Wolumen obrotu

Wolumen obrotu mówi, ile sztuk / PLN-ów danego papieru zmieniło właściciela w ciągu jednej sesji. Podaje się go w sztukach, czyli ile akcji przeszło z rąk do rąk, albo w pieniądzach, czyli za ile złotych. To podstawowa miara tego, jak aktywnie handluje się daną spółką.

Sztuki czy złotówki?

Na GPW notowania pokazują jedno i drugie: wolumen w sztukach i wartość obrotu w złotych. Do porównań między spółkami liczy się przede wszystkim ta druga.

Weź dwie spółki. W pierwszej przehandlowano milion akcji po 50 groszy, czyli za 500 tys. zł. W drugiej zaledwie 10 tysięcy akcji, ale po 500 zł, czyli za 5 mln zł. Na pierwszy rzut oka pierwsza wygląda na dużo bardziej aktywną. W rzeczywistości w drugiej obraca się dziesięć razy większymi pieniędzmi.

Każda transakcja ma dwie strony

Często słychać, że kurs rośnie, bo „więcej ludzi kupuje, niż sprzedaje”. To nie do końca prawda. Każdą akcję, którą ktoś kupił, ktoś inny sprzedał. Wolumen kupna zawsze równa się wolumenowi sprzedaży.

Cena nie rusza się dlatego, że kupujących jest więcej, tylko dlatego, że jedna strona bardziej się spieszy. Jeśli kupujący są gotowi przebijać ceny, żeby dostać akcje od razu, kurs idzie w górę. Jeśli to sprzedający chcą wyjść za wszelką cenę, idzie w dół.

Co wolumen mówi o ruchu ceny?

  1. Najwięcej daje w zestawieniu z ceną. Ruch przy wysokim wolumenie jest zwykle bardziej wiarygodny niż ten przy niskim. Jeśli kurs wybija się z kilkumiesięcznej konsolidacji, a obrót jest trzy razy wyższy niż średnio, to znak, że za ruchem stoją duże pieniądze. Jeśli rośnie przy śladowym obrocie, wystarczy jeden większy sprzedający, żeby wszystko cofnąć.
  2. Gwałtowny skok wolumenu zwykle oznacza, że coś się wydarzyło: wyniki, przejęcie, zmiana rekomendacji, wejście do indeksu. Jeśli wolumen rośnie, a żadnej informacji nie ma, warto zadać sobie pytanie, czy ktoś nie wie czegoś przed resztą rynku. Nadzór giełdowy przygląda się właśnie takim sytuacjom.
  3. Wolumen pokazuje też emocje. Bardzo wysoki obrót po długich spadkach bywa oznaką kapitulacji, czyli momentu, w którym ostatni wytrwali w końcu się poddają i sprzedają.

Wolumen a płynność

Wysoki średni wolumen zwykle oznacza dobrą płynność, ale to nie jest to samo. Wolumen okraśla, ile handlowano w przeszłości. Płynność natomiast ile możesz kupić albo sprzedać teraz, bez ruszania ceny.

Pułapki, na które trzeba uważać

  • Pojedynczy dzień potrafi mocno zafałszować obraz. Transakcje pakietowe, zmiany składu indeksów i dni wygasania kontraktów terminowych generują ogromny obrót, który nic nie mówi o normalnym zainteresowaniu spółką.
  • Wolumen nie wskazuje kierunku. Wysoki obrót przy spadkach może oznaczać panikę, ale równie dobrze to, że ktoś duży właśnie spokojnie kupuje od tych, którzy panikują.
  • Nie każdy wolumen jest prawdziwy. Na mniej regulowanych rynkach, zwłaszcza na części giełd kryptowalut, wolumen bywa sztucznie pompowany transakcjami, w których ktoś handluje sam ze sobą, żeby rynek wyglądał na bardziej aktywny.
  • W USA obrót rozkłada się na kilkanaście giełd, dark pools i market makerów. Wolumen z jednej giełdy to tylko część obrazu.

W skrócie

Wolumen obrotu pokazuje, ile akcji albo pieniędzy przeszło z rąk do rąk w danym czasie. Najlepiej interpretować go w złotych, w średniej z dłuższego okresu i zawsze w zestawieniu z ruchem ceny. Mówi, jak silne jest przekonanie stojące za ruchem.

Cena mówi ci, co się stało. Wolumen mówi, ile pieniędzy za tym poszło.
- DNA Rynków

Powiązane hasła.

Powiązane artykuły.