10 powodów, dlaczego warto inwestować w fundusze ETF

opublikowano: 22 sierpnia 2019

Czy warto dorzucić fundusze ETF do swojego portfela inwestycyjnego? W tym artykule weryfikujemy potencjalne zalety funduszy ETF i ich przewagi nad innymi rozwiązaniami. Jeśli już wiesz czym są i jak działają fundusze ETF – czas poznać najważniejsze powody, dla których każdy inwestor powinien się nimi zainteresować.

Poniższy artykuł należy do cyklu DNA Funduszy ETF, który powstał przy współpracy merytorycznej z firmą Beta Securities Poland – twórcą pierwszego polskiego funduszu ETF.

Po pierwsze: dostępność

Fundusze ETF są łatwo dostępne. Zgodnie z tym, co już omawialiśmy przy opisie działań ETF – jednostki uczestnictwa w tych funduszach są ogólnie dostępne i notowane na giełdzie na takich samych zasadach, jak np. akcje. Równie łatwo można je kupić – wystarczy założyć rachunek w wybranym przez siebie Domu Maklerskim. Światowa oferta jest ponadto całkiem bogata. Liczba funduszy ETF globalnie wynosi bowiem blisko 7000. Chcąc jednak inwestować w te notowane na warszawskiej giełdzie do wyboru mamy zaledwie 4 z nich (już niedługo po starcie Beta mWIG40TR będzie ich 5). Na szczęście wachlarz funduszy ETF notowanych na giełdach zagranicznych jest znacznie szerszy i również dostępny dla polskich inwestorów. Dom Maklerski BOŚ oferuje ponad 130 ETF-ów, Dom Maklerski mBank ponad 110, a Dom Maklerski Santander ponad 100. Pokaźną ofertę funduszy ETF posiada również Centralny Dom Maklerski PEKAO. Niestety ta bogata oferta może już niedługo zostać silnie ograniczona przez niedotrzymanie wymogów dokumentacyjnych przez emitentów ETF. Szerzej pisaliśmy o tym w pierwszym artykule DNA Funduszy ETF.

Po drugie: płynność

Jak szybko sprzedać lub kupić akcje np. spółki Ovostar, skoro ich dzienny obrót wynosi kilka sztuk? Na szczęście ten problem w przypadku Funduszy ETF nie występuje, których płynność można w pewnym sensie nazwać nieograniczoną.

Czuwają nad nią animatorzy rynku. To podmioty, które w każdej chwili wystawiają na giełdzie przeciwstawne zlecenia kupna i sprzedaży przy dość niskim spreadzie, co znacząco wspomaga płynność. Minimalna wartość zlecenie animatora oraz minimalny czas przez jaki są oni zobowiązani do utrzymywania swoich zleceń w systemi,e wynika bezpośrednio z umowy podpisanej przez Fundusz i Animatora. Pewne graniczne ramy takiej umowy warunkuje regulamin Giełdy, jednak faktyczne są często o wiele bardziej restrykcyjne, niż by to z niego wynikało. Świetnie widać to w poniższej tabeli.

Warunki zawartych umów pomiędzy funduszami ETF, a animatorami w porównaniu z warunkami minimalnymi określonymi w regulaminie GPW

FunduszSzerokość spreaduWartość zleceniaCzas utrzymania zlecenia (% sesji)
Beta ETF WIG20TR0,18% – 0,45%180 000 – 220 000 zł~100%
ETF W20L (Lyxor)0,61%388 800 zł~100%
ETF DAX (Lyxor)0,26%1 301 535 zł~100%
ETF S&P 500 (Lyxor)0,26%492 744 zł~100%
Minimalne stawki2,5%10 000 zł50%
Minimalne wymagania w celu niższych stawek1,5%400 000 zł80%

Ponadto certyfikaty inwestycyjne funduszy ETF są notowane na GPW w systemie notowań ciągłych. Można dzięki temu zawrzeć transakcje również z innym inwestorem, który wychodzi z inwestycji albo chce wejść do funduszu. Większość transakcji odbywa się co prawda z animatorem, ale handel pomiędzy inwestorami również jest realny. W praktyce oznacza to, że certyfikaty są wyceniane przez rynek w czasie rzeczywistym, więc w każdej chwili można je kupić lub sprzedać po aktualnej cenie. Takiej możliwości nie ma w przypadku klasycznych funduszy inwestycyjnych otwartych, w których wycena dokonywana jest raz dziennie, a faktyczne zawarcie transakcji następuje zazwyczaj po kilku dniach. Jeśli więc zainwestowalibyśmy w fundusz inwestycyjny akcyjny, po czym nastąpił krach i chcemy szybko wycofać się z inwestycji, swoje pieniądze dostaniemy z powrotem po kilku dniach. A raczej… ich pokaźnie uszczuploną część.

Po trzecie: dywersyfikacja

Cytując Wyrocznię z Omaha (i każdą rozsądną gospodynię domową): 

„Nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka”.

Warren Buffett

Przeciętny inwestor może sobie pozwolić na zakup akcji od 5 do 10 różnych spółek giełdowych i dzięki temu próbować zdywersyfikować swój portfel. A gdyby tak można było za pomocą jednego papieru wartościowego kupić indeks zawierający 500 spółek? Albo cały rynek? Zaraz, zaraz – przecież można!

Inwestując w fundusze ETF, w pewnym sensie kupujemy akcje całego indeksu lub sektora. Dzięki temu niespodziewana decyzja CEO którejś ze spółek z listy Fortune 500 nie zrujnuje rachunku maklerskiego i ambitnych planów wakacji na Malediwach. Inwestując w ETF oparty o S&P 500, jeśli np. branża telekomunikacyjna ma kłopoty, pozostałe spółki z innych gałęzi gospodarki zniwelują spadki. To trochę tak jakby posiadać w portfelu akcje 500 spółek. Nieźle, biorąc pod uwagę, że za poziom graniczny dobrze zdywersyfikowanego portfel uznaje się taki, który zawiera 30 różnysh spółek.

Trudność w osiągnięciu podobnego poziomu dywersyfikacji na własną rękę świetnie widać na wykresie poniżej. Dla osiągnięcia ponad 90% ekspozycji na każdy z trzech głównych indeksów warszawskiej giełdy powinniśmy kupić odpowiednio 14 spółek dla WIG20, 25 spółek dla mWIG40 oraz 55 spółek dla sWIG80. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby stworzyć sobie samemu własny ETF i mieć podobny poziom dywersyfikacji. O tym, jak to zrobić i czy warto pisaliśmy tutaj. Jednak umówmy się, że nie będzie to rozwiązanie dla każdego.

Koncentracja indeksów WIG20, mWIG40 oraz sWIG80

Koncentracja indeksów WIG20, mWIG40 oraz sWIG80
Źródło: opracowanie Beta Securities na dzień 28.06.2019

Po czwarte: koszty

Ile tak naprawdę kosztuje inwestowanie w fundusze? W Polsce w przypadku funduszy inwestycyjnych otwartych – niestety drogo. A na tle Europy – bardzo drogo. Warto spojrzeć na zestawienie przygotowane przez portal analizy pl.

W naszym kraju orientacyjne opłaty za zarządzanie (mediana) kształtują się na tle Europy w następujący sposób:

  • Dla funduszy pieniężnych – ponad 2 razy drożej
  • W przypadku funduszy inwestujących w aktywa dłużne – ponad 1,5 razy drożej
  • Dla funduszy mieszanych – ponad 2 razy drożej
  • W przypadku funduszy akcyjnych – ponad 2 razy drożej

Opłaty bieżące w funduszach inwestycyjnych w Polsce i w Europie

Opłaty bieżące w funduszach inwestycyjnych w Polsce i w Europie
Źródło: www.analizy.pl

Jak wygląda kwestia opłat za zarządzanie na tle konkretnych państw europejskich? Zgodnie z danymi zaprezentowanymi w Raporcie Komisji Europejskiej z 2018 r. – jesteśmy liderem. Niestety – wysokich cen. Ostatnia kolumna poniższego zestawienia przedstawia stawki opłat za zarządzanie. Dla przykładu, w Wielkiej Brytanii mediana wynosi 0,94% – u nas 4 razy drożej (4,03%). Niemcy – 1,80%, Czechy – 1,86% czy Szwecja – 1,66%.

A jak wyglądają stawki opłat za zarządzanie dla funduszy ETF notowanych na naszej giełdzie?

Wysokość opłaty za zarządzanie w ETF notowanych w Polsce

ETFWysokość opłaty za zarządzanie
Beta ETF WIG20TR PFIZ0,40%
Lyxor WIG20 UCITS ETF0,45%
Lyxor DAX UCITS ETF0,15%
Lyxor S&P500 UCITS ETF0,15%

Wahają się od 0,15% rocznie dla ETF replikującego S&P 500 do 0,45% rocznie dla ETF replikującego WIG20TR. W porównaniu do polskich funduszy otwartych opłaty są niższe od 8 do nawet 26 razy. Co ciekawe, na zagranicznych rynkach możemy znaleźć ETF-y z jeszcze niższymi opłatami. Mogą one wynieść nawet… 0,03% w skali roku. Takie obowiązują np. dla międzynarodowych ETF iShares.

Koszty to w inwestowaniu fundament sukcesu. Sprawdźmy to na prostym przykładzie. Niech roczna stopa zwrotu dla funduszu ETF i funduszu inwestycyjnego wynosi 5% rocznie przy regularnej miesięcznej wpłacie 100 zł i braku jakichkolwiek opłat manipulacyjnych czy prowizji brokera. Pod uwagę bierzemy jedynie opłaty za zarządzanie dla funduszu. W przypadku ETF = 0,4%, a dla funduszu inwestycyjnego = 3,5%. Istotna różnica w posiadanym kapitale widoczna jest już po 10 latach. Przy naprawdę długoterminowym oszczędzaniu na emeryturę sięga ona prawie 100% kapitału.

Wpływ kosztów zarządzania na długoterminowe oszczędzanie

 Wpływ kosztów zarządzania na długoterminowe oszczędzanie
Źródło: opracowanie Beta Securities Poland

Po piąte: szerokie możliwości

Fundusze ETF dostępne w Polsce notowane są głównie na 4 giełdach: NYSE, NASDAQ, London Stock Exchange i Deutsche Börse. Dają one możliwość inwestowania w ETF-y akcji spółek z całego świata, sektorowe (HiTech, telekomunikacja), surowcowe (złoto, ropa naftowa) czy najpopularniejszych płodów rolnych (pszenica, kawa, kakao). Największą zaletą inwestowania w ETF w przypadku zagranicznych inwestycji jest jednak oszczędność na prowizjach maklerskich. Aktualnie prowizja od transakcji na rynku zagranicznym (zarówno zakup akcji, jaki i ETF) wynosi 0,29%, min. 38 zł (co oznacza, że efektywna prowizja wynosi więcej niż 0,29% dla transakcji na kwoty poniżej 13 100 PLN (= 38 PLN / 0,29%)).

Chcąc zakupić po jednej akcji każdej ze spółek indeksu S&P 500, prowizję zapłacilibyśmy… 500 razy. Inwestując w fundusz ETF oparty o powyższy indeks, uzyskamy bardzo zbliżony zwrot, a prowizję zapłacimy raz. Mała (Sic!) oszczędność, a cieszy.

Po szóste: przejrzystość

Jeśli coś jest skuteczne, to na pewno musi mieć skomplikowaną konstrukcję. Zasada ta sprawdza się w przypadku nanotechnologii, w kwestii ETF na szczęście jest przeciwnie.

Przede wszystkim, fundusze ETF w mechanice działania są zbliżone do akcji – wszelkie informacje dotyczące wysokości obrotu, spreadów czy ofert kupna i sprzedaży są powszechnie dostępne na portalach internetowych firm inwestycyjnych uczestniczących w obrocie tymi instrumentami finansowymi.

Ponadto, dla funduszy ETF publikowana jest w trakcie sesji giełdowych tzw. orientacyjną wartość tytułu uczestnictwa (indicative Net Asset Value – iNAV). Może ona posłużyć inwestorowi za podpowiedź, ile będzie wynosić w przybliżeniu teoretyczna wartość tytułu uczestnictwa, która wynika z jej wartości wewnętrznej. To z kolei może pomóc w oszacowaniu atrakcyjności ewentualnej inwestycji.

Po siódme: dywidendy

Inwestycje to w końcu nie tylko zyski kapitałowe, ale również dywidendy. W przypadku funduszy ETF temat wypłaty dywidendy wygląda dwojako.

Fundusze ETF mogą wypłacać dywidendę pieniężną, wyliczaną w formie średniej ważonej dywidend wypłaconych przez spółki składające się na indeks. W tym przypadku podlega ona podatkowi od zysków kapitałowych. ETF-em z GPW, który w ten sposób dzieli się zyskami z dywidend z inwestorami, jest Lyxor S&P 500 UCITS ETF. Dzięki inwestycji w ETF prowadzący politykę wypłacania dywidendy możesz więc zarobić nie tylko na wzroście wartości samego funduszu. Korzystniejszą z punktu widzenia podatkowego jest jednak polityka funduszu polegająca na reinwestycji dywidend. Są one uwzględnione w wycenie wartości aktywów netto funduszu (NAV). W tej sytuacji inwestor nie jest obciążony podatkiem od dywidend, jak ma to miejsce w przypadku dywidendy pieniężnej, co może pozytywnie wpłynąć na zwrot z zainwestowanego kapitału. Niektóre z ETF mogą poszczycić się stopą dywidendy nawet na poziomie ponad 20%!

5 ETF-ów o najwyższej stopie dywidendy

ETFStopa dywidendy
KraneShares CSI China Five year Plan ETF20,98%
ETRACS Monthly Pay 2xLeveraged Mortgage REIT ETN20,46%
GraniteShares S&P GSCI Commodity Broad Strategy No K-1 ETF19,39%
InfraCap MLP ETF18,91%
USCF SummerHeaven SHPEN Index Fund17,75%

O tym, jak istotny wpływ na inwestycje mają dywidendy, można się przekonać po prostym porównaniu indeksów WIG20 z WIG20TR oraz mWIG40 z mWIG40TR. Indeksy TR (Total Return) biorą pod uwagę wypłacane przez spółki dywidendy, a co za tym idzie, informują o rzeczywistej wartości naszej inwestycji. Różnica w obu kalkulacjach jest ogromna. Patrząc jedynie na wartość akcji wchodzących w skład indeksu WIG20, zannualizowana stopa zwrotu od 2005 roku wyniosłaby dla inwestora 1,31%. Uwzględniając otrzymane przez ten czas dywidendy od spółek, ta sama zannualizowana stopa zwrotu w ciągu roku wyniosłaby już… 5,47%

Wpływ dywidend na wartość indeksów

 Wpływ dywidend na wartość indeksów
Źródło: opracowanie Beta Securities Poland na dzień 11.02.2019

Po ósme: prostota inwestowania

Jak opisywaliśmy szerzej w pierwszej części cyklu, aktywnie zarządzane fundusze inwestycyjne inwestujące w akcje dużych firm w USA na przestrzeni 10 lat odnotowują wyniki lepsze niż indeks S&P 500 w… ok. 18% przypadków. Co więcej, dla okresu 20 lat średnioroczny zwrot dla przeciętnego inwestora wynosi 2,6%. Dla porównania – indeksu S&P 500: 7,2%. Wniosek więc nasuwa się sam – inwestowanie w indeks rynkowy jest jedną z najskuteczniejszych form dywersyfikacji portfela. Zaś zakup funduszu ETF opartego o indeks – jedną z najprostszych form realizacji tej strategii.

Po dziewiąte: oszczędność czasu

Zawodowe (i efektywne) inwestowanie w akcje, obligacje czy instrumenty pochodne wymaga poświęcenia wielu godzin analiz. Niezbędna jest znajomość danej spółki, sektora czy branży, jak również ewentualnych planowanych zmian legislacyjnych. W przypadku funduszy ETF liczba niezbędnych analiz ograniczona jest do minimum. Inwestując w ETF, w większości przypadków wystarczą nam ogólne informacje o kondycji gospodarki, czy trendzie, w jakim znajduje się indeks. Inwestycja w ETF ogranicza czas niezbędny do przeprowadzenia analiz, który można przeznaczyć na poszukiwanie kolejnych okazji inwestycyjnych.

Po dziesiąte: instrument przyszłości?

Fundusze ETF aktualnie przeżywają intensywny rozwój. O ile jeszcze 14 lat temu w skali globalnej występowało 338 ETF-ów o łącznych aktywach 310 mld USD, o tyle w lipcu 2019 ich liczba wynosi 6736 o aktywach sięgających niemal 5,5 bilionów USD. To ponad 17-krotny wzrost w przeciągu zaledwie 15 lat. Przyszłość klaruje się jeszcze lepiej. Zdaniem Blackrock, będącego jednym z największych globalnych emitentów ETF, wartość zarządzanych aktywów przez fundusze pasywne może do końca 2023 roku sięgnąć… 12 bilionów USD. Analizując okres ostatnich 10 lat, średni roczny wzrost zarządzanych aktywów przez fundusze ETF wynosi więc ok. 20%. Można więc śmiało założyć, że to typ produktu, który będzie przez instytucje regularnie rozwijany.

Brzmi jakby było warto

Fundusze ETF mogą stanowić skuteczną alternatywę dla otwartych funduszy inwestycyjnych. Pozwalają na dywersyfikację portfela inwestycyjnego z równocześnie niższymi opłatami za zarządzanie. Jednak jak każda inwestycja – lokowanie kapitału w ETF-y może wiązać się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału, nie gwarantując przy tym zysku. Warto jednak pamiętać, co (prawie dosłownie) mawiał Benjamin Franklin, „W życiu pewne są tylko trzy rzeczy: śmierć, podatki i niskie zyski na lokacie bankowej”. Jeśli jednak myślisz o większych zyskach niż to w przypadku funduszy ETF, masz do dyspozycji dwa polskie rozwiązania, których wady i zalety opisaliśmy o w osobnych wpisach. Tutaj przeczytasz wszystko, co musisz wiedzieć o funduszu BETA ETF WIG20TR, a tutaj wszystko o jego młodszym bracie bliźniaku – funduszu Beta ETF mWIG40TR

Do zarobienia!
Maciej Kietliński
Piotr Cymcyk

61
1

Powiedz nam czy podobał Ci się ten materiał

61
1


Może Cię zainteresować również:

Ankieta

Czy sądzisz, że Allegro przebije do końca 2020 cenę 100 zł?

  • Tak
  • Nie

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy: