Wstęp
Kwietniowy odczyt Wskaźnika Koniunktury DNA Rynków pokazuje, że perspektywy polskiej gospodarki poprawiły się w stosunku do marca. W końcówce pierwszego kwartału ten optymizm zaczął się materializować w danych gospodarczych. Lepsze od oczekiwań były informacje dotyczące produkcji, osiągnięto wyższą sprzedaż, wzrosła inflacja, a także nieznacznie odbił indeks PMI dla Polski.
To sprawiło, że obecna ocena sytuacji pozostała niemal bez zmian jednak poprawa zmaterializowała się w sekcji oczekiwań co do przyszłości tak konsumentów, jak i producentów. Obecnie Wskaźnik Koniunktury DNA Rynków sugeruje utrzymanie tempa rozwoju z pierwszego kwartału na kolejne trzy miesiące i jednocześnie pokazuje, że oczekiwania na kolejne miesiące rosną.
Z gospodarczego punktu widzenia to dobrze, bo rosnące oczekiwania motywują przedsiębiorców do inwestowania i rozwoju biznesu. Jednocześnie stanowią one czynnik ryzyka w przypadku nieoczekiwanych wstrząsów, których skutków na ten moment nie sposób przewidzieć (Brexit, wojny handlowe, rozszerzenie niemieckiego spowolnienia itp.).
Oczekiwania skokowo dostosowują się do takiego rozwoju wypadków, co powoduje duże perturbacje na rynkach i w gospodarkach. Na szczegółową analizę w kolejnych miesiącach zasługuje fakt, że niemiecka gospodarka po spadkach PMI (dowiedz się więcej o interpretacji indeksu PMI) i indeksu IFO (lub o interpretacji indeksu IFO), przechodzi od słów do czynów i ruszają zapowiedzi zwolnień w niemieckim przemyśle. Polska koniunktura wydaje się opierać tym problemom. Kuszącą jest interpretacja, że „tym razem będzie inaczej”, jednak obecnie nie ma ku temu solidnych podstaw.
Podsumowanie Wskaźnika Koniunktury DNA Rynków
"Możesz inwestować w ryzykowane aktywa, bo koniunktura nie pogarsza się, jednak pamiętaj, że ostatnie wzrosty wynikają z niskich oczekiwań, a nie faktycznej poprawy sytuacji.”.
Odczyt Wskaźnika Koniunktury DNA Rynków, kwiecień 2019

Do zarobienia!
Piotr Cymcyk









