektu ONDE zrealizowało kilkadziesiąt projektów o łącznej mocy 2809,5 MegaWat (MW). Głównie dotyczyły one budowy farm wiatrowych (2592,5 MW), niż fotowoltaicznych (217 MW). Jeśli same MegaWaty niewiele mówią Ci o skali działalności ONDE, to zmieńmy to na procenty. W 2020 roku spółka miała ponad 50-procentowy udział w rynku budowy farm wiatrowych oraz 10-procentowy udział w budowie farm fotowoltaicznych do mocy 1 MW. Jest to już naprawdę spory biznes, który czerpie korzyści z ogólnoświatowej zmiany trendu na zieloną energię.

Mapa z liczbą zrealizowanych lub będących w trakcie realizacji inwestycji przez ONDE na terenie Polski w segmencie budownictwa OZE

Mapa z liczbą zrealizowanych lub będących w trakcie realizacji inwestycji przez ONDE na terenie Polski w segmencie budownictwa OZE
Źródło: ONDE

Segment Odnawialnych Źródeł Energii będzie rósł w siłę i to wcale nie dlatego, że wszyscy dookoła raptem zaczęli nałogowo dbać o planetę. Jednym z głównych motorów rosnących inwestycji w OZE są rosnące jak na drożdżach ceny uprawnień do emisji CO2, które możesz zobaczyć na wykresie poniżej. Tylko w 2021 roku podrożały one już o ponad 50%, sięgając prawie 50 euro za tonę. Od kwietnia 2020 roku zwyżka sięgnęła już ponad 100% (wówczas cena wynosiła ok. 20 euro za tonę), a jeśli myślisz, że to efekt spadku cen w czasie pandemii i teraz widzimy jedynie efekt bazy, to niestety tak nie jest. Cztery lata temu tona emisji kosztowała około 5 euro. To absurdalna wręcz skala i tempo wzrostu podwyżek. Jednocześnie to gigantyczny problem dla polskiej gospodarki, w której to miksie energetycznym wciąż węgiel gra główne skrzypce. W samym 2020 roku ze spalania węgla kamiennego i brunatnego wyprodukowaliśmy łącznie 110 Terawatogodzin (TWh), następny w kolejce jest trochę czystszy gaz ziemny (16 TWh). Tylko te trzy dość mocno emisyjne, jeśli chodzi o CO2 źródła, odpowiadają za niemal 80% całej naszej produkcji.

Ceny uprawnień do emisji CO2 (w euro za tonę)

Źródło: CIRE

Wyższe koszty emisji CO2, to wyższe koszty produkcji energii, a w konsekwencji wyższe ceny wszystkiego, bo nie znam towaru ani usługi niekorzystającej z energii elektrycznej. Ten problem nie zniknie z minuty na minutę. Już w IV kwartale 2020 roku Polska miała prawie najwyższe w całej Europie hurtowe ceny energii. Drożej było tylko na Malcie. W założeniu celem istnienia uprawnień do emisji CO2 jest karanie za produkcję energii ze źródeł „brudnych”, co ma wymusić na krajach transformację energetyczną. Swoją drogą skala wzrostów wspomnianych uprawnień zasługuje na osobny artykuł, bo z jednej strony wynika oczywiście z w unijnego kursu na zero emisyjność, ale z drugiej jest wynikiem spekulacji, bo prawa do emisji CO2 to nic innego, jak klasyczne aktywo finansowe. Równie dobrze może okazać się, że cena uprawnień podzieli los tzw. Zielonych Certyfikatów, które w 2014 roku spęczniały do 250 zł / MWh, dwa lata później spadły do 100 zł / MWh, a ostatecznie w 2017 roku zatrzymały się na poziomie ok. 30 zł / MWh. Uprawnienia do emisji CO2 mają mocno nieelastyczną podaż. Jeśli więc w krótkim terminie pojawi się sporo kupujących, to ceny mogą zostać wywindowane w kosmos. Efekt cenowy nieelastycznej podaży przy rosnącym popycie dobrze obrazuje ten wykres przedstawiony przez Marka Lachowicza.

Efekt cenowy podczas rosnącego popytu w przypadku mało elastycznej podaży

Efekt cenowy podczas rosnącego popytu w przypadku mało elastycznej podaży
Źródło: Marek Lachowicz

Zakładając jednak nawet, że ceny uprawnień do emisji CO2 w średnim terminie spadną, to i tak nie zmieni dążenia UE do obniżenia emisji, a co za tym idzie do wspierania rozwiązań typu OZE w miksie energetycznym, gdzie Polska ma jeszcze sporo do nadrobienia. Udział OZE w zużyciu energii w Polsce zgodnie z przyjętym planem do 2030 roku powinien sięgać 23%. W 2019 roku było to 12,2%, co już odbiegało od przyjętej ścieżki rozwoju o 2 punkty procentowe.

Obecnie w Polsce liczą się tak naprawdę jedynie dwa źródła OZE – słońce oraz wiatr. Do 2016 roku dynamicznie rozwijał się segment farm wiatrowych, który później napotkał na niesamowite kłody pod nogi rzucane przez krajowe regulacje (tzw. zasada „10H”). Efekt regulacyjnych problemów w rozbudowie farm wiatrowych widać gołym okiem. Od 2016 do 2019 roku ten sektor rósł w naprawdę żółwim tempie. To dość duży bloker rozwoju w przypadku ONDE, ale 4 maja 2021 roku rząd opublikował i przesłał do uzgodnień projekt ustawy, łagodzącej tzw. zasadę 10H, zabraniającą stawiania turbin wiatrowych w pobliżu zabudowań i form ochrony przyrody. Ten pierwszy krok liberalizacji przepisów jest przez branżę odbierany pozytywnie i tak też powinien być odbierany przez potencjalnego inwestora w akcje ONDE.

Moce zainstalowane w instalacjach OZE do wytwarzania energii elektrycznej (stan na koniec 2020)

Moce zainstalowane w instalacjach OZE do wytwarzania energii elektrycznej (stan na koniec 2020)
Źródło: IEO

Doszliśmy więc do tego, że farmy wiatrowe mają szansę przeżyć drugą młodość. O wiele dynamiczniej rozwijającym się dziś jednak sektorem jest fotowoltaika, której to rozwój mocy do 2030 roku również prognozowany jest w iście szalonym tempie. Przyznam, że zawsze dość sceptycznie podchodzę do tego typu dynamik wzrostu, ale akurat w kontekście OZE mam co do nich niewielkie wątpliwości. Dążenie do zielonej energii widoczne jest dziś w USA, UE, a nawet Chinach. Plany wygaszania węgla również pomimo tego, że powolnie, to jednak są wdrażane. Niezależnie od tego, czy dynamika rozwoju energetyki wiatrowej, czy słonecznej będzie rosła w tempie dwucyfrowym z jedynką, czy z dwójką z przodu, to jestem dość spokojny o dalszy rozwój tego sektora. Jeśli tylko nie napotka on na kolejne bezsensowne regulacje, ale ten czynnik trudno na dziś zmierzyć.

Prognozowany rozwój mocy fotowoltaicznych w Polsce

Prognozowany rozwój mocy fotowoltaicznych w Polsce
Źródło: IEO

Cel oferty, dywidenda i finanse spółki – jest dobrze

Oczywiście, jeśli chodzi o sprzedaż istniejących akcji, to całość zostanie w rękach akcjonariuszy sprzedających. W przypadku akcji nowej emisji spółka może jednak pozyskać nawet 214 mln złotych. W całości mają one zostać przeznaczone na dalszą rozbudowę portfela projektów wiatrowych i fotowoltaicznych. Już według stanu na koniec marca tego roku spółka miała zabezpieczone projekty wykonawcze o wartości miliarda złotych. Realizowała inwestycje o mocy 118 MW i miała zabezpieczoną realizację zadań o mocy 458 MW wykonywanych na własny rachunek. Środki z emisji mają m.in. posłużyć do pełnej realizacji 241 MW z puli zabezpieczonej realizacją. W dużym skrócie więc dajesz spółce środki na realizację projektów OZE.

Po zrealizowaniu tych projektów, o ile spółka utrzyma dotychczasową rentowność, wygenerowany zostanie zysk. Zyskiem jak na razie spółka dzieli się od dawna. W 2020 roku było to blisko 100% całego zysku netto. Tym się jednak za bardzo nie ekscytuj, bo jak już wspominałem na początku, ONDE jest (i pozostanie nawet po IPO) spółką córką notowanego Erbud. Dywidenda wypłacana od córki do spółki matki w wysokości bliskiej 100% zysku netto nie jest niczym nadzwyczajnym. W końcu spółka córka i tak zawsze w razie potrzeba a do kogo pójść po finansowanie.

Zgodnie jednak z przyjętą polityką dywidendową przez Zarząd, intencją spółki jest wypłacanie dywidend w wysokości od 40 do 70% zysku netto. Prezes w wywiadach tonuje dywidendowe oczekiwania, mówiąc, że najbliższe 2 lata chciałby skupić się na rozwoju projektów i uruchomieniu dodatkowego segmentu przychodów – serwisowania, więc przez ten czas spodziewałbym się raczej dolnego zakresu tych widełek lub pułapu max 50% zysku. Nie zmienia to jednak faktu, że inwestujesz w tym przypadku w spółkę, która ma jasny plan na wykorzystanie środków, historię sukcesów w realizowaniu podobnych projektów i jest skłonna dzielić się przyszłym zyskiem, który z nich wypracuje.

Szybki rzut oka na finanse spółki też wygląda zadowalająco. Przychody rosną, zyski rosną, marża jest delikatnie poprawiana. Zwrócić Twoją uwagę chciałbym poza tym na dwa elementy. Po pierwsze spółka jest praktycznie wolna od zadłużenia.

Zadłużenie netto ONDE (ujemna wartość oznacza, że wartość gotówki przekracza wartość zadłużenia) w mln zł

Zadłużenie netto ONDE (ujemna wartość oznacza, że wartość gotówki przekracza wartość zadłużenia) w mln zł
Opracowanie: DNA Rynków

Po drugie spółka ma niezwykle zdrowy rachunek przepływu środków pieniężnych. Innymi słowy – naprawdę generuje ze swojej działalności gotówkę. Dla uproszczenia – przepływy z działalności operacyjnej (CFO) traktuj jako zdolność do generowania gotówki z podstawowej działalności biznesowej (dodatnie = dobrze). Przepływy z działalności inwestycyjnej (CFI) traktuj jako inwestycje w środki trwałe (ujemne = spółka dokonuje inwestycji). Dodatnia wartość w 2019 to gotówka otrzymana jako spłata pożyczki, jaką udzieliła spółka. Przepływy z działalności finansowej (CFF) traktuj jako spłatę (ujemna wartość) albo zaciąganie zadłużenia (dodatnia wartość). W tym przypadku spółka ujemną wartość generuje niemal wyłącznie przez wypłatę dywidendy. Mamy więc podmiot, który zarabia na działalności podstawowej na tyle dobrze, że spłaca akcjonariuszy i zostaje mu na inwestycje.

Podział przepływów pieniężnych w spółce ONDE w mln zł

Opracowanie: DNA Rynków

Potencjalne problemy? Surowce i konkurencja

Natura nie pozwala mi chwalić bez znalezienia czegoś, co może nie zadziałać, a nie istnieje taka inwestycja, w której coś może nie zadziałać. ONDE nie jest tu wyjątkiem. Mam przeświadczenie, że częściowo o ryzykach już napisałem w trakcie omawiania całego sektora i biznesu spółki. Każda niekorzystna regulacja może w ułamku sekundy wywrócić cały biznes do góry nogami i inwestor nic na to nie poradzi. Na tym więc skupiać się nie zamierzam. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na dwa inne aspekty.

Przede wszystkim – ceny surowców. To potencjalnie największy zabójca przyszłej marży dla spółki, a w konsekwencji przyszłych zysków dla akcjonariuszy. W prospekcie spółka jasno zaznacza, że w zakresie prowadzonej działalności zaopatruje się u dostawców zewnętrznych przede wszystkim w stal, paliwa, beton, miedź, aluminium, asfalt oraz energię elektryczną. Skupiłbym się na stali, miedzi oraz aluminium. Wszystko to jest kluczowe do realizowania projektów farm wiatrowych albo fotowoltaicznych. Tymczasem ceny stali, miedzi oraz aluminium przebijają powoli stratosferę i szykują się do ewentualnego lotu w kolejną warstwę atmosfery.

Jestem dość mocno przekonany, że surowce w kolejnych latach będą drożeć. O pewnych prognozach dotyczących miedzi (kluczowa dla fotowoltaiki) pisałem już w tekście „Miedź może stać się nową ropą – twierdzi Goldman Sachs”. Nie oznacza to oczywiście wprost, że spółka stanie się nierentowna. Nie znam poziomu cen surowców, przy którym może to nastąpić. Warto jednak mieć na uwadze fakt, że zyski z inwestycji w ONDE będą tym większe, im niższe ceny surowców. W pewnym sensie kupno ONDE można traktować jako dywersyfikację portfela, jeśli już masz w nim ekspozycję na surowce.

Drugim elementem jest potencjalny rozrost konkurencji na tym rynku. Zyski z transformacji energetycznej gospodarki będą przyciągały nowych graczy, którzy mogą podjadać ONDE rynek. Szczególnie niebezpieczny dla spółki będzie tu trend wchodzenia w działalność deweloperską OZE przez duże grupy budowlane. Takie plany ogłosił chociażby Budimex.

Czy warto zapisać się na debiut ONDE?

W tym przypadku myślę, że potencjalne korzyści mocno przeważają nad ewentualnymi ryzykami i dowód na to, że spółki budowlane również mogą być innowacyjne. Jeśli tylko regulacje prawne nie wywrócą biznesu do góry nogami, to jestem dość spokojnie nastawiany do długoterminowej inwestycji w ONDE, a i w krótkim terminie zaproponowana cena 26 złotych za akcję nie wydaje mi się wygórowaną.

Po policzeniu kilku podstawowych wskaźników nikt nie powinien przewracać oczami i krzyczeć, że jest drogo.

  • C/Z (za ostatnie 12 miesięcy) = 30,70
  • C/S (za ostatnie 12 miesięcy) = 1,90
  • EV/EBITDA (za ostatnie 12 miesięcy) = 21,47
  • Przyszłe C/Z (prognoza 2021 roku) = ~15
  • Przyszłe C/S (prognoza 2021 roku) = ~1,2
  • Przyszłe EV/EBITDA (prognoza 2021 roku) = ~14,4

Nie posiadam na dziś w portfelu polskim ekspozycji na OZE i myślę, że ONDE może być dobrą spółką do uzyskania tej ekspozycji. Ciekawą alternatywą dla nielubiących inwestować w IPO może być też zakup spółki matki – Erbud. Dziś ma on kapitalizację rzędu 1,04 miliarda złotych, a jeśli IPO ONDE się powiedzie po cenie 26 złotych, to sam udział Erbudu w ONDE będzie wart… 868 mln złotych (+200 złotych gotówki, jaką dostaną ze sprzedaży części akcji).

Pomimo że rynek IPO ostatnio mógł lekko rozczarować inwestorów, to jednak spodziewałbym się redukcji podchodzącej nawet pod 90%. W ramach ciekawostki załączam jeszcze przeprowadzoną na szybko ankietę na Twitterze, gdzie w zestawieniu ONDE vs. Shoper, to jednak ONDE budzi o wiele więcej zainteresowania.

Spodziewając się znacznej redukcji zdecyduję się na złożenie zapisu na to IPO w wysokości 10% całego portfela. Mam nadzieje, że ta analiza pomogła podjąć Ci decyzję. Jeśli tak, to daj mi znać w komentarzu, czy ty również zdecydujesz się na zapis!

Chcemy promować odpowiedzialne analizy, więc poniżej znajdziesz potwierdzenie naszego zapisu 🙂

Do zarobienia!
Piotr Cymcyk

Nota prawna: Powyższy materiał, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Podsumowania Tygodnia, Analizy spółek oraz Portfel DNA Rynków jest jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.
32
0

Powiedz nam czy podobał Ci się ten materiał

32
0


Może Cię zainteresować również:

Ankieta

Co jest bardziej prawdopodobne w 2021 roku?

  • Bitcoin po 100 tys. USD
  • Złoto po 2 tys. USD
  • Nasdaq po 15000 pkt

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy: