Zasady, o których powinien pamiętać KAŻDY inwestor!

Zasady, o których powinien pamiętać KAŻDY inwestor!

Inwestowanie nie jest proste, ale może być chociaż odrobię prostsze, jeśli tylko będziemy przestrzegać kilku podstawowych zasad, o których powinien pamiętać każdy inwestor.

1. Nie istnieje zysk bez ryzyka. Jeśli coś wygląda podejrzanie dobrze, to ściema.

Gdyby tylko każdy pamiętał o tej złotej zasadzie, to większość piramid finansowych nigdy by nie powstała. Nie istnieje coś takiego, jak zysk bez ryzyka. Nie istnieje coś takiego jak „gwarantowany zysk 10% rocznie” i tym bardziej nie istnieje „gwarantowany zysk 100% rocznie”. Nikt nie odkrył magicznego sposobu zarabiania na giełdzie i raptem postanowił się nim łaskawie podzielić za jedyne XX złotych. Im szybciej to zaakceptujesz, tym mniej czasu i pieniędzy stracisz na próbach przekonania się, że może jednak tym razem ta świetna oferta jest prawdziwa. Nie jest i nigdy nie będzie. Naprawdę już wystarczająco dużo ludzi straciło wystarczająco dużo pieniędzy na próbowaniu. Nie musisz do nich dołączać. Bądź na takie „świetne” inwestycyjne okazje podwójnie wyczulony zwłaszcza w czasach, gdy rynek rośnie. Hossa od dawna sprzyja oszustom. Pisaliśmy o tym nawet w osobnym tekście „Liczba oszustw finansowych w ostatnim roku potężnie wzrosła”.

Średnia krocząca zgłaszanych do nadzoru brytyjskiego oszustw w latach 2016-2021

Średnia krocząca zgłaszanych do nadzoru brytyjskiego oszustw w latach 2016-2021

2. Im dłuższy Twój horyzont inwestycyjny, tym większe prawdopodobieństwo sukcesu.

Największą zaletą i jednocześnie przekleństwem inwestowania na rynku finansowym jest praktycznie bieżąca wycena instrumentów. Gdy masz nieruchomość, to nie przybiega do Ciebie co 10 sekund nowa osoba, krzycząca za ile to jest go skłonna w danej sekundzie odkupić za gotówkę. Nie masz więc złudnego wrażenia, że jego długoterminowa wartość została zaburzona ciągle spadającymi krótkoterminowymi ofertami. Gdybym przybiegł do Ciebie dziś i zaczął krzyczeć, że odkupię od Ciebie Twoje mieszkanie za 100 tysięcy w gotówce, to kazałbyś mi spadać, ale jeśli przez kolejny miesiąc przychodziłyby do Ciebie nowe osoby i każda oferowała po 500 złotych mniej, to w końcu zacząłbyś się zastanawiać, czy przypadkiem moja absurdalnie niska oferta nie była dobra. Może Twoje mieszkanie naprawdę jest warte coraz mniej? Przy nieruchomościach ten problem wyceny nie występuje. Przy rynku finansowym już tak i naprawdę mocno wpływa na skłonność inwestora do zamiany swojej domyślnie długoterminowej inwestycji w krótkoterminową. Tak samo działa to w przypadku ciągłego podawania wyższej ceny odkupu, tylko wówczas mniej boli. Jeśli zidentyfikowałeś dobrą spółkę, która co kwartał potwierdza, że poprawia swoje wyniki, to jej bieżąca wycena ma trzeciorzędne znaczenie. Jeśli te same pieniądze zainwestowałbyś np. w budkę z kebabem, to przecież nie oczekiwałbyś, że wszystko zwróci się w ciągu tygodnia, prawda? Nie oczekuje też tego od rynków finansowych. Zwłaszcza że dopiero w długim terminie możesz skorzystać z potęgi procentu składanego. Pisałem też na ten temat w osobnym wpisie: „Inwestowanie najlepiej sprawdza się w długim terminie.”.

Jaka kwota „pracuje” w naszej inwestycji?

Jaka kwota „pracuje” w naszej inwestycji?

3. Cykle i trendy istnieją, ale są niezwykle trudne do zdiagnozowania.

Inwestowanie w zgodzie z cyklem koniunkturalnym działa od czasu, gdy pierwszy taki cykl na świecie został w pełni ukończony. To najlepszy z drogowskazów odnośnie przeważania danej klasy aktywów w swoim portfelu w danym okresie może dostać inwestor. Negowanie jego istnienia, to negowanie gospodarczej rzeczywistości, która potwierdziła jego funkcjonowania mnóstwo razy bez pomyłki. Problem w tym, że nigdy nie wiesz, w której akurat ćwiartce się znajdujesz i ile będzie ona trwała. Raz cykl rozciągnie się na kilka lat, a czasem zaliczy pełne kółko w kilka miesięcy. Żeby daleko nie szukać. Od marca 2020 do grudnia 2021 zrobiliśmy praktycznie pełne dwa kółka, co nigdy wcześniej nie miało miejsca. W listopadzie 2021 ewidentnie byliśmy już w ćwiartce „gotówkowej”, ale ile czasu zajmie dojście z powrotem do „akcji”? Może 2 miesiące, a może 2 lata. Tego nie wie absolutnie nikt. Cykle istnieją i nie są wróżbami, po prostu bardzo trudno je zidentyfikować. Więcej o cyklach pisaliśmy również we wpisie „O naturze w gospodarce, z czego składa się cykl koniunkturalny?”.

W jaką klasę aktywów inwestować w danej części cyklu gospodarczego?

W jaką klasę aktywów inwestować w danej części cyklu gospodarczego?

4. Niższa częstotliwość zleceń średnio daje lepszy końcowy wynik niż zbyt częsty handel.

Tak, są ludzie, którzy żyją z day-tradingu, to jest ich główne źródło utrzymania i są w tym naprawdę dobrzy. Niestety szansa na to, że jesteś / będziesz jednym z nich, jest minimalna. Szczerze Ci tego życzę, ale zdaj sobie sprawę z tego, że 99.99% z czytelników kimś takim nie zostanie. Dlatego też najprawdopodobniej lepiej wyjdziesz na inwestowaniu przy zmniejszonej liczbie dokonywanych transakcji. Poszukiwanie lokalnych górek i lokalnych dołków najczęściej prowadzi do tego, że odkupujesz akcje drożej, niż je wcześniej sprzedałeś. Działają tu elementy psychologii inwestowania, o której przygotowujemy również cały cykl materiałów na: „Psychologia inwestowania – baza wpisów”. Kotwiczysz się na swoich cenach sprzedaży i tych, które już widziałeś, bo tak usilnie chcesz odkupić spółkę taniej albo sprzedać drożej (w końcu takie ceny już były!). W efekcie najczęściej Twoje łapanie górek i dołków i tak nie wychodzi, a Ty masz jedynie więcej prowizji do zapłacenia dla swojego brokera.

Przywołam ponownie przykład Petera Lyncha i jego funduszu Fidelity Magellan, który notował średnioroczną stopę zwrotu na poziomie 29.2%. Średnioroczną! Tymczasem okazuje się, że większość klientów tego funduszu… straciła. Dlaczego? Dlatego, że starali się zbyt często wyszukiwać lokalne dołki i górki, żeby maksymalizować swoją stopę zwrotu. Efekt był zupełnie odwrotny.

5. W długim terminie to fundamenty decydują o cenie spółki.

Codzienna wycena danej spółki dla większości inwestorów nie powinna mieć żadnego znaczenia, a z jakiegoś powodu ciągle się nią przejmują. Moje ulubione porównanie fundamentów spółki oraz jej bieżącej wyceny, to wyprowadzanie psa na spacer. Fundamenty spółki to opiekun psa, a aktualna cena akcji – pies. To opiekun (fundamenty) decyduje o tym, gdzie dojdzie pies (cena akcji), co nie oznacza, że pies zawsze podąża idealnie za fundamentami. Czasem zostaje daleko z tyłu, a czasem mocno je wyprzedzi. Tak samo jest z ceną akcji. Spółki przynoszące najlepsze stopy zwrotu w historii niejednokrotnie zaliczały gigantyczne obsunięcia od swoich szczytów. Dopóki jednak fundamentalnie spółka rozwija się dobrze, to możesz być spokojny o to, że cena w końcu dojdzie do fundamentów.

Obsunięcia Amazona od swoich szczytów.

Obsunięcia Amazona od swoich szczytów.

6. Strategia inwestycyjna wcale nie musi być skomplikowana.

Nie utrudniaj sobie inwestowania wymyślnymi strategiami. Najczęściej nic to nie daje. Inwestowanie samo w sobie nie jest wybitnie trudne. Peter Lynch zwykł mawiać nawet, że w inwestowaniu nie wygrywa ten z mądrą głową, ale ten z silnym żołądkiem i coś w tym jest. Proste strategie inwestycyjne, o ile tylko są przestrzegane, wcale nie są gorsze, od tych super skomplikowanych. Do tego na pewno są o wiele łatwiejsze w konsekwentnej realizacji. Oczywiście nie mówię tutaj o funduszach inwestycyjnych, które muszą przestrzegać konkretnej polityki, regulacji etc. Mówię o zwykłym inwestorze indywidualnym, który często ma tendencję do utrudniania sobie inwestycyjnego życia i robi to kompletnie niepotrzebnie.

Przykład prostej strategii? Nie walczę z trendami, nie łapię spadających noży, nie kupuję spółek o niskiej płynności, a mój horyzont inwestycyjny dla większości inwestycji sięga co najmniej dwóch lat. Proste prawda? Oczywiście to tylko przykład.

7. Dywersyfikacja chroni Cię przed brakiem umiejętności przewidywania przyszłości.

Nikt nie wie, jak będzie jutro, a już tym bardziej nikt nie wie, jaka spółka w ciągu najbliższego roku da największą stopę zwrotu. Inwestowanie to gra prawdopodobieństwa, a to prawdopodobieństwo nigdy nie wynosi 0 ani 1. Nie ma na rynku wydarzeń pewnych ani tych niemożliwych. Dywersyfikacja obniża potencjalną stopę zwrotu – to prawda, ale wypłaszcza wahania Twojego portfela i obniża jego ogólny poziom ryzyka. To obniżenie wahań całego portfela pomoże Ci zachować zimną krew, gdy rynek idzie nie w tą stronę, co trzeba.

Dywersyfikując portfel na różne klasy aktywów, sektory czy regiony świata zwiększasz też swoje szanse na podłączenie się pod tegorocznego zwycięzcę, a ten każdego roku się zmienia. Nie wiesz, kto będzie nim w kolejnych latach. Zobacz, jak wygląda jedna z przykładowych tabel stóp zwrotu z najlepszych w danym roku klas aktywów.

Klasy aktywów, które dały najlepszy zwrot w poszczególnych latach

Klasy aktywów, które dały najlepszy zwrot w poszczególnych latach

8. Zbyt częste zmiany strategii i gonienie aktualnych zwycięzców nie przynoszą w długim terminie efektów.

To chyba najczęstszy błąd indywidualnych inwestorów. Żonglerka strategiami to nie jest strategia. Jeśli jakąś wybrałeś, to powinna obowiązywać trochę dłużej, niż tydzień, czy miesiąc. Gdy McDonalds wprowadza nowe typy hamburgerów, to testy nie trwają tygodnia. Weryfikacja sensowności każdej strategii wymaga czasu. Tymczasem inwestorzy indywidualni często nie dość, że regularnie zmieniają albo łamią przyjęte przez siebie zasady, to jeszcze w największym stopniu skupiają się na gonieniu aktualnych zwycięzców rynkowych. Naprawdę więcej w długim terminie ugrasz, starając się znaleźć spółkę / sektor, który nie jest obecnie na największym topie. Nie oznacza to, że spółka, która już wzrosła 100/200/300% jest złą inwestycją. Być może jej fundamenty uzasadniają nawet wzrost o kolejne 100/200/300%. Niemniej jednak największa część inwestorów zaczyna interesować się danym walorem, gdy jest on bliski przynajmniej lokalnego przesilenia.

9. Procent składany to Twój największy sprzymierzeniec.

Nie ma lepszego sprzymierzeńca dla ponadprzeciętnej stopy zwrotu niż właśnie procent składany. Oczywiście procent składany, ma tym większy sens, im szybciej zaczniemy działać. Początkowo faktycznie pracuje na Ciebie jedynie twój depozyt, ale w miarę upływu czasu zyski zwiększają kwotę bazową naszych inwestycji, co wprost zwiększa pracującą na nas kwotę. O procencie składanym Albert Einstein miał mówić, że to ósmy cud świata i w zasadzie miał rację. Z perspektywy twojego portfela, to faktycznie ósmy cud świata. Czas działa na Twoją korzyść. Im szybciej zaczniesz, tym lepiej na tym wyjdziesz.

Jaka kwota „pracuje” w naszej inwestycji?

Jaka kwota „pracuje” w naszej inwestycji?
Źródło: Finax

10. Kontrola swoich emocji to najtrudniejsze, co czeka Cię w inwestowaniu.

Wybór świetnej inwestycji to mniej niż połowa sukcesu. Potem czeka Cię ta trudniejsza część, czyli wytrwanie w niej, jeśli okaże się faktycznie świetna lub rezygnacja, jeśli okaże się fatalna. Umiejętność ucięcia stratnych inwestycji oraz umiejętność trzymania tych, które dla nas zarabiają, to klucz do długoterminowego sukcesu. Psychologia inwestowania jest o wiele ważniejsza od najlepszej nawet analizy fundamentalnej. Jednocześnie jest najtrudniejsza do realizacji.

Do zarobienia!
Piotr Cymcyk

78
1

Oceń materiał!

78
1


Przeczytaj również:

Ankieta

Ile razy FED podniesie stopy w roku 2022?

  • Max 2
  • 3-4
  • Ponad 4

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Najwyżej oceniane: