Rynki na żywo.

(1491)
Szybkie filtry:

Amerykańskie akcje spółek z sektora półprzewodników wykazują obecnie wyjątkowo dużą zmienność

Indeks spółek półprzewodnikowych US Semiconductor Index (SOX) spadł w ciągu ostatnich 5 sesji giełdowych o 21,8%. Jest to największy pięciodniowy spadek od 21 września 2001 roku, czyli okresu bezpośrednio po pęknięciu bańki internetowej dot com.

Wynik ten stanowi trzeci największy pięciodniowy spadek w historii notowań indeksu. Nawet w latach 2008 czy 2020 nie odnotowano tak głębokich spadków w ujęciu pięciodniowym. Największy pięciodniowy spadek w historii indeksu miał miejsce 14 kwietnia 2000 roku i wyniósł 27,1%.

Tylko wczoraj indeks SOX stracił 12,3% – był to największy jednodniowy spadek od 16 marca 2020 roku, kiedy to indeks obniżył się o 15,9%. W tym samym czasie fundusz ETF typu „long” z trzykrotną dźwignią finansową, oparty na sektorze półprzewodników (SOXL), spadł w ciągu ostatnich 5 sesji o 60%, a od czerwcowego szczytu stracił już 86%. Zmienność akcji spółek z branży półprzewodników osiąga poziomy notowane w czasach bańki internetowej.

12 minut temu

Perimeter Solutions po wynikach Q3'26. Mocny biznes przeciwpożarowy, ale nie wszystko wygląda równie dobrze

Perimeter Solutions, działające już pod nazwą Perimeter Group, opublikowało wyniki za trzeci kwartał 2026 roku. Przychody wzrosły o 24% r/r do 389,9 mln USD, a skorygowana EBITDA zwiększyła się o 20% do 223,5 mln USD. Sprzedaż przekroczyła konsensus wynoszący 384,1 mln USD, ale skorygowany EPS na poziomie 0,85 USD rozczarował wobec oczekiwanych 0,95 USD. Moim zdaniem był to dobry kwartał operacyjnie, choć z kilkoma istotnymi zastrzeżeniami.

Perimeter Solutions, działające już pod nazwą Perimeter Group, opublikowało wyniki za trzeci kwartał 2026 roku. Przychody wzrosły o 24% r/r do 389,9 mln USD, a skorygowana EBITDA zwiększyła się o 20% do 223,5 mln USD. Sprzedaż przekroczyła konsensus wynoszący 384,1 mln USD, ale skorygowany EPS na poziomie 0,85 USD rozczarował wobec oczekiwanych 0,95 USD. Moim zdaniem był to dobry kwartał operacyjnie, choć z kilkoma istotnymi zastrzeżeniami.

Treść dostępna tylko dla użytkowników DNA Premium

W DNA Premium znajdziesz obszerne analizy, komentarze rynkowe, omawiane strategie i materiały pomagające Ci lepiej rozumieć rynek oraz podejmować swoje decyzje inwestycyjne bardziej świadomie.

Dostęp już od 75 zł miesięcznie.

29 minut temu

Wstępny raport Uniwersytetu Michigan kolejnym mocnym akcentem makro z USA

Wskaźnik nastrojów konsumentów opracowywany przez Uniwersytet Michigan wzrósł na początku listopada do poziomu 51,0, wobec 48,0 w październiku, co wyraźnie przewyższyło oczekiwania rynku, które kształtowały się na poziomie 48,0.

Niewielka poprawa w kilku składowych wskaźnika – w tym w odniesieniu do oczekiwań dotyczących sytuacji finansowej gospodarstw domowych oraz warunków prowadzenia działalności gospodarczej – wynikała przede wszystkim z nastrojów wyborców niezależnych.

Nastroje poprawiły się wśród gospodarstw domowych o niższym i średnim poziomie zamożności, natomiast spadły o 5% w grupie konsumentów posiadających największe portfele akcji, co miało związek z relatywnie burzliwym okresem na rynkach kapitałowych.

W komentarzach konsumentów pojawiły się również obawy dotyczące potencjalnej bańki na rynku sztucznej inteligencji AI, choć kwestia ta pozostawała mniej istotna niż utrzymująca się presja związana z kosztami utrzymania.

Mimo listopadowej poprawy, ogólny poziom nastrojów pozostaje o 10% niższy niż w lutym. Bardziej optymistyczne sygnały płyną z danych dotyczących oczekiwań inflacyjnych: prognozy na najbliższy rok spadły z 4,7% w październiku do 4,3%, a oczekiwania długoterminowe obniżyły się z 3,5% do 3,4%.

Wskaźnik nastrojów konsumentów opracowywany przez Uniwersytet Michigan wzrósł na początku listopada do poziomu 51,0, wobec 48,0 w październiku, co wyraźnie przewyższyło oczekiwania rynku, które kształtowały się na poziomie 48,0.

Niewielka poprawa w kilku składowych wskaźnika – w tym w odniesieniu do oczekiwań dotyczących sytuacji finansowej gospodarstw domowych oraz warunków prowadzenia działalności gospodarczej – wynikała przede wszystkim z nastrojów wyborców niezależnych.

Nastroje poprawiły się wśród gospodarstw domowych o niższym i średnim poziomie zamożności, natomiast spadły o 5% w grupie konsumentów posiadających największe portfele akcji, co miało związek z relatywnie burzliwym okresem na rynkach kapitałowych.

W komentarzach konsumentów pojawiły się również obawy dotyczące potencjalnej bańki na rynku sztucznej inteligencji AI, choć kwestia ta pozostawała mniej istotna niż utrzymująca się presja związana z kosztami utrzymania.

Mimo listopadowej poprawy, ogólny poziom nastrojów pozostaje o 10% niższy niż w lutym. Bardziej optymistyczne sygnały płyną z danych dotyczących oczekiwań inflacyjnych: prognozy na najbliższy rok spadły z 4,7% w październiku do 4,3%, a oczekiwania długoterminowe obniżyły się z 3,5% do 3,4%.

47 minut temu

Nvidia chce, żeby TSMC zaczęło produkować pamięci DRAM. To mogłoby mocno namieszać

Według doniesień The Information, TSMC na prośbę Nvidii analizuje możliwość rozpoczęcia produkcji pamięci 3D DRAM. Chodzi o technologię pozwalającą układać komórki pamięci w pionowych warstwach, podobnie jak od lat robi się to w pamięciach NAND. Dzięki temu można zwiększyć pojemność pamięci bez konieczności dalszego zmniejszania każdej komórki. Problem polega na tym, że takie konstrukcje są znacznie trudniejsze w produkcji. Im więcej warstw, tym większe problemy z trawieniem, osadzaniem materiałów, usuwaniem zanieczyszczeń i uzyskiem produkcji. Zresztą sama technologia jest jeszcze na wczesnym etapie rozwoju i nie ma żadnego potwierdzonego harmonogramu jej masowej produkcji.

Według doniesień The Information, TSMC na prośbę Nvidii analizuje możliwość rozpoczęcia produkcji pamięci 3D DRAM. Chodzi o technologię pozwalającą układać komórki pamięci w pionowych warstwach, podobnie jak od lat robi się to w pamięciach NAND. Dzięki temu można zwiększyć pojemność pamięci bez konieczności dalszego zmniejszania każdej komórki. Problem polega na tym, że takie konstrukcje są znacznie trudniejsze w produkcji. Im więcej warstw, tym większe problemy z trawieniem, osadzaniem materiałów, usuwaniem zanieczyszczeń i uzyskiem produkcji. Zresztą sama technologia jest jeszcze na wczesnym etapie rozwoju i nie ma żadnego potwierdzonego harmonogramu jej masowej produkcji.

Treść dostępna tylko dla użytkowników DNA Premium

W DNA Premium znajdziesz obszerne analizy, komentarze rynkowe, omawiane strategie i materiały pomagające Ci lepiej rozumieć rynek oraz podejmować swoje decyzje inwestycyjne bardziej świadomie.

Dostęp już od 75 zł miesięcznie.

1 godzinę temu

Nasdaq 100 odbija zgodnie z założeniami kontraktów

O tym, że po wczorajszej masakrze amerykański rynek technologiczny będzie dziś próbował odbijać i to od razu na początku sesji, informowały nas kontrakty na ten benchmark od samego rana. Nasdaq 100 rośnie aktualnie 2,4%, natomiast same kontrakty dosłownie w tym momencie zaczynają spoglądać coraz wyżej, jakby dyskontowały powiększenie odbicia.

Na wykresie dziennym indeksu mamy wręcz próbę zanegowania wczorajszego przełamania wsparcia w rejonie 27200 pkt., ale na razie kurs indeksu znajduje się na jego poziomie.

O tym, że po wczorajszej masakrze amerykański rynek technologiczny będzie dziś próbował odbijać i to od razu na początku sesji, informowały nas kontrakty na ten benchmark od samego rana. Nasdaq 100 rośnie aktualnie 2,4%, natomiast same kontrakty dosłownie w tym momencie zaczynają spoglądać coraz wyżej, jakby dyskontowały powiększenie odbicia.

Na wykresie dziennym indeksu mamy wręcz próbę zanegowania wczorajszego przełamania wsparcia w rejonie 27200 pkt., ale na razie kurs indeksu znajduje się na jego poziomie.

1 godzinę temu

Rośnie prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych Fed w grudniu

Bardzo mocna dane z amerykańskiego rynku pracy sprawiają, że po dzisiejszej publikacji październikowego raportu z rynku pracy, oczekiwania rynkowe dotyczące kolejnej podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych w grudniu wzrosły do ​​nowego, rekordowego poziomu 80%.

Bardzo mocna dane z amerykańskiego rynku pracy sprawiają, że po dzisiejszej publikacji październikowego raportu z rynku pracy, oczekiwania rynkowe dotyczące kolejnej podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych w grudniu wzrosły do ​​nowego, rekordowego poziomu 80%.

1 godzinę temu

WIG20 na nowych minimach sesji

Podaż nie wykazuje spadku aktywności. Przeciwnie, wygląda na to, że sprzedający są coraz bardziej agresywni starając się domknąć jak najwięcej transakcji jeszcze przed rozpoczęciem sesji na Wall Street.

Raport NFP też nie pomaga. Po bardzo mocnym odczycie zyskuje dolar oraz rosną rentowności obligacji, ponieważ dane te podbijają zakłady o podwyżki stóp Fed. Kontrakty na S&P 500.

Na dwie godziny przed końcowym fixingiem w Warszawie WIG20 schodzi na nowe minima sesji kierując się powoli w stronę 4100 pkt. Ewentualne przełamanie tego poziomu może być niebezpieczne dla byków.

Podaż nie wykazuje spadku aktywności. Przeciwnie, wygląda na to, że sprzedający są coraz bardziej agresywni starając się domknąć jak najwięcej transakcji jeszcze przed rozpoczęciem sesji na Wall Street.

Raport NFP też nie pomaga. Po bardzo mocnym odczycie zyskuje dolar oraz rosną rentowności obligacji, ponieważ dane te podbijają zakłady o podwyżki stóp Fed. Kontrakty na S&P 500.

Na dwie godziny przed końcowym fixingiem w Warszawie WIG20 schodzi na nowe minima sesji kierując się powoli w stronę 4100 pkt. Ewentualne przełamanie tego poziomu może być niebezpieczne dla byków.

2 godziny temu

Mocne dane z amerykańskiego rynku pracy w USA

Zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym: 165 tys. (oczekiwano 65 tys.; poprzednio 60 tys.)

Stopa bezrobocia: 4,1% (prognoza 4,2%, poprzednio 4,2%)

Płaca godzinowa: 3,1% r/r (prognoza 2,9% r/r, poprzednio 3,2% r/r)

Oczekiwania dotyczące podwyżki stóp w grudniu rosną po tych wiadomościach.








Zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym: 165 tys. (oczekiwano 65 tys.; poprzednio 60 tys.)

Stopa bezrobocia: 4,1% (prognoza 4,2%, poprzednio 4,2%)

Płaca godzinowa: 3,1% r/r (prognoza 2,9% r/r, poprzednio 3,2% r/r)

Oczekiwania dotyczące podwyżki stóp w grudniu rosną po tych wiadomościach.








2 godziny temu

Historyczna wyprzedaż akcji na Wall Street

Wczoraj amerykańskie giełdy doświadczyły historycznej wyprzedaży, napędzanej sytuacją wokół sektora sztucznej inteligencji. Indeks S&P 500 spadł o 4% – był to najgorszy wynik od kwietnia 2025 roku – podczas gdy Nasdaq 100 tąpnął o 6%, co stanowi największy dzienny spadek od krachu w 2020 roku.

Sama wyprzedaż akcji spółek z grupy „Magnificent 7” doprowadziła do utraty 1 biliona dolarów wartości rynkowej, a indeks Nasdaq Composite stracił 2,49 biliona dolarów – był to największy jednodniowy spadek kapitalizacji w historii tego indeksu.

W skali całego amerykańskiego rynku w trakcie jednej sesji wyparowało około 4,5 biliona dolarów wartości rynkowej.

Wszystkie 11 sektorów wchodzących w skład indeksu S&P 500 zakończyło dzień na minusie, co oznacza przejście od wcześniejszej rotacji kapitału (odchodzenia od sektora technologicznego) do szerokiej wyprzedaży na całym rynku.

Dzieje się tak, ponieważ inwestorzy gwałtownie rewidują swoje podejście do całego cyklu inwestycyjnego w AI. Obawy dotyczące ograniczeń w centrach danych, opóźnień w budowie infrastruktury, zawyżonych wycen oraz niepewnych zwrotów z inwestycji podważają zaufanie do tego sektora.

Spadki dodatkowo przyspieszyły wskutek masowej wyprzedaży prowadzonej przez inwestorów indywidualnych, działań zabezpieczających na rynku opcji, likwidacji pozycji przez fundusze systematyczne oraz wycofywania kapitału z funduszy ETF z dźwignią finansową. Przykładowo, fundusz ETF na sektor półprzewodników z trzykrotną dźwignią zanurkował aż o 39%.

Wyprzedaż związana z AI przestała ograniczać się tylko do sektora technologicznego – wymuszone likwidacje pozycji pociągnęły w dół cały rynek.

Wczoraj amerykańskie giełdy doświadczyły historycznej wyprzedaży, napędzanej sytuacją wokół sektora sztucznej inteligencji. Indeks S&P 500 spadł o 4% – był to najgorszy wynik od kwietnia 2025 roku – podczas gdy Nasdaq 100 tąpnął o 6%, co stanowi największy dzienny spadek od krachu w 2020 roku.

Sama wyprzedaż akcji spółek z grupy „Magnificent 7” doprowadziła do utraty 1 biliona dolarów wartości rynkowej, a indeks Nasdaq Composite stracił 2,49 biliona dolarów – był to największy jednodniowy spadek kapitalizacji w historii tego indeksu.

W skali całego amerykańskiego rynku w trakcie jednej sesji wyparowało około 4,5 biliona dolarów wartości rynkowej.

Wszystkie 11 sektorów wchodzących w skład indeksu S&P 500 zakończyło dzień na minusie, co oznacza przejście od wcześniejszej rotacji kapitału (odchodzenia od sektora technologicznego) do szerokiej wyprzedaży na całym rynku.

Dzieje się tak, ponieważ inwestorzy gwałtownie rewidują swoje podejście do całego cyklu inwestycyjnego w AI. Obawy dotyczące ograniczeń w centrach danych, opóźnień w budowie infrastruktury, zawyżonych wycen oraz niepewnych zwrotów z inwestycji podważają zaufanie do tego sektora.

Spadki dodatkowo przyspieszyły wskutek masowej wyprzedaży prowadzonej przez inwestorów indywidualnych, działań zabezpieczających na rynku opcji, likwidacji pozycji przez fundusze systematyczne oraz wycofywania kapitału z funduszy ETF z dźwignią finansową. Przykładowo, fundusz ETF na sektor półprzewodników z trzykrotną dźwignią zanurkował aż o 39%.

Wyprzedaż związana z AI przestała ograniczać się tylko do sektora technologicznego – wymuszone likwidacje pozycji pociągnęły w dół cały rynek.

3 godziny temu

Budimex cofnięty z poziomu oporu

Budimex w tym roku nie radzi sobie szczególnie imponująco. Byki rządziły niepodzielnie tylko do końca lutego, kiedy osiągnięto ATH. Potem rozpoczął się klasyczny „bieg z przeszkodami”. Mimo wszystko ostatnie tygodnie były większym sukcesem strony popytowej, a wczoraj kurs akcji zbliżył się na niewielką odległość od lutowego rekordu. Pech ciał, że w USA przyszedł wczoraj czarny czwartek, który dziś wywiera presję na cały świat bez patrzenia na sektor.

Budimex też cierpi na ogólnoświatowej reakcji. Zamiast walczyć o nowe ATH byki muszą się koncentrować na tym, żeby nie odpaść zbyt daleko. Na wykresie dziennym kurs akcji Budimeksu po odbiciu od oporu w rejonie 770 zł cofa się do pierwszego poziomu obrony w okolicach 730 zł. Na razie nic wielkiego z tego nie wynika. Mamy po prostu zatrzymanie wzrostu i na razie tylko tyle.

Budimex w tym roku nie radzi sobie szczególnie imponująco. Byki rządziły niepodzielnie tylko do końca lutego, kiedy osiągnięto ATH. Potem rozpoczął się klasyczny „bieg z przeszkodami”. Mimo wszystko ostatnie tygodnie były większym sukcesem strony popytowej, a wczoraj kurs akcji zbliżył się na niewielką odległość od lutowego rekordu. Pech ciał, że w USA przyszedł wczoraj czarny czwartek, który dziś wywiera presję na cały świat bez patrzenia na sektor.

Budimex też cierpi na ogólnoświatowej reakcji. Zamiast walczyć o nowe ATH byki muszą się koncentrować na tym, żeby nie odpaść zbyt daleko. Na wykresie dziennym kurs akcji Budimeksu po odbiciu od oporu w rejonie 770 zł cofa się do pierwszego poziomu obrony w okolicach 730 zł. Na razie nic wielkiego z tego nie wynika. Mamy po prostu zatrzymanie wzrostu i na razie tylko tyle.

3 godziny temu

Wyprzedaż napędzana przez AI mogłaby wywołać masowy odpływ kapitału z amerykańskich aktywów

Inwestorzy zagraniczni posiadają amerykańskie akcje o wartości przekraczającej 20 bilionów dolarów, przy czym szacuje się, że około 90% tej kwoty wynika ze wzrostu cen akcji, a nie z faktycznych zakupów. Realne zakupy stanowią około 2 biliony dolarów, podczas gdy pozostałe 18 bilionów to skumulowane zyski rynkowe, które w obliczu poważnej wyprzedaży mogłyby zostać częściowo wymazane.

Stany Zjednoczone polegają również na napływie kapitału zagranicznego w formie inwestycji w akcje, aby sfinansować niemal cały swój deficyt na rachunku obrotów bieżących, co sprawia, że ​​utrzymujący się popyt ze strony zagranicy ma coraz większe znaczenie.

Deficyt na rachunku obrotów bieżących oznacza, że ​​USA przekazują reszcie świata więcej środków, niż od niej otrzymują – wynika to głównie z faktu, że wartość importu towarów i usług przewyższa wartość eksportu.

Ryzyko potęguje skrajna koncentracja rynku: dziesięć największych spółek odpowiada za około 40% kapitalizacji indeksu S&P 500, co sprawia, że ​​cały indeks jest wysoce podatny na skutki wyprzedaży wśród największych gigantów technologicznych.

Zazwyczaj wyprzedaż na giełdzie prowadzi do umocnienia dolara, co stanowi pewnego rodzaju bufor dla inwestorów zagranicznych. Wstrząs wygenerowany wewnątrz amerykańskiego rynku mógłby doprowadzić do jednoczesnego spadku cen akcji oraz wartości dolara, co jeszcze bardziej powiększyłoby straty.

Kolejna wyprzedaż napędzana przez sektor AI mogłaby sprawić, że dolar amerykański – zamiast pełnić funkcję „bezpiecznej przystani” – stałby się czynnikiem potęgującym straty.

Inwestorzy zagraniczni posiadają amerykańskie akcje o wartości przekraczającej 20 bilionów dolarów, przy czym szacuje się, że około 90% tej kwoty wynika ze wzrostu cen akcji, a nie z faktycznych zakupów. Realne zakupy stanowią około 2 biliony dolarów, podczas gdy pozostałe 18 bilionów to skumulowane zyski rynkowe, które w obliczu poważnej wyprzedaży mogłyby zostać częściowo wymazane.

Stany Zjednoczone polegają również na napływie kapitału zagranicznego w formie inwestycji w akcje, aby sfinansować niemal cały swój deficyt na rachunku obrotów bieżących, co sprawia, że ​​utrzymujący się popyt ze strony zagranicy ma coraz większe znaczenie.

Deficyt na rachunku obrotów bieżących oznacza, że ​​USA przekazują reszcie świata więcej środków, niż od niej otrzymują – wynika to głównie z faktu, że wartość importu towarów i usług przewyższa wartość eksportu.

Ryzyko potęguje skrajna koncentracja rynku: dziesięć największych spółek odpowiada za około 40% kapitalizacji indeksu S&P 500, co sprawia, że ​​cały indeks jest wysoce podatny na skutki wyprzedaży wśród największych gigantów technologicznych.

Zazwyczaj wyprzedaż na giełdzie prowadzi do umocnienia dolara, co stanowi pewnego rodzaju bufor dla inwestorów zagranicznych. Wstrząs wygenerowany wewnątrz amerykańskiego rynku mógłby doprowadzić do jednoczesnego spadku cen akcji oraz wartości dolara, co jeszcze bardziej powiększyłoby straty.

Kolejna wyprzedaż napędzana przez sektor AI mogłaby sprawić, że dolar amerykański – zamiast pełnić funkcję „bezpiecznej przystani” – stałby się czynnikiem potęgującym straty.

4 godziny temu

Fear & Greed Index w strefie skrajnego strachu

Wskazówka na liczniku pokazuje wartość 20, a to oznacza, że Fear & Greed Index wszedł do obszaru skrajnego strachu. Tak głęboki pesymizm jest niecodziennym widokiem, ale kiedy już się pojawia, często pozostawia miejsce na odbicie, jeśli nastroje się poprawią.

Na drugim wykresie poniżej widać wyraźnie, że do strefy ekstremalnego strachu Fear & Greed Index schodził od połowy października już kilkakrotnie, ale do zatrzymania rynku i wyprowadzenia odbicia to na razie nie wystarczyło.

Wskazówka na liczniku pokazuje wartość 20, a to oznacza, że Fear & Greed Index wszedł do obszaru skrajnego strachu. Tak głęboki pesymizm jest niecodziennym widokiem, ale kiedy już się pojawia, często pozostawia miejsce na odbicie, jeśli nastroje się poprawią.

Na drugim wykresie poniżej widać wyraźnie, że do strefy ekstremalnego strachu Fear & Greed Index schodził od połowy października już kilkakrotnie, ale do zatrzymania rynku i wyprowadzenia odbicia to na razie nie wystarczyło.

4 godziny temu

Nikkei 225 oficjalnie w fazie bessy

Japoński indeks Nikkei 225, w którym dominują spółki technologiczne, oficjalnie wszedł w fazę bessy. Indeks zanotował w trakcie dzisiejszej sesji spadek sięgający 7,1%, schodząc poniżej poziomu 60.000 punktów – najniżej od kwietnia. Ostatecznie sesję zakończył spadkiem o 6%, co oznacza, że ​​znajduje się już ponad 20% poniżej swojego czerwcowego szczytu. W tym samym czasie szerszy indeks Topix spadł o 5,9%, co stanowi jego największy dzienny spadek od kwietnia 2025 roku.

Na czele wyprzedaży znalazły się spółki z sektora półprzewodników: akcje Rohm tąpnęły o 20%, Furukawa Electric straciły ponad 19%, a Kioxia spadła o przeszło 12% – wszystko to w ciągu zaledwie jednej sesji giełdowej.

Tymczasem tajwański indeks Taiex zanurkował o 4,5%, pogłębiając spadek do 20% względem październikowego szczytu i również wszedł w fazę bessy.

Fala wyprzedaży odzwierciedla rosnące wątpliwości inwestorów co do tego, czy ogromne nakłady na infrastrukturę sztucznej inteligencji AI przyniosą zwrot wystarczający do uzasadnienia wysokich wycen spółek technologicznych.

Dodatkową presję na producentów chipów wywierają obawy dotyczące zaostrzenia regulacji dotyczących AI w USA oraz potencjalnych opóźnień w budowie centrów danych po wielkim zwycięstwie Demokratów w wyborach połówkowych w USA.

Japoński indeks Nikkei 225, w którym dominują spółki technologiczne, oficjalnie wszedł w fazę bessy. Indeks zanotował w trakcie dzisiejszej sesji spadek sięgający 7,1%, schodząc poniżej poziomu 60.000 punktów – najniżej od kwietnia. Ostatecznie sesję zakończył spadkiem o 6%, co oznacza, że ​​znajduje się już ponad 20% poniżej swojego czerwcowego szczytu. W tym samym czasie szerszy indeks Topix spadł o 5,9%, co stanowi jego największy dzienny spadek od kwietnia 2025 roku.

Na czele wyprzedaży znalazły się spółki z sektora półprzewodników: akcje Rohm tąpnęły o 20%, Furukawa Electric straciły ponad 19%, a Kioxia spadła o przeszło 12% – wszystko to w ciągu zaledwie jednej sesji giełdowej.

Tymczasem tajwański indeks Taiex zanurkował o 4,5%, pogłębiając spadek do 20% względem październikowego szczytu i również wszedł w fazę bessy.

Fala wyprzedaży odzwierciedla rosnące wątpliwości inwestorów co do tego, czy ogromne nakłady na infrastrukturę sztucznej inteligencji AI przyniosą zwrot wystarczający do uzasadnienia wysokich wycen spółek technologicznych.

Dodatkową presję na producentów chipów wywierają obawy dotyczące zaostrzenia regulacji dotyczących AI w USA oraz potencjalnych opóźnień w budowie centrów danych po wielkim zwycięstwie Demokratów w wyborach połówkowych w USA.

5 godzin temu

Głębszy od oczekiwań spadek sprzedaży detalicznej w strefie euro

We wrześniu sprzedaż detaliczna w strefie euro spadła o 0,7% w ujęciu miesięcznym, po wcześniejszym wzroście o 0,4% w sierpniu (wynik ten został skorygowany w górę). Rezultat ten okazał się znacznie słabszy od oczekiwań rynkowych, które zakładały spadek o 0,1%. Skala tego spadku odpowiadała wyraźnemu tąpnięciu odnotowanemu w lipcu i stanowi największy miesięczny spadek od czerwca 2024 roku.

Sprzedaż produktów niespożywczych obniżyła się o 1,2%, niwelując sierpniowy wzrost o 0,6%, natomiast sprzedaż żywności, napojów i wyrobów tytoniowych spadła o 0,3% po wzroście o 0,4% w poprzednim miesiącu. Z kolei sprzedaż paliw samochodowych wzrosła o 1,0%, odbijając się po dwóch miesiącach spadków z rzędu.

Wśród największych gospodarek strefy euro wyraźny spadek obrotów w handlu detalicznym odnotowano w Niemczech (-2,0% wobec 1,2% w sierpniu), a także w Holandii (-0,7% wobec 0,5%), Francji (-0,6% wobec 0,3%) i Hiszpanii (-0,4% wobec 0,2%). Wyjątkiem były Włochy, gdzie sprzedaż wzrosła o 0,1% po tym, jak w sierpniu pozostała na niezmienionym poziomie.

W ujęciu rocznym wzrost sprzedaży detalicznej wyhamował do 0,4% z 1,3% w sierpniu, co również było wynikiem słabszym od prognoz rynkowych, które zakładały wzrost na poziomie 0,6%.

We wrześniu sprzedaż detaliczna w strefie euro spadła o 0,7% w ujęciu miesięcznym, po wcześniejszym wzroście o 0,4% w sierpniu (wynik ten został skorygowany w górę). Rezultat ten okazał się znacznie słabszy od oczekiwań rynkowych, które zakładały spadek o 0,1%. Skala tego spadku odpowiadała wyraźnemu tąpnięciu odnotowanemu w lipcu i stanowi największy miesięczny spadek od czerwca 2024 roku.

Sprzedaż produktów niespożywczych obniżyła się o 1,2%, niwelując sierpniowy wzrost o 0,6%, natomiast sprzedaż żywności, napojów i wyrobów tytoniowych spadła o 0,3% po wzroście o 0,4% w poprzednim miesiącu. Z kolei sprzedaż paliw samochodowych wzrosła o 1,0%, odbijając się po dwóch miesiącach spadków z rzędu.

Wśród największych gospodarek strefy euro wyraźny spadek obrotów w handlu detalicznym odnotowano w Niemczech (-2,0% wobec 1,2% w sierpniu), a także w Holandii (-0,7% wobec 0,5%), Francji (-0,6% wobec 0,3%) i Hiszpanii (-0,4% wobec 0,2%). Wyjątkiem były Włochy, gdzie sprzedaż wzrosła o 0,1% po tym, jak w sierpniu pozostała na niezmienionym poziomie.

W ujęciu rocznym wzrost sprzedaży detalicznej wyhamował do 0,4% z 1,3% w sierpniu, co również było wynikiem słabszym od prognoz rynkowych, które zakładały wzrost na poziomie 0,6%.

6 godzin temu

Złoto zatrzymane w rejonie 4100 USD za uncję

Ostatnie dni przyniosły podbicie złota po październikowej wyprzedaży sprowadzającej cenę kruszcu do poziomu najniższego od początku października 2025 r. W ruchu tym czynnikiem wspierającym było osłabienie dolara oraz spadek rentowności amerykańskich obligacji 10-letnich.

Dziś dolar wyraźnie odbija w górę, a rentowności nie spadają, co złotu nie służy i faktycznie rynek odpowiada na to zatrzymanie podejścia. Na wykresie dziennym problemem na tę chwilę jest pokonanie poziomu 4100 USD za uncję jako technicznego oporu.

Ostatnie dni przyniosły podbicie złota po październikowej wyprzedaży sprowadzającej cenę kruszcu do poziomu najniższego od początku października 2025 r. W ruchu tym czynnikiem wspierającym było osłabienie dolara oraz spadek rentowności amerykańskich obligacji 10-letnich.

Dziś dolar wyraźnie odbija w górę, a rentowności nie spadają, co złotu nie służy i faktycznie rynek odpowiada na to zatrzymanie podejścia. Na wykresie dziennym problemem na tę chwilę jest pokonanie poziomu 4100 USD za uncję jako technicznego oporu.

6 godzin temu

Mocny spadek Orlenu po wynikach 3Q poniżej konsensusu

Kulą u nogi WIG20 jest dziś Orlen, którego kurs traci w porywach 4,4% po tym, jak emitent nie dowiózł wyników, jakie oczekiwał rynek. Przychody 5,7% poniżej konsensusu, EBITDA LIFO skorygowana (-3,5%) oraz zysk netto (-25%) to powody dzisiejszego spadku.

Sytuacja na wykresie dziennym od początku tygodnia pozostawia wiele do życzenia, ale dziś ten obraz jest już wybitnie słaby. Kurs akcji w środę dotarł do wsparcia w rejonie 140 zł, wczoraj je zaatakował, ale ostatecznie skończył się obroną, a dziś wsparcie jest poważnie naruszone, pozostawione (na razie) bez obrony, a do tego mamy dotknięcie 200-dniowej średniej.

To niebezpieczna sytuacja dla byków. Nadzieją na odbicie jest pierwsze od niepamiętnych czasów wyprzedanie rynku na oscylatorze RSI.

Kulą u nogi WIG20 jest dziś Orlen, którego kurs traci w porywach 4,4% po tym, jak emitent nie dowiózł wyników, jakie oczekiwał rynek. Przychody 5,7% poniżej konsensusu, EBITDA LIFO skorygowana (-3,5%) oraz zysk netto (-25%) to powody dzisiejszego spadku.

Sytuacja na wykresie dziennym od początku tygodnia pozostawia wiele do życzenia, ale dziś ten obraz jest już wybitnie słaby. Kurs akcji w środę dotarł do wsparcia w rejonie 140 zł, wczoraj je zaatakował, ale ostatecznie skończył się obroną, a dziś wsparcie jest poważnie naruszone, pozostawione (na razie) bez obrony, a do tego mamy dotknięcie 200-dniowej średniej.

To niebezpieczna sytuacja dla byków. Nadzieją na odbicie jest pierwsze od niepamiętnych czasów wyprzedanie rynku na oscylatorze RSI.

6 godzin temu

DAX ponownie sprowadzony do strefy wsparcia

Spora zmienność od środy panuje na frankfurckim parkiecie. Wszystko za sprawą wahań fundowanych przez Wall Street po wynikach wyborów połówkowych, które wywracają scenę polityczną za oceanem i zmuszają rynki do uwzględniania sytuacji, która wcześniej nie była wyceniona.

Wracając do DAX, w środę mieliśmy rajd z podejściem do kluczowego oporu w rejonie 26.600 pkt. Wczoraj naruszenie tego oporu, nowe ATH i końcowy powrót wraz z rozpoczęciem przeceny na Wall Street. Dziś z kolei obserwujemy kapitulację byków skutkującą powrotem kursu benchmarku do punktu wyjścia – strefy wsparcia 25.800-25.900 pkt. Cała zabawa rozpoczyna się od nowa.

Spora zmienność od środy panuje na frankfurckim parkiecie. Wszystko za sprawą wahań fundowanych przez Wall Street po wynikach wyborów połówkowych, które wywracają scenę polityczną za oceanem i zmuszają rynki do uwzględniania sytuacji, która wcześniej nie była wyceniona.

Wracając do DAX, w środę mieliśmy rajd z podejściem do kluczowego oporu w rejonie 26.600 pkt. Wczoraj naruszenie tego oporu, nowe ATH i końcowy powrót wraz z rozpoczęciem przeceny na Wall Street. Dziś z kolei obserwujemy kapitulację byków skutkującą powrotem kursu benchmarku do punktu wyjścia – strefy wsparcia 25.800-25.900 pkt. Cała zabawa rozpoczyna się od nowa.

7 godzin temu

Modivo u progu zmiany średnioterminowego trendu

Przed rozpoczęciem dzisiejszej sesji Modivo poinformowało, że w trzecim kwartale roku obrotowego 2026/27 miało 372 mln zł zysku EBITDA i 450 mln zł skorygowanego zysku EBITDA. Konsensus PAP Biznes przewidywał 380,1 mln zł zysku EBITDA. Nie przeszkadza to jednak we wzroście kursu akcji przekraczającym w porywach 7%.

Z tego też powodu mamy dziś bardzo ciekawą sytuację na wykresie dziennym waloru. Kurs akcji melduje się na poziomie najwyższym od 6 lipca i jest praktycznie na poziomie oporu w rejonie 105 zł, którego ewentualne wybicie może oznaczać zmianę trendu średnioterminowego na wzrostowy. Ponadto obserwujemy proces zbliżania się do siebie średnich, co w najbliższym czasie powinno doprowadzić do ich skrzyżowania i utworzenia tzw. złotego krzyża.

Przed rozpoczęciem dzisiejszej sesji Modivo poinformowało, że w trzecim kwartale roku obrotowego 2026/27 miało 372 mln zł zysku EBITDA i 450 mln zł skorygowanego zysku EBITDA. Konsensus PAP Biznes przewidywał 380,1 mln zł zysku EBITDA. Nie przeszkadza to jednak we wzroście kursu akcji przekraczającym w porywach 7%.

Z tego też powodu mamy dziś bardzo ciekawą sytuację na wykresie dziennym waloru. Kurs akcji melduje się na poziomie najwyższym od 6 lipca i jest praktycznie na poziomie oporu w rejonie 105 zł, którego ewentualne wybicie może oznaczać zmianę trendu średnioterminowego na wzrostowy. Ponadto obserwujemy proces zbliżania się do siebie średnich, co w najbliższym czasie powinno doprowadzić do ich skrzyżowania i utworzenia tzw. złotego krzyża.

7 godzin temu

WIG20 z powrotem na poziomie 50-dniowej średniej

O 1,4% spada WIG20 w pierwszych minutach sesji kasowej w Warszawie. Biorąc pod uwagę z jaką sytuacją mierzy się obecnie Wall Street, to nasz handel można uznać za płaski.

W gronie blue chips panuje jednomyślność. Tracą bowiem wszystkie walory z wyjątkiem Modivo, którego kurs zyskuje ponad 6% po publikacji szacunkowych wyników za III kwartał. Największym obciążeniem dla WIG20 jest dziś Orlen ze spadkiem o 3%.

Na wykresie dziennym benchmarku mamy powrót kursu do 50-dniowej średniej, która od poniedziałku do środy dzielnie i przede wszystkim skutecznie pełniła rolę wsparcia. Miejmy nadzieję, że także dziś z tej roli się wywiąże. W przeciwnym razie byki będą musiały ponownie liczyć na wytrzymałość wsparcia w rejonie 4100 pkt.

O 1,4% spada WIG20 w pierwszych minutach sesji kasowej w Warszawie. Biorąc pod uwagę z jaką sytuacją mierzy się obecnie Wall Street, to nasz handel można uznać za płaski.

W gronie blue chips panuje jednomyślność. Tracą bowiem wszystkie walory z wyjątkiem Modivo, którego kurs zyskuje ponad 6% po publikacji szacunkowych wyników za III kwartał. Największym obciążeniem dla WIG20 jest dziś Orlen ze spadkiem o 3%.

Na wykresie dziennym benchmarku mamy powrót kursu do 50-dniowej średniej, która od poniedziałku do środy dzielnie i przede wszystkim skutecznie pełniła rolę wsparcia. Miejmy nadzieję, że także dziś z tej roli się wywiąże. W przeciwnym razie byki będą musiały ponownie liczyć na wytrzymałość wsparcia w rejonie 4100 pkt.

8 godzin temu

Niespokojna końcówka tygodnia na rynkach

Po największych od czasów pandemii wyprzedaży na amerykańskim rynku technologicznym oraz po przeniesieniu tego załamania na rynki azjatyckie, teraz czas na test siły parkietów europejskich. W oczekiwaniu na rozpoczęcie sesji kasowej kontrakty na główne indeksy europejskie DAX oraz CAC40 cofają się solidarnie po ok. 1,3%. To sporo jak na wstępną fazę handlu.

U nas kontrakty na WIG20 tracą w pierwszych minutach handlu ok. 1%. W porównaniu do strat za oceanem oraz w Azji niewiele, ale to wynika z fakty, że tamte benchmarki są „obciążone” spółkami z sektora półprzewodników, który jest głównym poszkodowanym trwającego załamania na rynkach.

Na wykresie godzinowym FW20Z2620 mamy solidną lukę spadkową na starcie notowań połączoną z przeskokiem kursu jednocześnie przez obie godzinowe średnie SMA50 i SMA200 wraz z utratą przez byki poziomu 4200 pkt., który od ostatniej dekady września permanentnie przechodzi z rąk do rąk. O dalszym rozwoju sytuacji zdecyduje już jednak postawa rynku kasowego, który za chwilę startuje.

Po największych od czasów pandemii wyprzedaży na amerykańskim rynku technologicznym oraz po przeniesieniu tego załamania na rynki azjatyckie, teraz czas na test siły parkietów europejskich. W oczekiwaniu na rozpoczęcie sesji kasowej kontrakty na główne indeksy europejskie DAX oraz CAC40 cofają się solidarnie po ok. 1,3%. To sporo jak na wstępną fazę handlu.

U nas kontrakty na WIG20 tracą w pierwszych minutach handlu ok. 1%. W porównaniu do strat za oceanem oraz w Azji niewiele, ale to wynika z fakty, że tamte benchmarki są „obciążone” spółkami z sektora półprzewodników, który jest głównym poszkodowanym trwającego załamania na rynkach.

Na wykresie godzinowym FW20Z2620 mamy solidną lukę spadkową na starcie notowań połączoną z przeskokiem kursu jednocześnie przez obie godzinowe średnie SMA50 i SMA200 wraz z utratą przez byki poziomu 4200 pkt., który od ostatniej dekady września permanentnie przechodzi z rąk do rąk. O dalszym rozwoju sytuacji zdecyduje już jednak postawa rynku kasowego, który za chwilę startuje.

8 godzin temu

Wyprzedaż na Nasdaq uderza w azjatyckie spółki z sektora półprzewodników

Azjatyckie spółki technologiczne zanotowały dziś gwałtowne spadki podążając za silną wyprzedażą na Wall Street, która wprowadziła indeks Nasdaq Composite – zdominowany przez firmy technologiczne – w fazę korekty. Nastroje inwestorów pogorszyły się w obliczu nowych obaw dotyczących wydatków na sztuczną inteligencję.

Akcje południowokoreańskiego producenta układów scalonych, SK Hynix, spadły o ponad 8%, a Samsung Electronics stracił 7%. Notowania LG Innotek oraz LG Display obniżyły się odpowiednio o 10% i 7,7%, co świadczy o tym, że presja sprzedażowa objęła cały sektor technologiczny w Korei Południowej.

Wyprzedaż wynikała z obaw inwestorów, że zdecydowane zwycięstwo Demokratów w wyborach uzupełniających w USA może doprowadzić do zaostrzenia ograniczeń w rozwoju centrów danych. Mogłoby to spowolnić popyt na układy scalone wykorzystywane w sztucznej inteligencji oraz powiązaną z nimi infrastrukturę.

Również w Japonii odnotowano spadki wśród spółek powiązanych z branżą półprzewodników. Akcje producenta urządzeń do testowania układów scalonych, Advantest, spadły o 12,2%, a Tokyo Electron – o 7,3%, zaś gigant inwestycyjny z sektora technologicznego, SoftBank Group, zanotował spadek o 11,6%.

Na Tajwanie spółki z sektora półprzewodników również znalazły się pod silną presją sprzedażową. Notowania producenta układów scalonych, TSMC, spadły o 9,6%. Akcje producentów elektroniki, Hon Hai Precision Industry (znanego również jako Foxconn) oraz Foxconn Technology, spadły odpowiednio o 9,4% i 9,1%, w miarę jak wyprzedaż w sektorze technologicznym rozszerzała się na cały region.

Spadki te nastąpiły po wyjątkowo trudnej sesji na Wall Street, podczas której indeks Nasdaq Composite stracił 5,5%. Inwestorzy zaczęli kwestionować trwałość boomu inwestycyjnego w obszarze sztucznej inteligencji oraz zwrot z ogromnych nakładów na centra danych. Indeks zamknął się na poziomie o ponad 10% niższym od swojego niedawnego szczytu. Z kolei indeks Philadelphia Semiconductor Index zanurkował o 12,2%. Wyprzedaż na azjatyckich rynkach akcji została spotęgowana przez zamykanie pozycji lewarowanych i sprzedaż wymuszoną zleceniami typu „stop-loss”.

Azjatyckie spółki technologiczne zanotowały dziś gwałtowne spadki podążając za silną wyprzedażą na Wall Street, która wprowadziła indeks Nasdaq Composite – zdominowany przez firmy technologiczne – w fazę korekty. Nastroje inwestorów pogorszyły się w obliczu nowych obaw dotyczących wydatków na sztuczną inteligencję.

Akcje południowokoreańskiego producenta układów scalonych, SK Hynix, spadły o ponad 8%, a Samsung Electronics stracił 7%. Notowania LG Innotek oraz LG Display obniżyły się odpowiednio o 10% i 7,7%, co świadczy o tym, że presja sprzedażowa objęła cały sektor technologiczny w Korei Południowej.

Wyprzedaż wynikała z obaw inwestorów, że zdecydowane zwycięstwo Demokratów w wyborach uzupełniających w USA może doprowadzić do zaostrzenia ograniczeń w rozwoju centrów danych. Mogłoby to spowolnić popyt na układy scalone wykorzystywane w sztucznej inteligencji oraz powiązaną z nimi infrastrukturę.

Również w Japonii odnotowano spadki wśród spółek powiązanych z branżą półprzewodników. Akcje producenta urządzeń do testowania układów scalonych, Advantest, spadły o 12,2%, a Tokyo Electron – o 7,3%, zaś gigant inwestycyjny z sektora technologicznego, SoftBank Group, zanotował spadek o 11,6%.

Na Tajwanie spółki z sektora półprzewodników również znalazły się pod silną presją sprzedażową. Notowania producenta układów scalonych, TSMC, spadły o 9,6%. Akcje producentów elektroniki, Hon Hai Precision Industry (znanego również jako Foxconn) oraz Foxconn Technology, spadły odpowiednio o 9,4% i 9,1%, w miarę jak wyprzedaż w sektorze technologicznym rozszerzała się na cały region.

Spadki te nastąpiły po wyjątkowo trudnej sesji na Wall Street, podczas której indeks Nasdaq Composite stracił 5,5%. Inwestorzy zaczęli kwestionować trwałość boomu inwestycyjnego w obszarze sztucznej inteligencji oraz zwrot z ogromnych nakładów na centra danych. Indeks zamknął się na poziomie o ponad 10% niższym od swojego niedawnego szczytu. Z kolei indeks Philadelphia Semiconductor Index zanurkował o 12,2%. Wyprzedaż na azjatyckich rynkach akcji została spotęgowana przez zamykanie pozycji lewarowanych i sprzedaż wymuszoną zleceniami typu „stop-loss”.

8 godzin temu

Inwestorzy wycofują się z inwestycji w sektor AI po wyborach

Indeks spółek technologicznych wchodzi w fazę korekty. Dow traci ponad 1800 punktów.

Wczoraj na rynkach amerykańskich doszło do gwałtownej wyprzedaży akcji, wywołanej obawami inwestorów dotyczącymi wycofywania się z najpopularniejszych w tym roku inwestycji związanych ze sztuczną inteligencją. Nie brakuje opinii, że mamy do czynienia z prawdziwą paniką.

W obliczu możliwej zmiany sytuacji rynkowej po wyborach, inwestorzy przygotowują się na wolniejsze tempo rozbudowy centrów danych, co uderza w akcje producentów układów scalonych oraz dostawców infrastruktury dla centrów danych.

Ta zmiana nastrojów spowodowała wczoraj spadek indeksu Nasdaq o 5,4%, wprowadzając go w fazę korekty – definiowaną jako spadek o 10% i więcej od niedawnego szczytu. Indeks stracił 2,5 biliona dolarów kapitalizacji rynkowej, co stanowi rekordowy wynik w skali jednego dnia. Akcje Nvidii – spółki, która była niegdyś największą firmą na świecie pod względem kapitalizacji – spadły o 9,3%, co oznacza, że ​​od początku roku notują już stratę.

Inne spółki również straciły zyski wypracowane po wyborach. Indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 1833 punkty, czyli 3,4%. Indeks S&P 500, który obniżył się o 4,4%, zaliczył najgorszy dzień od początku kwietnia 2025 roku – okresu, w którym inwestorzy obawiali się ceł zapowiadanych przez Trumpa.

W czwartek wyprzedaż objęła niemal cały rynek: wszystkie 11 sektorów indeksu S&P 500 odnotowało spadki, przy czym siedem z nich straciło co najmniej 2%. Akcje Caterpillar spadły o 6,4%, JPMorgan o 4,2%, a UnitedHealth oraz 3M straciły ponad 3%, co znacząco wpłynęło na wynik indeksu Dow.

Wyprzedaż akcji skłoniła inwestorów do poszukiwania bezpiecznych przystani, co przełożyło się na wzrost zainteresowania obligacjami skarbowymi USA. W rezultacie rentowność referencyjnych 10-letnich obligacji skarbowych spadła do najniższego poziomu od 9 września.

Indeks spółek technologicznych wchodzi w fazę korekty. Dow traci ponad 1800 punktów.

Wczoraj na rynkach amerykańskich doszło do gwałtownej wyprzedaży akcji, wywołanej obawami inwestorów dotyczącymi wycofywania się z najpopularniejszych w tym roku inwestycji związanych ze sztuczną inteligencją. Nie brakuje opinii, że mamy do czynienia z prawdziwą paniką.

W obliczu możliwej zmiany sytuacji rynkowej po wyborach, inwestorzy przygotowują się na wolniejsze tempo rozbudowy centrów danych, co uderza w akcje producentów układów scalonych oraz dostawców infrastruktury dla centrów danych.

Ta zmiana nastrojów spowodowała wczoraj spadek indeksu Nasdaq o 5,4%, wprowadzając go w fazę korekty – definiowaną jako spadek o 10% i więcej od niedawnego szczytu. Indeks stracił 2,5 biliona dolarów kapitalizacji rynkowej, co stanowi rekordowy wynik w skali jednego dnia. Akcje Nvidii – spółki, która była niegdyś największą firmą na świecie pod względem kapitalizacji – spadły o 9,3%, co oznacza, że ​​od początku roku notują już stratę.

Inne spółki również straciły zyski wypracowane po wyborach. Indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 1833 punkty, czyli 3,4%. Indeks S&P 500, który obniżył się o 4,4%, zaliczył najgorszy dzień od początku kwietnia 2025 roku – okresu, w którym inwestorzy obawiali się ceł zapowiadanych przez Trumpa.

W czwartek wyprzedaż objęła niemal cały rynek: wszystkie 11 sektorów indeksu S&P 500 odnotowało spadki, przy czym siedem z nich straciło co najmniej 2%. Akcje Caterpillar spadły o 6,4%, JPMorgan o 4,2%, a UnitedHealth oraz 3M straciły ponad 3%, co znacząco wpłynęło na wynik indeksu Dow.

Wyprzedaż akcji skłoniła inwestorów do poszukiwania bezpiecznych przystani, co przełożyło się na wzrost zainteresowania obligacjami skarbowymi USA. W rezultacie rentowność referencyjnych 10-letnich obligacji skarbowych spadła do najniższego poziomu od 9 września.

8 godzin temu

Nieoczekiwany wzrost produkcji przemysłowej w Niemczech

We wrześniu produkcja przemysłowa w Niemczech wzrosła nieoczekiwanie o 0,7% w stosunku do poprzedniego miesiąca. Rynkowy konsensus zakładał, że utrzyma się na poziomie z sierpnia. Wzrost ten może jednak wynikać z faktu, że dane za poprzedni miesiąc zostały skorygowane w dół z +2% do +1%.

We wrześniu produkcja przemysłowa w Niemczech wzrosła nieoczekiwanie o 0,7% w stosunku do poprzedniego miesiąca. Rynkowy konsensus zakładał, że utrzyma się na poziomie z sierpnia. Wzrost ten może jednak wynikać z faktu, że dane za poprzedni miesiąc zostały skorygowane w dół z +2% do +1%.

9 godzin temu

Makro – piątek

Kalendarz makro na ostatnią sesję tygodnia zapowiada się bardzo ciekawie. Dostaniemy kilka ciekawych odczytów, w tym także te z najwyższej półki. Na szczególnie zwrócić uwagę? Przede wszystkim na:

Produkcja przemysłowa z Niemiec za wrzesień (08:00)

Sprzedaż detaliczna ze strefy euro za wrzesień (11:00)

Raport z amerykańskiego rynku pracy za październik (14:30)

Raport Uniwersytetu Michigan za listopad (16:00)

Kalendarz makro na ostatnią sesję tygodnia zapowiada się bardzo ciekawie. Dostaniemy kilka ciekawych odczytów, w tym także te z najwyższej półki. Na szczególnie zwrócić uwagę? Przede wszystkim na:

Produkcja przemysłowa z Niemiec za wrzesień (08:00)

Sprzedaż detaliczna ze strefy euro za wrzesień (11:00)

Raport z amerykańskiego rynku pracy za październik (14:30)

Raport Uniwersytetu Michigan za listopad (16:00)

9 godzin temu