Wstęp
Inwestorzy z długoletnim stażem wiedzą, że rynki nie zawsze są efektywne w krótkim terminie. Niektórzy powtarzają nawet, że i w długim horyzoncie daleko im do efektywności. Powtarzają oni najczęściej, że giełda, to jedno wielkie kasyno, a wszystko jest losowe. Na szczęście dane pokazują, że nie jest tak źle.
Do obalenia słów tych, którzy wieszczą zagładę, wystarczy jeden wykres. Fidelity pokazuje gigantyczną długoterminową zależność między wzrostem indeksu S&P 500, a wzrostem zysków w dolarach generowanych przez akcje spółek amerykańskich.
Wykres Fidelity – notowania indeksu S&P 500 na tle
Giełda w długim terminie dopasuje się do fundamentów
Z wykresu wprost wynika, że dopóki rozwija się gospodarka, to rozwijają się firmy, a dopóki rozwijają się firmy i zarabiają coraz więcej, to i cena ich akcji rośnie. Do nas, jako inwestorów, należy "tylko" wybór takich spółek do portfela, które w przyszłości powiększą zyski szybciej niż średnia dla indeksu S&P500. Jeżeli nam się to uda, to zyski w końcu przyjdą.
Jak powiedział kiedyś legendarny inwestor Joel Grennblatt „daje wam słowo, że jeżeli dobrze wykonacie jako inwestorzy swoją pracę i kupicie dobrą spółkę po dobrej cenie, to rynek w końcu przyzna wam rację. Nie mówię tylko, kiedy to nastąpi”.
Jako ciekawostkę można podać jeszcze jeden wykres, który świadczy o długoterminowej racjonalności rynków. Średnia cena wskaźnika C/Z dla amerykańskiej giełdy. Gdyby rynek był nieefektywny w długiej perspektywie, to wskaźnik ten powinien przyjmować całkowite losowe wartości. Jednak tak jak widać poniżej, tak się nie dzieje. Wskaźnik C/Z porusza się w 90% przypadków w przedziale 10 - 30, gdzie wartością średnią jest 15.
Wartość wskaźnika C/Z dla amerykańskiego indeksu S&P 500 – dane za ostatnie 90 lat









