Jak skutecznie kontrolować swoje inwestycje?

opublikowano: 15 października 2020

Zastanów się przez chwilę i odpowiedz na pytanie, czy wiesz, na której inwestycji zarabiasz, a na której tracisz i jak te zmiany wpływają na Twój cały portfel? Trudna sprawa, prawda? Dobrze byłoby w każdej chwili wiedzieć, jakie jest wynik wszystkich Twoich inwestycji i ile dziś wart portfel składający się ze wszystkich akcji, funduszy i lokat.

Jeżeli inwestycje zacząłeś w ciągu tygodnia i jest o jeden z pierwszych kroków w świat giełd, to na pewno jesteś w stanie opisać wszystkie szczegóły wraz z pogodą panującą za oknem w momencie dokonywania zakupu. Ten stan szybko minie. Potem dokonasz kilku więcej inwestycji, ulokujesz część kapitału w myśl zasady łyżeczką, a nie chochlą, a dodatkowo inwestycje masz rozrzucone po kilku funduszach lub rachunkach maklerskich. W takiej sytuacji jest każdy inwestor, bo nie ma jednego funduszu, rachunku czy banku, który ma wszystko, co najlepsze. W efekcie na koniec zastanawiasz się jaki, jest stan Twojego portfela oraz czy te inwestycje całościowo przynoszą Ci zyski, czy jednak straty. Wszystkie transakcje możesz monitorować skrupulatnie w Excelu, wpisując swoje zakupy, prowizje, dywidendy i odsetki jednak z własnego wieloletniego doświadczenia powiem, że aktualizowanie komórek i samodzielne obliczanie wyniku w ten sposób, to ogrom pracy do wykonania. Dodatkowo konieczność każdorazowego wpisywania aktualnych cen powoduje, że ten proces długo trwa, szybko staje się nieaktualny i łatwo w nim o pomyłkę.

Jeżeli inwestowanie traktujesz poważne, to świadomość jak zachowuje się cały Twój inwestycyjny portfel, jest kluczowym czynnikiem sukcesu. Bez tego nie masz żadnych szans na przestrzeganie swojej strategii inwestycyjnej i zyski. Co gorsze za sprawą kilku zyskownych inwestycji możesz żyć w przekonaniu, że zarabiasz, podczas gdy straty na innych inwestycjach będą większe niż zyski.

Trzeba działać jak fundusz inwestycyjny!

Obliczenie wyników inwestycji ma dodatkową trudność, jeżeli poza dokonywaniem transakcji kupna i sprzedaży dopłacamy nowe środki. Wyobraź sobie sytuację, gdzie najpierw masz 5000 złotych i inwestujesz je w fundusze inwestycyjne. Potem po roku dopłacasz kolejne 5000, przy czym połowę w fundusze, a połowę w akcje. Następnie po roku sprzedasz fundusze za 1500 zł, bo potrzebujesz gotówki na wydatki. Po poł roku dopłacisz kolejne 3500 zł i za to dokupisz nowe akcje, a poprzednie sprzedasz, bo zainkasowałeś dywidendę.

Ustalenie jak zmieniał się stan Twojego portfela i jaka jest jego obecna wycena oraz wynik z inwestycji, jest trudne bo inwestycji dokonujesz w różnych momentach czasu, a po drodze są wpłaty i wypłaty. Aby mieć faktyczny obraz sytuacji portfela i jego wyniku należy cały proces traktować, jakby był realizowany przez twój prywatny fundusz inwestycyjny. To oznacza, że po wpłatach przydzielasz sobie wirtualne jednostki uczestnictwa, które nabywasz jak dopłacasz do inwestycji oraz umarzasz jak wycofujesz środki. Tylko w ten sposób możesz poznać faktyczny wynik Twoich inwestycji. Jak widzisz nawet na tym krótkim przykładzie samodzielne obliczenie tego w Excelu będzie uciążliwe i po trzech podejściach zniechęci Cię na zawsze. Można jednak prościej 🙂

Aby ułatwić sobie sprawę monitoringu swoich inwestycji korzystam z aplikacji MyFund. To platforma, którą stworzył i przez ostatnią dekadę dopieszcza i usprawnia Damian Piechocki. Platforma powstała z najbardziej oczywistego powodu. Damian jako aktywny inwestor zdawał sobie sprawę z problematyczności monitorowania stanu portfela i szukał narzędzia które mu w tym pomoże. Nie znalazł nic interesującego, więc… stworzył MyFund. Poznałem Damiana osobiście i jego zaangażowanie w stworzenie narzędzia, które będzie przydatne dla inwestorów zawsze było na wysokim poziomie. Cały czas pracuje on nad zmianami zgłaszanymi przez wymagających użytkowników i dodaje nowe funkcjonalności do serwisu.

Dla jasności – to nie jest recenzja reklamowa, nie ma tu żadnej współpracy komercyjnej, ani nie ma żadnej afiljacji. To narzędzie z którego korzystam i żadnego lepszego dającego takie funkcjonalności, jak myFund, dla polskiego użytkownika nie znam. Mając już to jasne przejdźmy do konkretów.

Czym jest MyFund i jakie daje możliwości ?

Zacznijmy od specjalnie przygotowanego video. Taka formuła sprawdzi się przy tłumaczeniu tego narzędzia o wiele lepiej niż sam tekst więc poza przeczytaniem polecam obejrzeć!

Jak korzystać z MyFund? – zobacz podstawową obsługę

Żeby odebrać promocję wystarczy, że wypełnisz poniższy formularz swoim adresem email – od razu po tym przyjdzie na niego instrukcja, co powinieneś zrobić podczas rejestracji w MyFund żeby system naliczył Ci wszystkie bonusy 🙂

MyFund to platforma do monitorowania, nadzoru i symulacji wszystkich swoich inwestycji. Mogą one być na wielu rachunkach, w różnych walutach, zarówno w formie fizycznej, jak i elektronicznej. Początkowo była przeznaczona dla inwestycji w akcje, lecz obecnie ma praktycznie wszystkie możliwości inwestycyjne. Możesz mieć w portfelu bankowe lokaty, waluty, obligacje, akcje i fundusze, a także bardziej złożone inwestycje jak nieruchomości z kredytem czy instrumenty pochodne oraz własne walory, czyli inwestycje w coś, co jest wyceniane tylko przez użytkownika. Jeżeli ktoś inwestycje tylko w akcje na giełdzie, to MyFund w zupełności mu wystarczy. Jeżeli do tego kolekcjonuje monety lub znaczki i wie ile mogą być warte na rynku, to takie inwestycje platforma też uwzględni.

Początkujący użytkownicy będą przytłoczeni masą możliwości i opcji do wyboru. Kokpit MyFunda przypomina początkowo kokpit pilota myśliwca F16. To kombajn i masa możliwości, z większości których nowy inwestor i tak nie będzie korzystał. Jednak dzięki temu spektrum możliwości platforma jest bardzo uniwersalna i pozwala prowadzić swój portfel przez wiele lat niezależnie od tego, jaki rodzaj  inwestycji się w nim znajdzie.

Uprzedzając podsumowanie tego wpisu, myślę że warto polecić MyFund dla początkujących, jak i dla bardziej zaawansowanych inwestorów. Dodatkowo dla czytelników DNA Rynków przygotowaliśmy też specjalną promocję na bezpłatny dostęp do najszerszego pakietu MyFund, którą ustaliliśmy wspólnie z Damianem. Więcej na ten temat znajdziesz na końcu wpisu 🙂

Dla kogo jest MyFund ?

Domyślnie MyFund to aplikacja dla każdego inwestora, niezależnie od tego czy masz mały portfel rzędu paru tysięcy złotych, czy kapitał liczony w milionach. Największym udogodnieniem aplikacja będzie dla inwestorów, którzy mają kilka rachunków inwestycyjnych oraz tych, którzy dość często robią transakcje. Jednak nawet dla tych którzy mają jeden rachunek dużą wygodą będzie możliwość wirtualnego podzielenia środków zgodnie z ich faktycznym przeznaczeniem.

Najlepiej opisać to na przykładzie. Jeżeli inwestujesz na jednym rachunku maklerskim lub w jednym TFI środki zarówno na poduszkę bezpieczeństwa oraz na emeryturę, to nie sposób za każdym razem pamiętać w jakim portfelu, które inwestycje powinny się znaleźć. Prowadząc kilka portfeli w ramach MyFund od razu widzimy jaki mamy wynik na poduszce oraz na długoterminowych inwestycjach. Na pewno najłatwiej będzie wdrożyć to podejście całkiem nowym inwestorom, bo po prostu powoli będą oni budować swój portfeli i widzieć wyniki inwestycji od początku. Zaawansowani inwestorzy docenią liczbę możliwych analiz i wykresów, a także spektrum dostępnych instrumentów i mnogość opcji. Dla nich natomiast największym problemem będzie wprowadzenie przeszłych danych i konieczność od razu przeskoczenia na nowy system raportowania swoich inwestycji. Każdy inwestor będzie miał więc z MyFunda korzyści, ale też każdy napotka spore wyzwania.

Jakie są największe zalety korzystania z MyFund?

Korzystam z platformy MyFund do swoich inwestycji już kilka lat i moim zdaniem największe zalety to:

  • Bieżąca aktualizacja wycen całego portfela – MyFund na bieżąco zbiera dane o aktualnych wycenach instrumentów finansowych, co pozwala wycenić portfel na bieżąco w każdej chwili i na dowolny moment w przeszłości.
  • Szerokie spektrum dostępnych instrumentów finansowych – platforma ma zaszytą masę różnych instrumentów – lokat, funduszy, poszczególnych akcji, surowców, instrumentów zagranicznych, ETF-ów, instrumentów pochodnych, a także można łatwo dodać nowy instrument lub stworzyć własny instrument, którego wycenę będziemy podawali sami do systemu (np. Posiadając Certyfikaty inwestycyjne Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego (FIZu) wprowadzając wycenę podawaną przez TFI możesz monitorować stan środków i uwzględniać je w całym portfelu). Inny przykład to zakup złotych monet – ich wartość też będzie na bieżąco aktualizowana w zależności od ceny złota i kursu USD/PLN.
  • Można ustawić alerty na konkretne wydarzenia – gdy cena danego aktywa wzrośnie lub spadnie zostaniemy o tym poinformowanym mailem.
  • W wyliczeniach stóp zwrotu automatycznie uwzględniane są dywidendy i odsetki z lokat i obligacji.
  • Są aplikacje na telefon zarówno na Android jak i iOS, które dla zapaleńców i day-traderów pozwalają monitorować sytuację wraz z bieżącymi zmianami na giełdach.
  • Portfel jest zawsze pokazywany wg procentowego składu i może być sortowany zgodnie z naszymi preferencjami
  • Możliwe są symulacje co stanie się z inwestycją oraz całym portfelem gdy ceny osiągną dany poziom – to funkcja przydatna gdy chcemy zobaczyć jak będzie wyglądał portfel gdy będą straty. 

Dodatkowo MyFund ma kilka funkcji z których osobiście nie korzystałem, ale wyobrażam sobie że dla wielu inwestorów mogą być one przydatne:

  • Możliwe jest monitorowanie salda kredytu lub pożyczki, a także aktualizacja sald kredytów w trakcie ich spłaty. Dzięki temu możliwe jest monitorowanie inwestycji w postaci nieruchomości zakupionej na kredyt pod wynajem.
  • Damian przygotował krótkie filmiki video z opisami i instrukcjami jak korzystać z poszczególnych funkcji MyFunda.
  • Platforma udostępnia możliwość prowadzenia portfela publicznego i/lub monitorowania portfela innego użytkownika – ciekawe rozwiązanie jeżeli chcemy się na kimś wzorować.

Jakie są największe problemy korzystania z MyFund

Jak każda aplikacja ta też ma pewne mankamenty, które przeszkadzają i męczą. Co do niech należy?

  • Trzeba wszystko wprowadzać samemu – każdą operację, każdą zmianę, każdą transakcję. Od razu wprost powiem, że to dość żmudna praca, a dodatkowo zajmująca chwilę szczególnie jak robisz zmian sporo w portfelu. Niestety aplikacja nie ma skąd wiedzieć jakie zmiany zrobiłeś, kiedy, po jakiej cenie i ile zapłaciłeś prowizji, zatem trzeba skrupulatnie to wpisywać samemu.
  • W połączeniu z powyższym czasem zdarzają się literówki, a raczej cyfrówki, gdzie błędnie podaliśmy jakąś wartość. Aby tego uniknąć trzeba kontrolować i weryfikować stan w MyFund ze stanem faktycznym jaki mamy na rachunkach. W prawdziwym funduszu zajmuje się tym Depozytariusz. W MyFund jesteś Funduszem i Depozytariuszem w jednym.
  • Występują trudności z wyszukaniem odpowiedniego instrumentu do portfela. Dla akcji czy instrumentów notowanych na giełdach ten problem nie występuje bo każdy ma unikalny ticker, który się nie zmienia. Jednak już fundusze inwestycyjne zmieniają nazwy dość często i mają kilka klas swoich jednostek uczestnictwa. W efekcie próbując wprowadzić je do swojego portfela w MyFund napotykasz na problem co dodać. Dla przykładu dla funduszu NN Obligacji Krótkoterminowych wygada to tak :

Oczywiście to kłopot który nie jest wynikiem działania platformy, a zmian w funduszach inwestycyjnych. Jednak jako inwestor będziesz musiał dokładnie porównywać wyceny z konkretnych dni aby wiedzieć czy zainwestowałeś w „Typ W” czy w „Typ F” lub inny.

  • Największą bolączką graficzną są wykresy. Pokazują one wiele wartościowych informacji, jednak ich skalowanie, kolory i czytelność to element który wymaga sporo dopracowania
  • Interfejs jest początkowo trudny do ogarnięcia – masa opcji i możliwości przytłacza. Są samouczki i video jednak początkowo sugerowałbym ograniczyć swoje zapędy do analizowania wszystkiego pod każdym kątem i porównywania do wielu benchmarków. Na początek jak najprościej.

Promocja dla czytelników DNA Rynków

Nigdy nie przeszkadza mi polecanie czegoś, z czego sam od wielu lat korzystam stąd ten wpis. MyFund ma pewne wady, ale nie ma obecnie lepszej platformy do wykorzystania przy monitoringu własnych inwestycji. Standardowo korzystanie z aplikacji jest płatne, ale w wersji najbardziej podstawowej to koszt rzędu od 2,99 zł brutto za miesiąc, a w wersji Expert (super rozbudowanej )10,41 zł brutto za miesiąc. Nie jest to więc koszt, którego nie dałoby się udźwignąć zwłaszcza jeśli cenisz sobie własny czas, który dzięki temu zaoszczędzisz.

Dla czytelników DNA Rynków dogadaliśmy z Damianem dodatkowo specjalną promocję. Możesz przez trzy miesiące korzystać z MyFund całkowicie bezpłatnie korzystając z najbardziej zaawansowanego pakietu „Expert”. Jeśli po tych trzech miesiącach zdecydujesz się przedłużyć subskrypcję to ponadto pierwsze jej przedłużenie otrzymasz jeszcze 20% taniej. Pierwsze trzy miesiąc w zupełności wystarczą Ci żeby poznać funkcjonalności tego systemu i zdecydować czy dla Ciebie będzie on równie przydatny, co dla mnie.

Żeby odebrać promocję wystarczy, że wypełnisz poniższy formularz swoim adresem email – od razu po tym przyjdzie na niego instrukcja, co powinieneś zrobić podczas rejestracji w myfund żeby system naliczył Ci wszystkie bonusy 🙂

Do zarobienia!
Paweł.

27
0

Powiedz nam czy podobał Ci się ten materiał

27
0


Może Cię zainteresować również:

Ankieta

Czy sądzisz, że Allegro przebije do końca 2020 cenę 100 zł?

  • Tak
  • Nie

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy: