6 narzędzi dla inwestora, z których naprawdę korzystam!

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

CEO

23 lip 202612 min czytania

Wstęp

„Cymcol, a z czego Ty właściwie korzystasz? Z jakich narzędzi?” To pytanie wraca jak bumerang. Wraca jak czipsy po za mocnej imprezie. Jak promocja na kawę z polskiej palarni z kodem CYMCYK na 20%. W komentarzach, na Discordzie, w wiadomościach, na spotkaniach na żywo. Było nawet w pytaniach do ostatniego Q&A. I za każdym razem mam problem z odpowiedzią, bo uczciwa odpowiedź brzmi: to zależy.

Inaczej analizuje się startup bez przychodów, a inaczej molocha z półwieczem sprawozdań finansowych za sobą. Inaczej szuka się informacji o spółce z NYSE, gdzie wszystko jest raportowane w jednym standardzie, a inaczej o mikrusie z NewConnect, gdzie czasem jedynym źródłem wiedzy jest raport ESPI pisany na kolanie.

Nie da się wrzucić pięciu zakładek do przeglądarki i zostać świetnym analitykiem. Od razu to mówię. Można jednak przestać tracić czas na dłubanie w danych, które ktoś już dawno poukładał.

Pokażę Wam dziś kilka narzędzi dla inwestorów, z których realnie korzystamy w zespole. Od kombajnu do analizy fundamentalnej, przez AI, które przekopuje za Was 50 milionów dokumentów spółek. Żadne z nich nie podejmie decyzji za Was, uprzedzam lojalnie. Ale każde odbierze rynkowi kawałek przewagi, którą ma nad człowiekiem robiącym wszystko ręcznie. Lecimy.

6 narzędzi dla inwestora, z których naprawdę korzystam!

Fiscal.ai – portal do analizy fundamentalnej spółek

Na pierwszy ogień idzie Fiscal.ai. To rozbudowany portal do analizy fundamentalnej spółek publicznych. W jednym miejscu macie sprawozdania finansowe, wskaźniki, prognozy analityków, transkrypcje konferencji wynikowych, raporty spółek, narzędzia do wyceny i, na dokładkę, asystenta AI, któremu możecie zadawać pytania w normalnym języku.

Nie istnieje obecnie nic lepszego pod kątem filtracji danych do takiej samodzielnej analityki dostępnej dla inwestora indywidualnego. Pytacie: „Jak zmieniała się marża operacyjna Microsoftu w ostatnich dwóch latach?” i dostajecie odpowiedź z wykresem. To właśnie jest Fiscal.ai.

Portal obejmuje ogromną bazę spółek z całego świata. Znajdziecie tam gigantów z USA, firmy z Europy czy Azji. Przy każdej spółce dostępne są klasyczne dane finansowe: przychody, zyski, marże, zadłużenie i wycena.

To, co odróżnia Fiscal.ai od wielu innych serwisów do analizy spółek, to baza wskaźników operacyjnych dopasowanych do konkretnych biznesów. Jeśli analizujecie platformę streamingową, zobaczycie liczbę subskrybentów. Przy firmie płatniczej macie wolumen transakcji. Przy spółce zbrojeniowej – portfel zamówień. Przy banku – aktywa pod zarządzaniem.

Wszystko jest szyte na miarę danego modelu biznesowego i aktualizowane w ciągu kilku minut od publikacji wyników, a dane segmentowe i operacyjne pojawiają się w ciągu mniej więcej godziny. Chociaż dotyczy to głównie większych spółek i tych z najpopularniejszych giełd na świecie. Jeśli spróbujecie wyszukać takie dokładne dane dla jakiegoś malucha z GPW, to możecie się rozczarować. Może kiedyś wprowadzą lepszą obsługę GPW.

Pomijając jednak to ograniczenie, narzędzie jest fenomenalne. Weźmy sobie na przykład Metę. Wystarczy w sekcji „Financials” wejść w zakładkę „Segments & KPIs”, a tam znajdziecie między innymi przychody z podziałem na geografię, liczbę aktywnych użytkowników czy średni dochód na użytkownika. Od razu, bez dłubania.

Możecie tworzyć własne pulpity, porównywać spółki ze sobą, budować wykresy z wielu wskaźników naraz, używać skanera akcji albo modyfikować automatycznie przygotowane modele DCF, czyli wyceny oparte na zdyskontowanych przepływach pieniężnych.

Do tego dochodzi zakładka „Super Investors”. Możecie w niej sprawdzić portfele takich postaci jak Warren Buffett, Bill Ackman czy Stanley Druckenmiller. Portal pokazuje wartość portfela, liczbę pozycji, koncentrację sektorową, udział poszczególnych spółek, zmiany liczby posiadanych akcji, historię pozycji i rotację portfela.

Zamiast samodzielnie przekopywać bazę formularzy 13F na stronie amerykańskiego regulatora, a uwierzcie mi, to nie jest przyjemne doświadczenie, macie to wszystko podane w przystępnej formie, w czytelnych tabelach i na wykresach.

Druga nietypowa funkcja to dostęp do raportów Morningstar, jednej z lepszych firm analitycznych na świecie. To coś, za co normalnie trzeba sporo zapłacić. W Fiscal.ai znajdziecie je w zakładce „Research” dla spółek, które Morningstar pokrywa swoimi analizami.

Portal może też wygenerować ich podsumowanie za pomocą AI. Jeśli chcecie szybko ogarnąć główne wnioski bez wczytywania się w cały dokument, to proszę bardzo. Gotowiec. Naprawdę mega portal i to za śmieszne pieniądze jak na swoje możliwości.

Quartr i analiza komunikacji zarządów

Kolejnym narzędziem będzie Quartr. Fiscal.ai dostarcza twardych danych i cyferek. Quartr skupia się na tym, co spółki i ich zarządy mówią. Jedną rzeczą są suche liczby, a zupełnie inną jest to, jak prezes tłumaczy się z tych liczb na konferencji wynikowej albo jak zmienia narrację z kwartału na kwartał.

Quartr gromadzi konferencje wynikowe, transkrypcje, prezentacje inwestorskie, raporty okresowe, dokumenty regulacyjne i materiały z dni inwestora. Wszystko w jednym miejscu. Zamiast rejestrować się na stronach relacji inwestorskich każdej spółki z osobna, możecie po prostu odpalić Quartr i posłuchać konferencji na żywo.

Tekst transkrypcji jest synchronizowany z nagraniem, więc możecie czytać i słuchać jednocześnie. A jeśli interesuje Was tylko sesja pytań i odpowiedzi, podczas której analitycy grillują zarząd, przeskakujecie do niej od razu, bez przesłuchiwania dwudziestominutowego wstępu z prezentacją wyników.

Tu też jest gotowy asystent AI. Ich chatbot nie zgaduje odpowiedzi na podstawie ogólnej wiedzy o świecie, tylko bazuje na konferencjach. Quartr opisuje go jako model generatywny trenowany wyłącznie na materiałach pochodzących bezpośrednio od spółek publicznych. Obecna wersja przeszukuje ponad 50 milionów dokumentów, takich jak konferencje, prezentacje i raporty.

Każda odpowiedź prowadzi do konkretnego źródła. Narzędzie ma odpowiadać głównie na pytania na podstawie tego, co zarządy same powiedziały i napisały, ale bez konieczności samodzielnego przekopywania się przez masę dokumentów.

Możecie na przykład zapytać: „Jak zmieniły się oczekiwania zarządu dotyczące marży w ciągu ostatnich ośmiu kwartałów?”. Albo: „Które spółki z sektora półprzewodników mówiły ostatnio o ograniczeniach podaży?”. Albo: „Jak zmienił się ton wypowiedzi zarządu wobec popytu w Chinach?”.

Ten ostatni przykład jest ciekawy. Może Wam pokazać coś, czego nie wyczytacie z żadnej tabelki z danymi finansowymi. Zmiana tonu zarządu, z optymistycznego na ostrożny albo odwrotnie, potrafi powiedzieć o przyszłości spółki więcej niż sam raport kwartalny.

Potrafi zdradzić, czy przyszłe wyniki będą dobre, czy złe, jeszcze zanim zaobserwujecie zmianę trendu na przychodach czy zyskach. Asystent potrafi zestawiać informacje z wielu lat i wielu spółek, identyfikować zmiany w komunikacji zarządu i porównywać używane sformułowania.

Inny przykład. Możecie zapytać, czy producenci pamięci dalej obserwują przerost popytu nad podażą, a LLM szybko podsumuje Wam wypowiedzi zarządów kluczowych spółek z sektora w tym zakresie.

Quartr oferuje też porównywanie kolejnych wersji prezentacji inwestorskich. Dzięki temu możecie zobaczyć, że jakiś wskaźnik został dodany, usunięty albo przestał być eksponowany. Jeśli spółka przez dwa lata chwali się jakimś wskaźnikiem, na przykład portfelem zamówień, a nagle ten wskaźnik znika z prezentacji, to macie red flag. Quartr pomaga tego nie przeoczyć.

Do tego dochodzą listy obserwowanych spółek, alerty na konkretne słowa kluczowe, podsumowania dzienne i tygodniowe oraz kalendarz konferencji, wyników i dni inwestora. Kalendarz można filtrować według spółek i branż, a potem zsynchronizować ze swoim prywatnym kalendarzem, żeby nie przegapić czegoś ważnego. Narzędzie jest dużo droższe niż Fiscal, ale dla dobrych analityków, według mnie, niezbędne.

Trading Economics i dane makroekonomiczne

Teraz przeskoczymy z poziomu pojedynczych spółek na poziom całych gospodarek. Trading Economics to jeden z najbardziej rozbudowanych portali do analizy danych makroekonomicznych na świecie. Ponad 20 milionów wskaźników ze 196 krajów. Inflacja, stopy procentowe, bezrobocie, wynagrodzenia, produkcja przemysłowa, sprzedaż detaliczna, bilanse handlowe, zadłużenie publiczne, ceny nieruchomości, dane energetyczne, wskaźniki koniunktury – no dosłownie co chcecie, to znajdziecie.

Przy każdym wskaźniku zobaczycie aktualny i poprzedni odczyt, historyczne maksimum i minimum, częstotliwość publikacji, konsensus rynkowy oraz prognozę Trading Economics. Do tego krótkie komentarze opisujące, dlaczego dany wskaźnik się zmienił. Taki makroekonomiczny kombajn, w którym grzebiecie i wyciągacie to, czego akurat potrzebujecie.

Najważniejsze jest to, że możecie wybrać kraj, dany wskaźnik i zobaczyć go w formie szeregu czasowego, czyli po prostu sprawdzić, jak zmienia się w czasie oraz jakie występują na nim trendy i fluktuacje.

Możecie też przeglądać różne wskaźniki z danego zakresu. Na przykład wiecie, że interesuje Was rynek pracy, ale nie macie pojęcia, ile jest różnych wskaźników dotyczących rynku pracy. To nie problem. Możecie wybierać sobie z całej listy.

Sama baza danych to nie jest jeszcze największa zaleta tego portalu. Jest nią możliwość pracy z wykresami. Tutaj można się odpalić. Możecie zmieniać analizowany okres, sposób prezentacji, porównywać kraje i przede wszystkim nakładać na jeden wykres różne serie danych pochodzące z zupełnie różnych źródeł. Czyli na przykład porównać stopy procentowe i inflację albo bezrobocie w dwóch różnych krajach.

Możecie porównywać masę innych danych i obserwować korelacje. Trading Economics to laboratorium do sprawdzania zależności między gospodarką, surowcami i rynkami finansowymi. Lubię, używam i polecam. Dużo można już dostać nawet w darmowej wersji.

Finviz: skaner akcji i insider trading USA

Czwarte narzędzie to Finviz. Głównie służy do szybkiego przeglądania rynku amerykańskiego i szukania pomysłów inwestycyjnych. Jeśli kiedykolwiek pomyśleliście: „Chciałbym znaleźć spółkę, która spełnia takie i takie kryteria”, to Finviz jest właśnie dla Was.

Jego najbardziej znana funkcja to skaner akcji, który łączy kryteria fundamentalne, techniczne i rynkowe w jednym miejscu. Możecie filtrować spółki według kapitalizacji, branży, kraju, dynamiki przychodów, marż, zadłużenia, wskaźników wyceny, rekomendacji analityków, wolumenu obrotu, zmienności, trendu cenowego, położenia względem średnich kroczących i wielu innych parametrów.

Wybrane kombinacje filtrów możecie zapisywać jako gotowe zestawy, żeby nie ustawiać ich od nowa przy każdej wizycie. Nie chodzi o to, żeby na podstawie takich skanerów podejmować decyzję inwestycyjną, ale wykorzystywać je na przykład do filtracji tego, co akurat chcecie sobie sprawnie porównać.

W kilka sekund możecie wyszukać spółki z dodatnim wzrostem przychodów i niskim EV/EBITDA, które do tego są blisko rocznego minimum.

Możecie też szukać akcji z nagłym skokiem wolumenu, spółek, w których ostatnio kupowali insiderzy, albo firm, które wypłacają dywidendę i mają niski poziom zadłużenia. Zestawów filtrów jest naprawdę mnóstwo i każdy może sobie ustawić to, co pasuje do jego stylu i pomysłu na inwestycje.

Głupotą jest tylko inwestowanie na bazie takich wyników, ale nie jest głupotą odfiltrowanie na podstawie danych spółek, które być może rynek przegapił, i stworzenie short listy do dalszego fundamentalnego zbadania, na przykład dzięki Fiscal.ai i Quartr.

Druga świetna funkcja Finviz to mapy rynku. Wizualne podsumowanie wszystkiego na jednym ekranie. Wielkość prostokąta odpowiada zwykle kapitalizacji spółki, a jego kolor pokazuje zmianę kursu. Mapy można budować dla sektorów, indeksów, branż i tematów inwestycyjnych. Jedno spojrzenie i wiecie, co się dzieje na rynku, który sektor ma dobry dzień, a który właśnie krwawi.

Jasne, sama zmiana ceny w ciągu jednego dnia jest raczej mało ekscytującą informacją. Ważniejsze jednak, że po lewej stronie macie też kryterium, według którego mapa jest prezentowana. Domyślne kryterium to zmiana ceny w trakcie jednego dnia, ale równie dobrze możecie ustawić jako kryterium wycenę mnożnikiem cena do zysku, wzrost zysku spółki w ostatnich trzech latach albo wzrost dywidendy.

Nagle coś banalnego, czym zasypują nas wszystkie konta na X-ie i co przedstawia mało znaczące, krótkoterminowe ruchy rynku, staje się narzędziem fundamentalnym, którym szybko możemy porównywać cały rynek w bardzo instynktowny i wizualny sposób.

Finviz pokazuje też transakcje insiderów. Możecie sobie na przykład wejść w zakładkę „Top Insider Trading Recent Week”, zobaczyć, w której spółce insiderzy dużo kupują, kliknąć w nią i sprawdzić, jak te zakupy wyglądają na tle wykresu.

Aplikacja mobilna GPW i raporty ESPI

Na koniec coś zupełnie innego. Coś prostego, darmowego i polskiego. Oficjalna aplikacja mobilna Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

Apka daje dostęp do bieżących notowań instrumentów z warszawskiej giełdy. I nie tylko akcji z Głównego Rynku, ale też spółek z NewConnect i GlobalConnect, indeksów, ETF-ów, obligacji, kontraktów terminowych, opcji, certyfikatów i produktów strukturyzowanych.

Możecie stworzyć własną listę obserwowanych instrumentów pod Wasz portfel i mieć ich notowania w jednym miejscu. Jest też funkcja wirtualnego portfela, który pozwala śledzić wyniki wybranych pozycji bez faktycznego handlowania. Jednak to nie jest w sumie istotne, bo do takich rzeczy są inne aplikacje, które, umówmy się, robią to lepiej.

Największa wartość to dostęp do komunikatów ESPI i EBI. ESPI, czyli Elektroniczny System Przekazywania Informacji, to kanał, przez który spółki giełdowe w Polsce publikują oficjalne komunikaty. Mogą dotyczyć wyników finansowych, zawartych umów, zmian w zarządzie, emisji akcji, wypłaty dywidendy, przejęć czy sporów sądowych. Dosłownie wszystkiego, co może wpłynąć na działalność firmy i kurs jej akcji. EBI to z kolei system raportowania dla spółek z rynku NewConnect.

Kiedy dodacie spółkę do obserwowanych, aplikacja wyśle Wam powiadomienie push, gdy pojawi się nowy komunikat ESPI. Nie musicie siedzieć i odświeżać strony GPW, telefon Was o tym poinformuje.

Oprócz samych raportów spółek aplikacja zawiera też bieżące wiadomości i depesze agencyjne od Polskiej Agencji Prasowej i ISBnews, podsumowania dnia i komentarze rynkowe.

Jest jeszcze jedna przydatna funkcja, mianowicie alerty cenowe. Ustawiacie konkretny poziom cenowy dla wybranego instrumentu i dostajecie powiadomienie, gdy kurs do niego dotrze.

FundStat do analizy całego portfela

I na koniec zostawiłem sobie coś, przy czym mam oczywisty konflikt interesów, więc mówię o nim otwarcie. FundStat to narzędzie, które współtworzymy w DNA Rynków, ale nie trafiło na tę listę dlatego, że jest nasze. Trafiło dlatego, że zbudowaliśmy je z frustracji związanej z myfund.

Zauważcie jedną rzecz. Wszystko, co dziś pokazałem, służy do analizowania rynku i spółek, a żadne z tych narzędzi nie odpowiada na najbardziej podstawowe pytanie inwestora: jak mi właściwie idzie? Większość z Was ma rachunki w kilku miejscach naraz. Ja sam mam je w dziewięciu miejscach.

Nie ma prostego i przejrzystego sposobu, żeby zobaczyć swój CAŁY majątek inwestycyjny w jednym miejscu. Jaka jest łączna stopa zwrotu? Jaka jest realna dywersyfikacja, skoro na trzech rachunkach trzymacie, nie wiedząc o tym, trzy razy te same spółki? Jak wypadacie na tle indeksu?

FundStat dokładnie to robi. Agreguje Wasze portfele z różnych domów maklerskich w jeden obraz. Widzicie łączny wynik, strukturę geograficzną i sektorową całości, koncentrację pozycji, zachowanie portfela w czasie i porównanie z benchmarkami.

Czyli to, co fundusze inwestycyjne mają w drogich systemach ryzyka, tylko dla inwestora indywidualnego. Zresztą część z Was już to zna z innej strony: to właśnie na FundStacie wyświetlam na żywo mój publiczny portfel kwartalny, którego link zawsze macie w opisach.

Pełny FundStat i jego możliwości przedstawię Wam w osobnym materiale

Enjoy 7 dni trial: https://www.fundstat.pl/?utm_source=dna&utm_medium=www

Jak korzystać z narzędzi inwestycyjnych krok po kroku?

Narzędzia nie zrobią z nikogo analityka, tak jak drogi młotek nie zrobi z nikogo stolarza. Zabiorą jednak wymówki. Kiedyś między Wami a dobrą analizą stały godziny dłubania w PDF-ach i tabelach regulatora. Dziś stoi tylko pytanie, czy chce Wam się usiąść i pomyśleć. Cała nudna robota została zautomatyzowana. Myślenie, na szczęście albo niestety, wciąż trzeba wykonać samemu.

Nie próbujcie od jutra używać wszystkich naraz, bo utoniecie. Wybierzcie jedno, to, które łata największą dziurę w Waszym procesie inwestycyjnym, i używajcie go tak długo, aż stanie się odruchem. Potem dołóżcie kolejne. Warsztat buduje się jak portfel. Pozycja po pozycji.

Do zarobienia,
Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

CEO

Zobacz profil
Komentarze: 0

Zastrzeżenia prawne

Materiały DNA Rynków, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Analizy spółek oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.

NIE PRZEGAP

Może Cię zainteresować

Hossa zmienia silnik_ WIG20 kontra S&P 500
Rynki i makro

Przez 4 lata GPW pokonała USA. Teraz role się odwrócą

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

08 paź 2026
Złoto i srebro w rafinerii
Popularne
Rynki i makro

Złoto czy srebro? Większość inwestorów nie rozumie różnicy!

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

07 paź 2026
Polska ma hit w agentach AI
Popularne
Serie tematyczne

Wiedźmin 3 bije rekord po 11 latach, a polski agent AI rzuca wyzwanie gigantom z USA

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

06 paź 2026
Zdjęcie jest tłem do artykułu na temat spółki Booking Holdings
Premium
Spółki i sektory

Booking Holdings: Suma wszystkich strachów mniejsza niż upside?

Łukasz - Analizy Fundamentalne USA

Łukasz - Analizy Fundamentalne USA

06 paź 2026
Szczyt boomu AI i Micron
Popularne
Serie tematyczne

OpenAI znowu napędza rynek, a Micron ogłasza koniec cyklu! Co dokładam do portfela i czemu?

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

06 paź 2026
Tygodniowe podsumowanie portfela inwestycyjnego
Premium
Decyzje inwestycyjne

Tygodniowe podsumowanie zmian portfela 28.09.2026 – 04.10.2026

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

05 paź 2026
Zysk to nie gotówka
Strategie i edukacja

Twoje spółki mogą zarabiać i zbankrutować. Inwestorzy patrzą na złe liczby!

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

05 paź 2026
komentarz rynkowy 4 października
PremiumPopularne
Decyzje inwestycyjne

Wall Street bije rekordy, większość rynku cierpi, AI przyspiesza

Jurek Tomaszewski

Jurek Tomaszewski

04 paź 2026
Portfele między rynkiem a piecem
Popularne
Strategie i edukacja

Oceniam wasze portfele... znowu. Jeden kupił 16 funduszy, a drugi zrobił lepszy interes na piecu

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

01 paź 2026
Zobacz centrum wiedzy