4 błędy przy kupowaniu złota. Na pewno popełniasz któryś z nich!

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

CEO

04 lis 20269 min czytania

Wstęp

Wyobraźcie sobie czterech ludzi, którzy tego samego dnia podejmują tę samą, dobrą decyzję: kupić złoto.

Pierwszy kupuje, bo w telewizji mówią o wojnie i pół roku później jest pod kreską, choć złoto stoi w miejscu.

Drugi kupuje „złoto z dźwignią”, czyli akcje kopalni i patrzy, jak metal odbija, a jego pozycja nie.

Trzeci kupuje ETF na złoto, bo wygodnie, i przy sprzedaży dowiaduje się, że jedna piąta zysku należy do urzędu skarbowego, a przy sztabce by nie należała.

Czwarty kupuje mikrosztabkę złota i od razu przepłaca za nią 10%. Czterech ludzi, ta sama decyzja, cztery różne rachunki i żaden z nich nie wynika z ceny złota w dniu zakupu. Wynikają z tego, JAK kupili. Bo złoto jest jedynym aktywem, które nie ma zarządu, raportu ani konkurencji. Nie zbankrutuje, nie ogłosi odpisu, nie przegra z Chinami. Jedyną rzeczą, która może pójść nie tak, jesteście Wy i to, JAK kupiliście. Dziś po kolei będzie o czterech błędach, jakie popełniają ludzie chcący inwestować w złoto.

Dziś nie będzie o tym, CZY kupować złoto. O tym nagrałem dwa materiały w ostatnim miesiącu i teza jest w nich: spokojny trend, nie rekordy, nie wyprzedaż. Dziś wyłącznie o tym, JAK kupować złoto, bo w złocie, inaczej niż w akcjach, nie ma złego momentu, który zjada wynik. Jest zły sposób. I każdy z tych czterech sposobów ma cenę w złotych, którą policzę. Zaczynamy od błędu, który popełnia się, zanim w ogóle otworzycie sklep.

4 błędy przy kupowaniu złota. Na pewno popełniasz któryś z nich!

Błąd 1. Kupowanie złota na wypadek wojny

Zacznę od błędu, który wielu popełnia jeszcze przed zakupem. W swojej głowie. Wybucha wojna, media piszą o bezpiecznej przystani, a Wy klikacie „kup”. Logika wydaje się żelazna. Złoto od wieków chroni majątek w czasach chaosu, więc im więcej chaosu, tym lepiej dla złota.

Niestety to nie takie proste. Inwestor, który 24 lutego 2022 roku, w dniu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, kupił uncję złota, przez dwa tygodnie miał plus 6% i poczucie, że zrobił najmądrzejszą rzecz w życiu. Po pół roku miał minus 9%. Największa wojna w Europie od 1945 roku, a ubezpieczenie od wojny przyniosło stratę.

To nie był wyjątek. Sprawdźcie, co złoto robiło przez pół roku po wybuchu siedmiu konfliktów od 2001 roku. Od zamachów z 11 września, przez Irak, Krym i Ukrainę, po atak Hamasu, wojnę Izraela z Iranem w 2025 roku i wojnę USA z Iranem z lutego tego roku. Na wykresie widzicie wszystkie siedem, każda linia startuje od 100 w dniu wybuchu. W trzech przypadkach po pół roku złoto było niżej niż w dniu wybuchu, a po 11 września wróciło dokładnie tam, skąd wystartowało. Po Iranie w tym roku w dołku było o 24% niżej. Ukraina jest na niebiesko, Iran na pomarańczowo.

Ktoś zaraz powie, że przecież po Hamasie i po wojnie izraelsko-irańskiej cena złota wzrosła o ponad 20%. Zgadza się. Tyle że w obu przypadkach złoto rosło już przed wojną i rosło z tego samego powodu co wcześniej, czyli głównie przez zakupy banków centralnych. Wojna niczego tam nie uruchomiła.

Dlaczego wojna tak słabo działa na złoto? Bo wojna to często droższe surowce. Droższe surowce to wzrost oczekiwań inflacyjnych, a wzrost tych oczekiwań to wyższe stopy procentowe i mocniejszy dolar, a mocniejszy dolar i wyższe stopy to dwaj najwięksi wrogowie złota, bo złoto nie płaci odsetek i jest wyceniane w dolarach. Do tego w chwili paniki wszyscy na świecie chcą mieć jedno aktywo i nie jest nim kruszec, tylko właśnie dolar.

To nie znaczy, że złoto nie nadaje się do portfela inwestycyjnego. Nadaje się, tylko kupujcie je z powodów, które mają ręce i nogi. Wieloletnie badania pokazują, że około 10–15% złota w portfelu dobrze wygładza jego wahania, kiedy większość stanowią akcje. To świetny powód do kupowania złota, kiedy nie tolerujecie dużych obsunięć kapitału.

To był błąd w głowie. Drugi popełnia się już z rachunkiem maklerskim w ręku i ma lepsze uzasadnienie, bo wynika z chęci dostania za te same pieniądze więcej złota, niż się kupuje.

Błąd 2. Akcje kopalni złota zamiast kruszcu

Akcje spółek wydobywających złoto uchodzą za „złoto z dźwignią”, bo kiedy cena złota rośnie o 10%, to akcje kopalni potrafią urosnąć o 30%. To prawda. Problem w tym, że kupując kopalnię, nie kupujecie złota. Kupujecie zakład na marżę kopalni, a marża kopalni to coś zupełnie innego.

Według World Gold Council i Metals Focus wydobycie jednej uncji złota kosztowało w 2025 roku typową kopalnię około 1700 dolarów, wliczając wszystko, co trzeba wydać, żeby utrzymać produkcję. Przy złocie po 2000 dolarów kopalnia zarabia więc 300 dolarów na uncji. Przy złocie po 4000 dolarów zarabia 2300. Cena metalu wzrosła dwa razy, a zysk kopalni prawie osiem razy. Dlatego w silnej hossie górnicy lecą w kosmos.

No i ta sama matematyka działa w drugą stronę. Kiedy złoto spada z 5300 na 4000 dolarów, czyli o jedną czwartą, zysk kopalni spada o ponad jedną trzecią, bo koszty nie spadają, a najczęściej nawet rosną z powodu powszechnej inflacji. Do tego, kiedy złoto drożeje, kopalnie sięgają po gorsze złoża, płacą więcej za energię, za maszyny i za ludzi. Według World Gold Council typowa kopalnia wydawała na uncję w 2023 roku około 1300 dolarów, a w 2025 roku już około 1700. Więc dźwignia w górę jest z każdym rokiem mniejsza, a dźwignia w dół zostaje. Dokładnie ten mechanizm widać po kursach akcji spółek wydobywających złoto. Na wykresie widzicie trzy bessy na złocie. W dwóch poprzednich górnicy spadali dwa razy mocniej niż metal. W tej trzeciej na razie idą łeb w łeb.

Teraz Wam pokażę, jak to wygląda w praktyce. Fundusz GDX, czyli koszyk największych kopalń złota na świecie, i fundusz GLD, czyli fizyczne złoto w skarbcu, od 2006 roku. Złoto dało w tym czasie zarobić ponad 460%, górnicy niecałe 120%. Po szczycie z 2011 roku złoto spadło o 45%, górnicy o 80%. Przez prawie dekadę ludzie, którzy kupili „złoto z dźwignią”, byli kilkadziesiąt procent pod wodą.

Żeby nie było, że pokazuję tylko wygodne liczby. Przez ostatnie 10 lat górnicy wygrali. 236% dla górników wobec 205% dla złota. Wygrali, bo trafili na najlepszą hossę kruszcu od lat siedemdziesiątych. Akcje górników to instrument spekulacyjny, cykliczny, z długiem na bilansie, ze strajkami w kopalniach i z rządami, które lubią zmieniać zasady w trakcie gry.

W styczniu 2025 roku władze Mali zajęły kopalni Barrick trzy tony złota, a w czerwcu tamtejszy sąd oddał cały kompleks Loulo-Gounkoto pod zarząd komisaryczny na pół roku. Cena złota w tym czasie rosła. Akcjonariusze Barricka nie mieli z tego nic.

Górnicy to inne aktywo niż złoto – tu różnica jest oczywista. Trzeci błąd jest podstępniejszy, bo dotyczy instrumentu, który jest DOKŁADNIE złotem, co do dolara, każdego dnia. Różnica wychodzi dopiero w jednym dniu, gdy je sprzedajecie.

Błąd 3. ETF na złoto zamiast fizycznej sztabki

ETF na złoto to fundusz notowany na giełdzie, który za Wasze pieniądze kupuje sztabki i trzyma je w skarbcu w Londynie albo w Zurychu. Kupujecie jednostkę funduszu, macie ekspozycję na cenę złota i nie musicie myśleć o sejfie. Wygodne, płynne, tanie. Przez większość czasu różnica między ETF-em a sztabką złota w szufladzie jest żadna. Ten sam wykres, ta sama cena.

Różnica pojawia się w dniu, w którym sprzedajecie i chcecie zainkasować zysk. Tu nagle wpada podatek, którego nie byłoby przy złocie fizycznym.

Kupujecie uncję złota za 16 tysięcy złotych. Po trzech latach złoto jest 50% droższe i sprzedajecie za 24 tysiące. Jeśli to była sztabka, zostaje Wam 8 tysięcy zysku. Całe. Sprzedaż fizycznego złota po sześciu miesiącach od zakupu jest w Polsce w ogóle poza podatkiem dochodowym.

Jeśli to był ETF na złoto, 19% zabiera podatek Belki, a fundusz co roku pobiera jeszcze niewielką opłatę za zarządzanie. Zostaje Wam około 6400 złotych. Ta sama cena złota, ten sam moment zakupu i sprzedaży, a w kieszeni 1600 złotych mniej. Po dziesięciu latach, przy złocie droższym o 150%, różnica rośnie do prawie 5 tysięcy.

Złoto inwestycyjne, czyli sztabki o próbie co najmniej 995 i monety bulionowe, kupujecie bez VAT, a podatek od czynności cywilnoprawnych, te 2%, płacicie tylko wtedy, gdy kupujecie od osoby prywatnej za więcej niż 1000 złotych. Od dealera nie ma PCC.

Jedyny wyjątek, w którym ETF wyrównuje te szanse, to IKE albo IKZE, bo tam Belki nie ma. Tylko nie szkoda Wam limitu IKE na ETF na złoto? Serio? Mnie by było szkoda. Możecie IKE wykorzystać na akcje, od których też nie zapłacicie podatku, a złoto kupić fizyczne i też nie zapłacić podatku. Win–win. Po co wybierać?

Błąd 4. Małe sztabki złota i wysokie marże

Przy sztabce złota inwestycyjnego płacicie za dwie rzeczy. Za wagę i za próbę. Wszystko, co płacicie ponad cenę kruszcu, to marża. Mennicy, dealera, projektanta pudełka. I tej marży skup Wam nigdy nie odda, bo skup płaci za złoto, a nie za pudełko.

Sprawdziłem cennik Goldenmarka. Sztabka złota 1 g kosztuje 12% więcej, niż warte jest złoto w jej środku. Sztabka uncjowa 2,5%. Im mniejsza sztabka, tym więcej płacicie za samo wybicie.

Co to oznacza w praktyce? Żeby wyjść na zero z gramowej sztabki, cena złota musi wzrosnąć o 12%. Z uncji wystarczy kilka procent. Tymczasem 1-gramowe sztabki złota to w Polsce ulubiony prezent komunijny, chrzcinowy i ślubny. Prezent miły. Inwestycja dość droga. Na wykresie widzicie, ile złota dostaniecie za te same 16 tysięcy złotych w zależności od gramatury. Między gramowymi sztabkami a uncją różnica to ponad dwa i pół grama, czyli około 1350 złotych.

Jaka gramatura sztabki złota ma więc sens? W normalnym przypadku nie warto kupować sztabki poniżej 10 gramów. Jeśli już chcesz inwestować w złoto, odkładaj dłużej i weź większą sztabkę.

Jak kupować złoto, żeby nie przepłacać?

Cztery błędy, każdy z innego etapu zakupu. Zauważcie, co je łączy. Żaden nie ma nic wspólnego z rynkiem. Złoto nie zbankrutuje, nie zmieni prezesa, nie przegra z konkurencją i dlatego jest jedynym aktywem, przy którym całe ryzyko siedzi nie w tym, co kupujecie, tylko w tym, jak.

Kupione pod wojnę zamiast pod portfel.

Kupione przez kopalnię zamiast przez metal.

Kupione w papierze zamiast w sztabce.

Kupione w gramie zamiast w uncji.

Cztery sposoby, żeby z aktywa, które przez pół wieku robi swoje, zrobić inwestycję, która robi Was. Z tego płynie zasada, która jest prostsza niż wszystko, co dziś powiedziałem: nudne aktywo kupuje się nudno. Nie na nagłówek, tylko jako kilkanaście procent portfela, raz ustalone.

Nie przez pośrednika z dźwignią, tylko faktyczny metal. Nie w formie, która ma podatek, skoro jest forma, która go nie ma. Nie w gramaturze, która ma marżę, skoro jest taka, która jej prawie nie ma.

Jak ktoś się zastanawia, czemu przez trzydzieści lat ludzie, którzy kupili złoto, mają tak różne wyniki, skoro cena była ta sama dla wszystkich, to często właśnie dlatego.

Do zarobienia,
Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

CEO

Zobacz profil
Komentarze: 0

Zastrzeżenia prawne

Materiały DNA Rynków, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Analizy spółek oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.

NIE PRZEGAP

Może Cię zainteresować

Zdjęcie stanowi tło do artykułu na temat spółki Grab Holdings za trzeci kwartał
Premium
Spółki i sektory

Grab Q3 2026: Więcej fintechu i mniej niewiadomych

Łukasz - Analizy Fundamentalne USA

Łukasz - Analizy Fundamentalne USA

04 lis 2026
Szeroki baner_ akcje i zyski z mężczyzną
Serie tematyczne

Krach akcji Polsatu - szykują sprzedaż spółki? XTB bije prognozy, a kurs stoi

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

04 lis 2026
Zdjęcie stanowi tło do artykułu na temat spółki Tempus AI za trzeci kwartał
Premium
Spółki i sektory

Tempus AI Q3 2026: Rekordowy kwartał i katalizatory na horyzoncie

Łukasz - Analizy Fundamentalne USA

Łukasz - Analizy Fundamentalne USA

03 lis 2026
Najlepsze książki, które powinien przeczytać każdy inwestor
Strategie i edukacja

Najlepsze książki, które powinien przeczytać każdy inwestor – Październik 2026

Szymon Świder

Szymon Świder

03 lis 2026
Polskie i amerykańskie akcje_ porównanie wartości
Popularne
Rynki i makro

Akcje w USA są znacznie droższe niż w Polsce. I dobrze!

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

01 lis 2026
komentarz rynkowy 31
PremiumPopularne
Decyzje inwestycyjne

Wyniki Big Tech i wyprzedaż AI. Co niepokoi rynek?

Jurek Tomaszewski

Jurek Tomaszewski

31 paź 2026
Filmy uczą inwestować_
Strategie i edukacja

5 filmów o finansach, które uczą więcej niż niejedna książka!

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

30 paź 2026
Wybierać czy uśredniać_
Popularne
Strategie i edukacja

Gdybym dziś miał zainwestować 100 tysięcy, wszedłbym całością czy uśredniał?

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

29 paź 2026
Zobacz centrum wiedzy