Jak dziś obronić oszczędności przed rosnącą inflacją?!

Jak dziś obronić oszczędności przed rosnącą inflacją?! | DNA Rynków #341

Temat inflacji jest dziś szczególnie istotny, bo ta rośnie nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Inflacji o takiej skali nie widzieliśmy już dobrą dekadę, więc nic dziwnego, że niektórzy mogą odczuwać lęk przed utratą gotówki. Wprost wymusza to na nas aktywne działania, żeby ochronić swoje oszczędności. W tym odcinku DNA Rynków opowiemy, co można zrobić, żeby się przed tym zabezpieczyć oraz czy tak dynamiczny wzrost inflacji, to jednorazowy występek, czy też musimy przyzwyczaić się, żyć z nią dłużej.

Jeśli decydujesz się na oglądanie, a nie czytanie artykułu to gorąca prośba o zostawienie suba 🙂 Dzięki temu nie ucieknie Ci kolejny odcinek!

Poznaj też nasze dedykowane Strategie Inwestycyjne DNA prowadzone na własnym kapitale:

Obejrzyj odcinek DNA Rynków #341

Inflacja dziś to fakt, czy fejk?

O inflacji, która ma niebotycznie rosnąć i zagrażać naszym oszczędnościom słychać już w sumie od globalnego kryzysu finansowego z 2008 roku. Już wtedy straszono wszystkich hiperinflacją i drugą Republiką Weimarską. Minęło 13 lat od tamtego czasu, a sytuacja w sumie niewiele się zmieniła. Może więc tym razem te wzrosty inflacji, o których ostatnio słychać w mediach, to bardziej fake niż fakt. Spójrzmy więc na dane o inflacji w największej gospodarce na świecie. W Stanach Zjednoczonych ostatni odczyt inflacji (kwiecień 2020) jest najwyższy od… września 2008 roku. Powiało grozą, bo to właśnie w tamtym czasie upadał bank Lehman Brothers, ale nie o taką analogię nam tutaj chodzi. Patrząc na ostatnie 21 lat, zdarzały się już epizody, w których inflacja w USA odwiedzała poziomy ~4%. Najważniejsza jest jednak dynamika obecnej zmiany, a nie jej sam poziom. Tu problem jest większy, bo zarówno inflacja CPI, jak i inflacja bazowa idą w górę, niczym odpalająca rakieta (więc o samej inflacji i sposobach jej mierzenia przeczytasz we wpisie „Inflacja – cichy zabójca pieniędzy”).

Poziom inflacji w ujęciu rocznym dla USA od 2020 roku

Poziom inflacji w ujęciu rocznym dla USA od 2020 roku
Źródło: mBank research

Można wspomagać się argumentem, że przecież obecna zmiana w kwietniu rozpatrywana jest w ujęciu rocznym. Bazą jest więc kwiecień 2020 roku, a to właśnie zeszłoroczny początek pandemii i ekstremalne zamknięcia gospodarek na całym świecie. Ceny usług spadały niezwykle dynamicznie, a ropa i energia taniały na potęgę. Czy w takim razie jest to jedynie efekt niskiej bazy? Gdyby utrzymać średnioroczny cel inflacyjny FED na poziomie 2%, to od 2019 roku, po uwzględnieniu gospodarczych restrykcji oraz ostatnim wzroście jesteśmy tylko lekko powyżej wymarzonej dla USA ścieżki, ale pamiętajmy, że obecnie mamy przed sobą dopiero początek prawdziwego otwierania gospodarek.

Inflacja w USA od 2019 roku z zaznaczonym celem FED (po lewej) oraz wymarzona przez FED ścieżka wzrostu cen (po prawej)

Inflacja w USA od 2019 roku z zaznaczonym celem FED (po lewej) oraz wymarzona przez FED ścieżka wzrostu cen (po prawej)
Źródło: Wall Street Journal

Określenie „dopiero początek” wydaje się dobrze odzwierciedlać, to co może nas czekać w inflacyjnych odczytach. Spójrzmy na skalę tempa zmiany inflacji bazowej w USA w ujęciu miesiąc do miesiąca, gdzie jakichkolwiek dużych efektów bazy już nie uraczymy. Miesięczna dynamika inflacji (a więc porównanie kwietnia 2021, do marca 2021) sięga dziś poziomu blisko 1%. Tak gigantyczny wzrost inflacji w ujęciu m/m ostatnim razem miał miejsce w kwietniu… 1982 roku. Tych czasów, to nawet my nie pamiętamy.

Poziom inflacji bazowej w USA miesiąc do miesiąca od 2000 roku

Poziom inflacji bazowej w USA miesiąc do miesiąca od 2000 roku
Źródło: mBank research

Podajemy powyżej przykłady dla USA, ale Europa wcale nie ma się pod tym względem lepiej. Inflacja dziś to nie tylko problem Stanów Zjednoczonych, ale całego rozwiniętego świata. Wyniki dla całej Strefy Euro nie są może jeszcze tak zatrważające, jak w przypadku Ameryki, ale nawet na nich już widać, że start tej rakiety dopiero przed nami.

Inflacja CPI (r/r) dla Strefy Euro i USA od 2007 roku

Inflacja CPI (r/r) dla Strefy Euro i USA od 2007 roku

Skąd takie silne wzrosty inflacji w 2021 roku?

Ustaliliśmy więc, że inflacja dziś, to zdecydowanie nie fejk, ale fakt. Tylko skąd ta inflacja? Przecież jeszcze przed chwilą byliśmy u progu największego załamania gospodarczego w historii. To prawda, tylko że to wielka gospodarcza katastrofa skończyła się równie szybko, jak się zaczęła. W tej chwili zdecydowanie jesteśmy już poza recesją i dotyczy to nie tylko gospodarki USA, ale również polskiej, czy europejskich. Dziś gospodarczą sytuację najlepiej określić mianem bardzo dynamicznego ożywienia. Te same wnioski płyną zresztą z analizy naszego autorskiego Wskaźnika Koniunktury DNA Rynków, który obliczamy dla polskiej gospodarki już od prawie dwóch lat. Jego opis i najnowsze wskazania znajdziesz we wpisie „Wskaźnik Koniunktury DNA Rynków – opis”.

Dynamika PKB w USA od 2017 roku (odczyty kwartalne zannualizowane)

Dynamika PKB w USA od 2017 roku (odczyty kwartalne zannualizowane)
Źródło: tradingeconomics

Dynamiczne ożywienie gospodarcze to pierwszy pro-inflacyjny element. Drugim są stopy procentowe, które niemalże we wszystkich gospodarkach zostały ścięte, do ekstremalnie niskich poziomów. Historia zmian stóp procentowych w USA widoczna jest poniżej. Wszystkie żółte nożyczki, to niezaplanowane posiedzenia skutkujące oczywiście ekstremalnymi obniżkami. Nie tylko w Stanach, stopy procentowe dziś sięgają najniższych poziomów w całej historii i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższej przyszłości rzędu 2-3 kwartałów były one podnoszone.

Historia stóp procentowych w USA od 2004 roku

Historia stóp procentowych w USA od 2004 roku
Źródło: Visual Capitalist

Skoro stopy procentowe są niskie, a więc efektywnie koszt utrzymywania gotówki na rachunkach jest relatywnie wysoki (bo na niej nie zarabiamy), to konsumenci ruszają do wydawania. Patrząc znów na największą gospodarkę, czyli USA (chociaż niedługo zobaczymy to samo również w Europie), to zobaczymy ekstremalne wręcz odbicie w poziomie wydatków konsumenckich. To, co jeszcze rok temu wydawało się absolutnie nieprawdopodobne, tj. że gospodarki wrócę do ożywienia i rozwoju w tak szybkim tempie, teraz realizuje się ze zdwojoną siłą.

Wydatki konsumentów w USA od 2011 roku

Wydatki konsumentów w USA od 2011 roku
Źródło: tradingeconomics.com

Mamy więc silne ożywienie, niskie stopy procentowe i konsumentów, którzy chcą wydawać pieniądze, a do tego wszystkiego dochodzi jeszcze pomoc państwowa, która różnymi programami zwiększyła istotnie nadwyżkę gotówki na kontach obywateli. Niesamowicie widoczne jest to zwłaszcza w takich gospodarkach jak USA, Wielkiej Brytanii, Japonii, czy całej Strefie Euro. Stopa oszczędności gospodarstw domowych zwiększyła się w drugim i trzecim kwartale 2020 roku niemal dwukrotnie. Wprost oznacza to jeszcze więcej możliwej do wydawania gotówki, którą ludzie po prostu chcą dziś wydawać.

Stopa oszczędności gospodarstw domowych w największych gospodarkach jako % dochodu

Stopa oszczędności gospodarstw domowych w największych gospodarkach jako % dochodu
Źródło: Eurostat, FRED, narodowe urzędy statystyczne

Czy inflacja będzie trwała, czy tymczasowa?

To absolutnie najważniejsze dziś pytanie. Czy inflacja będzie tymczasowa i… jakoś to będzie. Czy może inflacja będzie trwała i… będzie problem. Jeśli ktokolwiek pisze i przekonuje Cię, że wie, jak będzie, to po prostu ściemnia. Nikt tego nie wie. Nie wie tego żaden analityk, nie wie tego żaden bank centralny, nikt nie na ten temat zielonego pojęcia. Można mieć oczywiście różne przypuszczenia, ale absolutnie nikt nie wie tego na 100%. Dokładnie tak samo, jak nikt 13 lat temu nie wiedział, jak będzie wyglądał świat po kryzysie finansowym. Spróbujmy jednak oszacować różne scenariusze na najbliższe lata.

Scenariusz 1: inflacja jest tymczasowa.

Szanse na taki rozwój wydarzeń ocenialibyśmy na ok. 15%. Oznaczałoby to, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy wszystko wraca do względnej normy i odczytów inflacji na poziomie ok. 2%. Żadnego dramatu nie ma, a Ty realnie tracisz ok. 6% wartości swojego kapitału. W tym scenariuszu sytuacja całkowicie rozeszłaby się po kościach.

Scenariusz 2: inflacja jest trwała, ale w wersji SOFT

Szanse na taki rozwój wydarzeń ocenialibyśmy na ok. 55%. Oznaczałoby to, że przez najbliższe 5-7 lat średniorocznie inflacja wynosi ok. 4-5% i to jest prawdziwy społeczny koszt pandemii. Po drodze nie nastąpiła recesja, nie było wielu bankructw czy wzrostu bezrobocia, ale w efekcie realnie każdy przez te lata stracił około 30% wartości swojego kapitału. W tej sytuacji banki centralne raczej przyjmują wszystko ze spokojem, a i społeczeństwo czuje się z tym względnie w porządku. Zaboli, ale nie zaboli na tyle, żeby ktokolwiek podejmował interwencje.

Scenariusz 3: inflacja jest trwała, ale w wersji HARD

Szanse na taki rozwój wydarzeń ocenialibyśmy na ok. 35%. Oznaczałoby to, że oczekiwania inflacyjne dryfują w stronę 10%, co oznacza też, że inflacja zaczyna zauważalnie wybijać się ponad poziom 5% średniorocznie. Takiej sytuacji banki centralne ani społeczeństwo już nie zaakceptują tak łatwo i szybko. Wywołuje to szereg konsekwencji. Dochodzi do podwyżek stóp procentowych, zduszenie ożywienia, spadki na rynkach akcji i gospodarki w zawieszeniu, bo w sumie nie wiadomo jaką recesję to wywoła, ale na pewno jakaś się pojawi. Dopiero potem inflacja spada, a każdy z nas w ciągu 5-7 lat traci efektywnie ok. 50% wartości swojego kapitału. Może wydaje się to niemożliwe, ale średnioroczna inflacja na poziomie 6%, utrzymująca się przez 7 lat daje dokładnie 50% utraty wartości kapitału. Zaboli. Nawet bardzo.

Jak przygotować na te scenariusze swoje inwestycje?

Jaki scenariusz finalnie będzie miał miejsce? Nie mamy najmniejszego pojęcia i jeszcze raz uczulamy przed wierzeniem, tym którzy twierdzą, że wiedzą. Swój portfel inwestycyjny można jednak przygotować na każdy ze scenariuszy. Oto kilka porad, co my byśmy zrobili.

Przede wszystkim, niezależnie od tego, jaki scenariusz będzie miał miejsce warto, żebyś unikał jak ognia standardowych obligacji. Kupowanie funduszu obligacji przy rosnących stopach procentowych i gospodarczym ożywieniu, to absolutnie najgorsze z możliwych rozwiązań. Ci, którzy zdecydowali się na inwestowanie w fundusze dłużne na koniec 2020 roku skuszeni niesamowitymi wynikami za poprzedni rok, teraz dowiadują się, że takie fundusze nie zarabiają zawsze. Ostrzegaliśmy o tym, że tak będzie już w grudniu 2020 w odcinku DNA „W 2021 roku UCIEKAJ od inwestowania w obligacje! | DNA Rynków #319”. W publikowanych przez nas Strategiach Inwestycyjnych DNA też ze standardowego rynku obligacji uciekliśmy i bardzo dobrze na tym wyszliśmy. Zobacz zresztą sam na wynik przypadkowo wybranego funduszu obligacji od początku tego roku. Szału nie ma i szału nie będzie niezależnie od tego, jaki fundusz dłużny wybrałeś i zarządzający nimi nie mają na to żadnego wpływu.

Wyniki losowo wybranego funduszu dłużnego od początku 2021 roku

Wyniki losowo wybranego funduszu dłużnego od początku 2021 roku
Źródło: analizy.pl

Żeby uniknąć postępującej inflacji, potrzebujesz dziś przede wszystkim akcji i surowców, a jeśli naprawdę chcesz posiadać obligacje, to niech będą one indeksowane inflacją.

  • Jeśli wierzysz, że inflacja będzie tymczasowa, to zachowaj obecny portfel, ale dołóż do niego 10% surowców i 10% rynków akcji. Powinno to pomóc twojemu portfelowi w tym nierównym starciu.
  • Jeśli jednak sądzisz, że czeka nas hardkorowy scenariusz inflacji trwałej, to w segment ryzykowny powinieneś doważyć swój portfel zdecydowanie silniej. Taki portfel powinien posiadać co najmniej 20% alokacji na rynek surowców i co najmniej 25% alokacji na rynek akcji. Warto też mieć wtedy 20% w obligacjach indeksowanych inflacją. Broń Panie nie dotykaj wtedy obligacji klasycznych.

Jak widzisz, niezależnie od scenariusza powinieneś zacząć dokładać do swojego portfela rynek akcji i surowców, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, ale delikatnie go doważać, jeśli masz do tego jeszcze potencjał. Niestety bez wzięcia dziś na klatę takiego ryzyka szanse na to, że realnie stracisz część wartości swojego kapitału, są wysokie. Koniecznie zdawaj sobie z tego sprawę.


Jeśli interesują Cię aktywnie prowadzone strategie inwestycyjne, gdzie dokonujemy również alokacji w poszczególne akcje na rynku polskim i zagranicznych, to zachęcam Cię do dołączenia do naszej Strefy Premium DNA. Znajdziesz tam wgląd w dedykowane strategie inwestycyjne, które prowadzimy na własnych oszczędnościach, sporo zamkniętych analiz poszczególnych spółek oraz regularne spotkania na żywo, gdzie omawiamy sytuację na rynkach.

Do zarobienia!
Paweł Cymcyk

Nota prawna: Powyższy materiał, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Podsumowania Tygodnia, Analizy spółek oraz Portfel DNA Rynków jest jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.
56
0
Zastrzeżenie prawne

Materiały DNA Rynków, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Analizy spółek oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Może Cię zainteresować również: