Mój publiczny portfel ma już +280%! Co zmieniam i jak inwestować w Q3 2026?

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

CEO

15 lip 202617 min czytania

Wstęp

Muszę przyznać, że jest w tym coś magicznego. Najdłużej prowadzony publicznie na polskim YouTube portfel inwestycyjny, który jednocześnie nie nagania na żadne niepłynne gówna, jak robią to niektórzy, i jest wybitnie transparentny, po raz kolejny rozbił bank. Tylko w ciągu ostatnich około 90 dni zaliczył ponad 13% stopy zwrotu.

Tak jest, kochani. To kolejny z rekordowych kwartałów publicznego portfela. Przez ostatnie trzy miesiące nie zrobiłem na tym portfelu absolutnie nic. Zero transakcji. Zero reagowania na newsy. Zero „dostosowywania się do sytuacji rynkowej”.

Od marca 2020 roku, przez już dwadzieścia pięć publicznych kwartałów, mamy na liczniku plus dwieście osiemdziesiąt procent, prawie sto punktów procentowych więcej niż S&P 500, przy mniejszych wahaniach i na takich instrumentach, że WSZYSCY mogliście powtórzyć dokładnie taki sam wynik.

Teraz, zamiast spocząć na laurach, zrobię coś, co wielu zaboli. Przemodeluję portfel pod tezę, z którą większość rynku się dziś nie zgadza. Kupuję dokładnie to, od czego kapitał uciekał, a wywalam między innymi pozycję, która zarobiła w ostatnim kwartale najwięcej ze wszystkich.

Czemu? Bo dane mówią co innego niż nagłówki. I dokładnie to Wam dzisiaj po kolei pokażę. Portfel inwestycyjny na trzeci kwartał 2026 roku. Lecimy.

Mój publiczny portfel ma już +280%! Co zmieniam w Q3 2026?

Portfel kwartalny - czym jest i jak działa?

Zanim wejdziemy w konkrety, obowiązkowy rytuał tej serii. Starzy wyjadacze mogą śmiało przewinąć do następnej sekcji, nic nowego tu nie usłyszycie. Jeśli jesteś tu jednak pierwszy raz, zostań te kilka minut, bo bez tego kompletnie źle zrozumiesz, czym ten portfel jest, czym nie jest i jak używać go dla siebie.

Portfel kwartalny działa od marca 2020 roku i od początku ma jeden cel. Pokazać Wam na żywym, publicznym przykładzie, że da się powtarzalnie bić indeksy bez siedzenia przed wykresami, bez reagowania na każdy nagłówek i przy mniejszych wahaniach niż szeroki rynek akcji. Bez sygnałów, bez pewniaków, bez emocjonalnego rollercoastera.

Zasady są banalnie proste i w tej prostocie tkwi cała trudność. Decyzje podejmujemy raz na kwartał, około dziesiątego dnia, a potem przez trzy miesiące nie robimy absolutnie nic. Wojna? Panika? Euforia? Tweet, który „wszystko zmienia”? W tym modelu to nie istnieje.

Największym wrogiem inwestora zwykle nie jest rynek, tylko jego własna reakcja na szum informacyjny.

Drugi fundament to pełna transparentność. Każdy ruch jest publiczny, a wynik liczony od daty do daty. Ten materiał wychodzi we wtorek 14 lipca, poprzedni był w niedzielę 12 kwietnia i dokładnie za ten okres liczymy stopy zwrotu. Wystarczyło w poniedziałek na otwarciu złożyć zlecenia i macie identyczne wyceny co ja.

Zero ukrytych zagrywek. Obecne są tu wyłącznie płynne instrumenty, głównie fundusze ETF, które nie ruszą się tylko dlatego, że trzydzieści tysięcy osób obejrzało ten film i coś zrobiło. Mógłbym na jakimś niepłynnym maluchu z NewConnect wykręcić ładniejszy wynik, tyle że nikt z Was by go nie powtórzył. Takie praktyki w tej branży niestety się zdarzają. U mnie nie ma na to zgody.

Ten portfel to wizualizacja pewnego procesu, która ma pokazać Wam, że nie potrzebujecie do inwestowania nie wiadomo czego. Potrzebujecie tylko rachunku inwestycyjnego i zamknięcia oczu na trzy miesiące. No i trzeba mieć trochę oleju w głowie, żeby nie słuchać wieszczących zagładę albo opowiadaczy tłumaczących, jak to najlepiej zapakować się w dziesięcioletnie obligacje detaliczne dla 5% rocznie.

Na koniec rzecz najważniejsza. Nie znam Twojej sytuacji, Twojej tolerancji na ryzyko ani Twoich celów. Wszystkie decyzje, które podejmiesz, i wszystkie ich skutki, dobre i złe, są wyłącznie Twoje. Jeśli tego nie rozumiesz, to czas dorosnąć. Ja pokazuję swój proces i swoje wyniki. Ty decydujesz, co z tym zrobisz. Tyle formalności. Lecimy do konkretów.

Wyniki portfela za drugi kwartał 2026

Dobra, przechodzimy do konkretów i zobaczmy, co wydarzyło się w ostatnim kwartale.

Od cen otwarcia 13 kwietnia portfel wygenerował stopę zwrotu na poziomie niemal +13,5%.

W kwartał. Podkreślam. W kwartał. I jest to kolejny z serii zyskownych kwartałów. W całej historii portfel ma już dokładnie 25 pełnych KWARTAŁÓW publicznego funkcjonowania na YouTube. Przez te 25 kwartałów nie zaliczył ani jednego stratnego roku i łącznie zaledwie dwa kwartały na minusie, z czego jeden z nich to było szalone… minus 1,5%. Poprzedni był trzy lata temu.

W tym kwartale z wyborem zagrało w zasadzie prawie wszystko. Jedyne pozycje na minusie to kryptowaluty, które odpowiadały za jakieś 10% całego portfela. Pozostałe 90% portfela świeci się jaskrawą zielenią.

Do samego krypto jeszcze wrócę przy decyzjach na kolejny kwartał, bo paradoksalnie ten minus wcale nie osłabia mojej tezy. Ale po kolei.

To jest zajebisty wynik, który po raz kolejny powiększa ogólną stopę zwrotu wypracowaną przez portfel od jego startu dla Was w marcu 2020 roku. Na dziś to +280%, co daje średniorocznie około 25%. Istotnie więcej niż dowolne indeksy. Cel portfela jest więc osiągnięty.

Największą stopę zwrotu wypracowały w tym kwartale segmenty z USA oparte na technologii.

ETF na robotykę i automatykę? +30%.

ETF oparty na selekcji największych spółek z Nasdaq 100? +23%.

Swoje dołożyły też biotechnologia i sektor finansowy, które podrosły po ponad 15%.

I tu przypomnę, bo to ważne: to nie jest przypadek, że akurat te pozycje ciągnęły wynik. Kwartał temu mówiłem wprost: rynek się myli co do amerykańskiej technologii, wyceny nie doceniają jakości tych biznesów, a fundusze CTA siedzą na shortach, które będą musiały pokrywać. Dokładnie ten scenariusz się rozegrał.

Dla mnie największym rozczarowaniem pozostaje ETF na technologię rynków wschodzących. Mimo że jest na jakimś tam plusie, to jednak wyprzedaż chińskich spółek technologicznych pociągnęła go w dół, co dla mnie osobiście nie ma wiele sensu, patrząc na ich obecne wyceny. Nie sądzę, żebym odważył się rezygnować z tej ekspozycji. Może po prostu była minimalnie zbyt wczesna.

Podobny niesmak czuję w przypadku ETF-u na sektor consumer discretionary, który niby daje +10%, ale obstawienie go było de facto ekspozycją na Amazona i Teslę. Amazon, mimo że solidnie wybił, został sprowadzony do parteru, a Tesla, mimo założeń, nie dostała zastrzyku kapitału po zainteresowaniu się SpaceX. Niby zysk tu jest, ale oba te ETF-y stanowiły aż 25% alokacji. Z tej perspektywy efektywniej byłoby rozsmarować je na pozostałe pomysły zagraniczne.

Nie ma jednak co przesadnie biadolić. To dalej świetny wynik jak na kwartał i to przy ekstremalnie niskiej zmienności portfela. W okresie ostatnich trzech miesięcy maksymalne obsunięcie od szczytu sięgnęło zaledwie 8%, i to jednorazowo. Absolutnie każdy to przeżyje.

To jest rzecz, którą doceniacie dopiero z czasem. 13,5% zysku przy maksymalnie 8% obsunięcia to zupełnie inna jakość życia niż te same 13,5% okupione zjazdem o 20% po drodze. Na papierze wynik jest ten sam, ale w praktyce ten drugi portfel większość ludzi sprzedaje w panice w dołku i tego zysku nigdy nie zobaczy. Zmienność to nie jest abstrakcyjna statystyka. To jest to, czy śpisz w nocy i czy dotrwasz do zysków.

W efekcie portfel od startu pokazuje około +280%. Dla porównania S&P 500 w tym samym okresie zrobił około +185%, a realny benchmark dla takiego portfela, czyli MSCI All Country World Index, jeszcze mniej. I ten wynik został osiągnięty przy niższej zmienności niż te indeksy, czyli nie tylko więcej, ale też spokojniej, a to w praktyce oznacza dużo lepszy profil dla inwestora. To był więc kolejny kwartał sukcesu. Nic tylko się cieszyć, ale spokojnie, będzie jeszcze lepiej!

Perspektywy rynku na trzeci kwartał 2026

Kwartał temu mówiłem, że rynek daje wyjątkowo klarowny obrazek i że w takich momentach nie atakuje się asymetrii delikatnie. To podejście zagrało bardzo dobrze. Teraz spora część tej asymetrii została już pozjadana. Odbicie się wydarzyło, CTA pokryły sporą część shortów, a indeksy wróciły w okolice szczytów. Naturalne pytanie brzmi więc: czy paliwo się skończyło?

Moim zdaniem nie, ale zmieniło się jego źródło. W poprzednim kwartale paliwem była mechanika rynku, czyli wymuszone odkupowanie pozycji przez fundusze ustawione po złej stronie. W tym kwartale paliwem będą czyste fundamenty spółek. Nie jest to moja opinia, ale coś, co twardo widać w danych.

Konsensus na 2026 rok podniósł się dla zysku na jednostkę S&P 500 do prawie 341 dolarów. Na 2027 rok mówimy już o ponad 397 dolarach.

Zwróćcie uwagę, co to oznacza w zestawieniu z tym, co mówiłem trzy miesiące temu. Wtedy prognozy mówiły o 320 i 370 dolarach i już wyglądały atrakcyjnie względem wycen. Od tego czasu rynek urósł, ale prognozy urosły razem z nim. To jest hossa, która nie ucieka fundamentom, tylko wprost na nich jedzie.

Wchodzimy w sezon wyników za drugi kwartał z oczekiwaniem wzrostu zysków o 23,2%. Przez ostatnią dekadę spółki średnio biły prognozy na tyle mocno, że końcowy wynik wypadał kilka punktów wyżej. Jeśli ta prawidłowość się powtórzy, mówimy o wzroście zysków w okolicach 29%, a może i ponad 31%.

Byłby to najlepszy kwartał od końcówki 2021 roku, drugi z rzędu z dynamiką ponad 20% i siódmy z rzędu z dynamiką dwucyfrową. Przy wzroście przychodów o ponad 12% i poprawie we wszystkich jedenastu sektorach indeksu. To jest coś kompletnie bezprecedensowego, co odbywa się przy braku ekspansji mnożników. Indeksy dalej są wycenione bez żadnego odstawania od swojej pięcio- czy dziesięcioletniej średniej.

AI, Big Tech i półprzewodniki w Q3 2026

No dobra, ale ktoś powie: Cymcył, przecież to wszystko wisi na AI, a o bańce AI trąbi już nawet pani w warzywniaku. Globalna gospodarka AI, moi drodzy, wygenerowała w ostatnich dwunastu miesiącach około 110 miliardów dolarów rzeczywistych, zaksięgowanych przychodów. Bardziej bieżące tempo annualizowane to jednak już blisko 175 miliardów.

Ta różnica to jest definicja rynku, który przyspiesza w trakcie skalowania. Żadna z poprzednich fal technologicznych – ani internet w latach 90., ani aplikacje mobilne, ani chmura – nie skalowała przychodów w takim tempie. AI rośnie około trzy razy szybciej niż jakakolwiek wcześniejsza fala IT w analogicznym punkcie cyklu.

To nie jest przypadek, że całkiem niedawno kwartalne przychody generowane przez AI przekroczyły koszt ekonomiczny infrastruktury, która je wytwarza, liczony jako amortyzacja poniesionych nakładów. Przetłumaczę to na polski. Ta maszynka już zaczęła zarabiać na siebie. To jest dokładnie ten moment, na który czekali wszyscy sceptycy, pytający od dwóch lat: „Kiedy ten capex się zwróci?”. No więc właśnie już się zwraca.

Dlatego cała narracja o tym, że Big Tech powinien ograniczyć wydatki na infrastrukturę, jest idiotyczna. W biznesie ogranicza się inwestycje wtedy, gdy przynoszą malejące stopy zwrotu. Tu widzimy odwrotność. Każdy dolar włożony w moc obliczeniową niemal natychmiast wraca. Oczekiwanie, że racjonalnie zarządzana firma zatrzyma takie inwestycje, to błąd analityczny. Patrzenie na koszt bez patrzenia na to, co ten koszt generuje, brzmi jak podstawa bycia badziewnym inwestorem.

Tymczasem dziś inwestorzy zachowują się tak, jakby najwięksi beneficjenci rewolucji AI – firmy z gotową dystrybucją, miliardami użytkowników i bilansami, które finansują ten cały capex z bieżącej gotówki – mieli być jej największymi przegranymi. Zmiana narracji tutaj to nie jest pytanie „czy”, ale „kiedy”. Dlatego portfel musi być na to gotowy.

Historia każdej dużej rewolucji technologicznej uczy, że trwałymi zwycięzcami nie są dostawcy łopat, ale ci, którzy nową technologią podnoszą produktywność i marże we własnym modelu biznesowym.

Cały sektor technologiczny handluje dziś na forward P/E około 22,7, wobec pięcioletniej średniej na poziomie 25,8 i dziesięcioletniej wynoszącej 23,0. Technologia, w środku najszybciej monetyzującej się fali technologicznej w historii, jest wyceniana PONIŻEJ swojej własnej pięcioletniej średniej i poniżej średniej dziesięcioletniej.

Dlatego trzon portfela inwestycyjnego na ten kwartał to Big Tech, bo kupuję dokładnie to, od czego rynek się odwrócił, oraz czyste półprzewodniki, bo cała ta układanka ma jeden wspólny mianownik: wydatki na infrastrukturę AI nie zwolnią.

Biotechnologia, software i konsument w USA

Biotechnologia zostaje w portfelu, bo kwartał temu biotech był czystym zakładem na asymetrię po mocnej przecenie. Dowiózł ponad 10%, a teraz pozostanie jako teza na stopy procentowe.

Biotech to sektor o jednym z najdłuższych duration na całym rynku akcji. Brzmi jak żargon z rynku obligacji i słusznie, bo mechanizm jest identyczny. Typowa spółka biotechnologiczna nie ma zysków, a często nie ma nawet przychodów. Cała jej wartość to obietnica przepływów pieniężnych za dziesięć lat. Podnieś stopę dyskontową o dwa punkty, a wartość takiej spółki może złożyć się na pół. Obniż ją, a może się podwoić.

Rynek zakłada dziś, że stopy zaraz pójdą w górę. Przed wyborami, przy inflacji blisko celu i stabilnym rynku pracy. No nie, ja w to nie wierzę, a jeśli mam rację, to biotech na zmianie tego nastawienia odleci w górę.

Zasadniczo jest to też teza spójna z utrzymaniem sektora consumer discretionary w portfelu. Biotech reaguje na stopy przez wycenę odległych przepływów, czyli czysto matematycznie. Discretionary reaguje przez portfel konsumenta.

Amerykański konsument po prostu ma się dobrze. Wałkowałem to wiele razy w FinWeeku przy okazji rzekomo słabych payrolls. Wałkowałem, pokazując dane z Redbook, gdzie dalej widać solidne wzrosty sprzedaży detalicznej. Do tego największa pozycja sektora to Amazon, czyli w praktyce przedłużenie mojej głównej tezy o Big Tech. Nie chcę się z tym rozstawać na ten kwartał.

W tym kwartale dokładam za to osobno ekspozycję na software. Jeszcze rok czy dwa lata temu software miał być jednym z głównych wygranych AI. W 2026 roku, zwłaszcza w pierwszym kwartale, było dokładnie odwrotnie. Stał się podobno przegranym AI.

Ostatnio ponownie trochę się to odwróciło, bo sporo spółek odbiło od dna i wyłamało się z tych dramatycznych trendów spadkowych. Wyceny są historycznie niskie, inwestorzy są głęboko niedoważeni, a wiele dużych spółek straciło ponad połowę wartości, mimo że ich biznes dalej rośnie.

Sedno jest takie, że rynek ściął głównie to, ile te firmy jego zdaniem mogą być warte w odległej przyszłości, czyli tak zwaną wartość terminalną, ale nie ściął ich prognoz na najbliższy rok czy dwa. Trudno, żeby to zrobił, bo większość dalej dowozi dwucyfrowe wzrosty przychodów przy wysokich marżach.

Do tego dochodzi mechanika rynku. Software był ostatnio podręcznikowym funding shortem. Co to znaczy? Fundusze kupowały wygranych AI z sektora półprzewodników i finansowały to shortem na koszyku przegranych AI, czyli właśnie na software.

Ten schemat przynajmniej ostatnio zaczyna się trochę sypać. W zeszłych tygodniach software nawet w dniach ekstremalnie mocnych dla półprzewodników nie pogłębiał spadku. Wyłamują się też konkretne grupy. Cyberbezpieczeństwo w ostatnich tygodniach poszło ostro w górę i narracyjnie siedzi już po stronie wygranych AI. W mniejszej skali podobnie Cadence czy Axon.

Wobec samych półprzewodników pozostaję optymistą, zachowując alokację w portfelu, ale software to inny rodzaj zakładu – taki, który częściowo równoważy ryzyko.

Rynki wschodzące, Polska i kryptowaluty

EMQQ pozostaje bez zmian. Ta pozycja ma w portfelu bardzo konkretną funkcję, bo daje mi możliwie czystą ekspozycję na konsumenta z rynków wschodzących. SEA, MercadoLibre, Nu, Tencent, PDD, Alibaba, Meituan, NetEase czy Bajaj Finance. E-commerce, fintech, gaming i platformy internetowe. Biznesy, które korzystają na rosnących dochodach konsumentów w Azji i Ameryce Łacińskiej.

Mógłbym oczywiście wrzucić tutaj inny, bardzo popularny, szeroki ETF na rynki wschodzące typu EMIM, tylko po co? EMIM jest dużo bardziej rozlany sektorowo i sporą część ekspozycji buduje przez Koreę i Tajwan, czyli de facto przez półprzewodniki. Te już mam w portfelu osobno i nie potrzebuję kupować drugi raz tego samego pod inną etykietą.

EMQQ ma robić inną robotę. Dawać ekspozycję na rozszerzenie hossy na rynkach wschodzących o inne sektory.

Morgan Stanley pokazuje, że prognozy zysków dla rynków wschodzących idą od początku roku w górę o jakieś 17%, wobec ledwie 5–6% dla rynków rozwiniętych, a EM handluje przy około dwunastokrotności zysków wobec 18–19x dla DM. Rosnące zyski przy sporym dyskoncie.

Jest jednak haczyk, bo te rewizje ciągną dziś głównie półprzewodniki AI z Korei i Tajwanu oraz surowce z Brazylii, a tego w EMQQ prawie nie ma. Konsumencka, internetowa część EM została z tyłu, a ja stawiam ją pod rozszerzenie tej hossy poza kilka spółek półprzewodnikowych.

Podtrzymuję więc ekspozycję bez zmian. Półprzewodniki gram osobno, a przez EMQQ kupuję coś, czego w pozostałej części portfela praktycznie nie mam, czyli cyfrowego konsumenta z rynków wschodzących.

Polska zostaje w portfelu, ale dalej z niewielką wagą. Ekspozycję trzymam przez mWIG40. To indeks szerszy, bardziej gospodarczy, a do tego taki, gdzie słabszy złoty może być potencjalnym wiatrem w plecy dla eksporterów, których jest tu trochę. Gołębia RPP jest tu częściowo argumentem za polskim sektorem MIŚ-ów.

No to jeszcze czas na krypto. Dlaczego dalej je zostawiam? Ostatnio zmienność bitcoina skompresowała się do bardzo niskich poziomów, a cena wciąż pozostaje bez większych zmian. To nie jest obrazek rynku, który umiera, tylko takiego, na którym sprzedający się wyczerpali, a nikt jeszcze nie goni ceny. Historycznie taki układ pojawiał się niemal wyłącznie w późnej fazie akumulacji. Zresztą jest to typowe nie tylko dla rynku krypto, ale w ogóle dla różnych klas aktywów.

W tle Stany Zjednoczone kończą budować ramy prawne dla całego rynku. GENIUS uregulował stablecoiny i działa, plany emerytalne 401(k) otwarto na aktywa alternatywne, a przez Kongres przechodzi CLARITY Act. To zakład legislacyjny na zasadzie: teraz albo nigdy.

W listopadzie są wybory, a ustawa, która nie przejdzie przed wyborami, po nich zacznie w zasadzie od zera. Republikanie będą cisnąć. Ja uważam, że mój portfel jest w stanie zaryzykować 10% na zakład, że im się uda.

W co inwestować w trzecim kwartale 2026?

No dobrze, całą tę teorię, wszystkie te założenia i wnioski musimy teraz przełożyć na konkrety. Jak ten modelowy portfel wygląda w praktyce na trzeci kwartał 2026 roku? W co inwestować w trzecim kwartale 2026 roku?

Ponownie, w idealnym świecie najprostsze rozwiązanie byłoby takie, żeby po prostu dowalić jeden wielki ETF na Magnificent Seven i mieć temat załatwiony. Problem w tym, że dla nas, inwestorów z Europy, taki ETF w praktyce nie jest dostępny, bo nie ma wersji UCITS. Muszę więc podejść do tego ręcznie, łącząc kilka instrumentów tak, żeby możliwie dobrze oddać tę ekspozycję i zostawić sobie kilka bezpieczników.

Link do podejrzenia portfela na bieżąco znajdziecie tutaj. Jest on wyświetlany na portalu FundStat, którego jesteśmy współtwórcami.

Zacznijmy od części portfela poza Stanami Zjednoczonymi, bo ta jest mniejsza. Łącznie to 35% portfela.

15% to mWIG40, czyli Polska zostaje, ale tak jak tłumaczyłem: w formie przesuniętej ze zmęczonych dużych spółek na szerszy, bardziej gospodarczy środek stawki, któremu dodatkowo sprzyja słaby złoty.

10% to EMQQ, czyli technologia rynków wschodzących. Pozycja bez zmian, bo „za wcześnie” nie znaczy „błędnie”, a katalizatorów od zeszłego kwartału tylko przybyło.

Do tego klasycznie kryptowaluty: 5% Bitcoin i 5% Ethereum, łącznie 10%. Teza bez zmian, układ do jej realizacji lepszy niż kwartał temu. To jest te 10%, które stawiam na zakład, że Waszyngton domknie temat przed wyborami.

To zamyka wszystko poza Stanami. Pozostałe 65% to bardzo wyraźne postawienie na USA, dokładnie tak, jak wynika z całego dzisiejszego wywodu.

Największa pojedyncza pozycja portfela to 25% w ETF-ie z dużym udziałem Magnificent Seven. To jest serce tej układanki i bezpośrednia konsekwencja tezy: kupuję dokładnie to, od czego rynek się odwrócił, w momencie, gdy relatywna siła tych spółek jest najniżej w cyklu, a fundamenty najwyżej w historii.

Drugi filar trzonu to 15% w półprzewodnikach. Bo cała ta układanka ma jeden wspólny mianownik: wydatki na infrastrukturę AI nie zwolnią. Uczciwie mówię, że to dziś zatłoczony kawałek rynku, więc po drodze mogą pojawiać się gwałtowne, płytkie korekty. Mnie to nie rusza.

10% trafia do software. To nowa pozycja w portfelu. Rynek po SaaSpokalipsie wycenił w tym sektorze same ofiary i zapomniał wycenić zwycięzców, a to właśnie warstwa aplikacji jest następna w kolejce do monetyzacji AI.

10% zostaje w Consumer Discretionary, czyli mniej niż kwartał temu.

I wreszcie 5% w amerykańskiej biotechnologii, także mniej niż wcześniej. Mała waga jest tu celowa. Najłatwiejszą kasę zebrałem tu kwartał temu.

Podsumowując, struktura portfela na Q3 2026 wygląda następująco:

  • 25% WisdomTree US Quality Growth UCITS, ISIN: IE000YGEAK03
  • 15% Beta ETF mWIG40TR, ISIN: PLBETF400025
  • 15% VanEck Semiconductor UCITS ETF, ISIN: IE00BMC38736
  • 10% iShares S&P 500 Consumer Discretionary Sector UCITS ETF, ISIN: IE00B4MCHD36
  • 10% Global X Cloud Computing UCITS ETF USD Acc, ISIN: IE00BMH5YF48
  • 10% EMQQ Emerging Markets Internet UCITS ETF, ISIN: IE00BFYN8Y92
  • 5% iShares Nasdaq US Biotechnology UCITS ETF USD, ISIN: IE00BYXG2H39
  • 5% Bitcoin
  • 5% Ethereum

Jak zawsze: decyzje podejmujemy teraz, na starcie kwartału, i nie ruszamy niczego przez kolejne trzy miesiące, niezależnie od tego, co wydarzy się po drodze. Za trzy miesiące wracamy, liczymy wynik i sprawdzamy, czy teza się obroniła.

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

CEO

Zobacz profil
Komentarze: 0

Zastrzeżenia prawne

Materiały DNA Rynków, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Analizy spółek oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.

NIE PRZEGAP

Może Cię zainteresować

Hossa zmienia silnik_ WIG20 kontra S&P 500
Rynki i makro

Przez 4 lata GPW pokonała USA. Teraz role się odwrócą

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

08 paź 2026
co dalej z akcjami alphabet
PremiumPopularne
Spółki i sektory

Jak agenci AI mogą zmienić Google? Search, reklamy i przyszłość Alphabetu

Jurek Tomaszewski

Jurek Tomaszewski

07 paź 2026
Zdjęcie jest tłem do artykułu na temat spółki Booking Holdings
Premium
Spółki i sektory

Booking Holdings: Suma wszystkich strachów mniejsza niż upside?

Łukasz - Analizy Fundamentalne USA

Łukasz - Analizy Fundamentalne USA

06 paź 2026
Szczyt boomu AI i Micron
Popularne
Serie tematyczne

OpenAI znowu napędza rynek, a Micron ogłasza koniec cyklu! Co dokładam do portfela i czemu?

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

06 paź 2026
Tygodniowe podsumowanie portfela inwestycyjnego
Premium
Decyzje inwestycyjne

Tygodniowe podsumowanie zmian portfela 28.09.2026 – 04.10.2026

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

05 paź 2026
Zysk to nie gotówka
Strategie i edukacja

Twoje spółki mogą zarabiać i zbankrutować. Inwestorzy patrzą na złe liczby!

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

05 paź 2026
komentarz rynkowy 4 października
PremiumPopularne
Decyzje inwestycyjne

Wall Street bije rekordy, większość rynku cierpi, AI przyspiesza

Jurek Tomaszewski

Jurek Tomaszewski

04 paź 2026
Portfele między rynkiem a piecem
Popularne
Strategie i edukacja

Oceniam wasze portfele... znowu. Jeden kupił 16 funduszy, a drugi zrobił lepszy interes na piecu

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

01 paź 2026
ai energy
PremiumPopularne
Spółki i sektory

Jak inwestować w energię napędzającą rewolucję AI

Jurek Tomaszewski

Jurek Tomaszewski

01 paź 2026
Zobacz centrum wiedzy