W co zainwestować, a czego unikać w 2021 roku?

opublikowano: 01 stycznia 2021

Kilka miesięcy temu w jednym ze wpisów wskazywałem na gospodarcze podobieństwa obecnej sytuacji w Polsce do czkawki, jaką złapaliśmy niedługo po realizacji Euro2012. Można go znaleźć na stronie: „Gospodarcze podobieństwa do 2012 roku. Jak może przygotować się na nie inwestor?”. Trzymając się tej analogii, nadchodzące 12 miesięcy powinno być dla inwestorów dość udane. Może podobieństwo lat 2012 i 2021 nie skończy się tylko na przestawionych cyfrach w dacie 😉

Co może dać zarobić w 2021 roku?

Robiąc podsumowanie inwestycji tylko za 2020 rok, można nabrać przekonania, że świat inwestora jest prosty. Po dużych spadkach i rynkowym kryzysie akcje dynamicznie odbijają, a obligacje przynoszą krociowe w swojej skali zyski. Zarobili też posiadacze złota, które w 2020 odnotowało swoje rekordy, a nawet miłośnicy kryptowalut, którzy co prawda na swoje zyski musieli poczekać do ostatniego kwartału, ale patrząc na nowe szczyty Bitcoina, raczej nie powinni tego żałować. Innymi słowy, 2020 rok, mimo że z perspektywy czasu był rokiem szalonej zmienności, to wszystkie klasy aktywów… przyniosły zyski. Czy 2021 będzie podobny? Od razu uprzedzę, że moim zdaniem tak łatwo nie będzie, ale nie będzie też zbyt trudno.

Przechodząc przez poszczególne klasy aktywów, trzeba niestety pamiętać, że żadne oczekiwania nie uwzględniają kolejnych wirusów, wojen czy innych katastrof naturalnych. Gdy te się zdarzają, trzeba przypomnieć sobie powiedzenie J.M. Keynesa – Gdy zmieniają się fakty, zmieniam zdanie. Przyjmijmy jednak, że 2021 upłynie pod znakiem szeroko rozumianej normalności. W co wtedy inwestować?

Globalne akcje

Globalny rynek akcji, dostępnych przez wiele funduszy ETF, ma dobre perspektywy. Na razie wszystko wskazuje na to, że inwestorzy wrócili do filozofii BTFD, co jest skrótem od Buy The Fucking Dip, a w zmiękczonym tłumaczeniu na polski – jak korekta to kupuj! Dane gospodarcze z wielu regionów świata będą w pierwszym i drugim kwartale pokazywać rekordowe roczne dynamiki wzrotu. To oczywiście historia, ale nic tak dobrze nie sprzedaje się w mediach i w inwestycjach jak wysokie roczne wzrosty. Dodatkowo nie zapominajmy, że roczne stopy zwrotu z akcji i funduszy akcyjnych w tym okresie będą sięgały sutych kilkudziesięciu procent. A to wszystko przy lokatach na 0%.

Banki centralne opiekują się ożywieniem gospodarczym, skupując obligacje, a rządy stymulują dodatkowo gospodarki wydatkami publicznymi – trudno z odrobiną większej precyzji wskazać, co też takiego miałoby stanąć na drodze rozwoju gospodarczego i wzrostów dla cen akcji w 2021. Oczywiście 2020 rok pokazał, że bez problemu taki czarny łabędź może się pokazać, ale tego typu wydarzeń nie da się przewidzieć z większym wyprzedzeniem, więc nie bardzo jest sens je uwzględniać w rozważaniach. Inwestując w akcje, zawsze warto pamiętać, że zasada łyżeczką, a nie chochlą wciąż obowiązuje. Sukcesywne i regularne dokładanie do portfela mniejszych pakietów może oczywiście w efekcie zmniejszyć końcową stopę zwrotu, ale jednocześnie ogranicza nasze ryzyko. Warto o tym pamiętać.

Spodziewam się też dobrych wyników obligacji korporacyjnych. To aktywa dużo bardziej podobne do akcji niż do obligacji, a dla części inwestorów rozczarowanych obligacjami skarbowymi będzie to naturalny wybór. Wielu dalej sądzi, że obligacje korporacyjne i skarbowe to przecież jedno i to samo, a skoro na jednych zarabiać można więcej, to wybór jest prosty.

Surowce – ropa i złoto

Druga ciekawa klasa na 2021 rok to surowce. W sytuacji, gdy będzie utrzymywało się  ożywienie gospodarcze, a ruch lotniczy wróci do normy, to cena ropy naftowej będzie kontynuować trend wzrostowy i powinna wrócić do poziomów z 2019 roku. W tym miejscu trzeba jednak przypomnieć, że inwestycje w surowce co do zasady powinny być krótkoterminowe. Ekspozycja na surowce przez takie produkty jak ETF, ETC czy ETN wiąże się z kosztami rolowania pozycji, co potrafi mocno zmniejszyć zyski inwestora. O efekcie contango pisaliśmy już zresztą w osobnym wpisie: „Cena wzrosła, a Ty straciłeś?! Najwyższe „contango” w historii, o co chodzi?!”.

Wykres cen ropy za lata 2018 – 2020

Wykres cen ropy za lata 2017-2020
Opracowanie: DNA Rynków

W dalszym ciągu interesująco wygląda również złoto. Utrzymująca się na podwyższonym poziomie inflacja powinna zachęcać inwestorów do lokowania części kapitału w złoto. Nasze aktualne poglądy na sytuację na rynku złota publikujemy co miesiąc w kompleksowym kompendium o złocie Inwestowanie w złoto – kompletny poradnik jak robić to dobrze.

Wykres cen złota w USD za lata 2018 – 2020

Wykres cen złota w USD za lata 2018 - 2020
Opracowanie: DNA Rynków

Amerykański dolar

Ostatnim potencjalnie najprostszym aktywem do inwestycji powinien być amerykański dolar. To konkluzja następujących faktów.  Pozycjonowanie inwestorów na dolarze jest bardzo negatywne, a sumie najgorsze od 2011 roku, co ilustrował na przykład Jacek Rzeźniczek w krótkim wpisie na stooq.pl, poniżej:

Źródło: stooq.pl

Gdy większość jest tak negatywnie nastawiona, to dolar ma szansę być dużo mocniejszym, niż większość obstawia. Jednak w tym konkretnym przypadku jestem bardziej wstrzemięźliwy, bo nawet w środku kryzysu 2020, gdzie oczekiwaliśmy dolara po blisko 5 PLN, to jednak finalnie nie zrealizował on tego pułapu. Te prognozy w marcu 2020 opisywałem we wpisie „Epidemia polskiej złotówki – dlaczego frank, euro i dolar są najdroższe od lat?”

Co raczej NIE DA zarobić w 2021 roku?

Warren Buffett w swoim inwestowaniu stosuje podobno jedynie dwie zasady:

Po pierwsze: Nie trać  pieniędzy!
Pod drugie: Nigdy nie zapominaj o zasadzie pierwszej!

Wiedzieć, w co zainwestować to jedna strona sukcesu. W żadnej inwestycji nie ma bowiem gwarancji zysku, dlatego też równie ważne jest wiedzieć, czego w inwestowaniu unikać! W 2021 roku jest kilka klas aktywów, które niezależnie od preferencji inwestora mocno bym odradzał.

Gotówka i krótkoterminowe lokaty

Aby nie stracić w 2021 roku pieniędzy, przede wszystkim należy unikać gotówki i krótkoterminowych lokat. Dobry czas na gotówkę jest tylko wtedy gdy na rynku jest panika lub kiedy gospodarka wchodzi w spowolnienie. Obie te fazy cyklu koniunkturalnego zrealizowały się błyskawicznie w 2020 roku i w sumie trwały tylko dwa miesiące. W lutym mieliśmy spowolnienie, a w marcu rynkową panikę. Oczekiwana na przyszły rok inflacja w połączeniu z ekstremalnie niskimi stopami procentowymi, które nawet (zgodnie ze słowami Prezesa Narodowego Banku Polskiego) mogą zostać jeszcze bardziej obniżone, doprowadzą do sytuacji, gdy realne straty z posiadania gotówki lub lokat są pewne.

Obligacje skarbowe  i fundusze obligacji

Obligacje skarbowe i fundusze obligacji mają za sobą świetny rok i gigantyczne zyski, jednak w ich przypadku powtórzenie tak dobrego okresu jest niezwykle mało prawdopodobne. Chętnie użyłbym tu nawet określenia „niemożliwe”, przy czym po ostatnich 12 miesiącach zostawię takie mocne słowa na spokojniejsze czasy. O tym, dlaczego obligacje i fundusze obligacji powinny sukcesywnie znikać z naszych portfeli, tłumaczyłem więcej w odcinku DNA Rynków „W 2021 roku UCIEKAJ od inwestowania w obligacje! | DNA Rynków #319„. Wspomniane już wcześniej zapowiedzi Prezesa NBP o dalszych możliwych to piękny koniec hossy na obligacjach, po których w 2021 w najlepszym razie można oczekiwać co najwyżej 1,5% zysku. Co ważne, ten problem nie dotyczy jedynie Polski. Większość obligacji na świecie ma dziś problem z wygenerowaniem stopy zwrotu wyższej niż 1%.

Ile % stanowią różnie oprocentowane obligacje na świecie (rządowe i korporacyjne)

Ile % stanowią różnie oprocentowane obligacje na świecie (rządowe i korporacyjne)
Źródło: Bloomberg Finance

Bitcoin i kryptowaluty

Pomimo że w ostatnim kwartale Bitcoin wrócił do łask inwestorów i ponownie zrobiło się o nim głośno dzięki potężnych wzrostom, to jednak nie zdecydowałbym się na taką inwestycję w 2021 roku. Dlaczego? Po pierwsze mam lekkie déjà vu, o którym pisałem tuż przed pęknięciem ostatniej kryptowalutowej bańki… 8 grudnia 2017 roku na Twitterze. Wtedy też o kryptowalutach dało się słyszeć nawet w przedziałach pociągów, że to świetna inwestycja. Takie uliczne zainteresowanie nigdy nie wróży dobrze, dla jakiejkolwiek inwestycji.

Po drugie, kryptowaluty niosą ze sobą ogromne ryzyko prawne. Jedna ustawa lub rozporządzenie i cały rynek zniknie. Jedna dłuższa (parę godzin) awaria sieci, prądu lub nawet większej giełdy i cały kapitał znika. W zasadzie w kwestii ekonomicznej przyszłości Bitcoina i innych kryptowalut zgadzam się ze wszystkim argumentami przetaczanymi przez Ignacego Morawskiego felietonie: „Bitcoin nie zastąpi dolara i złota”.

Jestem ciekawy, czy też czujesz analogię 2012 roku? Daj znać, jak sytuacja Twojego portfela i planów inwestycyjnych na 2021 rok w komentarzu 🙂

Do zarobienia!
Paweł Cymcyk

63
2

Powiedz nam czy podobał Ci się ten materiał

63
2


Przeczytaj też:

Ankieta

Czy zapiszesz się na debiut Huuuge Games?

  • Tak, zapisuję się. Będzie rakieta!
  • Zapisałbym się, ale szkoda mi blokować pieniądze
  • Nie, to będzie słaby debiut

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy: