Wstęp
Niektórzy analitycy zajmujący się sprawami Rosji są przekonani co do tego, że kraj Putina jest w stanie z powodzeniem prowadzić wojnę na wyczerpanie. Uważają, że wojna może potrwać kilka lat, a Rosja i tak sobie z tym poradzi. Jeżeli nic się nie zmieni, to jak pisaliśmy w artykule „Problemy rosyjskiej gospodarki zaczynają być widoczne” problemy mogą się jednak pojawić dużo wcześniej. Śledząc dane z takich stron jak https://www.russiafossiltracker.com/ widać, ile Rosja codziennie zarabia na sprzedaży surowców energetycznych takich jak ropa, czy gaz ziemny. Obecnie jest to niemal 50% mniej niż rok temu.
Wartość dziennego eksportu surowców energetycznych z Rosji – dane w milionach Euro
Państwa Europy najbardziej ograniczyły import z Rosji
Przed wojną rosyjski budżet w połowie opierał się wyłącznie na zyskach ze sprzedaży surowców naturalnych. Wysokie ceny ropy i gazu pozwalały utrzymać stabilność finansów państwa. Te piękne czasy dla Rosjan minęły jednak na dobre. W tej chwili wpływy ze sprzedaży surowców naturalnych w ciągu zaledwie roku spadły o ponad 50%. W tym samym czasie wzrosły jednak budżetowe wydatki. Zabójcza kombinacja. Swoje zakupy najbardziej ograniczyły państwa Europy, co dobrze widać na poniższym wykresie.
Dzienne zakupy surowców energetycznych od Rosji przez poszczególne państwa – dane w tysiącach ton
Jedynym państwem, które w jakikolwiek sposób wspiera jeszcze Rosję, są Chiny. Tutaj od niemal dwóch lat widzimy rosnące zakupy. Jeszcze do niedawna mogliśmy w ten sam sposób mówić o Indiach. Jednak przybrały one zdecydowanie twardszą retorykę względem Putina po niedawnych spotkaniach przywódcy Indii z urzędnikami USA. Lista sojuszników Putina staje się coraz krótsza. Poza Chinami zostały mu już właściwie tylko kraje Afryki. Jednym z przykładów jest Republika Południowej Afryki jednak tak, jak pisaliśmy we wpisie „Od lidera Afryki po kraj Trzeciego Świata, czyli jak upadło RPA?” wynika to z ich fatalnej sytuacji finansowej.









