Wstęp
Niemcy znalazły się od czasu wybuchu wojny na Ukrainie w kiepskim położeniu. O tym, że w niemieckiej gospodarce jest źle, pisaliśmy już w artykule „Ogromny spadek realnych pensji w Niemczech od 2019”. Ostatnie dane napływające zza Odry wcale nie są lepsze. Sprzedaż detaliczna od już maja 2022 nieprzerwanie spada. W październiku w końcu odnotowano spadek już tylko o 0.1% r/r. Jest więc szansa, że końcówka 2023 roku w końcu pokaże jakieś odbicie.
W trendzie spadkowym jest także sektor budowlany. Liczba wydawanych pozwoleń na budowę obniżyła się o prawie 25 procent. Prognozy Komisji Europejskiej mówią, że w całym 2023 r. niemiecka gospodarka skurczy się o 0,4 proc. Wcześniej prognozowany był wzrost PKB o 0,2 proc. Również przemysł na swoje problemy od kilkunastu miesięcy.
Recesja w Niemczech skutkiem błędów politycznych
Recesja w Niemczech w największej mierze jest skutkiem błędnej polityki Niemiec. Kolejni kanclerze tego kraju mając do wyboru długofalowy interes Europy albo interes Europy Środkowo – Wschodniej, zawsze wybierali kilka euro więcej w kontraktach gazowych z Rosją. Taka polityka przynosiła Niemcom olbrzymie zyski do momentu wybuchu wojny na Ukrainie.
Poprzez korzystne kontrakty zapewniły sobie tanią energię. Dzięki temu ich firmy radziły sobie naprawdę dobrze, a gospodarka prosperowało. Jednak jak się okazało, Niemcy postawili na złego konia. Inwazja Rosji na Ukrainę zamroziła wszystkie dotychczasowe relacje gospodarcze. Mowa tutaj w szczególności o okresie po wysadzeniu gazociągu Nord Stream.
Odcięcie Niemiec od taniego gazu z Rosji miało dla tego kraju dramatyczne konsekwencje. W okresie od lutego 2022 r. do lipca 2023 r. sektor energochłonny skurczył się o 16,7 proc., podczas gdy całkowita produkcja przemysłowa w tym czasie spadła tylko o 2,8 proc.
Droższa energia w pierwszej kolejności oznaczała problemy finansowe energetycznych gigantów. W wyniku przerwania dostaw gazu z Rosji, firmy energetyczne poniosły ogromne straty. Na mocy wcześniej podpisanych kontraktów musiały realizować kontrakty po niskich cenach, samemu kupując zdecydowanie wyższy surowiec z rynku.
Rząd Niemiec przeznaczył na ratunek firm dziesiątki miliardów euro
Ostatecznie rząd Niemiec, aby nie dopuścić do całkowitej zapaści gospodarki, zdecydował się wspomóc finansowo wiele kluczowych przedsiębiorstw. Jednym z takich przykładów jest firma Uniper – największe przedsiębiorstwo energetyczne w Niemczech.
Uniper znalazł się na krawędzi bankructwa. Obawiając się konsekwencji upadku energetycznego giganta, uruchomiono linię kredytową, mającą na celu wsparcie płynności przedsiębiorstwa, a następnie tymczasowo przejęto udziały w firmie. Obecnie, aż 99 proc. udziałów Unipera należy do państwa. Cały pakiet ratunkowy kosztował niemal 29 mld euro, co stanowiło największą pomoc tego rodzaju, jaką kiedykolwiek udzieliły władze Federalne.
W efekcie sytuacja gospodarcza naszego zachodniego sąsiada, jest najgorsza od dobrych kilkunastu lat. Niemcy radzą sobie obecnie praktycznie najgorzej spośród wszystkich państw Unii Europejskiej. Dane gospodarcze za październik i częściowo za listopad pokazują, że najgorsze w niemieckiej gospodarce już co prawda minęło, ale ostatnie trzy lata mogą oni zaliczyć do grona mocnej stagnacji.









