Rynkowe okazje i 7% pewnego zysku? | DNA Rynków #283

opublikowano: 29 stycznia 2020

W tym odcinku DNA Rynków podsumujemy gospodarczo styczeń oraz sprawdzimy jak znany niektórym „efekt stycznia” sprawdził się w tym roku. Pomimo, że powiało ostatnio koronowirusową grozą, a inwestorzy mogli przetraszyć się również informacji z niektórych firm i gospodarek to na rynku nie brakuje pojawiających się okazji. Im również się przyjrzymy.

Najważniejsze wydarzenia tego odcinka DNA Rynków:

  • Jak zadziałał efekt stycznia na rynkach?– z jednej strony w styczniu mieliśmy wzrosty, z drugiej mieliśmy też solidne spadki. Jak rozumieć taki brak konsekwencji i w którą stronę może się on wybić?
  • Najważniejsze dane gospodarcze w styczniu – za nami niezwykle ciekawy miesiąc, który podczas analizy może przyprawić o ból głowy nawet pierwszych analityków Rzeczpospolitej. Rozstrzał danych sprawił, że RPP jednocześnie głosowała za obniżką oraz za… podwyżką stóp procentowych!
  • Jak zainwestować z gwarancją 7% zysku – okazje chodzą po rynkach jednak czasem warto na nie uważać. Była szansa na pewny zysk 7%a i była też pierwsza nacjonalizacja banku w Polsce.

Obejrzyj odcinek DNA Rynków #283!

Rynkowy efekt stycznia

Polski rynek w światowym ogonie

Tegoroczny efekt stycznia miał dość dwojaki przebieg. Na wykresie poniżej widać zachowanie się indeksu S&P500 oraz WIG od listopada 2019 do końcówki stycznia 2020. Czarna linia pośrodku to mniej więcej początek stycznia. Jakie można wynieść wnioski z takiego przebiegu sytuacji na rynkach? Co najmniej trzy. Na świecie poza, warszawską giełdą styczeń ogólnie był dość udany. Końcówka lekko słabsza, ale pierwsza połowa dała naprawdę sporo zarobić. Żeby przesadnie nie demonizować jednak GPW, to nawet w przypadku warszawskiego rynku można znaleźć indeksy i sektory, które w styczniu poradziły sobie bardzo dobrze. Patrząc np. na mWIG40 efekt stycznia jest dużo bardziej widoczny. Co szczególnie ważne – takie zachowanie się naszego rynku świadczy o tym, że nie widać jeszcze specjalnie „efektu PPK”. Bylibyśmy jednak bardzo optymistyczni jeśli chodzi o efekt stycznia w 2021, kiedy to Pracownicze Plany Kapitałowe będą już działały pełną parą. Więcej o PPK i tym czy warto w nich zostać znajdziesz w naszym kompendium wiedzy o Pracowniczych Planach Kapitałowych.

Wykres indeksu S&P500 oraz WIG od listopada 2019 do końca stycznia 2020

Wykres indeksu S&P500 oraz WIG od listopada 2019 do końca stycznia 2020
Źródło: DNA Rynków

Co napędza wzrosty poza Polską?

Odpowiedź jest prosta – dokładnie to samo, co wcześniej czyli banki centralne. Poniżej widać jak zmienił się bilans amerykańskiego banku centralnego (FED) od 2016 roku do początku roku 2020. Innymi słowy, pokazuje on ile pieniędzy w ostatnim czasie amerykański bank centralny (FED) „doprodukował”. Po niemal 2 latach (2018-2019) monetarnego zacieśniania pasa wystarczyło niewiele ponad 1 kwartał żeby wrócić do stanu z początków 2018 roku. Pamiętaj więc, że centralna stymulacja rynków dalej trwa w najlepsze. Gdzieś w systemie brakuje bardzo dużo pieniędzy, a FED zasypuje tą dziurę swoimi działaniami. Problem w tym, że niestety nikt obecnie nie wie jeszcze gdzie ta dziura jest. To modelowa sytuacja tlącego się gdzieś kryzysu. Być może wybuchnie on za 2 miesiące, a być może za 2 lata. Na razie pozostaje to wielką niewiadomą.

Zamiana bilansu FED w latach 2016-2020

Zamiana bilansu FED w latach 2016-2020
Źródło: Bloomberg

Pewne pozostaje jednak niestety, że w obecnych czasach banki centralne od swojej sztucznej stymulacji nie uciekną. Świetnie oddaje to kolejny wykres pokazujący wielkość zakupów banków centralnych w poszczególnych miesiącach w podziale na konkretny bank. Wyraźnie widać, że absolutnie każdy istotny bank centralny powrócił ostatnio do swoich drukarek. Co więcej, zgodnie z szacunkami w 2020 każdy z nich będzie drukował mniej więcej tyle samo. Dla Ciebie i Twoich pieniędzy to oczywiście wspaniała informacja! Tylko, że na krótką metę. Życie w świecie, gdzie bez drukowanych pieniędzy gospodarka nie umie funkcjonować jest informacją fatalną. Przyjdzie moment kiedy zarówno inwestorzy jak i przedsiębiorcy oraz zwykli konsumenci słono za to zapłacą.

Wielkość programu skupu aktywów dokonywanych przez banki centralne

Wielkość programu skupu aktywów dokonywanych przez banki centralne
Źródło: Citi Research

Najważniejsze dane gospodarcze w styczniu

Lekka poprawa kiepskich nastrojów

Patrząc na indeks nastrojów niemieckim biznesie IFO (dowiedz się więcej o idneksie IFO) oraz indeks ISM dla przemysłu i usług w USA nie trzeba być niesamowicie doświadczonym analitykiem żeby zobaczyć, że cały 2019 rok to solidny spadek. Amerykańska gospodarka coraz bardziej rozczarowuje w tej chwili inwestorów i ekonomistów. Dane gospodarcze mocno nie odpowiadają temu czego te grupy oczekują. Z drugiej strony można odnieść wrażenie, że niemiecki indeks IFO już nakreślił dno i powoli zaczyna odbicie. Oczywiście może się to okazać wyłącznie odbiciem zdechłego kota, a nie trwałą poprawą sytuacji. Warto mieć na uwadze, że w tych danych nie jest jeszcze uwzględniony pojawiający się temat korono-wirusa. To jak na razie, z perspektywy rynków, wyłącznie świetna wymówka do tego aby zrealizować część zysków z balona pompowanego przez cały ubiegły rok.

Odczyt indeksu IFO dla Niemiec oraz ISM dla USA

Odczyt indeksu IFO dla Niemiec oraz ISM dla USA
Źródło: PKO Bank Polski

Wielki rozkrok światowej gospodarki

Warto zwrócić również uwagę na poniższy wykres zestawiający indeks PMI (dowiedz się więcej o indeksie PMI) dla światowej gospodarki oraz zachowanie rynków akcji. Rok 2020 rozpoczynamy ze sporym rozkrokiem tych dwóch danych. Historia pokazuje, że są tylko dwa możliwe rozwiązania tej sytacji. Albo gospodarka ruszy z kopyta i nadgoni ostatnie słabe odczyty albo wyceny akcji muszą solidnie spaść. Oznacza to w tym przypadku korektę rzędu 15-20%. Nie są to co prawda spadki wieszczące gignatyczną katastrofę ale na pewno dla wielu byłyby sporym zaskoczeniem.

Zestawienie indeksu PMI dla świata oraz zachowania rynków akcji

Zestawienie indeksu PMI dla świata oraz zachowania rynków akcji
Źródło: JP Morgan

Konsument i trzyma się mocno

Najważniejszą informację obecnie z polskiego podwórka jest trzymająca się mocno sprzedaż detaliczna (dowiedz się więcej o wskaźniku sprzedaży detalicznej). Ostatnie odczyty nie pozostawiają złudzeń, że faktycznie to właśnie konsument jest obecnie filarem polskiego wzrostu gospodarczego. Wprost oznacza to, że nie ma obecnie powodów do obaw o wielkie spowolnienie gospodarcze w Polsce. Z drugiej jednak strony taka dynamika sprzedaży detalicznej, która utrzymuje się na mniej więcej tym samym poziomie od 2 lat sugeruje, że na solidne gospodarcze przyspieszenie również nie ma co liczyć.

Sprzedaż detaliczna w Polsce od stycznia 2013

Sprzedaż detaliczna w Polsce od stycznia 2013
Źródło: mBank research

Świat bez bezrobocia

W tej chwili mamy praktycznie świat bez bezrobocia. W skali ostatnich 10-12 lat odczyty stóp bezrobocia (dowiedz się więcej o wskaźniku stopy bezrobocia) dla większości krajów rozwiniętych gospodarczo zakreślają minimalne poziomy. Pewnym można być, że bezrobocie zacznie w końcu rosnąć. Obecne poziomy są już tak niskie, że dalszy spadek jest praktycznie niemożliwy. To jednak nie sam wzrost będzie niepokojący, ale ewentualne tempo tego wzrostu. To bezpośrednio wpływać będzie na to jak zachowywać będą się konsumenci. To coś, czego szczególnie powinniśmy się obawiać biorąc pod uwagę, że to właśnie konsument jest obecnie fundamentem polskiej gospodarki. Wzrosty bezrobocia są tym pewniejsze, że obecne Eldorado na rynku pracy dobiega końca. Zarówno wzrost płac nominalnych (twoje faktycznie wynagrodzenie) jak i realnych (to ile naprawdę możesz za nie kupić) mocno spowolnił. Szczególnie widać to w końcówce 2019 roku. Wzrosty pensji efektywnie zaczęły więc mocno zwalniać, co sprawia, że rosnąca inflacja (dowiedz się więcej o wskaźniku inflacji) staje się największym problemem dla wszystkich grup społecznych.

Dynamika zmian płac nominalnych i realnych w Polsce

Dynamika zmian płac nominalnych i realnych w Polsce
Źródło: mBank research

Najgorsze przed Polską

Na ostatnie odczyty o produkcji przemysłowej (dowiedz się więcej o wskaźniku produkcji przemysłowej) można patrzeć dwojako. W grudniu wzrosła ona rok do roku o okolo 4%. Patrząc jednak na cały czwarty kwartał widać lekkie spowolnienie. To może wskazywać, że niestety najgorsze dane dopiero przed nami. Szczęście w nieszczęściu – nie powinniśmy spodziewać się hamowania na ręcznym, ale bardziej stopniowego zwalniania. W efekcie, to samo zobaczymy rownież w całym polskim PKB (dowiedz się więcej o wskaźniku PKB). Poniżej widać zarówno roczny wzrost polskiego PKB jak i elementy ten wzrost generujące. Czego można się spodziewać? Ze wzrostu ponad 4% w 2019 roku, w tym roku nie powinno nam zostać więcej niż 2,5%-3,2%. Większym problemem jest jednak to, że zauważalnie i sukcesywnie spadają inwestycje, a odwrócenie tego trendu jest niezwykle trudne. Nie przejmuj się taką rozbieżnością polskich danych. Ostatnio okazały się one równie dużym wyzwaniem do interpretacji dla Rady Polityki Pieniężnej, która to 23 stycznia jednocześnie głosowała za obniżką i podwyższeniem stóp procentowych. Finalnie stopy pozostały bez zmian, a zagwostki odnośnie przyszłości pozostały.

Czynniki wpływające na polskie PKB

Czynniki wpływające na polskie PKB
Źródło: GUS

Skarbowy boom

Rosnąca inflacja i niskie stopy procentowe przekonały już inwestorów, że lokaty nie są obecnie najlepszą inwestycją. Szczególnie widać to w rosnącej popularności obligacji skarbowych. Dynamika wzrostu zainteresowania tym aktywem jest ogromna. W 2019 roku w polskie obligacje skarbowe inwestorzy indywidualni zainwestowali ponad 17 mld zł. To dla porównania mniej więcej tyle ile łącznie w latach 2014-2017. Płynie z tego kilka solidnych wniosków. Przede wszystkim oszczędzający chcą więcej zysku i szukają alternatywy dla lokat, które obecnie nie dają żadnego realnego zysku. Podobną popularnością to aktywo cieszyło się w 2008 roku w czasach kryzysu. Tym razem nie jest to jednak element rynowej paniki, ale poszukiwania okazji. Jednocześnie to silny dowód na to, że prywatnych pieniędzy na rynku nie brakuje.

Wartość sprzedaży detalicznych obligacji skarbowych (w mln zł)

Wartość sprzedaży detalicznych obligacji skarbowych (w mln zł)
Źródło: HRE Investments

Jak zainwestować z gwarancją 7% zysku?

Szukając takich okazji warto mieć w głowie, że większość super okazji inwestycyjnych to później najczęściej super wtopy. Taką wtopą ostatnio okazały się obligacje jednego z polskich banków spółdzielczych na podkarpaciu. Konkretnie chodzi o Polski Bank Spółdzielczy w Sanoku. To podmiot, który przeszedł pierwsze w Polsce tzw. Resolution, czyli procedurę w której bank jest nacjonalizowany i przejmowany przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, a następnie wszystkie jego długi są umarzane. Dla części inwestorów, którzy lubią obligacje korporacyjne, a nawet dla tych którzy inwestowali w fundusze inwestujące w obligacje korporacyjne niestety będzie to oznaczało solidne straty. Dla przykładu – fundusz BPS Konserwatywny trzymał w obligacjach PBS w Sanoku 2,3% swoich aktywów. Z kolei fundusz BPS Dłużny aż 5,1%. Przestrzegamy – świetne okazje mogą okazywać się świetnymi wtopami!

Fundusze inwestycyjne posiadające w swoich aktywach obligacje PBS w Sanoku

Fundusze inwestycyjne posiadające w swoich aktywach obligacje PBS w Sanoku
Źródło: analizy.pl

Zdarzają się jednak wyjątki. W ostatni piątek (24 stycznia) jedna z firm inwestycyjnych – PZU TFI ogłosiła ciekawą promocję. Dla pierwszych 500 osób można było otrzymać gwarantowane 500 zł dokonując inwestycji w fundusze PZU TFI 6000 zł. Wybierając najbezpieczniejszy fundusz można było mieć niemalże gwarantowane minimum 7% zysku. Promocja niestety nie jest już dostępna. Warto jednak żebyś śledził nas na bieżąco na portalach społecznościowych, gdzie w piątek jako pierwsi szeroko informowaliśmy o tej okazji na zysk.

Do zarobienia!
Paweł Cymcyk

Powyższa treść jest wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis DNA Rynków oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

30

Powiedz nam czy podobał Ci się ten materiał

30
0


Może Cię zainteresować również:

Ankieta

Czy w 2020 roku odczułeś na sobie skutki inflacji?

  • Tak, czuję że jest drożej
  • Nie, nie dotknęło mnie to
  • Nie zwracałem na to uwagi

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy: