Wstęp
W kilka miesięcy po ataku Hamasu na Izrael, na światło dziennie wyszły ciekawe dane z giełdy. Przypomnijmy, że atak miał miejsce 7 października 2023 roku. Drugiego października odnotowano wyjątkowo duże wolumeny sprzedaży funduszu ETF na rynek izraelski. Podwyższonym zainteresowaniem cieszyły się także niektóre spółki Izraelskie notowane na giełdzie w Nowym Jorku. Badanie profesorów z NY University & Columbia University wskazują, że prawdopodobnie Hamas i organizacje z nim powiązane zarobiły miliony dolarów z aktywności tradingowej poprzedzającej własny atak terrorystyczny. Szacowana przez profesorów kwota na jaką mogły opiewać zyski terrorystów, sięga nawet 100 milionów dolarów.
Jackson i Mitts (autorzy badania) zwrócili uwagę, że zawieranie dużej liczby transakcji krótkiej sprzedaży było niezwykłe, ponieważ odbywało się podczas żydowskiego święta Sukkot, będącego bardzo spokojnym okresem w Izraelu. Wszystko to zarówno pod względem informacji finansowych, jak i aktywności giełdowej. W raporcie pokazali również, że podobne ruchy odnotowano w okresie Paschy na początku kwietnia, kiedy — jak wynika z zeznań schwytanych przez Izrael członków Hamasu — planowano pierwotny atak.
"Na kilka dni przed atakiem inwestorzy zdawali się przewidywać nadchodzące wydarzenia. A tuż przed atakiem krótka sprzedaż izraelskich papierów wartościowych na giełdzie w Tel Awiwie dramatycznie wzrosła".
We wrześniu, średnio 1581 akcji iShares MSCI Israel było sprzedawanych krótko, co stanowi około procenta całkowitego dziennego wolumenu obrotu. Tymczasem 2 października, pięć dni przed atakami Hamasu na Izrael, doszło do krótkiej sprzedaży aż 227 820 akcji, co stanowi niewiarygodne 99 proc. całkowitego wolumenu.
Ishares Msci Israel ETF – liczba krótkich pozycji w okresie ostatnich 5 lat
Szczyt na rynku wypadł drugiego października
Profesorowie którzy sporządzili raport, nie ujawniają zbyt wielu szczegółów. Nie podają np. żadnych nazwisk sprawców feralnych transakcji. Nie możemy być zatem pewni czy jeżeli ktoś rzeczywiście znał plany Hamasu, to czy był powiązany z tą organizacją czy np. z Izraelskim rządem czy Mosadem. Nikt nie jest tego w stanie udowodnić.
Jednak chociaż nie znamy nazwisk tych ludzi, to wiemy, że szczyt podejrzanej aktywności przypadł na 2 października. "Tylko w przypadku jednej izraelskiej spółki [Bank Leumi], 4,43 miliona nowych akcji sprzedanych na krótko w okresie od 14 września do 5 października przyniosło zyski (lub uniknęło strat) w wysokości 740 milionów dolarów z tej dodatkowej krótkiej sprzedaży" – napisali analitycy.
Notowania kursu akcji Banku Lumi
Giełda w Tel Awiwie potępia raport
W oddzielnym oświadczeniu giełda w Tel Awiwie (TASE) stwierdziła, że raport amerykańskich badaczy jest niedokładny, a jego publikacja nieodpowiedzialna. Odnieśli się szczególnie do jednego przykładu udokumentowanego w badaniu, według którego w okresie od 14 września do 5 października sprzedano 4,43 mln akcji Leumi, największego izraelskiego banku. W raporcie podano, że transakcja przyniosła zysk w wysokości 3,2 miliarda szekli (800 milionów euro).
Jednak TASE twierdzi, że autorzy pomylili się w obliczeniach, ponieważ ceny akcji są podawane w agorotach, które są podobne do centów i pensów, a nie do szekli, co oznacza, że potencjalny zysk z krótkiej sprzedaży wynosi zaledwie 32 miliony szekli (8 milionów euro). – czyli 100 razy mniej. Yaniv Pagot, szef handlu na giełdzie, powiedział, że krótką pozycję na Leumi zajął niezidentyfikowany izraelski bank.
Giełda twierdzi, że omawiany raport dotyka zbyt krótkiego okresu, aby wyciągać jednoznaczne wnioski. Ekstrema powinny według TASE znacznie odbiegać od wieloletniego okresu.
Przykładowy wykres z raportu wspomnianych naukowców analizujący dane w okresie zaledwie 5 tygodni przed zamachem









