10 powodów, dlaczego warto inwestować w fundusze ETF. - DNA Rynków

10 powodów, dlaczego warto inwestować w fundusze ETF.

W poprzednim artykule Czy nic nie robienie może być w cenie – czyli o funduszach ETF słów kilka” opisywałem czym są fundusze ETF, jak działają, w co inwestują i ile to kosztuje. Czy jednak warto dorzucić je do swojego inwestycyjnego portfela? Oto 10 powodów dlaczego… warto!

1. Fundusze ETF są łatwo dostępne

Jednostki uczestnictwa w funduszach ETF są ogólnie dostępne i notowane na giełdzie na takich samych zasadach, jak np. akcje. Równie łatwo można je kupić – wystarczy założyć rachunek w wybranym przez siebie Domu Maklerskim. Światowa oferta jest ponadto całkiem bogata. Liczba funduszy ETF globalnie wynosi bowiem blisko 5700. Chcąc inwestować w te notowane na warszawskiej giełdzie do wyboru mamy jednak zaledwie 4 z nich. Na szczęście wachlarz funduszy ETF notowanych na giełdach zagranicznych jest znacznie szerszy i również dostępny dla polskich inwestorów. Dom Maklerski BOŚ oferuje ponad 130 ETF-ów, Dom Maklerski mBank ponad 110, a Dom Maklerski Santander ponad 100. Pokaźną ofertę funduszy ETF posiada również Centralny Dom Maklerski PEKAO.

Zobacz także: najnowszy odcinek DNA Rynków

2. Wysoka płynność

Jak szybko sprzedać lub kupić akcje np. spółki Ovostar, skoro ich dzienny obrót wynosi kilka sztuk? Na szczęście ten problem w przypadku Funduszy ETF nie występuje.

Po pierwsze, nad płynnością ETF-ów na Giełdzie czuwają animatorzy rynku. Są to podmioty, które w każdej chwili wystawiają na giełdzie przeciwstawne zlecenia kupna i sprzedaży przy dość niskim spreadzie, co znacząco wspomaga płynność. Minimalna wartość zlecenia kupna/sprzedaży animatora dla ETF-ów na indeksy: WIG20, DAX, S&P500 wynosi 400 000 zł. przy maksymalnym spreadzie 1,5%. Ponadto animatorzy są zobowiązani do utrzymywania swoich zleceń przez min. 80% czasu, co jeszcze bardziej wpływa pozytywnie na płynność. Szczegóły tych zobowiązań można znaleźć w Szczegółowych Zasadach Obrotu Giełdowego.

Po drugie, jednostki uczestnictwa funduszy ETF są notowane na GPW w systemie notowań ciągłych. W praktyce oznacza to, że są wyceniane przez rynek w czasie rzeczywistym, więc w każdej chwili można je kupić lub sprzedać po aktualnej cenie. Takiej możliwości nie ma w przypadku klasycznych funduszy inwestycyjnych otwartych, w których wycena dokonywana jest raz dziennie, a faktyczne zawarcie transakcji następuję zazwyczaj po kilku dniach. Jeśli więc zainwestowalibyśmy w fundusz inwestycyjny akcyjny, po czym nastąpił krach i chcemy szybko wycofać się z inwestycji, swoje pieniądze dostaniemy z powrotem po kilku dniach. A raczej… ich pokaźnie uszczuploną część.

3. Prosty i tani sposób na dywersyfikację portfela

Cytując Wyrocznię z Omaha (i każdą rozsądną gospodynię domową): „Nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka”.

Przeciętny inwestor może sobie pozwolić na zakup akcji od 5 do 10 różnych spółek giełdowych i dzięki temu próbować zdywersyfikować swój portfel. A gdyby tak można było za pomocą jednego papieru wartościowego kupić indeks zawierający 500 spółek? Albo cały rynek? Zaraz, zaraz – przecież można!

Inwestując w fundusze ETF, w pewnym sensie kupujemy akcje całego indeksu lub sektora. Dzięki temu niespodziewana decyzja CEO którejś ze spółek z listy Fortune 500 nie zrujnuje rachunku maklerskiego i ambitnych planów wakacji na Malediwach. Inwestując w ETF oparty o S&P 500, jeśli np. branża telekomunikacyjna ma kłopoty, pozostałe spółki z innych gałęzi gospodarki zniwelują spadki. To trochę tak jakby posiadać w portfelu akcje 500 spółek – nieźle, biorąc pod uwagę że za dobrze zdywersyfikowany portfel uznaje się taki, który zawiera od 5 do 20 różnych aktywów.

4. Minimalne koszty zarządzania

Ile tak naprawdę kosztuje inwestowanie w fundusze? W Polsce w przypadku funduszy inwestycyjnych otwartych – niestety drogo. A na tle Europy – bardzo drogo. Warto spojrzeć na zestawienie przygotowane przez portal analizy pl.

W naszym kraju orientacyjne opłaty za zarządzanie (mediana) kształtują się na tle Europy w następujący sposób:

  • Dla funduszy pieniężnych – ponad 2 razy drożej
  • W przypadku funduszy inwestujących w aktywa dłużne – ponad 1,5 razy drożej
  • Dla funduszy mieszanych – ponad 2 razy drożej
  • W przypadku funduszy akcyjnych – ponad 2 razy drożej

Opłaty bieżące w funduszach inwestycyjnych w Polsce i w Europie
Opłaty biezące w funduszach inwetycyjnych w Polsce i w Europie.
Źródło: www.analizy.pl

Jak wygląda kwestia opłat za zarządzanie na tle konkretnych państw europejskich? Zgodnie z danymi zaprezentowanymi w Raporcie Komisji Europejskiej z 2018r. – jesteśmy liderem. Niestety – wysokich cen. Ostatnia kolumna poniższego zestawienia przedstawia stawki opłat za zarządzanie. Dla przykładu, w Wielkiej Brytanii mediana wynosi 0,94% – u nas 4 razy drożej (4,03%). Niemcy – 1,80%, Czechy – 1,86% czy Szwecja – 1,66%.

A jak wyglądają stawki opłat za zarządzanie dla funduszy ETF notowanych na naszej giełdzie?

ETF Wysokość opłaty za zarządzanie
Beta ETF WIG20TR PFIZ 0,40%
Lyxor WIG20 UCITS ETF 0,45%
Lyxor DAX (DR) UCITS ETF 0,15%
Lyxor S&P500 UCITS ETF 0,15%

Wahają się od 0,15% rocznie dla ETF replikującego S&P 500 do 0,5% rocznie dla pierwszego polskiego funduszu ETF. W porównaniu do polskich funduszy otwartych, opłaty są więc niższe od 8 do nawet 26 razy.

Co ciekawe, to i tak stosunkowo wysokie opłaty w porównaniu z funduszami ETF notowanych na rynkach zagranicznych. Tam mogą one wynieść nawet… 0,07% w skali roku. Przykład – międzynarodowe ETF akcyjne Vanguard.

5. Możliwość inwestowania w zagraniczne aktywa

Fundusze ETF dostępne w Polsce notowane są głównie na 4 giełdach: NYSE, NASDAQ, London Stock Exchange i Deutsche Börse. Dają one możliwość inwestowania w ETF-y akcji spółek z całego świata, sektorowe (HiTech, telekomunikacja) surowcowe (złoto, ropa naftowa) czy najpopularniejszych płodów rolnych (pszenica, kawa, kakao). Największą zaletą inwestowania w ETF w przypadku zagranicznych inwestycji jest jednak oszczędność na prowizjach maklerskich. Aktualnie prowizja od transakcji na rynku zagranicznym (zarówno zakup akcji, jaki i ETF) wynosi 0,29%, min 38 zł.

Chcąc zakupić po jednej akcji każdej ze spółek indeksu S&P 500, prowizję zapłacilibyśmy… 500 razy. Inwestując w fundusz ETF oparty o powyższy indeks, uzyskamy bardzo zbliżony zwrot, a prowizję zapłacimy raz. Mała (Sic!) oszczędność, a cieszy.

6. Przejrzyste zasady funkcjonowania

Jeśli coś jest skuteczne, to na pewno musi mieć skomplikowaną konstrukcję. Zasada ta sprawdza się w przypadku nanotechnologii, w kwestii ETF na szczęście jest przeciwnie.

Po pierwsze, fundusze ETF w mechanice działania są zbliżone do akcji – wszelkie informacje dotyczące wysokości obrotu, spreadów czy ofert kupna i sprzedaży są powszechnie dostępne na portalach internetowych firm inwestycyjnych uczestniczących w obrocie tymi instrumentami finansowymi.

Po drugie, fundusze ETF publikują w trakcie sesji giełdowych tzw. orientacyjną wartość jednostki uczestnictwa (indicative Net Asset Value – iNAV). Może ona posłużyć inwestorowi za podpowiedź, ile będzie wynosić w przybliżeniu teoretyczna wartość jednostki uczestnictwa, która wynika z jej wartości wewnętrznej. To z kolei może pomóc w oszacowaniu atrakcyjności ewentualnej inwestycji. W przypadku klasycznych funduszy inwestycyjnych otwartych wartość aktywów netto (NAV) również jest publikowana, z tą różnicą, iż ma to miejsce raz dziennie. W przypadku funduszy ETF – na bieżąco podczas sesji giełdowej.

7. Dywidendy

Inwestycje to w końcu nie tylko zyski kapitałowe ale również dywidendy. W przypadku funduszy ETF temat wypłaty dywidendy wygląda dwojako.

Fundusze ETF mogą wypłacać dywidendę pieniężną, wyliczaną w formie średniej ważonej dywidend wypłaconych przez spółki składające się na indeks. W tym przypadku podlega ona podatkowi od zysków kapitałowych. ETF-em z GPW, który w ten sposób dzieli się zyskami z dywidend z inwestorami, jest Lyxor S&P 500 UCITS ETF. Dzięki inwestycji w ETF prowadzący politykę wypłacania dywidendy możesz więc zarobić nie tylko na wzroście wartości samego funduszu.

Korzystniejszą z punktu widzenia podatkowego jest jednak polityka funduszu polegająca na reinwestycji dywidend. Są one uwzględnione w wycenie wartości aktywów netto funduszu (NAV). W tej sytuacji inwestor nie jest obciążony podatkiem od dywidend jak ma to miejsce w przypadku dywidendy pieniężnej, co może pozytywnie wpłynąć na zwrot z zainwestowanego kapitału. Niektóre z ETF mogą poszczycić się stopą dywidendy nawet na poziomie ponad 20%!

5 ETF-ów otwierających zestawienie 100 funduszy ETF o najwyższej stopie dywidendy
5 funduszy ETF o najwyższej stopie dywidendy na świecie
Źródło: www.etfdb.com

8. Najprostszy sposób inwestowania w indeks

Jak opisywałem szerzej w pierwszej części artykułu, fundusze inwestycyjne inwestujące w akcje dużych firm w USA na przestrzeni 10 lat odnotowują wyniki lepsze niż indeks S&P 500 w… ok. 18% przypadków. Co więcej, dla okresu 20 lat średnioroczny zwrot dla przeciętnego inwestora wynosi 2,6%. Dla porównania – indeksu S&P 500: 7,2%. Wniosek więc nasuwa się sam – inwestowanie w indeks rynkowy jest jedną z najskuteczniejszych form dywersyfikacji portfela. Zaś zakup funduszu ETF opartego o indeks – jedną z najprostszych form realizacji tej strategii.

9. Unikanie złożonych i czasochłonnych analiz

Zawodowe (i efektywne) inwestowanie w akcje, obligacje czy instrumenty pochodne wymaga poświęcenia wielu godzin analiz. Niezbędna jest znajomość danej spółki, sektora czy branży jak również ewentualnych planowanych zmian legislacyjnych. W przypadku funduszy ETF, liczba niezbędnych analiz ograniczona jest do minimum. Inwestując w ETF w większości przypadków wystarczą nam ogólne informacje o kondycji gospodarki czy trendzie, w jakim znajduje się indeks. Inwestycja w ETF ogranicza więc czas niezbędny do przeprowadzenia analiz, który można przeznaczyć na poszukiwanie kolejnych okazji inwestycyjnych.

10. Stały wzrost aktywów pod zarządzaniem funduszy ETF – instrument finansowy z przyszłością

Fundusze ETF aktualnie przeżywają intensywny rozwój. O ile jeszcze 14 lat temu w skali globalnej występowało 338 ETF-ów o łącznych aktywach 310 mld USD, o tyle w lipcu 2018 ich liczba wynosi 5649 o aktywach sięgających niemal 5 bilionów USD. To ponad 16-krotny wzrost w przeciągu zaledwie 14 lat. Przyszłość klaruje się jeszcze lepiej. Zdaniem Blackrock, będącego jednym z największych globalnych emitentów ETF, wartość zarządzanych aktywów przez fundusze pasywne może do końca 2023 roku sięgnąć… 12 bilionów USD. Analizując okres ostatnich 10 lat, średni roczny wzrost zarządzanych aktywów przez fundusze ETF wynosi więc ok. 20%. Można więc śmiało założyć, że to typ produktu, który będzie przez instytucje regularnie rozwijany.

Warto? Warto.

Fundusze ETF mogą stanowić skuteczną alternatywę dla otwartych funduszy inwestycyjnych. Pozwalają na dywersyfikację portfela inwestycyjnego z równocześnie niższymi opłatami za zarządzanie. Jednak jak każda inwestycja – lokowanie kapitału w ETF-y może wiązać się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału, nie gwarantując przy tym zysku. Warto jednak pamiętać, co (prawie dosłownie) mawiał Benjamin Franklin, „W życiu pewne są tylko trzy rzeczy: śmierć, podatki i niskie zyski na lokacie bankowej”. Osobom chcącym zarobić więcej niż Ojciec Założyciel, polecam zgłębić temat funduszy ETF.

Do zarobienia!
Maciej Kietliński


Komentarze

  1. Tylko patrząc z perspektywy osoby, która chce co jakiś czas kupować ETF prowizje na zagranicznych już robią dość duże znaczenie…

    1. Maciej,

      Dzięki za komentarz. Niezależnie od tego, jak często planujemy zmiany w naszym portfelu inwestycyjnym, prowizje potrafią znacznie uszczuplić nasz zysk. Zwłaszcza, gdy, wbrew pierwotnie zakładanej strategii, nagle musimy opuścić rynek, w który zainwestowaliśmy. Aktualnie najniższa prowizja maklerska na rynku w przypadku inwestycji na WIG wynosi min. 3zł. Dla zagranicznych ETF min. 38zł, czyli ponad 12 razy więcej. Z tego powodu każdy sposób na zaoszczędzenie na prowizji w przypadku inwestycji zagranicznych jest warty uwagi – jak choćby kupno ETF opartego na S&P 500 i zapłacenie prowizji raz, zamiast płacić ją kilkadziesiąt/kilkaset razy próbując replikować S&P inwestycjami „na własną rękę”. Mała (Sic!) oszczędność, a cieszy.

      1. MXYZ,

        Dzięki za informację. Wolę unikać podawania konkretnego jednego DM z jego stawkami, bo nikt nie płaci mi za reklamę (a szkoda, bo bardzo bym chciał). Podana przeze mnie stawka jest najniższą prowizją za ETF wśród DM, do jakiej udało mi się dotrzeć. Natomiast nie zmienia to faktu, że póki co inwestowanie na rynkach zagranicznych wiąże się nadal ze znacznie wyższymi kosztami transakcyjnymi, niż ma to miejsce w przypadku rodzimej GPW. Szkoda. Mam nadzieję że jak najszybciej wszyscy doczekamy się zrównania stawek prowizji za transakcje nabycia aktywów zarówno polskich, jak i zagranicznych. „Podbijanie” NYSE stanie się wtedy dla nas znacznie łatwiejsze. I znacznie bardziej opłacalne.
        Pozdrawiam


Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autor

Maciej KietlińskiMaciej Kietliński - makler papierów wartościowych lic. nr 3261, doktorant SGH. Od ponad 10 lat aktywny inwestor giełdowy.
Slider
Slider

Ankieta

A co gdybyś mógł uczestniczyć w szkoleniach DNA Rynków?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy

Array ( [0] => 92 [1] => 90 )

Jak stworzyć własny ETF i ile to kosztuje?


Podróże po światowych giełdach | Sri Lanka


Sell in may and go away - czy można zarobić dzięki „wakacjom od giełdy”?


IPO wszystkim czyli jak spółka wchodzi na giełdę?


Nie wszystko złoto, co ma lewar, czyli kto zarabia, a kto traci na rynku Forex. I ile?


Dark Pools - ciemniejsza strona giełdy


Slider
Slider

Polecane wpisy

VIX ma wielkie oczy - czym jest indeks strachu?


Automat do zarabiania na giełdzie? Czym jest HFT


Gra o tron w świecie funduszy indeksowych


Dark Pools - ciemniejsza strona giełdy


Jak stworzyć własny ETF i ile to kosztuje?


IPO wszystkim czyli jak spółka wchodzi na giełdę?