Płynność rynku

Płynność rynku to łatwość, z jaką możesz kupić albo sprzedać dany instrument szybko, w potrzebnej ilości i bez istotnego wpływu na ceny. Akcja jest płynna, jeśli w każdej chwili znajdziesz kogoś po drugiej stronie, zapłacisz niewielki spread, a twoje zlecenie nie przesunie kursu.

Uwaga na pomyłkę. W analizie finansowej „płynność” oznacza też zdolność spółki do regulowania bieżących zobowiązań, mierzoną na przykład wskaźnikiem bieżącej płynności. To zupełnie inna rzecz. Spółka może mieć mnóstwo gotówki i jednocześnie akcje, którymi prawie nikt nie handluje.

Trzy kwestie istotne dla płynności

Płynność to nie jeden wskaźnik, tylko kilka cech naraz. Najprościej rozbić ją na trzy pytania.

Ile kosztuje wejście i wyjście? Odpowiedzią jest spread. Im węższy, tym taniej.

Ile akcji kupisz lub sprzedaż bez ruszania ceny na ekranie? To głębokość rynku. Jeśli po najlepszej cenie wisi na sprzedaż tylko 100 akcji, a ty chcesz kupić 10 tysięcy, zapłacisz znacznie więcej, niż pokazuje liczba na wykresie.

Jak szybko rynek dochodzi do siebie? Na płynnej akcji po dużej transakcji arkusz w kilka sekund znów się zapełnia. Na niepłynnej cena potrafi zostać przesunięta na długie godziny.

Jak to sprawdzić w praktyce?

Najprostsza miara to średni dzienny obrót, liczony z kilku tygodni albo miesięcy, a nie z jednej sesji. Do tego spread.

Przydaje się też proste ćwiczenie. Przyjmuje się, że żeby mocno nie ruszać kursu, nie powinieneś odpowiadać za więcej niż mniej więcej 10-20% dziennego obrotu. Załóżmy, że masz w spółce 200 tys. zł, a jej średni obrót to 100 tys. zł dziennie. Przy 20% udziału sprzedasz około 20 tys. zł na sesję, więc wyjście z całej pozycji zajmie ci około dziesięciu sesji. Jeśli w tym czasie przyjdą złe wiadomości, po rozsądnej cenie nie wyjdziesz wcale.

Warto też zerknąć na free float, czyli tę część akcji, która realnie jest w obrocie. Spółka z dużą kapitalizacją, w której 90% akcji trzyma założyciel, bywa dużo mniej płynna, niż sugerowałaby jej wielkość.

Premia za brak płynności

Niepłynność ma swoją cenę, ale też swoją nagrodę. Badania, między innymi Yakova Amihuda, pokazują, że mniej płynne akcje historycznie dawały wyższe stopy zwrotu. Inwestorzy żądają premii za to, że trudniej z nich wyjść.

To jedna z niewielu realnych przewag małego inwestora. Fundusz z miliardami pod zarządzaniem nie wejdzie w spółkę, którą dziennie handluje się za kilkaset tysięcy złotych, bo budowałby pozycję miesiącami. Ty możesz.

Ta premia nie jest jednak darmowa. Płacisz za nią tym, że w trudnym momencie możesz nie mieć jak wyjść.

Pułapki, na które trzeba uważać

  • Płynność w hossie i bessie potrafi się mocno różnić. Średni obrót z dobrego okresu potrafi skurczyć się kilkukrotnie, kiedy rynek się boi.
  • Wielkość pozycji dopasowuj do płynności spółki, a nie odwrotnie. Kupić jest łatwo, sprzedać trudno, zwłaszcza wtedy, kiedy sprzedać chcą wszyscy naraz.

W skrócie

Płynność rynku mówi, jak łatwo, tanio i szybko możesz kupić albo sprzedać akcję bez ruszania jej ceny. Mierzysz ją spreadem, głębokością arkusza i średnim obrotem. Niepłynne spółki potrafią dawać premię, ale tylko temu, kto dopasuje wielkość pozycji do tego, jak szybko będzie mógł z niej wyjść.

Kupić akcje jest łatwiej. Płynność najczęściej ujawnia swoją złą stronę przy próbie sporzedaży.
- DNA Rynków

Powiązane hasła.

Powiązane artykuły.