SpaceX szokuje i trafia na moją listę zakupów, a Novo Nordisk wraca do gry!

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

CEO

10 sie 202617 min czytania

Wstęp

STACHUUU, mam tu taką perełeczkę, co twierdzi, że jej przychody wzrosną TRZYDZIESTOKROTNIE w cztery lata. Legitne, legitne, nie bój nic. Stempelek jakości jest od Cymcola i nie tylko.

Na telegramowych grupkach jakbyś tak przeczytał, to byś się złapał za głowę, jeśli masz trochę oleju, albo za coś innego z ekscytacji, jak go nie masz.

ALE to nie jest scam z Telegrama. To są OFICJALNE deklaracje zarządu SpaceX z konferencji wynikowej. Musk mówi o bilionie dolarów przychodów w 2030… „a może w 2029”.

CFO mówi, że ARR potroi się do końca TEGO roku. TEGO. Rynek chyba jeszcze nie wierzy, bo ściął po wynikach kurs o 13%. Jeśli jednak nawet ściąć megalomanię Muska o połowę, to i tak SpaceX po wynikach i konferencji wygląda jak złote jajo i ja te jajo chcę.

A skoro o oczekiwaniach i wynikach mowa to… TAK JEST, BĘDZIE O KRACHU NA NOVO NORDISKU.

Piękny to był krach. Nie zapomnę go nigdy. Taki krach, że jak to piszę, kurs jest... wyżej niż przed wynikami. Piguła przebiła pięć milionów recept, spółka podnosi prognozy, a ja obiecuję, że nie powiem „a nie mówiłem”.

Kłamię. Mówiłem. W dzisiejszym FinWeeku poza tym będzie o tym, jak Ameryka chce zbanować chińską optykę i właśnie podbiła koszt własnej rewolucji AI, z Google uciekają ludzie warci ćwierć biliona dolarów kapitalizacji, DAX bije rekordy przy gospodarce w rozsypce i wyjaśnię, czemu to żadna sprzeczność, Airbnb odcina kupony od Mundialu, a na deser spółka od odkurzaczy, która zarabia na AI bardziej sensownie niż niejeden „AI-startup”. Lecimy.

SpaceX szokuje i trafia na moją listę zakupów, a Novo Nordisk wraca do gry!

USA chcą zbanować chińską optykę dla AI

Administracja Donalda Trumpa i Federalna Komisja Łączności pracują nad zakazem importu do USA nowych modeli chińskich komponentów wykorzystywanych w centrach danych. Chodzi przede wszystkim o transceivery optyczne, niewielkie moduły, które zamieniają sygnał elektryczny na światło i pozwalają błyskawicznie przesyłać dane między serwerami. W klastrach AI są kluczowym elementem sieci łączącej tysiące procesorów.

W zwykłym centrum danych sieć była ważna, ale w klastrze AI staje się krytyczna, bo tysiące układów muszą pracować jak jeden komputer. Jeśli procesor czeka na dane z innego serwera, kosztowna moc obliczeniowa pozostaje niewykorzystana. Dlatego wraz z przechodzeniem na coraz szybsze połączenia rośnie zapotrzebowanie na optykę dla centrów danych i infrastruktury AI.

TrendForce szacuje, że rynek modułów optycznych przeznaczonych dla AI wzrośnie z 16,5 miliarda dolarów w 2025 roku do 26 miliardów w 2026 roku, czyli o niemal 58 procent.

Powodem planowanego zakazu jest bezpieczeństwo. Waszyngton obawia się, że chińskie urządzenia umieszczone głęboko w infrastrukturze centrów danych mogłyby zostać wykorzystane do wykradania danych, instalowania złośliwego oprogramowania albo zakłócania działania infrastruktury. Amerykanie chcą uniknąć powtórki z Huawei, którego sprzęt był tak mocno zakorzeniony w sieciach telekomunikacyjnych, że późniejsze usuwanie go okazało się kosztowne i powolne.

Problem polega na skali chińskiej dominacji. Według Reutersa chińskie firmy odpowiadały w ubiegłym roku za ponad połowę światowych dostaw tych elementów. Zachodni producenci oferują konkurencyjne rozwiązania, ale nie mają obecnie wystarczającej skali, aby szybko zastąpić całą chińską podaż. Po informacji o planowanych ograniczeniach akcje Lumentum, Coherent i Applied Optoelectronics mocno wzrosły, bo inwestorzy zaczęli wyceniać możliwość przejęcia części rynku przez amerykańskich odpowiedników.

Tutaj pojawia się największy haczyk. Zakaz nie tworzy nowych fabryk ani dodatkowych mocy produkcyjnych. Ogranicza jedynie liczbę dostępnych dostawców w momencie, gdy rynek już zmaga się z niedoborami. W krótkim terminie może to oznaczać wyższe ceny, dłuższe terminy dostaw i kolejne utrudnienie dla budowanych centrów danych. Regulacja może więc pomagać zachodnim producentom optyki, a jednocześnie podnosić koszt całego boomu AI.

Na razie jest to projekt, a nie obowiązujące prawo. Reuters podaje, że ograniczenia mogą jeszcze zostać zmienione albo całkowicie odłożone. Sporo jeszcze przed nami, ale dla inwestora to jest już jakaś podpowiedź, gdzie można szukać przewagi. Chęć uniezależniania się technologicznego na linii Chiny–USA będzie tylko postępować dalej.

SpaceX: wyniki, Nvidia i bilion przychodów

SpaceX pokazał pierwszy raport kwartalny po czerwcowym debiucie i pod względem sprzedaży dowiózł więcej, niż oczekiwał rynek. Przychody SpaceX wzrosły o 92% rok do roku do 7,81 miliarda dolarów wobec konsensusu na poziomie około 6,9 miliarda. Największy segment, łączność ze Starlinkiem, urósł o 66% do 4,29 miliarda, a biznes AI, obejmujący xAI czy Groka, zwiększył sprzedaż o 247% do 2,56 miliarda.

Strata netto spadła w efekcie z około miliarda do 541 milionów dolarów. Rynek jednak nie odleciał podobnie. Akcje traciły nawet 13 procent, schodząc w okolice 108 dolarów. To już solidne ponad 50% od szczytu, około 30% poniżej ceny pierwszego notowania i nawet poniżej ceny z samego IPO.

Gdzie rynek ma problem? Ciągle w tym samym miejscu. Problemem nie była sprzedaż, lecz skala przyszłych wydatków. SpaceX rozwija jednocześnie trzy bardzo kapitałochłonne projekty: Starshipa, konstelację Starlink oraz infrastrukturę potrzebną do rozwoju sztucznej inteligencji. Wysokie przychody nie rozwiązują więc automatycznie problemu zapotrzebowania na gotówkę.

Elon Musk jednak w swoim stylu podbił oczekiwania i stwierdził, że bilion dolarów przychodów może pojawić się już w 2030 roku, a być może nawet w 2029. Bilion dolarów. To jakieś 30x tyle, co teraz. W 4 lata. Albo w 3. Da fak? Czy to w ogóle możliwe?

Firma chce mieć do końca 2027 roku do 10 gigawatów mocy obliczeniowej. To skala, która ustawia SpaceX obok największych nabywców infrastruktury AI na świecie. Na bilansie pozostaje około 100 miliardów dolarów gotówki i papierów wartościowych, a portfel zamówień wynosi 47,5 miliarda, więc spółka ma z czego inwestować. Szybko będzie można to zweryfikować, bo według CFO jeszcze do końca tego roku ARR SpaceX powinno dobić do… 100 mld USD. Efektywnie oznaczałoby to potrojenie przychodów w pół roku. WTF? Nie mówisz takich rzeczy, jeśli nie masz na nie konkretnych danych wewnętrznych.

Kolejna mocna informacja z konferencji dotyczyła Nvidii. Musk powiedział, że SpaceX będzie budował infrastrukturę AI wyłącznie na układach Nvidii, bo architekturę Vera Rubin uważa za najlepszą. Nvidia sporo na tym odleciała na rynku i jest to spora zmiana względem wcześniejszych deklaracji, w których mówił o wykorzystaniu zarówno Nvidii, jak i AMD.

Jest to pewien policzek w AMD, które straci medialnie najgłośniejszego klienta na wyłączność Nvidii. To pokazuje, że rynek nie będzie podzielony równo. Klienci mogą dywersyfikować CPU i część inferencji, ale dla najbardziej prestiżowych klastrów treningowych ekosystem CUDA i kompletna architektura Jensena to dalej fosa nie do przejścia.

Novo Nordisk podbija prognozy na 2026 rok

BOŻE DROGI, KOLEJNY KRACH NA NOVO NORDISKU PO WYNIKACH. Tak krachło, że już jak to piszę, to cena jest powyżej ceny sprzed wyników. Jak na razie wiemy tyle, że realizuje się wszystko, co było omawiane.

Rynek wciąż wycenia spółkę tak, jakby jej biznes się zwijał, a dane pokazują coś bardziej złożonego. Skorygowana sprzedaż wzrosła o 7% przy stałych kursach. Wolumeny GLP-1 dalej rosną bardzo mocno, podczas gdy problemem pozostają jedynie spadające ceny.

Największym pozytywem jest piguła, która podbija świat. Przekroczyła już 5 mln recept w USA i kontroluje około 90% amerykańskiego rynku doustnych leków na otyłość. Około 80% pacjentów to nowe osoby, które wcześniej nie korzystały z GLP-1.

To coraz mocniej wspiera moją wcześniejszą tezę, że tabletka nie tylko kanibalizuje zastrzyki, ale przede wszystkim rozszerza cały rynek. Podobny efekt zaczyna być widoczny poza USA. Po zaledwie trzech tygodniach w Wielkiej Brytanii Novo szacowało około 300 tys. pacjentów na pigułce, a udział spółki w rynku otyłości wzrósł z około 30% do 45%.

To jest sedno tej historii. Globalny rynek rośnie wolumenowo o około 80% rocznie. Novo może więc tracić część udziałów na rzecz Lilly i jednocześnie nadal zwiększać absolutną skalę biznesu. Wolę mieć mniejszy kawałek gigantycznie rosnącego tortu niż 100% rynku, który stoi w miejscu.

Spółka ponownie podniosła też guidance na cały 2026 z minus 4–12% do przedziału 0 do minus 6% dla sprzedaży i EBIT. To również było zapowiadane. Przy wycenie około 11-krotności zysków rynek nadal zachowuje się więc tak, jakby Novo było firmą schyłkową. Ja po Q2 widzę raczej firmę w okresie przejściowym, która traci pricing power, ale jednocześnie bardzo szybko zwiększa liczbę pacjentów. Coś za coś i dla mnie to coś za coś jest warte posiadania w portfelu.

No właaaaśnie, a propos portfela. Aż wjeżdżam cały na biało. No co tam słychać u Pana Portfela? A tak! Znowu pukamy do samego ATH. Brakuje jakichś 2%. A miało być tak pięknie i hejtery już smażyły komentarze, a tu klops :/

A niedługo będzie jeszcze lepiej. Podtrzymuję to, co pisałem na X. Szeroka hossa to się nawet jeszcze nie zaczęła. Was to dopiero będzie piekło.

W portfelu na razie żadnych zmian nie było, ale szykuję się do całkowitego zamknięcia jednej pozycji i przeniesienia całej tej gotówki na akcje SpaceX. Tak, dobrze słyszeliście. Mówiłem, że SpaceX kupię najwcześniej dopiero po pierwszym lub pierwszych dwóch kwartalnych wynikach. To, co dostałem, mi wystarcza do decyzji.

A wy, jeśli chcecie tworzyć sobie takie portfele dla siebie, to potrzebujecie też dobrego brokera, który ma dostęp do jak najszerszej oferty. Freedom24, który jest partnerem całej serii FinWeek, ma dokładnie taką ofertę. Szeroki dostęp do masy rynków, których nie znajdziecie nigdzie indziej, i do tego bogatą ofertę opcji. Już niedługo będziecie tam mogli również handlować akcjami z GPW, więc wszystko w jednym miejscu.

Do tego możecie odebrać specjalny bonus do 20 akcji o wartości do kilkuset dolarów każda. Jest do odebrania. Wystarczy założyć konto z linka, spełnić warunki i można odbierać akcje za darmolca. Byle tylko wam się nie wylosowały europejskie akcje obronne, bo wiele wskazuje na to, że skończył się złoty okres tego sektora.

Booking i Airbnb korzystają na Mundialu

Mundial w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku był największym turniejem w historii mistrzostw świata, a dla platform turystycznych stał się mocnym impulsem popytowym. Zaraz obok DraftKings Airbnb był zresztą wymieniany jako potencjalny wygrany Mundialu na kursie. Efekty widać po wynikach.

Booking Holdings pokazał około 7,4 miliarda dolarów przychodów za drugi kwartał i przebił oczekiwania rynku. Zysk też był 5% ponad oczekiwania. Oczywiście nie wszystko to tylko efekt Mundialu, bo sam turniej trwał od 11 czerwca do 19 lipca, więc część efektu może być jeszcze widoczna w wynikach za 3Q. Nawet jak rezerwacje są dokonywane wcześniej, to przychody są rozpoznawane dopiero w momencie pobytu. Część mundialowa odbije się więc również na wynikach za kolejny kwartał.

Airbnb miało tu większe pole do popisu, bo weszło w Mundial jako oficjalny partner i zbudowało ofertę specjalnie wokół miast-gospodarzy. Według danych spółki mniej więcej co szósty gość rezerwujący nocleg na czas turnieju w USA, Kanadzie lub Meksyku korzystał z platformy po raz pierwszy.

To z kolei zwiększa też szansę na klienta, który zostanie z platformą na dłużej. Spółka wykorzystała też Mundial do zwiększenia podaży. Uruchomiła kalkulator potencjalnych przychodów dla gospodarzy i zachęcała właścicieli mieszkań w miastach turniejowych do wystawiania ofert. Ponad 150 tysięcy domów w miastach-gospodarzach pojawiło się na Airbnb po raz pierwszy. To jest baza, która będzie potem działała latami.

Przychody Airbnb wzrosły o 17% do 3,6 miliarda dolarów w drugim kwartale, a liczba zarezerwowanych noclegów i miejsc w usługach i doświadczeniach zwiększyła się o 10% do 148,3 miliona.

Model Airbnb miał tu przewagę nad Bookingiem, bo baza noclegowa jest bardziej elastyczna przy wykorzystaniu indywidualnych osób. Podobne wielkie wydarzenia są dla takich platform darmową kampanią marketingową finansowaną przez samych klientów. Dużo ważniejsze nawet od samego kwartalnego zysku jest to, ile osób realnie zostanie z platformą na dłużej po stronie i klienta, i gospodarza, ale o to bym się w długim terminie specjalnie nie martwił, więc nie zaskakuje wystrzał kursu o prawie 18% w dzień po wynikach i jednocześnie najwyższe zamknięcie miesięczne w historii. Airbnb jest na dobrej drodze do pokonania swojego szczytu wszechczasów, który wybito chwilę po IPO realizowanym w gorączce IPO 2021 roku.

Z Google DeepMind odchodzi historyczna kadra AI

Bardziej przejmować mogą się akcjonariusze Google, bo okazało się, że kilka zaledwie osób jest tam warte grubo ponad 250 mld kapitalizacji rynkowej. W Google DeepMind, czyli głównym laboratorium sztucznej inteligencji Google, doszło do sporego przetasowania kierownictwa. Demis Hassabis oddaje bieżące zarządzanie jednostką. Nie odchodzi na zawsze, bo zostaje jej przewodniczącym i obejmuje funkcję głównego naukowca Alphabetu.

Operacyjną odpowiedzialność za rozwój AI przejmuje jednak Koray Kavukcuoglu, dotychczasowy dyrektor technologiczny DeepMind.

Zmiana roli Hassabisa nie musi oznaczać odejścia. Nadal ma zajmować się badaniami, AGI, czyli sztuczną inteligencją zdolną wykonywać większość zadań intelektualnych człowieka, oraz Isomorphic Labs, spółką wykorzystującą AI do opracowywania leków.

Poważniejsze jest odejście Jeffa Deana razem z trzema innymi badaczami AI. Dean pracował w Google od 27 lat, a teraz zakłada Discovery Loop, nową firmę zajmującą się AI. Google ma pozostać inwestorem oraz dostawcą usług chmurowych dla nowej spółki, ale to jednak już inny typ współzależności.

Świat AI często przerabia takie rotacje najlepszych badaczy, chociaż faktycznie z Google są oni wyciągani znacznie częściej. Może mało płacą? Może brakuje owocowego czwartku?

Wcześniej Noam Shazeer przeszedł do OpenAI, a John Jumper, Jonas Adler i Alexander Pritzel do Anthropic. To nie są przypadkowe nazwiska z pięciotysięcznego zespołu, lecz ludzie, którzy współtworzyli fundamenty współczesnej sztucznej inteligencji.

Jumper razem z Hassabisem otrzymał Nagrodę Nobla za AlphaFold, system AI przewidujący strukturę białek. Shazeer był jednym z twórców transformera, architektury będącej podstawą modeli takich jak ChatGPT czy Gemini. Adler i Pritzel pracowali natomiast nad stworzeniem Gemini.

Dlaczego odchodzą? Część dostaje od konkurencji ogromne pakiety udziałów przed planowanymi debiutami giełdowymi. Część chce prowadzić badania bez ograniczeń. Dochodzą opóźnienia Gemini 3.5 Pro, niskie morale i protesty pracowników przeciw współpracy Google z Pentagonem. Nie ma jednego powodu. Dla każdego zaleta odejścia będzie gdzie indziej.

Rynek przestraszył się i ubił kurs Google o ponad 6% jednego dnia, a kolejnego dodał jeszcze na dokładkę. W AI kapitał ludzki jest wyjątkowo skoncentrowany. Dziesięciu wybitnych badaczy nie da się zastąpić tysiącem przeciętnych rekrutacji. Odejście lidera może przesunąć premierę o kilka miesięcy, a przy obecnym tempie branży kilka miesięcy to cała generacja produktu.

Nie oznacza to jednak, że Google zostało bez niczego. CEO Sundar twierdzi, że mają długą ławkę rezerw, a sama firma ma też własne TPU, jedną z największych chmur, setki miliardów dolarów przychodów, miliardy użytkowników i kanał dystrybucji, którego nie ma praktycznie żaden konkurent. Skończy się pewnie tak, że jak już ci, co odeszli, opracują cokolwiek na własną rękę, to pewnie i tak Google to wykupi z powrotem do siebie.

DAX bije rekordy mimo słabej gospodarki

Niemiecki DAX przebił w końcu swój historyczny szczyt, wybijając się solidnie w górę, z czym miał problem od około marca 2025 roku, gdy Trump rozpętał celną wojnę. Od tamtego czasu DAX w zasadzie zatrzymał się w przedziale od 23 000 do 25 000 punktów na niemal 1,5 roku.

Teraz największe niemieckie spółki w końcu odżyły i to pomimo tego, że niemiecka gospodarka dalej wygląda słabo. Przemysł zmagał się z drogą energią, a motoryzacja z rosnącą konkurencją z Chin. Jak to w ogóle możliwe, że gospodarka taka padaka, a indeks na szczytach? Sprawa jest prosta. DAX nie jest indeksem, który reprezentuje niemiecką gospodarkę. Co wchodzi do DAX-a? Adidas, Allianz, Bayer, Henkel, Siemens, SAP… tak, to wszystko niemieckie firmy, ale to niemieckie GLOBALNE firmy. One realnie mają ekspozycję na gospodarkę światową, a nie niemiecką. Jeśli kogoś interesuje indeks odzwierciedlający faktyczny stan niemieckiej gospodarki, to zachęcam do patrzenia na MDAX. Wtedy tak różowo nie będzie. MDAX za ostatnie 10 lat podrósł zaledwie o 50% i daleko mu do swoich szczytów.

Ostatnio jednak gospodarka zaczyna wysyłać lepsze sygnały. Zamówienia w niemieckim przemyśle wzrosły w czerwcu o 3,1% miesiąc do miesiąca, znacznie powyżej oczekiwań, a wcześniej pozytywnie zaskoczyły również dane o PKB i aktywności przedsiębiorstw.

Sam DAX też rozlewa po sobie hossę trochę szerzej. Jeszcze w poprzedniej fazie hossy najłatwiej było powiedzieć, że DAX ciągnie SAP. Dziś struktura jest inna. Teraz oprogramowanie oddało trochę miejsca ubezpieczeniom, energetyce, przemysłowi i telekomunikacji.

Najlepszym motorkiem jest dziś Siemens Energy. Spółka korzysta równocześnie z modernizacji sieci elektroenergetycznych, transformacji energetycznej i boomu centrów danych. AI potrzebuje prądu, a nowa elektrownia albo serwerownia potrzebuje turbin, transformatorów, sieci i przyłączeń. Siemens Energy stał się więc europejskim odpowiednikiem dostawcy kilofów i łopat.

Drugim filarem indeksu stały się finanse. Allianz ma największą wagę w indeksie, a Deutsche Bank i Commerzbank korzystają z poprawy rentowności, większego popytu na kredyt i oczekiwanego impulsu fiskalnego. Nowe wydatki mają pobudzić inwestycje infrastrukturalne, a na tym zawsze częściowo zyska sektor finansowy.

Ostatni etap wzrostu był też napędzany przez spółki bardziej wystawione na niemiecki rynek wewnętrzny, które wcześniej pozostawały z tyłu, a to mocny sygnał poszerzenia hossy. Pasuje on też do coraz liczniejszych oznak, że długo oczekiwane ożywienie niemieckiej gospodarki może wreszcie zaczynać się materializować.

SharkNinja zarabia na drugiej fali AI

Na sam koniec chciałem wam jeszcze pokazać, że nie trzeba być spółką AI, żeby kurs pompował na AI. SharkNinja to firma, która sprzedaje odkurzacze, blendery oraz urządzenia do gotowania, pielęgnacji i chłodzenia. Brzmi zwyczajnie, ale stoi za tym biznes o dużej skali. W 2025 roku sprzedaż wyniosła 6,4 miliarda dolarów, a w drugim kwartale 2026 roku przychody były o 22,2% wyższe niż rok wcześniej.

Model SharkNinja nie opiera się na jednym przełomowym produkcie. Firma stale zbiera opinie klientów, analizuje recenzje, testuje urządzenia i wyszukuje powtarzające się problemy konsumentów, a następnie projektuje rozwiązania, które mają je usuwać. Wykorzystuje do tego własne oprogramowanie analizujące ogromne zbiory recenzji, dzięki czemu łatwiej wychwycić problemy powtarzające się w tysiącach komentarzy. To właśnie taki ciągły kontakt z klientami SharkNinja wskazuje jako jeden z fundamentów swojego procesu innowacji.

AI ma teraz przyspieszać również sam proces tworzenia nowych produktów. SharkNinja wykorzystuje modele takie jak ChatGPT, Claude czy Gemini do szybkiego przygotowywania wielu różnych koncepcji urządzeń, które później są selekcjonowane i rozwijane przez zespoły projektowe. Dzięki temu firma może sprawdzić znacznie więcej pomysłów w krótszym czasie, zanim przejdzie do kosztownego etapu prototypowania i prac inżynieryjnych. Testuje też wykorzystanie wirtualnych profili klientów, które mają odwzorowywać potrzeby różnych grup konsumentów i pomagać w odrzucaniu słabszych koncepcji jeszcze przed tradycyjnymi badaniami rynkowymi. Według zarządu takie narzędzia mogą skrócić rozwój produktu o tygodnie, a nawet miesiące. Pierwsze urządzenia powstające przy ich wykorzystaniu mają trafić na rynek w czwartym kwartale, a do 2027 roku AI ma być obecna przy większości nowych projektów SharkNinja.

Coraz więcej automatyzacji trafia też do samych urządzeń. Roboty sprzątające rozpoznają rodzaj podłogi, zabrudzenia i przeszkody, a następnie dostosowują sposób sprzątania. Urządzenia do gotowania wykorzystują czujniki temperatury i automatycznie kontrolują część procesu przygotowania potraw. Z kolei suszarki Shark mierzą temperaturę nawet tysiąc razy na sekundę i dostosowują temperaturę oraz przepływ powietrza. W praktyce elektronika i oprogramowanie przejmują więc coraz więcej decyzji, które wcześniej musiał podejmować użytkownik.

Dobrym przykładem strategii firmy jest wchodzenie do starych kategorii z rozwiązaniem jednego irytującego problemu. Ninja Crispi Microwave łączy mikrofalówkę z frytkownicą beztłuszczową, aby najpierw szybko podgrzać jedzenie od środka, a następnie nadać mu chrupkość. Firma nie wynalazła mikrofal ani gorącego powietrza. Połączyła istniejące technologie w produkt odpowiadający na oczywistą potrzebę.

Takie podejście pozwala SharkNinja rosnąć szybciej niż cały rynek AGD. Spółka wchodzi do nowych kategorii, zdobywa udziały w istniejących i rozszerza dystrybucję poza USA. Szczególnie szybko rozwija się segment urządzeń do pielęgnacji i poprawy warunków domowych, napędzany między innymi przez produkty do pielęgnacji skóry. Zarząd zakłada na 2026 rok dalszy dwucyfrowy wzrost sprzedaży i zysku na akcję.

AI może wzmacniać cały ekosystem, a nie tylko pojedynczą linię produktową. Lepsza analiza opinii zwiększa szansę na trafienie w potrzeby klientów. Lepszy produkt dostaje wyższe oceny, a te pomagają w sprzedaży i zdobywaniu lepszej ekspozycji w sklepach. Większa sprzedaż oznacza z kolei więcej informacji o zachowaniach klientów, które można wykorzystać przy tworzeniu kolejnych urządzeń. Jeżeli AI dodatkowo skróci czas potrzebny na ocenę pomysłu, projektowanie i prototypowanie, SharkNinja będzie mogła szybciej przechodzić od zauważenia problemu klienta do wprowadzenia gotowego produktu na rynek. Powstaje więc pętla zwrotna podobna do tej znanej z internetowych platform, tyle że działająca w świecie fizycznych urządzeń.

SharkNinja nie jest kolejną Nvidią i nie powinna być tak wyceniana. Jest za to dobrym przykładem drugiej fali monetyzacji sztucznej inteligencji. W pierwszej sprzedaje się moc obliczeniową. W drugiej zwykłe firmy wykorzystują ją, aby szybciej projektować produkty, trafniej sprzedawać i lepiej obsługiwać klienta. Największy wzrost produktywności może pojawić się właśnie tam, gdzie w raporcie nie istnieje osobny segment nazwany AI.

Do zarobienia,
Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

CEO

Zobacz profil
Komentarze: 0

Zastrzeżenia prawne

Materiały DNA Rynków, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Analizy spółek oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.

NIE PRZEGAP

Może Cię zainteresować

Hossa zmienia silnik_ WIG20 kontra S&P 500
Rynki i makro

Przez 4 lata GPW pokonała USA. Teraz role się odwrócą

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

08 paź 2026
co dalej z akcjami alphabet
PremiumPopularne
Spółki i sektory

Jak agenci AI mogą zmienić Google? Search, reklamy i przyszłość Alphabetu

Jurek Tomaszewski

Jurek Tomaszewski

07 paź 2026
Polska ma hit w agentach AI
Popularne
Serie tematyczne

Wiedźmin 3 bije rekord po 11 latach, a polski agent AI rzuca wyzwanie gigantom z USA

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

06 paź 2026
Szczyt boomu AI i Micron
Popularne
Serie tematyczne

OpenAI znowu napędza rynek, a Micron ogłasza koniec cyklu! Co dokładam do portfela i czemu?

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

06 paź 2026
Tygodniowe podsumowanie portfela inwestycyjnego
Premium
Decyzje inwestycyjne

Tygodniowe podsumowanie zmian portfela 28.09.2026 – 04.10.2026

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

05 paź 2026
Zysk to nie gotówka
Strategie i edukacja

Twoje spółki mogą zarabiać i zbankrutować. Inwestorzy patrzą na złe liczby!

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

05 paź 2026
Fabryka humanoidów_ kto zarobi_
Spółki i sektory

Humanoidy będą większe niż motoryzacja. Ja patrzę jak inwestować w… łożyska

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

05 paź 2026
komentarz rynkowy 4 października
PremiumPopularne
Decyzje inwestycyjne

Wall Street bije rekordy, większość rynku cierpi, AI przyspiesza

Jurek Tomaszewski

Jurek Tomaszewski

04 paź 2026
Portfele między rynkiem a piecem
Popularne
Strategie i edukacja

Oceniam wasze portfele... znowu. Jeden kupił 16 funduszy, a drugi zrobił lepszy interes na piecu

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

01 paź 2026
Zobacz centrum wiedzy