Samokontrola kluczem do inwestycyjnego sukcesu

Jaki jest Twój cel inwestowania na rynku? Chcesz zarobić więcej pieniędzy? Ochronić swój kapitał? Może tak naprawdę zależy Ci na zabawie i dreszczyku emocji? Bez względu na to, jaki obrałeś sobie cel, to wszystkie powyższe przykłady łączy jedno. Aby zrealizować swoje założenia, potrzebny jest nam sposób, w jaki do tego dojdziemy, czyli strategia.

Nawet dreszczyku emocji nie doświadczysz, jeśli kupisz tanią i niepłynną spółkę, gdzie zmiana ceny będzie wybitnie ślamazarna albo niemożliwa przez brak zleceń. Dynamicznie nie pomnożysz też swojego kapitału, jeżeli decydujesz się na inwestycje jedynie części swoich środków i to w dodatku w stosunkowo bezpieczne instrumenty. Dlatego też, aby dotrzeć do konkretnego punktu potrzebna jest nam odpowiednia strategia. Odpowiednia, czyli taka, której konsekwentne stosowanie jest nas w stanie przeprowadzić za rękę przez zmienny rynek prosto do wybranego celu. Głęboko wierzę, że na rynku istnieje tylko jedna optymalna / dobra strategia – Twoja własna.

Dlatego, że każdy inwestor jest inny pod względem chociażby tolerancji ryzyka i inaczej reaguje na napotkane rynkowe wydarzenia. Nawet śledząc gotowe portfele i strategie inwestycyjne powinieneś zastanowić się, czy chcesz je kopiować w ujęciu 1:1, czy jednak nie lepiej będzie je trochę pod siebie zmodyfikować. Zastanówmy się więc razem w jaki sposób przygotować się, aby w momencie znalezienia własnej strategii być odpowiednio przygotowanym do jej realizacji.

Mam wrażenie, że do samokontroli w inwestowaniu, bo to o niej mowa, nie przywiązujemy należytej uwagi zarówno w giełdowej prasie, artykułach, jak również w naszej rynkowej praktyce. Żaden statek nie dopłynie do celu, jeżeli będzie co chwile zmieniał obrany przez siebie kurs. Adam Smith w Teorii uczuć moralnych porusza kwestię samokontroli, traktując ją jako wewnętrzy konflikt mieszkających w nas „namiętności” oraz „bezstronnego obserwatora”. Richard Thaler natomiast, pisze o Realizatorze (doer)  i Planiście (planer) – Pierwsza strona jest krótkowzroczna, tzn. tu i teraz i mało obchodzi ją, co będzie później. Konflikt ten spróbujmy sobie zobrazować na przykładzie z naszego życia publicznego.

Kiedy Prof. Gwiazdowski został przewodniczącym Rady Nadzorczej ZUS-u, zaobserwowawszy pewne systemowe luki, które wymagały natychmiastowego działania, udał się do ówczesnego premiera mówiąc:

Prof. G.: Musimy coś z tym zrobić! Za 15 lat to będzie ekonomiczna katastrofa!

Premier: Eee tam za 15 lat? Przecież nie wiadomo kto będzie wtedy rządził!

Przykładem w jaki sposób najlepiej kontrolować swoje zapędy jest też opisany przez Homera wątek mitycznego śpiewu syren i załogi Odyseusza.

Odyseusz, wiedząc, że syreny swoim śpiewem sprawiały, że zarówno marynarze jak i kapitanowie statków płynęli za ich głosem, co w konsekwencji doprowadzało do rozbicia się statków o skały, zawczasu podjął radykalne środki. Nakazał swoim przywiązać się do słupa, a pozostałym zatkać uszy. W tym momencie dochodzimy do ważnego zagadnienia stojącego w sprzeczności z jednym z aksjomatów racjonalnego wyboru – postulatu zachłanności. Zgodnie z tym postulatem pragniemy mieć więcej dobra niż mniej, niestety często podczas inwestowania okazuje się, że to less is more, a więc mniej znaczy więcej. Znajduje to zastosowanie zwłaszcza przy samoograniczaniu własnych wyborów, tak aby nie ulec pokusie „śpiewu syren”. Nazywamy to:  Ograniczeniem możliwości wyboru.

Oprócz wyżej wspomnianej możliwości kontrolowania własnych działań wyróżnijmy również:

  1. Wprowadzenie nagrody – marchewka
  2. Ograniczenie dopływu informacji – jeżeli wiemy, że coś nas zdenerwuje, to starajmy się na to nie trafić
  3. Wprowadzenie opóźnień – np. za każdym razem zanim zawrę transakcję na giełdzie musi upłynąć kwadrans od podjęcia decyzji;
  4. Zwiększenie kosztu naszych błędów – zapisz kontrakt z samym sobą. „Za każdym razem, gdy wbrew swojej strategii podejmę działania na giełdzie wpłacam X zł na wybrany fundusz.”
  5. Zabezpieczenie się przed pokusami – kiedy nadchodzi wieczór z ligą mistrzów i wszystkie obowiązki dnia codziennego są dopełnione, często schodzę do osiedlowego sklepu po 2 zimne piwka, aby umilić sobie wieczór. Widząc to, moja lepsza połówka zapytała mnie: Czemu nie kupisz od razu całej kraty? Przecież może stać na balkonie. Tak, już to widzę jak długo by tam sobie postała.

Oto kilka przykładów, z którymi zetknąłem się na rynku

  1. Ustawienie stop lossa na transakcji – ustalenie maksymalnej dopuszczalnej straty na jednej transakcji. Po przekroczeniu limitu, pozycja natychmiastowo jest kasowana.
  2. Ustalenie limitu transakcji, w zależności od częstotliwości podejmowanych przez nas działań na rynku może to być limit dzienny, tygodniowy, miesięczny. Np. Nie wykonuje częściej transakcji niż 1 dziennie.
  3. Handel tylko w wyznaczonych godzinach sesyjnych, lub wykluczenie 1 dnia w tygodniu. A może nawet całego miesiąca? Sell in May and go away brzmi znajomo prawda?

Dlaczego jest to takie ważne i jakie wymierne korzyści może nam to przynieść? Zerknijmy na zadanie poniżej. Wybierz jedną z 4 opcji systemu otrzymywania przez Ciebie wynagrodzenia.

Jak pewnie już widzisz, wszystkie cztery opcje nominalnie niczym się nie różnią. Po 5 latach mamy dokładnie tyle samo pieniędzy, jedyna różnica jest taka, że w przypadku opcji 1 i 2 mamy skalę progresywną, liniową w przypadku opcji 3 i degresywną w 4. Idealnie racjonalny ekonomista wybierze w ciemno opcję ostatnią i większą kwotę przeznacza na inwestycję, po 4 latach może uzbierać mu się już niezła suma i jest to opcja dzięki której potencjalnie zarobi najwięcej. Jak zachowują się inni uczestnicy badania? Rzadko kto wybiera model 4, bo zdajemy sobie sprawę z trudności ciągłego kontrolowania samego siebie i odruchowo skłaniamy się w kierunku dwóch pierwszych opcji, pewnie dlatego troszcząc się o naszą emeryturę większość i tak będzie preferowała PPK, niż osobiste poprowadzenie rachunków IKE, IKZE (nawet pomijając dopłaty rządkowe i pracodawcy).

Wracając do inwestowania, nie chodzi o to żebyś kurczowo trzymał się raz wybranej swojej strategii po wsze czasy. Nic nie jest wyryte w kamieniu. Czasem zdarzy się sytuacja, która wymaga kalibracji swojej strategii, ale zmienianie swojej strategii pod wybraną akurat inwestycyjną modę przyniesie najczęściej więcej strat, niż korzyści. Nie goń tymczasowych zwycięzców i trzymaj się obranej strategii. To najlepsza droga do długoterminowego sukcesu inwestycyjnego.

Do zarobienia,
Andrzej Wodecki

62
0

Oceń materiał!

62
0


Przeczytaj również:

Ankieta

Ile razy FED podniesie stopy w roku 2022?

  • Max 2
  • 3-4
  • Ponad 4

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Najwyżej oceniane: