Wstęp
Microsoft pokazał w zeszłym tygodniu wyniki kwartalne przy czym spółka ma przesunięty rok obrotowy i to był ich ostatni raport w roku fiskalnym 2026. Po wynikach kurs akcji wyskoczył bardzo mocno w górę. Po takim wystrzale kursu intuicja podpowiada, że wyniki musiały być świetne. Gdy akcje spółki idą w górę zawsze łatwo zawiesić oko na fajnie wyglądających liczbach i uznać, że spółka dowiozła wyniki.
Patrzenie jednak na te najprostsze metryki może wprowadzać jeszcze więcej zamieszania, bo na przykład taki wzrost zysku netto nie miał charakteru organicznego i był, w części, efektem alokacji kapitału w Anthropic i wiążącą się z tym aktualizacją wartości udziałów Microsoftu w tej firmie.
Z kolei wcześniejszy negatywny sentyment inwestorów do Microsoftu nie miał swojego źródła w dynamice przychodów. Dlatego, moim zdaniem, warto zastanowić się czy te wyniki zmieniły coś istotnego w fundamentach spółki i jej perspektywach czy też stanowiły pretekst do zmiany kierunku narracji. Spółka w ostatnich kilku kwartałach zmaga się z szeregiem ryzyk zarówno o charakterze fundamentalnym jak i narracyjnym. Część z tych ryzyk jest tożsama dla niektórych innych hyperscalerów (Alphabet, Amazon, w mniejszym stopniu Meta Platforms) a niektóre są ryzykami, które – spośród spółek z MAG7 – dotyczą przede wszystkim Microsoftu. W tym artykule odniosę się do tych ryzyk wskazując przy okazji czy zeszłotygodniowy raport kwartalny zanegował poszczególne ryzyka. Na koniec, jak zwykle, wskażę także jakie moje osobiste nastawienie do spółki.









