Wstęp
Cześć! W niedzielę wieczorem pojawiła się bardzo ważna z fundamentalnego punktu widzenia informacja z Brazylii, która momentalnie przestawiła cały tamtejszy rynek. Mocno wystrzeliły nie tylko brazylijskie spółki, ale również firmy, które mają w Brazylii istotną część swojego biznesu. Nu Holdings rósł o ponad 13%, podobnie jak szeroki koszyk brazylijskich akcji EWZ. Mocno reagowały też MercadoLibre, dLocal czy Sea Limited, które mają dużą ekspozycję na brazylijskiego konsumenta. Do tego wyraźnie umacniał się brazylijski real.
Skąd taka reakcja? Flavio Bolsonaro, syn byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro zakończył pierwszą turę wyborów z około 47% ważnych głosów wobec około 45% dla urzędującego prezydenta Luli, mimo że ostatnie sondaże Datafolha, Quaest czy AtlasIntel dawały prowadzenie obecnemu prezydentowi Luli. To bardzo duża zmiana względem wcześniejszych oczekiwań. Druga tura odbędzie się 25 października.
Wielokrotnie podkreślałem, że brazylijskie wybory są jednym z ważniejszych katalizatorów i jednocześnie binarnych wydarzeń dla tego rynku w 2026 roku. Podobnie jak na wielu innych rynkach wschodzących Ameryki Łacińskiej, wybory potrafią tutaj uruchamiać bardzo duże ruchy zarówno w górę, jak i w dół. Tym bardziej, że na całym kontynencie zachodzą obecnie duże zmiany polityczne i gospodarcze, które mogą mieć bardzo realne przełożenie na atrakcyjność inwestycyjną poszczególnych krajów. W zeszłym roku widzieliśmy to w Argentynie i Chile, a w tym roku w Kolumbii.
W Brazylii wyjątkowo rynek był jednak przed pierwszą turą bardziej ustawiony pod kontynuację obecnej władzy, wobec której inwestorzy mają sporo zastrzeżeń, przede wszystkim w kwestii polityki fiskalnej. Dlatego niedzielny wynik wymusił tak gwałtowny re-pricing.
Ponieważ ma to realne znaczenie fundamentalne dla takich biznesów jak Nubank, MercadoLibre, dLocal czy szeroko rozumiany brazylijski rynek akcji, postanowiłem zamiast krótkiej notki rozpisać ten temat trochę szerzej.
Chcę pokazać, dlaczego inwestorzy tak mocno reagują na potencjalną zmianę władzy, jakie nadzieje wiążą z Bolsonaro, co konkretnie mogłoby się zmienić oraz jakie nadal pozostają tutaj ryzyka. Bo jak zwykle w takich sytuacjach, rzeczywistość jest dużo mniej zero-jedynkowa, niż sugeruje pierwsza reakcja rynku.








