Wyprzedaż napędzana przez AI mogłaby wywołać masowy odpływ kapitału z amerykańskich aktywów
Wyprzedaż napędzana przez AI mogłaby wywołać masowy odpływ kapitału z amerykańskich aktywów
Inwestorzy zagraniczni posiadają amerykańskie akcje o wartości przekraczającej 20 bilionów dolarów, przy czym szacuje się, że około 90% tej kwoty wynika ze wzrostu cen akcji, a nie z faktycznych zakupów. Realne zakupy stanowią około 2 biliony dolarów, podczas gdy pozostałe 18 bilionów to skumulowane zyski rynkowe, które w obliczu poważnej wyprzedaży mogłyby zostać częściowo wymazane.
Stany Zjednoczone polegają również na napływie kapitału zagranicznego w formie inwestycji w akcje, aby sfinansować niemal cały swój deficyt na rachunku obrotów bieżących, co sprawia, że utrzymujący się popyt ze strony zagranicy ma coraz większe znaczenie.
Deficyt na rachunku obrotów bieżących oznacza, że USA przekazują reszcie świata więcej środków, niż od niej otrzymują – wynika to głównie z faktu, że wartość importu towarów i usług przewyższa wartość eksportu.
Ryzyko potęguje skrajna koncentracja rynku: dziesięć największych spółek odpowiada za około 40% kapitalizacji indeksu S&P 500, co sprawia, że cały indeks jest wysoce podatny na skutki wyprzedaży wśród największych gigantów technologicznych.
Zazwyczaj wyprzedaż na giełdzie prowadzi do umocnienia dolara, co stanowi pewnego rodzaju bufor dla inwestorów zagranicznych. Wstrząs wygenerowany wewnątrz amerykańskiego rynku mógłby doprowadzić do jednoczesnego spadku cen akcji oraz wartości dolara, co jeszcze bardziej powiększyłoby straty.
Kolejna wyprzedaż napędzana przez sektor AI mogłaby sprawić, że dolar amerykański – zamiast pełnić funkcję „bezpiecznej przystani” – stałby się czynnikiem potęgującym straty.
Najnowsze.
Amerykańskie akcje spółek z sektora półprzewodników wykazują obecnie wyjątkowo dużą zmienność
Indeks spółek półprzewodnikowych US Semiconductor Index (SOX) spadł w ciągu ostatnich 5 sesji giełdowych o 21,8%. Jest to największy pięciodniowy spadek od 21 września 2001 roku, czyli okresu bezpośrednio po pęknięciu bańki internetowej dot com.
Wynik ten stanowi trzeci największy pięciodniowy spadek w historii notowań indeksu. Nawet w latach 2008 czy 2020 nie odnotowano tak głębokich spadków w ujęciu pięciodniowym. Największy pięciodniowy spadek w historii indeksu miał miejsce 14 kwietnia 2000 roku i wyniósł 27,1%.
Tylko wczoraj indeks SOX stracił 12,3% – był to największy jednodniowy spadek od 16 marca 2020 roku, kiedy to indeks obniżył się o 15,9%. W tym samym czasie fundusz ETF typu „long” z trzykrotną dźwignią finansową, oparty na sektorze półprzewodników (SOXL), spadł w ciągu ostatnich 5 sesji o 60%, a od czerwcowego szczytu stracił już 86%. Zmienność akcji spółek z branży półprzewodników osiąga poziomy notowane w czasach bańki internetowej.
Perimeter Solutions po wynikach Q3'26. Mocny biznes przeciwpożarowy, ale nie wszystko wygląda równie dobrze
Perimeter Solutions, działające już pod nazwą Perimeter Group, opublikowało wyniki za trzeci kwartał 2026 roku. Przychody wzrosły o 24% r/r do 389,9 mln USD, a skorygowana EBITDA zwiększyła się o 20% do 223,5 mln USD. Sprzedaż przekroczyła konsensus wynoszący 384,1 mln USD, ale skorygowany EPS na poziomie 0,85 USD rozczarował wobec oczekiwanych 0,95 USD. Moim zdaniem był to dobry kwartał operacyjnie, choć z kilkoma istotnymi zastrzeżeniami.
Wstępny raport Uniwersytetu Michigan kolejnym mocnym akcentem makro z USA
Wskaźnik nastrojów konsumentów opracowywany przez Uniwersytet Michigan wzrósł na początku listopada do poziomu 51,0, wobec 48,0 w październiku, co wyraźnie przewyższyło oczekiwania rynku, które kształtowały się na poziomie 48,0.
Niewielka poprawa w kilku składowych wskaźnika – w tym w odniesieniu do oczekiwań dotyczących sytuacji finansowej gospodarstw domowych oraz warunków prowadzenia działalności gospodarczej – wynikała przede wszystkim z nastrojów wyborców niezależnych.
Nastroje poprawiły się wśród gospodarstw domowych o niższym i średnim poziomie zamożności, natomiast spadły o 5% w grupie konsumentów posiadających największe portfele akcji, co miało związek z relatywnie burzliwym okresem na rynkach kapitałowych.
W komentarzach konsumentów pojawiły się również obawy dotyczące potencjalnej bańki na rynku sztucznej inteligencji AI, choć kwestia ta pozostawała mniej istotna niż utrzymująca się presja związana z kosztami utrzymania.
Mimo listopadowej poprawy, ogólny poziom nastrojów pozostaje o 10% niższy niż w lutym. Bardziej optymistyczne sygnały płyną z danych dotyczących oczekiwań inflacyjnych: prognozy na najbliższy rok spadły z 4,7% w październiku do 4,3%, a oczekiwania długoterminowe obniżyły się z 3,5% do 3,4%.