Free Float

Free float to część akcji spółki faktycznie dostępna do obrotu na giełdzie, po odjęciu pakietów w rękach założycieli, głównych akcjonariuszy, skarbu państwa czy akcji własnych zatrzymanych przez spółkę. Im mniejszy free float, tym mniej papierów realnie zmienia właściciela każdego dnia.

Niski free float oznacza, że nawet niewielkie zlecenie potrafi ruszyć kursem mocniej, niż wynikałoby to z całej kapitalizacji spółki. Ta sama logika działa przy zamykaniu krótkich pozycji, bo mniejsza pula dostępnych akcji oznacza mniej sprzedających gotowych oddać papiery po rozsądnej cenie, gdy fundusz musi je odkupić.

Dlatego free float pojawia się w tle niemal każdego short squeeze. Nie jest przyczyną samą w sobie, ale wzmacniaczem, który sprawia, że ten sam popyt przekłada się na dużo większy ruch kursu.

Pułapki, na które trzeba uważać

  1. Mylenie kapitalizacji spółki z realną płynnością. O tym, ile akcji da się kupić czy sprzedać bez ruszania kursem, decyduje free float, nie tylko cała wartość rynkowa.
  2. Ignorowanie niskiego free float przy większych zleceniach, co kończy się gorszą ceną wykonania niż zakładana.

Free float mówi, ile akcji spółki realnie krąży na rynku, nie ile jest ich w ogóle wyemitowanych. Niski free float wzmacnia każdy ruch kursu, w górę i w dół, więc warto go sprawdzić, zanim doda się do niego dźwignię albo krótką pozycję.

„Kapitalizacja mówi, ile spółka jest warta. Free float mówi, ile z niej da się kupić."
- - DNA Rynków

Powiązane hasła.