Rynki na żywo.
(1283)Bitcoin testuje poziom 80 tys. USD w obliczu oczekiwań na wyniki finansowe spółek z sektora AI
Kurs Bitcoina spadł dziś na krótko poniżej 80 tys. USD, ponieważ inwestorzy zachowują ostrożność przed posiedzeniem Rezerwy Federalnej (Fed) oraz publikacją wyników finansowych spółek technologicznych. Największe aktywo cyfrowe potaniało o blisko 1,4%, osiągając poziom poniżej 79.300 USD, po czym odrobiło część strat i w trakcie wczesnego handlu w Nowym Jorku oscyluje wokół 80 300 USD.
Dla wielu funduszy stosujących strategie systemowe oraz inwestorów korzystających z algorytmów, Bitcoin wciąż zaliczany jest do aktywów obarczonych wyższym ryzykiem, co czyni go podatnym na pogorszenie nastrojów rynkowych.
Kurs Bitcoina spadł dziś na krótko poniżej 80 tys. USD, ponieważ inwestorzy zachowują ostrożność przed posiedzeniem Rezerwy Federalnej (Fed) oraz publikacją wyników finansowych spółek technologicznych. Największe aktywo cyfrowe potaniało o blisko 1,4%, osiągając poziom poniżej 79.300 USD, po czym odrobiło część strat i w trakcie wczesnego handlu w Nowym Jorku oscyluje wokół 80 300 USD.
Dla wielu funduszy stosujących strategie systemowe oraz inwestorów korzystających z algorytmów, Bitcoin wciąż zaliczany jest do aktywów obarczonych wyższym ryzykiem, co czyni go podatnym na pogorszenie nastrojów rynkowych.
SpaceX zamyka finansowanie za 40 mld USD na zakup GPU Nvidii!
SpaceX ogłosiło zamknięcie jednej z największych transakcji finansowania infrastruktury AI. Jak informował już na początku października Financial Times, spółka Elona Muska pracowała z Apollo Global Management nad pozyskaniem 40 mld USD na zakup procesorów graficznych Nvidii. Teraz, jak poinformowało CNBC, Musk oficjalnie ogłosił, że finansowanie zostało zamknięte. Zakupione GPU mają zostać dostarczone w pierwszej połowie 2027 roku.
Ciekawsza od samej kwoty jest jednak konstrukcja finansowania. Zamiast zadłużać bezpośrednio SpaceX, transakcja została zaprojektowana z wykorzystaniem specjalnego podmiotu finansowego, który miał pozyskać kapitał na zakup GPU i następnie udostępnić je spółce. Według Bloomberga pozwoliłoby to utrzymać zadłużenie poza bilansem SpaceX i chronić jej rating inwestycyjny.
W pierwotnym planie mowa była o około 10 mld USD kredytów bankowych i 30 mld USD długu o ratingu inwestycyjnym. Apollo miało odpowiadać przede wszystkim za organizację finansowania i pozyskanie inwestorów, a nie samodzielnie wyłożyć całe 40 mld USD.
Co ciekawe, jeszcze 23 października Bloomberg informował, że wzrost kosztów finansowania infrastruktury AI poważnie utrudniał negocjacje. Zaledwie dwa dni później Musk ogłosił jednak zamknięcie transakcji.
Cała sytuacja jest szczególnie ciekawa w kontekście pogarszających się warunków finansowania infrastruktury AI. Sam Musk stwierdził, że rynek długu w ostatnich tygodniach praktycznie zamknął się dla firm, które nie mają znaczących przychodów niezależnych od centrów danych. Jego zdaniem ponad 200 neocloudów czeka fala bankructw i konsolidacji, z której przetrwa zaledwie niewielka część.
I właśnie tutaj widać coraz większe rozwarstwienie rynku AI. SpaceX może wykorzystać swoją działalność satelitarną i kosmiczną, a także solidniejszy profil kredytowy, żeby pozyskiwać gigantyczne kwoty na rozwój infrastruktury obliczeniowej. Mniejsi dostawcy, których jedynym istotnym biznesem jest wynajem GPU, a przyszłe przychody mają dopiero uzasadnić obecne inwestycje, mogą mieć z tym coraz większy problem. Popyt na moc obliczeniową nadal może rosnąć bardzo szybko, ale nie wszyscy będą w stanie sfinansować jej budowę.
SpaceX ogłosiło zamknięcie jednej z największych transakcji finansowania infrastruktury AI. Jak informował już na początku października Financial Times, spółka Elona Muska pracowała z Apollo Global Management nad pozyskaniem 40 mld USD na zakup procesorów graficznych Nvidii. Teraz, jak poinformowało CNBC, Musk oficjalnie ogłosił, że finansowanie zostało zamknięte. Zakupione GPU mają zostać dostarczone w pierwszej połowie 2027 roku.
Ciekawsza od samej kwoty jest jednak konstrukcja finansowania. Zamiast zadłużać bezpośrednio SpaceX, transakcja została zaprojektowana z wykorzystaniem specjalnego podmiotu finansowego, który miał pozyskać kapitał na zakup GPU i następnie udostępnić je spółce. Według Bloomberga pozwoliłoby to utrzymać zadłużenie poza bilansem SpaceX i chronić jej rating inwestycyjny.
W pierwotnym planie mowa była o około 10 mld USD kredytów bankowych i 30 mld USD długu o ratingu inwestycyjnym. Apollo miało odpowiadać przede wszystkim za organizację finansowania i pozyskanie inwestorów, a nie samodzielnie wyłożyć całe 40 mld USD.
Co ciekawe, jeszcze 23 października Bloomberg informował, że wzrost kosztów finansowania infrastruktury AI poważnie utrudniał negocjacje. Zaledwie dwa dni później Musk ogłosił jednak zamknięcie transakcji.
Cała sytuacja jest szczególnie ciekawa w kontekście pogarszających się warunków finansowania infrastruktury AI. Sam Musk stwierdził, że rynek długu w ostatnich tygodniach praktycznie zamknął się dla firm, które nie mają znaczących przychodów niezależnych od centrów danych. Jego zdaniem ponad 200 neocloudów czeka fala bankructw i konsolidacji, z której przetrwa zaledwie niewielka część.
I właśnie tutaj widać coraz większe rozwarstwienie rynku AI. SpaceX może wykorzystać swoją działalność satelitarną i kosmiczną, a także solidniejszy profil kredytowy, żeby pozyskiwać gigantyczne kwoty na rozwój infrastruktury obliczeniowej. Mniejsi dostawcy, których jedynym istotnym biznesem jest wynajem GPU, a przyszłe przychody mają dopiero uzasadnić obecne inwestycje, mogą mieć z tym coraz większy problem. Popyt na moc obliczeniową nadal może rosnąć bardzo szybko, ale nie wszyscy będą w stanie sfinansować jej budowę.
Budimex rozwija odbicie
Drugim pod względem dziennej stopy zwrotu walorem w gronie blue chips jest dziś Budimex. Kurs akcji rośnie o 2,8% m.in. po informacji o wygraniu przetargu na budowę linii tramwajowej w Katowicach o wartości 290,1 mln zł.
Na wykresie dziennym sytuacja waloru wygląda obiecująco. Bykom udało się obronić wcześniejsze naruszenie obu średnich, a wyprowadzane odbicie sięga już oporu w rejonie 730 zł, co może sugerować, że po dłuższej korekcie walor szuka powrotu do średnioterminowego trendu wzrostowego.
Drugim pod względem dziennej stopy zwrotu walorem w gronie blue chips jest dziś Budimex. Kurs akcji rośnie o 2,8% m.in. po informacji o wygraniu przetargu na budowę linii tramwajowej w Katowicach o wartości 290,1 mln zł.
Na wykresie dziennym sytuacja waloru wygląda obiecująco. Bykom udało się obronić wcześniejsze naruszenie obu średnich, a wyprowadzane odbicie sięga już oporu w rejonie 730 zł, co może sugerować, że po dłuższej korekcie walor szuka powrotu do średnioterminowego trendu wzrostowego.
Amerykańskie obligacje śmieciowe pod silną presją
Efektywna rentowność amerykańskich obligacji korporacyjnych o ratingu CCC lub niższym wzrosła do 18,0% – to najwyższy poziom od czasu pandemii w 2020 roku. W ciągu ostatnich 6 miesięcy wskaźnik ten wzrósł o 500 punktów bazowych, co stanowi największy półroczny przyrost od czasu bessy w 2022 roku. Dla porównania, w trakcie kryzysu finansowego z 2008 roku rentowność ta osiągnęła szczytowy poziom 45%.
Jednocześnie spread kredytowy (różnica w rentowności) dla obligacji korporacyjnych o ratingu CCC lub niższym względem obligacji skarbowych USA wzrósł do 13,4% – jest to największa rozpiętość od lipca 2020 roku. W ciągu ostatnich 6 miesięcy wskaźnik ten zwiększył się o 464 punkty bazowe, przekraczając szczytowy poziom 12,8% odnotowany podczas bessy w 2022 roku.
Wygląda więc na to, że pod powierzchnią rynku kredytowego zaczynają pojawiać się coraz poważniejsze pęknięcia.
Efektywna rentowność amerykańskich obligacji korporacyjnych o ratingu CCC lub niższym wzrosła do 18,0% – to najwyższy poziom od czasu pandemii w 2020 roku. W ciągu ostatnich 6 miesięcy wskaźnik ten wzrósł o 500 punktów bazowych, co stanowi największy półroczny przyrost od czasu bessy w 2022 roku. Dla porównania, w trakcie kryzysu finansowego z 2008 roku rentowność ta osiągnęła szczytowy poziom 45%.
Jednocześnie spread kredytowy (różnica w rentowności) dla obligacji korporacyjnych o ratingu CCC lub niższym względem obligacji skarbowych USA wzrósł do 13,4% – jest to największa rozpiętość od lipca 2020 roku. W ciągu ostatnich 6 miesięcy wskaźnik ten zwiększył się o 464 punkty bazowe, przekraczając szczytowy poziom 12,8% odnotowany podczas bessy w 2022 roku.
Wygląda więc na to, że pod powierzchnią rynku kredytowego zaczynają pojawiać się coraz poważniejsze pęknięcia.
Meta ogłasza emisję do 95 mld USD. Nvidia, AMD i Broadcom chcą zostać akcjonariuszami!
Meta oficjalnie ogłosiła dzisiaj ogromny plan pozyskania kapitału o łącznej wartości nawet 95 mld USD, który ma pomóc sfinansować dalszą ekspansję infrastruktury AI. To jedna z największych operacji tego rodzaju w historii sektora technologicznego. Co ciekawe, mimo początkowej negatywnej reakcji kurs akcji zaczął później wyraźnie odrabiać straty w handlu przedsesyjnym.
Zacznijmy od samej struktury finansowania, ponieważ jest ona nieco bardziej skomplikowana niż zwykła emisja akcji. Meta uruchamia dwie równoległe oferty o łącznej wartości 35 mld USD. Pierwsza obejmuje 22,5 mld USD akcji zwykłych klasy A, sprzedawanych za pośrednictwem umów terminowej sprzedaży akcji (forward sale agreements). Oznacza to, że spółka nie otrzyma od razu pieniędzy z tej części transakcji. Będzie mogła dostarczać akcje i pobierać środki w późniejszych terminach, zasadniczo do 19 listopada 2027 roku.
Drugie 12,5 mld USD pochodzi z emisji akcji uprzywilejowanych, które obowiązkowo zostaną zamienione na akcje zwykłe. Nastąpi to najpóźniej w sierpniu 2029 roku, a dokładna liczba nowych akcji będzie zależała od warunków konwersji. Do tego dochodzi planowany program ATM o wartości do 60 mld USD, który ma umożliwić stopniową sprzedaż akcji nowej klasy C bez prawa głosu. Program ten miałby rozpocząć się najwcześniej w pierwszym kwartale 2027 roku. Nie jest jeszcze formalnie uruchomiony i Meta nie ma obowiązku wykorzystania całej tej kwoty.
Jak duże będzie rozwodnienie dotychczasowych akcjonariuszy? Przy kapitalizacji około 1,64 bln USD, pełne wykorzystanie 95 mld USD odpowiadałoby w uproszczeniu rozwodnieniu ekonomicznego udziału dotychczasowych inwestorów o około 5,5%. To oczywiście szacunki przy założeniu zbliżonych do obecnych cen akcji i standardowej ekonomicznej konwersji. Faktyczny efekt będzie zależał od przyszłego kursu i ostatecznych warunków emisji.
Struktura transakcji jest bardzo podobna do tej, którą w czerwcu wykorzystał Alphabet. Google również połączył emisję akcji zwykłych, akcje uprzywilejowane obowiązkowo zamienne na zwykłe i program ATM. Cały pakiet finansowania Alphabetu osiągnął ostatecznie 90 mld USD, uwzględniając również przyszły program ATM. Różnica polega na skali względem kapitalizacji. W przypadku Alphabetu było to około 2% wartości giełdowej, podczas gdy u Mety mówimy o niemal 6%. Relatywnie rozwodnienie może więc być blisko trzykrotnie większe.
I tutaj dochodzimy do najciekawszej części całego ogłoszenia. W przypadku Alphabetu jednym z głównych inwestorów był Berkshire Hathaway, który zdecydował się na zakup akcji o wartości 10 mld USD w ramach prywatnej emisji. Meta z kolei poinformowała, że Nvidia, AMD oraz Broadcom zadeklarowały zainteresowanie zakupem jej akcji o łącznej wartości do 5 mld USD.
Co ważne, te deklaracje nie są jeszcze wiążące, a żadna z firm nie zobowiązała się do zakupu konkretnej liczby akcji. Niemniej jednak sam fakt, że trzech najważniejszych dostawców technologii wykorzystywanych przez Metę rozważa udział w finansowaniu jej rozwoju, jest interesujący.
Dostawcy infrastruktury, którzy zarabiają na gigantycznych inwestycjach Mety, są teraz gotowi rozważyć również udział w jej finansowaniu. Z perspektywy sentymentu można traktować to jako pewną walidację długoterminowej strategii spółki, choć nie należy mylić deklaracji zainteresowania ze zrealizowaną inwestycją.
Ciekawa jest również reakcja kursu. Początkowo akcje spadały w premarket o około 1,8%, w okolice 631 USD, ale później zaczęły odrabiać straty. Moim zdaniem można to interpretować na dwa sposoby. Po pierwsze, rynek od kilku dni obawiał się ogromnej emisji i znacznie bardziej dotkliwego natychmiastowego rozwodnienia. Ostatecznie Meta ogłosiła 35 mld USD bieżących ofert, a pozostałą część finansowania rozłożyła na przyszłość. Po drugie, obecność Nvidii, AMD i Broadcomu wśród potencjalnych inwestorów mogła pomóc poprawić sentyment. Nie mamy jednak podstaw, by jednoznacznie przypisać odbicie kursu któremukolwiek z tych czynników.
Z perspektywy inwestycyjnej nie zmienia to faktu, że Meta wchodzi w zupełnie nowy etap finansowania swojej ekspansji AI. Spółka, która przez lata generowała wystarczająco dużo gotówki, żeby samodzielnie finansować gigantyczne inwestycje i jednocześnie skupować własne akcje, teraz przygotowuje się do pozyskiwania dziesiątek miliardów dolarów z zewnątrz. Przy tegorocznym capexie na poziomie 135–145 mld USD nie jest to szczególnie zaskakujące.
Modivo może powalczyć o wybicie
Inspirujące jest dziś zachowanie akcji Modivo. Ich rośnie ponad 5% przy ogólnie neutralnym rynku. Nad drugim w rankingu rosnących walorów w gronie blue chips, czyli Budimeksem jesy aż 4 p.p. przewagi, więc zapewne coś jest na rzeczy.
Coraz ciekawiej zaczyna się też rozwijać sytuacja na wykresie dziennym emitenta. Kurs akcji broni obecnie wybicia długoterminowej średniej SMA200, co w przypadku powodzenia byków mogłoby dać podstawę do ataku na kluczowy opór w rejonie 105 zł. Do tego celu wiele nie pozostało, więc jest nadzieja.
Inspirujące jest dziś zachowanie akcji Modivo. Ich rośnie ponad 5% przy ogólnie neutralnym rynku. Nad drugim w rankingu rosnących walorów w gronie blue chips, czyli Budimeksem jesy aż 4 p.p. przewagi, więc zapewne coś jest na rzeczy.
Coraz ciekawiej zaczyna się też rozwijać sytuacja na wykresie dziennym emitenta. Kurs akcji broni obecnie wybicia długoterminowej średniej SMA200, co w przypadku powodzenia byków mogłoby dać podstawę do ataku na kluczowy opór w rejonie 105 zł. Do tego celu wiele nie pozostało, więc jest nadzieja.
Brazylia: Lula wygrywa, a spekulacyjny kapitał rzuca się do ucieczki
Mamy potężne zaskoczenie w Brazylii. W drugiej turze wyborów prezydenckich Luiz Inácio Lula da Silva pokonał Flávio Bolsonaro, zdobywając 51,79% głosów wobec 48,21% rywala. To szczególnie zaskakujący wynik, ponieważ Bolsonaro wygrał pierwszą turę, a inwestorzy przez ostatnie trzy tygodnie coraz mocniej ustawiali się pod zmianę władzy.
Reakcja rynku jest wręcz brutalna. ETF EWZ, śledzący brazylijskie akcje, traci momentami w poniedziałkowym handlu przedsesyjnym nawet 27%. Równocześnie kontrakty na brazylijskiego reala wskazywały na ponad 10% osłabienia waluty względem dolara.
Skąd tak gigantyczne spadki?
Mamy potężne zaskoczenie w Brazylii. W drugiej turze wyborów prezydenckich Luiz Inácio Lula da Silva pokonał Flávio Bolsonaro, zdobywając 51,79% głosów wobec 48,21% rywala. To szczególnie zaskakujący wynik, ponieważ Bolsonaro wygrał pierwszą turę, a inwestorzy przez ostatnie trzy tygodnie coraz mocniej ustawiali się pod zmianę władzy.
Reakcja rynku jest wręcz brutalna. ETF EWZ, śledzący brazylijskie akcje, traci momentami w poniedziałkowym handlu przedsesyjnym nawet 27%. Równocześnie kontrakty na brazylijskiego reala wskazywały na ponad 10% osłabienia waluty względem dolara.
Skąd tak gigantyczne spadki?
Orlen traci poniżej poziomu oporu
Do drugiej połowy lipca Orlen był walorem, który zdecydowanie wspierał indeks WIG20. Od tego czasu trochę się zmieniło. Wykres siły relatywnej generalnie idzie w bok, więc parcia na północ już nie ma, ale nie ma też wielce negatywnego wpływu na benchmark.
Do podobnych wniosków prowadzi obserwacja zwykłego wykresu dziennego. Kurs akcji od kilku dni flirtuje ze średnioterminową 50-dniową średnią, która porusza się nieznacznie poniżej oporu w rejonie 157 zł.
Brak bezpośredniego kontaktu z ATH z połowy września nie wygląda najlepiej. Ewentualne dalsze cofnięcie z dzisiejszych poziomów będzie negatywnym sygnałem dla byków.
Do drugiej połowy lipca Orlen był walorem, który zdecydowanie wspierał indeks WIG20. Od tego czasu trochę się zmieniło. Wykres siły relatywnej generalnie idzie w bok, więc parcia na północ już nie ma, ale nie ma też wielce negatywnego wpływu na benchmark.
Do podobnych wniosków prowadzi obserwacja zwykłego wykresu dziennego. Kurs akcji od kilku dni flirtuje ze średnioterminową 50-dniową średnią, która porusza się nieznacznie poniżej oporu w rejonie 157 zł.
Brak bezpośredniego kontaktu z ATH z połowy września nie wygląda najlepiej. Ewentualne dalsze cofnięcie z dzisiejszych poziomów będzie negatywnym sygnałem dla byków.
Aktualne cele Goldmana
Goldman prognozuje 11-procentowy wzrost zysku na akcję (EPS) spółek z indeksu S&P 500 w 2027 roku, przy założeniu utrzymania wskaźnika cena/zysk (P/E) na poziomie 19x, co oznacza 14-procentowy potencjał wzrostu w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
W latach 2026 i kolejnych oczekuje się realnego wzrostu PKB USA na poziomie 2–2,5%. Goldman wskazuje, że znaczna część inwestycji związanych z rozwojem sztucznej inteligencji (AI) opiera się na imporcie.
Goldman podtrzymuje swój cel dla indeksu S&P 500 na koniec roku wyznaczony na poziomie 8000 punktów.
Goldman prognozuje 11-procentowy wzrost zysku na akcję (EPS) spółek z indeksu S&P 500 w 2027 roku, przy założeniu utrzymania wskaźnika cena/zysk (P/E) na poziomie 19x, co oznacza 14-procentowy potencjał wzrostu w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
W latach 2026 i kolejnych oczekuje się realnego wzrostu PKB USA na poziomie 2–2,5%. Goldman wskazuje, że znaczna część inwestycji związanych z rozwojem sztucznej inteligencji (AI) opiera się na imporcie.
Goldman podtrzymuje swój cel dla indeksu S&P 500 na koniec roku wyznaczony na poziomie 8000 punktów.
Indeks instytutu Ifo w Niemczech najwyżej od ponad trzech lat
Niemiecki wskaźnik klimatu gospodarczego Ifo wzrósł w październiku do poziomu 90,2 – najwyższego od maja 2023 roku – nieznacznie przewyższając oczekiwania rynku, które kształtowały się na poziomie 90,0. Poprawa ta sugeruje, że nastroje w biznesie w największej gospodarce Europy nadal się umacniają, pomimo szoku cenowego na rynku energii, który wywindował koszty paliw do rekordowych poziomów.
Wskaźnik oczekiwań wzrósł z 90,4 do 91,6, podczas gdy wskaźnik bieżącej sytuacji gospodarczej spadł z 89,5 do 88,8; wskazuje to na bardziej optymistyczne prognozy na przyszłość, mimo pogorszenia ocen obecnych warunków ekonomicznych.
Niemiecki wskaźnik klimatu gospodarczego Ifo wzrósł w październiku do poziomu 90,2 – najwyższego od maja 2023 roku – nieznacznie przewyższając oczekiwania rynku, które kształtowały się na poziomie 90,0. Poprawa ta sugeruje, że nastroje w biznesie w największej gospodarce Europy nadal się umacniają, pomimo szoku cenowego na rynku energii, który wywindował koszty paliw do rekordowych poziomów.
Wskaźnik oczekiwań wzrósł z 90,4 do 91,6, podczas gdy wskaźnik bieżącej sytuacji gospodarczej spadł z 89,5 do 88,8; wskazuje to na bardziej optymistyczne prognozy na przyszłość, mimo pogorszenia ocen obecnych warunków ekonomicznych.
Spowolnienie w strefie euro nie sprzyja zacieśnianiu polityki przez EBC
Słabnąca dynamika gospodarcza jest jednym z powodów, dla których Europejski Bank Centralny prawdopodobnie wstrzyma się na razie z podnoszeniem stóp procentowych.
Dane, które zostaną opublikowane w piątek, wskażą na spowolnienie wzrostu gospodarczego w strefie euro oraz mniejszą presję na podejmowanie dalszych działań w zakresie inflacji.
EBC prawdopodobnie podniesie stopę depozytową po raz trzeci – i ostatni – dopiero w grudniu, a nie w tym tygodniu. Tym samym pozostanie ona na poziomie 2,5%.
Słabnąca dynamika gospodarcza jest jednym z powodów, dla których Europejski Bank Centralny prawdopodobnie wstrzyma się na razie z podnoszeniem stóp procentowych.
Dane, które zostaną opublikowane w piątek, wskażą na spowolnienie wzrostu gospodarczego w strefie euro oraz mniejszą presję na podejmowanie dalszych działań w zakresie inflacji.
EBC prawdopodobnie podniesie stopę depozytową po raz trzeci – i ostatni – dopiero w grudniu, a nie w tym tygodniu. Tym samym pozostanie ona na poziomie 2,5%.
DAX odbija, ale ciągle w kleszczach
Dwie ostatnie sesje spadkowe na indeksie DAX pogorszyły nastroje na frankfurckim parkiecie. Nie tyle jednak, by pozbawić obóz byków potencjału do odbudowy atmosfery. Dziś obserwujemy odbicie głównego niemieckiego benchmarku o ok. 0,7%. Kurs wraca powyżej poziomu 25.300 pkt. i jest na dobrej drodze do utrzymanie status quo.
Na wykresie dziennym sytuacja w dalszym ciągu wygląda mniej więcej remisowo. Rynek porusza się pośrodku pomiędzy średnimi SMA50 i SMA200, które względem siebie pozostają w układzie hossy. Ta sytuacja zbyt długo się nie utrzyma, ale musimy czekać w którą stronę się rozwinie. Na razie mamy impas.
Dwie ostatnie sesje spadkowe na indeksie DAX pogorszyły nastroje na frankfurckim parkiecie. Nie tyle jednak, by pozbawić obóz byków potencjału do odbudowy atmosfery. Dziś obserwujemy odbicie głównego niemieckiego benchmarku o ok. 0,7%. Kurs wraca powyżej poziomu 25.300 pkt. i jest na dobrej drodze do utrzymanie status quo.
Na wykresie dziennym sytuacja w dalszym ciągu wygląda mniej więcej remisowo. Rynek porusza się pośrodku pomiędzy średnimi SMA50 i SMA200, które względem siebie pozostają w układzie hossy. Ta sytuacja zbyt długo się nie utrzyma, ale musimy czekać w którą stronę się rozwinie. Na razie mamy impas.
Sesja kasowa w Warszawie na razie neutralna
Początek sesji kasowej wskazuje, że rynek akcji w Warszawie jest nieco podzielony. W gronie blue chips indeks WIG20 w największym stopniu wspierają dziś banki, których sektorowy benchmarku WIG-Banki rośnie ok. 0,8% oraz KGHM ze wzrostem o 1,7%.
Po przeciwnej stronie rynku mamy za to Orlen (-1,5%), Allegro (-0,5%) ora energetykę.
Na wykresie dziennym WIG20 bez zmian, bo sesje na ten moment jest neutralna. Kurs głównego benchmarku GPW trzyma pułap z piątku, co sprawia, że nadal porusza się powyżej rosnącej 50-dniowej średniej, więc póki co kontynuuje średnioterminowy trend wzrostowy.
Początek sesji kasowej wskazuje, że rynek akcji w Warszawie jest nieco podzielony. W gronie blue chips indeks WIG20 w największym stopniu wspierają dziś banki, których sektorowy benchmarku WIG-Banki rośnie ok. 0,8% oraz KGHM ze wzrostem o 1,7%.
Po przeciwnej stronie rynku mamy za to Orlen (-1,5%), Allegro (-0,5%) ora energetykę.
Na wykresie dziennym WIG20 bez zmian, bo sesje na ten moment jest neutralna. Kurs głównego benchmarku GPW trzyma pułap z piątku, co sprawia, że nadal porusza się powyżej rosnącej 50-dniowej średniej, więc póki co kontynuuje średnioterminowy trend wzrostowy.
Poranek pod znakiem odrabiania strat po spadkowym tygodniu dla indeksu S&P 500
Poranek na rynkach akcji przynosi wzrosty kontraktów terminowych na akcje. Inwestorzy wyczekują serii decyzji banków centralnych, które zapadną w tym tygodniu. S&P 500 Futere zyskuje 0,25%, kontrakty na Dow Jones Industrial Average rosną 155 punktów (0,34%), a kontrakty na Nasdaq-100 poszły w górę o 0,1%.
Rezerwa Federalna USA (Fed), Europejski Bank Centralny (EBC) oraz Bank Japonii ogłoszą swoje decyzje w sprawie stóp procentowych odpowiednio w środę, czwartek i piątek.
Na rynkach azjatyckich nastroje były mieszane. Japoński indeks Nikkei 225 spadł o 0,1%, jednak szerszy indeks Topix zyskał 0,54%. W Korei Południowej indeks Kospi obniżył się o 0,21%, a indeks spółek o mniejszej kapitalizacji, Kosdaq, zanotował większy spadek – o 1,67%. Indeks Hang Seng w Hongkongu wzrósł o 0,66%, natomiast chiński indeks CSI 300 spadł o 0,54%.
W Europie kontrakty na DAX rosną o poranku 0,4%, a ich francuskie odpowiedniki zyskują ok. 0,6% pomimo napięć związanych ze społecznymi protestami, które rozlewają się w największych francuskich miastach w ostatnich dniach.
U nas kontrakty na WIG20 w oczekiwaniu na strat sesji kasowej rosną ok. 0,5%. Na wykresie godzinowym widać ochotę do obrony wsparcia w rejonie 4170 pkt. Początek sesji wygląda zatem obiecująco, ale pytanie czy w kolejnych fragmentach sesji potwierdzi to rynek kasowy.
Poranek na rynkach akcji przynosi wzrosty kontraktów terminowych na akcje. Inwestorzy wyczekują serii decyzji banków centralnych, które zapadną w tym tygodniu. S&P 500 Futere zyskuje 0,25%, kontrakty na Dow Jones Industrial Average rosną 155 punktów (0,34%), a kontrakty na Nasdaq-100 poszły w górę o 0,1%.
Rezerwa Federalna USA (Fed), Europejski Bank Centralny (EBC) oraz Bank Japonii ogłoszą swoje decyzje w sprawie stóp procentowych odpowiednio w środę, czwartek i piątek.
Na rynkach azjatyckich nastroje były mieszane. Japoński indeks Nikkei 225 spadł o 0,1%, jednak szerszy indeks Topix zyskał 0,54%. W Korei Południowej indeks Kospi obniżył się o 0,21%, a indeks spółek o mniejszej kapitalizacji, Kosdaq, zanotował większy spadek – o 1,67%. Indeks Hang Seng w Hongkongu wzrósł o 0,66%, natomiast chiński indeks CSI 300 spadł o 0,54%.
W Europie kontrakty na DAX rosną o poranku 0,4%, a ich francuskie odpowiedniki zyskują ok. 0,6% pomimo napięć związanych ze społecznymi protestami, które rozlewają się w największych francuskich miastach w ostatnich dniach.
U nas kontrakty na WIG20 w oczekiwaniu na strat sesji kasowej rosną ok. 0,5%. Na wykresie godzinowym widać ochotę do obrony wsparcia w rejonie 4170 pkt. Początek sesji wygląda zatem obiecująco, ale pytanie czy w kolejnych fragmentach sesji potwierdzi to rynek kasowy.
Kluczowe wydarzenia bieżącego tygodnia
Najważniejsze wydarzenia tego tygodnia to:
1. Dane o sprzedaży nowych domów w USA we wrześniu – wtorek
2. Posiedzenie Fed i decyzja w sprawie stóp procentowych (październik) – środa
3. Publikacja wyników finansowych: Microsoft oraz Alphabet – środa
4. Dane o inflacji PCE za wrzesień – czwartek
5. Dane o PKB USA za III kwartał 2026 r. – czwartek
6. Publikacja wyników finansowych: Amazon oraz Intel – czwartek
7. Około 20% spółek z indeksu S&P 500 publikuje w tym tygodniu wyniki finansowe
Jak widać czeka nas jeden z bardziej intensywnych tygodni w roku.
Najważniejsze wydarzenia tego tygodnia to:
1. Dane o sprzedaży nowych domów w USA we wrześniu – wtorek
2. Posiedzenie Fed i decyzja w sprawie stóp procentowych (październik) – środa
3. Publikacja wyników finansowych: Microsoft oraz Alphabet – środa
4. Dane o inflacji PCE za wrzesień – czwartek
5. Dane o PKB USA za III kwartał 2026 r. – czwartek
6. Publikacja wyników finansowych: Amazon oraz Intel – czwartek
7. Około 20% spółek z indeksu S&P 500 publikuje w tym tygodniu wyniki finansowe
Jak widać czeka nas jeden z bardziej intensywnych tygodni w roku.
Makro – poniedziałek
Poniedziałek z reguły nie należy do szczególnie ciekawych dni z punktu widzenia kalendarium. Dziś pod tym względem jest jednak szczególnie nudno. Z publikacji, na które warto rzucić oko zobaczymy tylko:
Indeks instytutu Ifo z Niemiec za październik (10:00)
Sprzedaż detaliczna wg CBI z Wielkiej Brytanii za październik (12:00)
Indeks Dallas Fed dla przemysłu za październik (15:30)
Poniedziałek z reguły nie należy do szczególnie ciekawych dni z punktu widzenia kalendarium. Dziś pod tym względem jest jednak szczególnie nudno. Z publikacji, na które warto rzucić oko zobaczymy tylko:
Indeks instytutu Ifo z Niemiec za październik (10:00)
Sprzedaż detaliczna wg CBI z Wielkiej Brytanii za październik (12:00)
Indeks Dallas Fed dla przemysłu za październik (15:30)
DJIA w dół w obliczu wzrostu cen ropy
Indeks Dow spada w obliczu wzrostu cen ropy do najwyższego poziomu od pięciu miesięcy. Nasdaq ogranicza straty po czwartkowej wyprzedaży.
Ceny ropy naftowej rosną w związku z narastającymi obawami o możliwą eskalację konfliktu na linii USA–Iran, co wywiera presję spadkową na rynki akcji.
Notowania ropy Brent zmierzają do zamknięcia dnia na najwyższym poziomie od kwietnia. Stany Zjednoczone wysyłają dodatkowe siły na Bliski Wschód, a Iran ostrzegł, że w razie wznowienia przez USA i Izrael kampanii powietrznej, zaatakuje cele cywilne w sąsiednich krajach.
Indeks Dow spadł o około 500 punktów – częściowo pod wpływem 4-procentowego spadku akcji American Express – podczas gdy Nasdaq ograniczył straty i oscyluje wokół poziomu odniesienia. Może to być sygnał, że wyprzedaż spółek związanych ze sztuczną inteligencją (AI), widoczna wczoraj, zaczyna słabnąć.
Niemniej jednak, oznaki napięcia w sektorze AI utrzymują się. Firma SK Hynix wycofała się z planowanego debiutu giełdowego (IPO) w USA dla swojego działu produkcji układów pamięci. Ten koreański producent półprzewodników był jednym z głównych beneficjentów boomu na sztuczną inteligencję.
Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych nieznacznie odbijają po tym, jak wczorajsza ucieczka inwestorów do bezpiecznych aktywów doprowadziła do największego jednodniowego spadku od 3,5 roku.
Indeks Dow spada w obliczu wzrostu cen ropy do najwyższego poziomu od pięciu miesięcy. Nasdaq ogranicza straty po czwartkowej wyprzedaży.
Ceny ropy naftowej rosną w związku z narastającymi obawami o możliwą eskalację konfliktu na linii USA–Iran, co wywiera presję spadkową na rynki akcji.
Notowania ropy Brent zmierzają do zamknięcia dnia na najwyższym poziomie od kwietnia. Stany Zjednoczone wysyłają dodatkowe siły na Bliski Wschód, a Iran ostrzegł, że w razie wznowienia przez USA i Izrael kampanii powietrznej, zaatakuje cele cywilne w sąsiednich krajach.
Indeks Dow spadł o około 500 punktów – częściowo pod wpływem 4-procentowego spadku akcji American Express – podczas gdy Nasdaq ograniczył straty i oscyluje wokół poziomu odniesienia. Może to być sygnał, że wyprzedaż spółek związanych ze sztuczną inteligencją (AI), widoczna wczoraj, zaczyna słabnąć.
Niemniej jednak, oznaki napięcia w sektorze AI utrzymują się. Firma SK Hynix wycofała się z planowanego debiutu giełdowego (IPO) w USA dla swojego działu produkcji układów pamięci. Ten koreański producent półprzewodników był jednym z głównych beneficjentów boomu na sztuczną inteligencję.
Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych nieznacznie odbijają po tym, jak wczorajsza ucieczka inwestorów do bezpiecznych aktywów doprowadziła do największego jednodniowego spadku od 3,5 roku.
Banki wchodzą w poważniejszą korektę
To nie jest dobry tydzień dla sektora bankowego. Do wczoraj sytuacja wyglądała jednak w miarę stabilnie. Dzisiejszy spadek jest już niepokojący i sugeruje, że coś złego wisi nad rynkiem.
Kurs sektorowego indeksu WIG-Banki traci ponad 2% i jest na dobrej drodze do rozwinięcia korekty w kierunku dolnego ograniczenia kanału.
To nie jest dobry tydzień dla sektora bankowego. Do wczoraj sytuacja wyglądała jednak w miarę stabilnie. Dzisiejszy spadek jest już niepokojący i sugeruje, że coś złego wisi nad rynkiem.
Kurs sektorowego indeksu WIG-Banki traci ponad 2% i jest na dobrej drodze do rozwinięcia korekty w kierunku dolnego ograniczenia kanału.
Napięcie na francuskim rynku obligacji narasta
Spread między rentownością 10-letnich obligacji francuskich i niemieckich rośnie do 178 punktów bazowych. Jest to najwyższy poziom od końca 2011 roku, czyli okresu europejskiego kryzysu zadłużeniowego. Dzieje się tak w sytuacji, gdy rentowność 10-letnich obligacji francuskich skoczyła o 13 punktów bazowych, osiągając 5,14% – najwyższy poziom od 2002 roku.
W ciągu zaledwie tygodnia rentowność ta wzrosła o blisko 30 punktów bazowych, co jest to największym tygodniowym wzrostem od marca 2025 roku. Wyprzedaż dotyczy nie tylko obligacji – francuski indeks giełdowy CAC 40 spadł o ponad 1%, zbliżając się do najniższego poziomu od marca; od sierpnia indeks stracił już ponad 11%.
Inwestorzy wycofują się z francuskich aktywów w obliczu paraliżu politycznego, niepewności budżetowej, gwałtownie rosnących cen energii oraz nowych protestów wywołanych kosztami utrzymania.
W obliczu zbliżających się przyszłorocznych wyborów prezydenckich i braku wyraźnych czynników, które mogłyby przywrócić zaufanie, koszty obsługi długu Francji prawdopodobnie będą dalej rosły i pozostaną na wysokim poziomie.
Spread między rentownością 10-letnich obligacji francuskich i niemieckich rośnie do 178 punktów bazowych. Jest to najwyższy poziom od końca 2011 roku, czyli okresu europejskiego kryzysu zadłużeniowego. Dzieje się tak w sytuacji, gdy rentowność 10-letnich obligacji francuskich skoczyła o 13 punktów bazowych, osiągając 5,14% – najwyższy poziom od 2002 roku.
W ciągu zaledwie tygodnia rentowność ta wzrosła o blisko 30 punktów bazowych, co jest to największym tygodniowym wzrostem od marca 2025 roku. Wyprzedaż dotyczy nie tylko obligacji – francuski indeks giełdowy CAC 40 spadł o ponad 1%, zbliżając się do najniższego poziomu od marca; od sierpnia indeks stracił już ponad 11%.
Inwestorzy wycofują się z francuskich aktywów w obliczu paraliżu politycznego, niepewności budżetowej, gwałtownie rosnących cen energii oraz nowych protestów wywołanych kosztami utrzymania.
W obliczu zbliżających się przyszłorocznych wyborów prezydenckich i braku wyraźnych czynników, które mogłyby przywrócić zaufanie, koszty obsługi długu Francji prawdopodobnie będą dalej rosły i pozostaną na wysokim poziomie.
KGHM blisko docelowego poziomu korekty
Przyznam szczerze, że rozwój wydarzeń na akcjach KGHM przerasta moje oczekiwania. Zakładałem, że po przełamaniu poziomu 320 zł polecimy w kierunku 290 zł, tyle że nie nastąpi ta aż tak szybko. Teraz widać, że dolne ograniczenie wielomiesięcznej konsolidacji jest na wyciagnięcie ręki i pytanie, czy pozim ten zostanie obroniony przez popytową stronę rynku.
Przyznam szczerze, że rozwój wydarzeń na akcjach KGHM przerasta moje oczekiwania. Zakładałem, że po przełamaniu poziomu 320 zł polecimy w kierunku 290 zł, tyle że nie nastąpi ta aż tak szybko. Teraz widać, że dolne ograniczenie wielomiesięcznej konsolidacji jest na wyciagnięcie ręki i pytanie, czy pozim ten zostanie obroniony przez popytową stronę rynku.
Apetyt inwestorów na akcje nigdy nie był tak duży
Globalne fundusze akcyjne są na dobrej drodze, by w 2026 roku przyciągnąć napływ kapitału rzędu 1,3 biliona dolarów, co stanowiłoby najwyższy roczny wynik w historii. Byłby to rezultat o około 35% lepszy od dotychczasowego rocznego rekordu, ustanowionego w 2021 roku.
Jednocześnie fundusze inwestujące w amerykańskie akcje zmierzają do osiągnięcia rekordowego napływu środków w wysokości 636 miliardów dolarów, co stanowiłoby blisko 50% łącznej kwoty.
Oznacza to, że od początku bieżącego roku inwestorzy ulokowali w tych funduszach już 511 miliardów dolarów. Globalne fundusze technologiczne są na ścieżce do pozyskania rekordowych 196 miliardów dolarów w 2026 roku. Byłaby to kwota ponad dwukrotnie wyższa od 75 miliardów dolarów odnotowanych w 2025 roku.
Globalne fundusze akcyjne są na dobrej drodze, by w 2026 roku przyciągnąć napływ kapitału rzędu 1,3 biliona dolarów, co stanowiłoby najwyższy roczny wynik w historii. Byłby to rezultat o około 35% lepszy od dotychczasowego rocznego rekordu, ustanowionego w 2021 roku.
Jednocześnie fundusze inwestujące w amerykańskie akcje zmierzają do osiągnięcia rekordowego napływu środków w wysokości 636 miliardów dolarów, co stanowiłoby blisko 50% łącznej kwoty.
Oznacza to, że od początku bieżącego roku inwestorzy ulokowali w tych funduszach już 511 miliardów dolarów. Globalne fundusze technologiczne są na ścieżce do pozyskania rekordowych 196 miliardów dolarów w 2026 roku. Byłaby to kwota ponad dwukrotnie wyższa od 75 miliardów dolarów odnotowanych w 2025 roku.
Słabsze od oczekiwań wyniki Safrana ciążą dziś kursowi Rolls-Royce'a
Francuski producent silników lotniczych zaraportował za trzeci kwartał 9 mld EUR przychodów, o 14,7% więcej rok do roku, praktycznie zgodnie z konsensusem. Problem pojawił się jednak w jednej z najbardziej rentownych części biznesu, czyli serwisowaniu silników. Sprzedaż części zamiennych wzrosła o 17% r/r wobec 26,7% kwartał wcześniej, a przychody z usług serwisowych o 19% wobec 37,7% w drugim kwartale. Analitycy Jefferies oczekiwali odpowiednio 20% i 35%. Szczególnie duże rozczarowanie dotyczy więc usług. Do tego Safran jedynie podtrzymał całoroczne prognozy zysku operacyjnego i FCF, których środki widełek pozostają około 2% poniżej konsensusu.
Dlaczego odbija się to na Rolls-Royce'u? Bo jednym z głównych źródeł jego zysków jest właśnie serwisowanie silników. Inwestorzy obawiają się, że wyjątkowo mocna dynamika wzrostu przychodów z obsługi silników lotniczych może wyhamowywać szybciej, niż dotychczas zakładano. Trzeba jednak pamiętać o ważnej różnicy. Safran ma znacznie większą ekspozycję na silniki samolotów wąskokadłubowych, podczas gdy Rolls-Royce koncentruje się na szerokokadłubowych, gdzie sytuacja popytowa może wyglądać inaczej. Sam Safran nie mówi zresztą o załamaniu liczby remontów. Wręcz przeciwnie, wskazuje na nadal wysoki i stabilny zakres prac serwisowych. Dzisiejsze wyniki są więc sygnałem ostrzegawczym dla Rolls-Royce'a, ale jeszcze nie dowodem pogorszenia jego własnych fundamentów. Zwłaszcza że za część spowolnienia może odpowiadać coraz wyższa baza porównawcza.
Źródła: Safran, oficjalny raport przychodowy Q3 2026 (23.10.2026) oraz Investing.com, komentarz Jefferies i porównanie z konsensusem.
Francuski producent silników lotniczych zaraportował za trzeci kwartał 9 mld EUR przychodów, o 14,7% więcej rok do roku, praktycznie zgodnie z konsensusem. Problem pojawił się jednak w jednej z najbardziej rentownych części biznesu, czyli serwisowaniu silników. Sprzedaż części zamiennych wzrosła o 17% r/r wobec 26,7% kwartał wcześniej, a przychody z usług serwisowych o 19% wobec 37,7% w drugim kwartale. Analitycy Jefferies oczekiwali odpowiednio 20% i 35%. Szczególnie duże rozczarowanie dotyczy więc usług. Do tego Safran jedynie podtrzymał całoroczne prognozy zysku operacyjnego i FCF, których środki widełek pozostają około 2% poniżej konsensusu.
Dlaczego odbija się to na Rolls-Royce'u? Bo jednym z głównych źródeł jego zysków jest właśnie serwisowanie silników. Inwestorzy obawiają się, że wyjątkowo mocna dynamika wzrostu przychodów z obsługi silników lotniczych może wyhamowywać szybciej, niż dotychczas zakładano. Trzeba jednak pamiętać o ważnej różnicy. Safran ma znacznie większą ekspozycję na silniki samolotów wąskokadłubowych, podczas gdy Rolls-Royce koncentruje się na szerokokadłubowych, gdzie sytuacja popytowa może wyglądać inaczej. Sam Safran nie mówi zresztą o załamaniu liczby remontów. Wręcz przeciwnie, wskazuje na nadal wysoki i stabilny zakres prac serwisowych. Dzisiejsze wyniki są więc sygnałem ostrzegawczym dla Rolls-Royce'a, ale jeszcze nie dowodem pogorszenia jego własnych fundamentów. Zwłaszcza że za część spowolnienia może odpowiadać coraz wyższa baza porównawcza.
Źródła: Safran, oficjalny raport przychodowy Q3 2026 (23.10.2026) oraz Investing.com, komentarz Jefferies i porównanie z konsensusem.
Słaba na razie końcówka tygodnia w Warszawie
WIG20 traci w przedpołudniowym handlu ok. 0,6%. Handel wygląda słabo, zresztą tak jak na większości europejskich parkietów.
Na wykresie dziennym WIG20 nic szczególnego się jednak nie dzieje. Mini korekta wpisuje się w układ wzrostowy rysowany od miesięcy. Układ kursu i średnich jasno pokazuje, kto tu rządzi.
WIG20 traci w przedpołudniowym handlu ok. 0,6%. Handel wygląda słabo, zresztą tak jak na większości europejskich parkietów.
Na wykresie dziennym WIG20 nic szczególnego się jednak nie dzieje. Mini korekta wpisuje się w układ wzrostowy rysowany od miesięcy. Układ kursu i średnich jasno pokazuje, kto tu rządzi.
Odbudowa w niemieckiej gospodarce pozostaje krucha
Odbudowa w Niemczech traci impet. Październikowy indeks PMI spadł z 53,8 do 52,8. Usługi spadły do 51,7, podczas gdy produkcja wzrosła do 54,2, wspierane przez wydatki na obronę i infrastrukturę. Nowe zlecenia w usługach utknęły w martwym punkcie. Odbudowa pozostaje krucha.
Odbudowa w Niemczech traci impet. Październikowy indeks PMI spadł z 53,8 do 52,8. Usługi spadły do 51,7, podczas gdy produkcja wzrosła do 54,2, wspierane przez wydatki na obronę i infrastrukturę. Nowe zlecenia w usługach utknęły w martwym punkcie. Odbudowa pozostaje krucha.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.