Jak dobrze rozliczyć PIT-38 od zysków z giełdy? Omówienie wszystkich przypadków!

Jak dobrze rozliczyć PIT-38? Omówienie wszystkich przypadków!

Po zakończeniu roku na rynku przychodzi czas na wypełnienie zeznanie podatkowego i (oby) zapłatę podatku, jeśli osiągnęliśmy zyski. Niestety wypełnianie PIT-38 nie jest zawsze takie proste. Zwłaszcza jeśli otrzymaliśmy dywidendy od spółek zagranicznych lub w ogóle handlujemy poprzez brokera, który nie wystawia nam PIT-u. W tym specjalnym wywiadzie z ekspertem podatkowym – Robertem Morawskim pokazujemy na konkretnych przykładach, jak dobrze wypełnić i rozliczyć PIT-38 w praktycznie każdym możliwym wariancie. Omówimy co zrobić gdy:

  • Dostajesz prosty PIT od polskiego brokera.
  • Otrzymujesz dywidendy od spółek zagranicznych.
  • Handlujesz spółkami zagranicznymi, ale Twój broker nie wystawia PIT.
  • Handlujesz wielokrotnie w roku tą samą spółką, ale Twój broker nie wystawia PIT.

Jeśli nie możesz oglądać materiału, to całą transkrypcję naszej rozmowy z Robertem znajdziesz poniżej.

Całą rozmową obejrzysz poniżej

Jak dobrze wypełnić oraz rozliczyć PIT-38 i obliczyć swój podatek od giełdy?

Paweł Cymcyk (PC): Panie Robercie, może przejdźmy od podstaw. Podatki i polska giełda. Co w ogóle trzeba wiedzieć na starcie?

Robert Morawski (RM): Inwestorzy, którzy inwestują na polskim rynku za pośrednictwem polskich Domów Maklerskich, na pewno mają ułatwione zadanie. Oni otrzymują po zakończeniu roku informację PIT-8C, która jest chyba jedną z prostszych informacji podatkowych i jest naprawdę łatwa do przeniesienia do zeznania rocznego. Ma ona bowiem wszystkie potrzebne do takiego przeniesienia dane. PIT-8C jest tak skonstruowany, że zawiera informacje o wszystkich transakcjach zbycia i nabycia papierów wartościowych zarówno wykonanych na giełdzie w Polsce, jak i za granicą.

W takim najbardziej prymitywnym wariancie inwestor po prostu przepisuje kilka cyferek do odpowiednich rubryk.

PC: Okej, czyli PIT-8C, to jest coś, co otrzymujemy z Domu Maklerskiego, a PIT-38, to jest nasza praca domowa. Spróbujmy w takim razie wejść w nasz pierwszy przykład. Będzie on najprostszy, czyli dokonujemy tylko transakcji na polskim rynku i mamy konto w polskim Domu Maklerskim. Co wtedy?

Handel jedynie na polskiej giełdzie przez polskiego brokera

RM: Weźmy na początek taki wariant najprostszy i do tego pasywny. W takiej sytuacji kwoty przychodu i kosztu uzyskania przychodu wykazane w PIT-8C w rubrykach 33 i 34 przenosimy do zeznania podatkowego do PIT-38. PIT-38 jest tak zbudowany, że daje nam wskazówkę w których rubrykach, co możemy wpisać. Jednocześnie daje też informacje, gdzie powinniśmy wpisać jakieś koszty czy przychody, które zostały zawarte poza rynkiem. Pamiętajmy o tym, że rozliczając dochody z odpłatnego zbycia papierów wartościowych, w tym samym zeznaniu podatkowym powinniśmy też np. rozliczyć dochody ze zbycia udziałów w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością, czy innych poza rynkiem regulowanym. To oczywiście wyjątkowe sytuacje, ale warto mieć je z tyłu głowy. W naszym przykładzie wzięliśmy skromnego inwestora, który ma ponad 2000 zł przychodu i ponad 1000 zł kosztów. Te kwoty przepisujemy do rubryk 20 i 21 oraz 24 i 25 w PIt-38. Następnie obliczamy po prostu dochód w rubryce 26, który jest różnicą pomiędzy przychodem a kosztem.

Dane z PIT-8C

Dane z PIT-8C

Przeniesienie danych do PIT-38

Przeniesienie danych do PIT-38

PC: Czyli taki inwestor zarobił 1222 zł i 98 groszy. To aż takie proste?

RM: W takim wariancie pasywnym, to jest takie proste. Przenosimy kwoty i już. Możemy sobie jednak wyobrazić wariant aktywny, gdzie inwestor uzupełnia dane przekazane mu przez brokera, bo jak wspominałem w naszej pierwszej rozmowie („Jak dobrze przygotować się do optymalizacji podatku giełdowego?”), broker wykazuje tylko niektóre z kosztów podatkowych. Głównie o prowizji maklerskiej, o opłatach za rachunek i w zasadzie to tyle. Wielu kwot nie znają, a my mamy prawo uzupełnić te kwoty samodzielnie. Wówczas po prostu sami sobie możemy uzupełnić wykazane koszty w PIT-8C z rubryk 24 powiększyć licząc gdzieś tam na boku i wpisując większą sumę do PIT-38 do rubryki 21 i 25.

Te kwoty można pwiększyć o inne koszty

Te kwoty można pwiększyć o inne koszty

PC: Dobrze, a jak dalej obliczyć podatek?

RM: Obliczamy go w części D zeznania PIT-38. Tu warto pamiętać, że jeśli mamy straty z lat poprzednich, to tutaj możemy je też wykazać. Służy do tego rubryka 28. Jeśli te straty są ponoszone w poprzednich latach, to tutaj jest miejsce na ich wykazanie. Przepisy uległy tutaj niedawno zmianie i od niedawna możemy rozliczyć w wybranych przypadkach nawet 100% swojej rocznej straty, a nie 50%. Więcej o tym opisywaliśmy we wisie „Nowe możliwości rozliczania podatków od zysków kapitałowych od 2020 roku. Pamiętaj o nich!”. Podstawę obliczenia podatku wpisujemy po zaokrągleniu do pełnych złotych, pamiętając o zasadzie, że wszystko do 49 groszy zaokrąglamy w dół, a od 50 groszy w górę. Jeśli wypełniamy zeznanie ręcznie, to wpisujemy też 19% stopy podatkowej i wyliczamy podatek Z GROSZAMI, bo mamy również prawo odliczyć podatek zapłacony na rynkach zagranicznych. Zwracam tutaj uwagę, że PIT-8C zawiera dane zarówno dotyczące rynku polskiego, jak i zagranicznych. Jeżeli korzystamy z usług polskiego brokera, to kwoty dywidend, które wpływają na rachunek, mogą być pomniejszane za granicą o podatek zagraniczny. My kwot dywidend w ogóle nie uwzględniamy w tych transakcjach. Druga rzecz to podatek płacony od dochodów na rynkach zagranicznych. To rzadki przypadek, z którym się nie spotkałem, ale może oczywiście wystąpić. O samych dywidendach, jeszcze powiemy potem. Dopiero po tym, jak przeliczymy ten podatek zagraniczny na polskie złote, stosując kurs średni NBP z dnia poprzedzającego potrącenie podatku za granicą, możemy odjąć ten podatek od podatku obliczonego w rubryce 31 i wychodzimy na podatek końcowy, który zaokrąglamy znowu do pełnych złotych (pozycja 33). Oczywiście jeśli mamy stratę, to wyjdzie nam 0.

Najprostsze wyliczenie podatku od zysków kapitałowych

Najprostsze wyliczenie podatku od zysków kapitałowych

PC: Mamy więc za sobą ten najprostszy przykład. Co dalej?

Dywidenda otrzymana od zagranicznej spółki

RM: W drugim przykładzie zbadamy sytuację, gdzie inwestor otrzymuje też dywidendę od spółki, której siedziba jest za granicą. Jeśli korzystamy z polskiego brokera, to oczywiście transakcja zakupu i sprzedaży akcji tej spółki jest już wykazana w PIT-8C, więc z tym akurat nic nie robimy. Z dywidendą jest jednak ten problem, że ona pochodzi ze źródła zagranicznego i jest wypłacana z „siedziby spółki”. Weźmy sobie taką dywidendę od Inter Rao, spółki litewskiej notowanej na GPW. Miejsce jej pierwotnego opodatkowania jest na Litwie. W naszym przykładzie załóżmy, że inwestor otrzymał dywidendę w kwocie 55 euro. Broker tutaj nic za nas nie policzy, nawet polski. Musimy to zrobić sami. My jedyne co wiemy, to że dywidenda wpłynęła na nasz rachunek i jest pomniejszona o litewski podatek. Podatek ten na Litwie wynosi 15%, więc jeśli spojrzymy na wyciąg z rachunku, to zobaczymy tam już kwotę netto. Fakt jednak, że Litwa pobrała 15% podatku, nie zwalnia nas z obowiązku wykazania tego w PIT-38 oraz nie zwalnia nas z dopłaty różnicy podatku. Polskiemu podatnikowi przysługuje pomniejszenie polskiego podatku, o ten zapłacony za granicą. Warunkiem skorzystania z tego prawa pomniejszenia jest jednak wykazanie tego w zeznaniu podatkowym. Jeśli tego nie zrobimy i nie wykażemy tego, że zapłaciliśmy tam 15% i mamy dopłacić 4%, to w przypadku ewentualnej kontroli, Urząd Skarbowy nałoży na nas pełny podatek 19% i nie będzie go już interesowało, że zapłaciliśmy na Litwie 15%.

PC: I gdzie to w takim razie przedstawiamy?

RM: W PIT-8C tematu nie ma, bo to wypełnia broker. W PIT-38 natomiast robimy to w części G. Interesują nas rubryki 45 i 46. W rubryce 45 obliczamy podatek od dywidendy brutto litewskiej w wysokości 19%. Całą kwotę dywidendy brutto wypłaconą na Litwie, tj. 55 euro przeliczamy na polskie złote po kursie średnim NBP z dnia poprzedzającego dzień wypłaty dywidendy.

PC: Czyli jeśli dywidendę otrzymał 12 maja, to bierzemy poprzedni dzień roboczy.

RM: Tak jest. W tym przypadku kurs na 11 maja wynosił 4,5628 zł, więc liczymy 55 EUR x 4,5628 zł i mamy 250,95 zł. Następnie zaokrąglamy ten wynik i mamy 251 zł. Następnie obliczamy podatek z dokładnością do grosza, czyli 251 zł x 19% = 47,69 zł. To byłby taki podatek, gdyby firma była w Polsce. To wpisujemy do rubryki 45. Następnie przeliczamy podatek pobrany na Litwie, który był pobrany w EUR. Musimy go więc znowu przeliczyć na złote polskie. Stosujemy tutaj TEN SAM kurs, co przed chwilą. Wychodzi nam więc 8,25 EUR x 4,5628 zł = 37,64 zł. To jest kwota, którą wpisujemy do 46, a wynik odejmowania jednego od drugiego, tę różnicę 4% wpisujemy w rubrykę 47. W tym przypadku wychodzi nam 10,05 zł ,czyli po zaokrągleniu 10,00 zł.

PC: Czy są jakieś wyjątki od tej reguły?

RM: Oczywiście, jeśli inwestor chce się zagłębiać w szczegóły, to dla każdego przypadku spółki konieczna jest niejako lektura Umów i konwencji o unikaniu podwójnego opodatkowania zawartych przez Polskę. Co do zasady trzeba pamiętać o tym, że NIE MA znaczenia, czy Polska zawarła z danym krajem Umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania, jeśli chodzi o nasze prawo do odliczenai podatku od tych 19%. Zwracam na to uwagę, bo w wielu miejscach w Internecie pojawia się taka informacja, że nasze prawo do odliczenia od podatku należnego w Polsce zapłaconego za granicą występuje tylko wtedy, gdy Polska zawarła taką Umowę. Tu mówię wprost. To jest nieprawda!

PC: To podnieśmy poprzeczkę. Tym razem dostajemy dywidendę od spółki zagranicznej, ale notowanej na innej giełdzie, np. taka firma Iron Mountain. Czy rozliczamy to jakoś inaczej?

RM: Nie, stosujemy taką samą metodologię, co przed chwilą w przypadku spółki litewskiej. Różnica jest jedynie taka, że możemy wchodzić w jakieś dodatkowe obowiązki związane z samym poborem podatku. Nie ma znaczenia, czy spółka jest notowana tu, czy tam. Decyduje miejsce wypłaty, czyli zagranica. Wszystkie zasady są więc takie same.

PC: Są jednak pewne detale, na przykład formularz W8-BEN. Co to takiego jest?

RM: W Polsce niestety nie funkcjonuje to jeszcze szeroko. Niektórzy być może spotkali się z nim przy wprowadzaniu przepisów FATCA. Chodzi o wykazanie, że jesteśmy rezydentami polskimi. Ma on znaczenie dla pobrania podatku w USA. W praktyce na dziś bardzo mało polskich Domów Maklerskich pomaga nam złożyć taki formualarz za granicą, a sami praktycznie nei jesteśmy w stanie tego zrobić. Jeżeli złożymy ten formularz, to informujemy amerykańskiego fiskusa, że mamy pełne przywileje wynikajace z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. W USA powinniśmy mieć wówczas pobrany najmniejszy możliwy podatek, czyli 15%. Jeśli go jednak nie złożymy, to podatek, który zapłacimy w USA, będzie dwukrotnie wyższy i będzie wynosił 30%. Możemy mieć więc sytuację, że ten podatek, który w przypadku litewskim był niższy od 19%, to w przypadku USA będzie wyższy niż 19% i cały mechanizm odliczenia, który stosowaliśmy, nam się wywróci, bo podatek będzie wyższy niż 19%, a my nie będziemy mogli odliczyć go w całości, bo nie możemy odliczyć więcej, niż należne w Polsce 19%. W takim wypadku we wspomnianej rubryce 45 wpisujemy 19% polskiego podatku, a w rubryce 46 wpisujemy kwotę de facto taką samą, bo nie możemy wpisać 30% amerykańskiego podatku. Nie możemy odliczyć więcej, niż te 19%. Wpadamy więc w pułapkę zapłacenia większego podatku, niż należałby się w Polsce i nie mamy praktycznie żadnej możliwości jego odzyskania.

PC: Jaką rolę pełni w tym wszystkim PIT/ZG?

RM: PIT/ZG to załącznik, ale nie dotyczy on dochodów z dywidend. Omówimy go w kolejnych przykładach.

PC: A czy ważne jest miejsce notowania zagranicznej spółki, czy miejsce jej rejestracji?

RM: Moim zdaniem ważne jest miejsce jej rejestracji, bo ustalamy w rozumieniu większość umów źródło wypłaty dywidendy jako źródło siedziby spółki.

PC: Czyli nawet jak kupiliśmy firmę na amerykańskiej giełdzie, ale firma jest chilijska, to interesuje nas prawo z Chile, a nie w USA.

RM: Tak jest.

Handel na zagranicznych rynkach, ale przez niepolskiego brokera

PC: W takim razie idźmy dalej. Mamy teraz przykład, gdy kupujemy i sprzedajemy firmę zagraniczną, ale nasz broker nie wystawia nam PIT-8C. Weźmy taki przykład, że kupujemy 11 stycznia 2021 10 akcji Apple po cenie 128,19 USD, a 25 stycznia 2021 sprzedajemy je po 142,05 USD. Co wtedy?

RM: Zwracam po pierwsze uwagę znowu, że PIT-38 kieruje nas odpowiednią ścieżką w zależności od tego, czy dostaliśmy ten PIT-8C, czy nie. Tutaj nie dostaliśmy, więc interesują nas rubryki 22 i 23. Tak sobie to ustawodawca wymyślił. Jest taki wiersz, który nazywa się „inne przychody”. To taki worek, gdzie wrzucają się też wspominane udziały w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością itd. Przed wprowadzeniem cyferek do zeznania, musimy te nasze przychody z tej jednej transakcji na Apple znowu przeliczyć według kursów średnich NBP. Znowu stosujemy dzień poprzedni. Czyli będzie to dzień poprzedzający sprzedaż oraz dzień poprzedzający kupno. W tym prostym przypadku mamy 10 akcji po 142,05 USD i kurs wynosił dzień przed 3,7255 zł. Daje nam to przychody równe 5.292,07 zł. Kupowaliśmy po 128,19 USD, a kurs na dzień przed wynosił 3,6919 zł. Daje nam to koszty równe 4.732,65 zł. Te kwoty wpisujemy do rubryk 22 i 23 wychodząc na dochód w wysokości 559,42 zł. Dalsze postępowanie jest już analogiczne jak w pierwszym przypadku. Przechodzimy więc do części D formularza i działamy analogicznie. Również mamy prawdo do odliczenia strat z lat ubiegłych, jeśli takie były.

PC: Tutaj musimy już wypełnić PIT/ZG?

RM: Tak, on zawiera część C3 „dochody i podatek rozliczany w zeznaniu podatkowym PIT-38”. Tam w rubryce 32 wykazujemy dochód z transakcji zagranicznej. Podkreślam, że wykazujemy wyłącznie DOCHÓD. Jeśli tę transakcje mielibyśmy ze stratą, to PIT-38 wypełniamy normalnie, ale wówczas PIT/ZG jest zbędny. Tam wykazujemy jedynie dochód, więc jeśli mamy stratę, to ignorujemy kompletnie PIT/ZG.

PC: Czy to kończy ten przykład?

RM: W przypadku takiej jednej transakcji tak, to będzie wszystko.

PC: To idźmy na ostatni stopień wtajemnicenia. Inwestor aktywnie handlował na zagranicznej giełdzie. Nie tylko raz kupił i raz sprzedał, ale kupował i sprzedawał przez cały rok. W grę wchodzi tu kolejność tranksacji. Załózmy, że inwestor działał następująco:

  1. 11 stycznia 2021 – kupił 10 akcji Apple po cenie 128,19 USD,
  2. 25 stycznia 2021 kupił 10 akcji Apple po cenie 142,05 USD,
  3. 2 lutego 2021 sprzedał 8 akcji Apple po cenie 134,16 USD,
  4. 8 kwietnia 2021 kupił 8 akcji Apple po cenie 129,76 USD,
  5. 19 kwietnia 2021 sprzedał 20 akcji Apple po cenie 134,21 USD.

RM: Metodologia postępowania jest podobna. Zastosowanie zasady FIFO wiąże się z trudnością policzenia drabinki kosztów i przyporządkowania kosztów do przychodów. Są tutaj dwa warianty. Ten, który podaliśmy teraz, jest prosty, bo inwestor finalnie przed końcem roku sprzedaje wszystkie akcje, które kupił. Wówczas stosowanie zasady FIFO ma charakter czysto teoretyczny, bo zamykając pozycje do końca liczy się tylko suma przychodów i suma kosztów, jaką osiągnął. Podlicza więc on wszystkie koszty i przychody według kursów średnich, a następnie je sumuje i liczy różnicę, co daje mu dochód, od którego płaci ewentualny podatek. Wygląda to więc tak:

  1. Koszt: 10 x 128,19 USD x 3,6919 = 4.732,65 zł
  2. Koszt: 10 x 142,05 USD x 3,7255 = 5.292,07 zł
  3. Przychód: 8 x 134,16 USD x 3,7323 = 4.005,80 zł
  4. Koszt: 8 x 129,76 USD x 3,8611 = 4.008,12 zł
  5. Przychód: 20 x 134,21 USD x 3,7987 = 10.194,05 zł

Suma przychodów = 14.199,85 zł
Suma kosztów = 14.032,85 zł
Dochód = 167 zł

Sytuacja się skomplikuje, jeśli nie sprzedamy wszystkich akcji. Zmodyfikujmy więc nasz przykład i wyobraźmy sobie, że inwestor dokonał następujących transakcji:

  1. 11 stycznia 2021 – kupił 10 akcji Apple po cenie 128,19 USD,
  2. 25 stycznia 2021 kupił 10 akcji Apple po cenie 142,05 USD,
  3. 2 lutego 2021 sprzedał 8 akcji Apple po cenie 134,16 USD,
  4. 8 kwietnia 2021 kupił 8 akcji Apple po cenie 129,76 USD,
  5. 19 kwietnia 2021 sprzedał 8 akcji Apple po cenie 134,21 USD.

Inwestor nie sprzedał więc wszystkich akcji i teraz już FIFO zaczyna odgrywać rolę. Sytuacja się komplikuje. Zasada FIFO, czyli jeśli osiągamy dochód z papierów wartościowych, których nie jesteśmy w stanie zidentyfikować, a tutaj nie jesteśmy, bo akcje są zdematerializowane, to do przychodu przyporządkowujemy w pierwszej kolejności koszty uzyskania poniesione przy nabyciu najwcześniej nabytych walorów. W tym przypadku więc, kupno i sprzedaż będą przyporządkowane następująco (obrazek poniżej)

A więc sprzedaż 8 akcji z 2 lutego przyporządkowany jest zakup akcji z 11 stycznia. Natomiast do sprzedaży akcji z 19 kwietnia bierzemy koszt kupna 2 pozostałych akcji kupionych z 11 stycznia oraz pozostałe 6 akcji zakupionych z dnia 25 stycznia. Inwestorzy często popełniają błąd logiczny i kupując pakiet 8 akcji, a potem sprzedając pakiet 8 akcji myślą, że to jest ten sam pakiet i zmieniają zasadę FIFO na LIFO. Myślą więc, że skoro kupili 8 akcji 8 kwietnia, a sprzedali 8 akcji 19 kwietnia, to są to te same akcje. Dla fiskusa nie są. Rozliczając to wszystko, mielibyśmy więc takie przeliczenia.:

Dochód wyniesie więc 175,53 zł. Wpisujemy go następnie w odpowiednią rubrykę:

Oraz wpisujemy również do PIT/ZG:

Niestety, jeśli inwestor nie zamknie całej pozycji, do końca roku, to jego praca przy takim rozliczeniu będzie o wiele żmudniejsza, jeśli nie korzysta z usług polskiego brokera. Jeśli kogoś takie FIFO przeraża, to lepiej na koniec roku wyczyścić daną spółkę, a otwierać pozycję na nowo od stycznia. Matematyka jest wtedy o wiele prostsza.

PC: To już chyba był najtrudniejszy przykład.

RM: No na pewno da się zrobić bardziej skomplikowany, ale wtedy opowiedzenie tego w takiej formie przekraczałoby możliwości percepcji.

PC: Robercie, dziękuję serdecznie za te przykłady i mam nadzieje, że dzięki temu wielu inwestorów uniknie dotychczasowych pomyłek.

RM: Dziękuję również.


Do zarobienia!
DNA Rynków

115
0

Oceń materiał!

115
0


Przeczytaj również:

Ankieta

Ile razy FED podniesie stopy w roku 2022?

  • Max 2
  • 3-4
  • Ponad 4

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Najwyżej oceniane: