Czy warto zostać w PPK? Inwestycyjny Ring - DNA Rynków
Featured Video Play Icon

Czy warto zostać w PPK? Inwestycyjny Ring

Pracownicze Plany Kapitałowe budzą skrajne emocje. Czy to naprawdę program, który ma szansę zapewnić Polakom godne emerytury? Wszystkie za i przeciw PPK sprawdzają w ringowym starciu Paweł Cymcyk oraz Maciej Kietliński. Dla uniknięcia ideologicznego skrzywienia muszą oni dostosować swoje argumenty do wylosowanej opinii. Co to znaczy? Nawet jeśli obaj są gorącymi zwolennikami lub przeciwnikami PPK to o tym kto musi znaleźć argumenty za tym programem, a kto przeciw zdecydowało losowanie. Jaki efekt dała maszyna losująca?

ZA Pracowniczymi Planami Kapitałowymi – Paweł

PRZECIW Pracowniczym Planom Kapitałowym – Maciej

Czas stanąć do walki. Jedna runda i 15 minut. Kto według Was był bardziej przekonujący? Dajcie znać w komentarzach!

Nie możesz oglądać? Przeczytaj poniżej! 🙂

Paweł (P): Masz jakikolwiek argument za tym, żeby wystąpić z PPK?

Maciek (M): Sporo by się ich znalazło, zacznijmy od tego, że ja nie widzę żadnej wartości dodanej z tych dopłat od Państwa czy od pracodawcy.

P: Żadnej różnicy? A co z 250 złotymi rocznie? To chyba jednak jest dość dużo kasy, prawda?

M: Czyli rozumiem, że Ty wierzysz w Państwo. Pozwól, że Ci wytłumaczę w takim razie jak to działa. Załóżmy, że jesteś przedstawicielem rządu, nieważne jakiej partii. Skąd bierze się ta gotówka? Te 250 złotych, o których mówisz to przecież nic innego jak podatek. Państwo najpierw nakłada na Ciebie podatek, a potem oddaje Ci te same pieniądze mówiąc, że to PPK. Przecież to już była moja kasa!

P: Zaraz, zaraz. Kompletnie nie masz racji. Co to za dziwny argument. To jest dla Ciebie jakiś problem, że Państwo da Ci 250 złotych w ramach dopłaty z podatków, z których wcześniej Ci te pieniądze zabrało? Przecież jeśli tych pieniędzy od Państwa nie weźmiesz to efekt finalny jest taki, że po prostu nie będziesz ich mieć. To nie tak, że nikt Ci ich nie zabierze. To strasznie niekonsekwentne z Twojej strony. Jeśli możesz nie dostać tych pieniędzy albo dostać te pieniądze, bo tylko do tego sprowadza się wybór, i to co roku to jaki sens ma mówienie „Nie warto dostawać, bo mi wcześniej zabierają”. Przecież, to nie działa w ten sposób, że jeśli nie przystąpiłbyś do PPK to będziesz miał tą kasę u siebie. Tych 250 złotych na początek i 240 złotych każdego kolejnego roku nie dostaniesz!

M: Według mnie stosowana logika: „Najpierw Ci zabiorę, a potem Ci dam” jest pokrętna. Tak samo jest z dopłatami od pracodawcy! Mówi się, że od pracodawcy dostajemy do naszego PPK drugie tyle, tylko powiedz mi, czy wierzysz w darmowe obiady?

P: W darmowe obiady? Oczywiście, że nie. Tylko, co to ma do rzeczy?

M: No właśnie. Mówi się, że drugie tyle do PPK dostajemy od pracodawcy, ale prawda jest taka, że tą kasę, którą pracodawca nam dołoży do PPK będzie musiał najpierw skądś wziąć. I skąd on tą kasę weźmie? Według mnie z naszych przyszłych premii albo podwyżek.

P: Ale przepraszam skąd taki wniosek?

M: A skąd indziej miałby to wziąć?

P: Przecież to bez znaczenia skąd miałby to wziąć. Istotny jest jeden element. To, że Ty jako osoba, która byłaby w tym PPK otrzymałaby te pieniądze. Twoje argumenty są kompletnie nieprzekonujące. Gdyby to było tak, że jeśli nie jestem zapisany do PPK, a te pieniądze które są tam dopłacane w magiczny sposób do mnie spływają innym kanałem lub nie są mi przez podatki zabierane to nawet miałoby to odrobinę sensu. W obecnej rzeczywistości Ty tak naprawdę mówisz jedynie: „Nie chcę pieniędzy, nie chcę pieniędzy!”. Ja tego nie jestem w stanie zrozumieć.

M: Przecież tą gotówkę od pracodawcy i tak bym dostał.

P: Jak to i tak byś dostał?

M: W ramach podwyżki lub premii.

P: To czemu teraz nie dostałeś?

M: Premie są dopiero na koniec roku 🙂

P: Co Ty wygadujesz. Przecież nie będzie tak, że przyjdzie koniec roku i pracodawca powiedziałby Ci: „No wiesz, dostałbyś 1000 zł premii ale skoro jesteś w PPK to jesteś taaaaaakim drogim pracownikiem, że już nie możesz jej dostać”. Z perspektywy pracodawcy to jest zaledwie 1,5%. Jeśli ktoś zarabia 5000 zł, taka średnia na całą polską gospodarkę, to Ty jako osoba pracująca włożysz do tego PPK co miesiąc stówę. Z tego tytułu Twój pracodawca dopłaci 75 zł, a do tego Państwo dorzuci około 20 zł miesięcznie. De facto oznacza to, że za swoje 100 zł „kupujesz” drugie tyle na zewnątrz. Przecież to jest comiesięczny zwrot 100%! Gdzie indziej Ty byś chciał takie pieniądze zarobić w miesiąc?!

M: 100% z pieniędzy, które ktoś mi zabrał? Nie przekonuje mnie to, ale wiesz myślę, że te argumenty mogą być odpowiednie dla pewnej grupy odbiorców. Ciekawe jest to, że PPK największym zainteresowaniem wśród osób z terenów wiejskich i z zawodowym wykształceniem. Tam, 42% jest za wdrożeniem PPK. Natomiast jeśli chodzi o osoby z wykształceniem wyższym to aż 62% jest przeciwnych. Może coś w tym jest?

P: Co to za argumenty?! Osoby z obszarów wiejskich średnio zarabiają mniej. Nic dziwnego, że są za bo im się ten program przez państwowe dopłaty jeszcze bardziej opłaca! To, że ktoś uważa, że coś się nie opłaca nie jest żadnym argumentem. Cały czas wracasz do tego, że ktoś Ci coś zabiera. Przecież to oczywiste, że Państwo nie ma magicznego worka, z którego wyciąga gotówkę, ale jeżeli można z tego uzyskać dodatkowe 100% zwrotu w każdym miesiącu to NIE MA OPCJI żebyś na tym stracił! Nawet jakby Ci na koniec ktoś zabrał z tego 50% bo coś by się stało to i tak dalej wychodzisz na swoje.

M: Dobrze, rozumiem, że Ty po prostu chyba wierzysz Państwu. To może rozważmy jedną rzecz. Kto był za wprowadzeniem PPK? Z tego co pamiętam z głosowania w sejmie to tylko Prawo i Sprawiedliwość głosowało za wprowadzeniem programu.

P: I to Cię dziwi? To spodziewałeś się, że opozycja będzie krzyczała: „Super sprawa, warto!”?

M: Oczywiście, że nie. Nie o to pytam. Rozważmy co się stanie, jeśli zmieni się partia rządząca. Jakie są szanse na to, że następna partia rządząca zachowa tę ustawę o PPK w takiej formie w jakiej została teraz uchwalona. Pytanie więc czy PPK nie podzieli roli OFE. Tam też miałem mieć odkładane prywatne pieniądze na moją emeryturę. I co się stało?

P: No właśnie NIC się nie stało. Powiedz mi, czy Ty jesteś osobą konsekwentną?

M: Ale zaraz, zaraz, nie uciekaj od pytania, bo to jest bardzo podobny temat.

P: Gdzie podobny? Jak koń i koniak. Może się podobnie nazywa, ale to zupełnie co innego.

M: Jak to co innego? Tam też miała być piękna emerytura, która zapewni nam wszystkim godną starość pod palmami i teraz tym samym ma być PPK.

P: Używasz argumentu w stylu: „wcześniej świeczki się wypalały więc nie używajmy żarówek”. PPK to coś zupełnie innego niż OFE!

M: Przecież OFE miało w założeniu być kolejnym filarem emerytury. Miało ją wzmocnić i dać nam pieniądze na przyszłość, a co się stało z tymi pieniędzmi? Część już została przetransferowana do ZUS, a z kolejną część teraz czeka ponownie albo przekształcenie w IKE i obłożenie tych pieniędzy podatkiem albo ponowny transfer do ZUS też później opodatkowany. Mówi nam się, że PPK to będzie nowy filar emerytalny. Pytanie czy ten filar i ta kasa naprawdę trafią do naszych kieszeni, bo każdą ustawę można zmienić.

P: To zacznijmy może od tego, że my rozmawiamy o PPK, a Ty robisz wywody o OFE. A przechodząc do twoich obaw. Powiedz mi, czy Ty jesteś osobą konsekwentną? Czy konsekwencja jest dla Ciebie ważna?

M: Myślę, że jak dla każdego jest ważna

P: Świetnie! To, jeśli jesteś osobą konsekwentną i obawiasz się, że istnieje ryzyko zabrania Ci twoich ciężko zarobionych pieniędzy w PPK to oczywiście rozumiem, ale jeśli jesteś osobą konsekwentną to coś Ci powiem: nie tylko pieniądze z PPK można Ci zabrać. Mogą Ci zabrać Twoje pieniądze z konta bankowego. Mogą Ci zabrać Twoje nieruchomości. To się nazywa nacjonalizacja i faktycznie czasem na świecie się tak dzieje. Tylko jeśli jesteś osobą konsekwentną i obawiasz się, że znacjonalizują Twoje pieniądze to co Ty tu robisz? Powinieneś zabrać wszystkie pieniądze i wyjechać do jakiejś Australii, bo może tam będzie bezpieczniej. Jeśli nawet sam będziesz sobie odkładał tą stówę miesięcznie, a za 30 lat okaże się, że Państwo jest w potrzebie to Twoje pochowane stówy po bankach też można Ci zabrać. Ta obawa jest więc kompletnie pozbawiona logiki. Zawsze istnieje ryzyko nacjonalizacji dowolnych środków i aktywów. Mówienie, że dziś nie wstąpisz do PPK, bo kiedyś może być ciężko to żaden argument!

M: Momencik, przecież nikt nie mówi o tym, żeby w ogóle nie odkładać pieniędzy. Przecież można je odkładać samodzielnie. Rozumiem, że tak bardzo wierzysz w Państwo, że warto powierzyć mu kasę licząc na emerytury. Nie ważne czy pieniądze leżą na moim koncie, czy na koncie w ZUS, czy na koncie w PPK to wszędzie są tak samo bezpieczne?

P: Przecież ja tego nie mówię! Ja mówię, że PPK jest jednym z miejsc, którego powinieneś używać do swojej emerytury.

M: Czyli wierzysz w emerytury z ZUS?

P: Przecież my rozmawiamy o PPK! Jaki znowu ZUS?! Ja mówię cały czas o PPK, a Ty o ZUS i OFE.

M: Nie, nie, my mówimy o Państwowym rozwiązaniu, które ma nam niejako wspomóc ZUS i nasze emerytury z ZUS.

P: No w końcu mówisz z sensem. Tak, to dokładnie jest rozwiązanie, które ma WSPOMÓC.

M: Czyli jest to twór Państwa, który ma za zadanie pobierać nasze pieniądze.

P: Jaki znowu twór Państwa? Przecież możesz odkładać te pieniądze w „prywatnych” PPK. To mogą być prywatne fundusze, które należą do prywatnych firm. Gdzie tam jest to Państwo? To, że ono zbudowało strukturę, w której będzie funkcjonowało to PPK jest super. Tak samo jak super, że istnieje IKE czy IKZE.

M: Przecież doskonale wiesz, że to są rozwiązania ustawowe, a Państwo może ustawy zmieniać.

P: Człowieku, przecież już Ci tłumaczyłem, że tak może zrobić z każdym aktywem! Państwo może ustawą zmienić, że wszyscy którzy mieli nieruchomość od dzisiaj nie mają tej nieruchomości.

M: No dobrze tylko nacjonalizacji nieruchomości raczej do tej pory nie było.

P: Jak to nie było?! W 50 latach w Polsce było!

M: Za komuny? W innym ustroju?

P: A jakie to ma znaczenie, że w innym ustroju? Było? Było! Ty cały czas używasz jednego argumentu tylko poodwracanego: „W przeszłości mnie oszukano”. To nie ma znaczenia!

M: Historia lubi się powtarzać. Jeśli coś już miało miejsce i to nawet całkiem niedawno to według mnie istnieje ryzyko, że się to może powtórzyć. Mówisz mi, że dobrze, jeśli oddam kasę do Państwa i niech ono tym zarządza, a ja sobie będę leżał i czekał. Nie lepiej te pieniądze przeznaczyć na własne inwestycje?

P: Absolutnie NIE! Wiesz, dlaczego? Bo nie zarobisz 100% w miesiąc! Ja nie mówię, że PPK ma być Twoim jedynym miejscem na odkładanie gotówki. Coś z tego ZUS może dostaniesz, coś z tego PPK też może dostaniesz. Nie rozumiem po co świadomie wyłączać tą wartościową nogę, gdzie możesz zarobić 100% od wkładu co miesiąc. Wiesz, ile osób w Polsce regularnie oszczędza? Ilu ma IKE i IKZE?

M: Ja nie mówię o IKE ani IKZE tylko o własnych inwestycjach.

P: Przecież w IKE i IKZE jest jeszcze lepiej niż na własnych inwestycjach, bo bez podatku. To chyba nie ma już lepszej inwestycji niż bez podatku.

M: To ja pytam czy nie lepiej dać rodakom zamiast ryby jaką jest PPK, dać im wędkę, którą będzie zachęcenie do własnych inwestycji? PPK nie jest według mnie żadnym super rozwiązaniem. Zobaczmy nawet jak to działa od środka. Masz tam fundusze zdefiniowanej daty.

P: To jest NAJLEPSZE, że tam są fundusze zdefiniowanej daty! Automatyka inwestycyjna! Nie ma nic lepszego! Na IKE jest mniej więcej 10 mld złotych i wyłącznie 250 tysięcy osób w Polsce oszczędza na IKE. Na IKZE to już w ogóle jakieś marginalne liczby. Fakt, że w PPK jest automatyka funduszy zdefiniowanej daty sprawia, że nie musisz o tym myśleć i ryzyko katastrofy rynkowej tuż przed Twoim przejściem na emeryturę jest ograniczone. Fundusze zdefiniowanej daty mają zmniejszać wahania Twojej potencjalnej emerytury.

M: Przecież jeśli masz własne pieniądze możesz sam decydować o tym kiedy wejść w akcje, a kiedy w obligacje. Tu działa za Ciebie automat. Załóżmy, że jest hossa na rynku, a Ty jesteś starszą osobą. Nie możesz z niej wtedy skorzystać! Analogicznie jeśli jest bessa, a Ty jesteś młodą osobą to Twoja kasa powędruje w akcje.

P: Czy Ty w ogóle rozumiesz o czym Ty mówisz?! To jest najlepsza rzecz! Kupujesz łyżeczką, a nie chochlą.

M: Inwestowanie w akcje w bessie jest najlepsze?

P: W sytuacji, gdy Twój horyzont inwestycyjny to 30-40 lat?! Oczywiście, że tak! Masz 40-letni horyzont inwestycyjny i jest bessa – oczywiście, że kupować! Ładować się pod sam korek tylko regularnie, a nie na hurra. PPK to najtańsza forma inwestowania. Koszt zarządzania to średnio 0,6%. Nie ma tańszego funduszu. PPK jest tanie, szybkie i jeszcze do tego dopłacają.

M: Na nasze emerytury w tym momencie pracują 3 osoby. Za 30 lat będzie pracowała… jedna. Co z tego wyjdzie? Według mnie raczej słabo.

P: Jak nie będziesz w PPK to na pewno będzie słabo.

Do zarobienia!


Komentarze

    1. Maciej się zakręcił i czepia się jak rzep psiego ogona. Panowie, jeśli nawet Państwo po zmianie rządów np. na PO, SLD postanowi zmienić prawo, aby upaństwowić pieniądze, to zawsze vacatio legis pozwoli na zabranie wszystkich pieniędzy z zyskiem.
      Po drugie, 240 zł rocznie, to dodatkowy profit, po trzecie wszystkie cywilizowane kraje: Australia, Nowa Zelandia, kraje skandynawskie, Wielka Brytania, posiadają super działające PPK. Niektóre bardziej restrykcyjne, niektóre podobnie jak u nas. PPK, to super rozwiązanie. Pracodawca ma strasznie dużo obowiązków wobec pracownika, ale z punktu pracownika super sprawa i to z mniejszymi podatkami.

  1. Jestem za i nie kupuje totalnie argumentu, że przyszły rząd może zabrać. Ok, może ale do tego czasu przecież można wycofać środki płacąc te 19%.

  2. Dalej nie wiem czy korzystać z PPK czy nie, argumenty raczej nie przekonywujące i nie przesądzające.

  3. Słabo to wypadło.
    Za bo rząd zabierze wszystkim obywatelom a dołoży się tylko tym co się zapiszą czyli wygrają ci zapisani kosztem nie zapisanych.
    Pracodawca w dłuższym terminie uwzględni to w wynagrodzeniu i ta część nie będzie miała większego znaczenia ale być może nie wszyscy będą tak skrupulatni i znowu wygrywają zapisani.
    Niestety zasady inwestowania tych środków ustala państwo i jeżeli będzie potrzebowało taniego pieniądza może zawsze zmienić je. Narzucić zwiększone inwestycje w obligacje skarbowe emitowane bez zysku a i tak PPK je wykupią. Czyli lepiej nie być w PPK lub uciec gdy to nastąpi ale kto ma czas na te ich gierki. A dla inwestorów śledzących rynek takim kierunkiem może być WIG20 gdzie obecne zawirowania ORLENu spółki skarbu państwa realizującej polityczne a nie ekonomiczne zadania.
    Niestety wejść trzeba ale to jak i OFE nie jest lekiem na emeryturę. Gdybym miał obecnie wybór jako trzecia opcja pozostanie w OFE to ma to sens bo mam jeszcze 30 lat do emerytury. Każdorazowa kasacji pomysłów poprzedników sprawia że nie płynę tym statkiem a jak zdechła ryba jestem przerzucany i bity jak się komu podoba.
    Zbieranie na emeryturę powinno być ciągłe i dobrowolne a tej swobody w PPK nie widać przez upolitycznienie.

    Pozdrawiam

  4. Z ekonomicznego punktu widzenia sie oplaca jesli zaufamy Panstwu. Tylko ze Państwo juz zdradzilo i jak mu ufać? Ja zaufam ale pewnie bede sobie w brode plul. Dam im ostatnia szanse.

  5. Warto zawsze przecież pozostać, bo tak naprawdę to nic w nim nie tracimy a można zyskać i to właśnie nawet sporo. Jeśli o mnie chodzi to ja zamierzam uczestniczyć i obserwować jak moje oszczędności rosną

  6. Kolega zwolennik chyba nie bierze pod uwagę że te środki w większości trafią na obligacje skarbu państwa z których to państwo będzie sobie budować lotnisko w Radomiu, CPK, przekop mierzeji albo milion samochodów elektrycznych. Żadna z tych inwestycji nigdy się nie zwróci. Więc tych pieniędzy po prostu może nie być.
    Grecy wtopili w podobnym systemie 35 mld gdy obligacje skarbu państwa okazały się bezużytecznym papierkiem.

  7. Jeśli chodzi o PPK: jak najbardziej za. Widzę dużo plusów tego programu; są też oczywiście pewne minusy/niedociągnięcia, ale ogólni wygląda to nieźle.
    Jeśli chodzi natomiast o pomysł z debatą – fajna idea, na pewno ciekawy pomysł.
    Ta o PPK to takie pierwsze śliwki robaczywki, wg mnie za dużo mówiliście o tym samym, a mniej o innych plusach/minusach programu np. o polityce inwestycyjnej, która mocno limituje inwestowanie poza Polską.
    Czekam na następną potyczkę
    Pzdr

  8. Mnie w tym wszystkim chyba najbardziej przekonują dwie rzeczy. Po pierwsze to że pieniadze na wypadek mojej śmierci przechodza na rodzine a nie rozpływaja sie w powietrzu, a po drugie że jesli bedzie koniecznosc mozna je wczesniej wyplacic jako wklad wlasny przy zakupie mieszkania

  9. Bardzo fajny pomysł!
    Pierwsze wrażenie pozytywne, ale jak dla mnie za mało finansowo.
    Lubię czytać artykuły od Maćka, ale w tym „ringu” rozczarował mnie.
    Mam wrażenie że Paweł starał się używać „finansowych” argumentów, ale kontry Maćka były mniej „finansowe”, bardziej przypominały hasła politycznych „ekspertów” z TV.

    A jeżeli chodzi o argument Maćka:
    „Ciekawe jest to, że PPK największym zainteresowaniem wśród osób z terenów wiejskich i z zawodowym wykształceniem. Tam, 42% jest za wdrożeniem PPK. Natomiast jeśli chodzi o osoby z wykształceniem wyższym to aż 62% jest przeciwnych. Może coś w tym jest?”
    – osoby z terenów wiejskich i z zawodowym wykształceniem = 42% ZA (58% PRZECIW)
    – osoby z wykształceniem wyższym = (38% ZA) 62% PRZECIW
    Coś w tym jest? Może tak, ale na pewno nie jakaś kolosalna różnica.
    Zastanawiam się czy to jest powtórzony tekst z TV? Czy świadoma manipulacja danymi? Plus ta zagrywka z gorszymi i mniej wykształconymi vs. Lepsi i wykształceni, na DNA Rynków nie przejdzie. Myślę że są tu odbiorcy, którzy szukają wysokiego poziomu informacji.

    Bardzo ciekawy jestem waszych odmiennych argumentów. Gdyby każdy mógł pokazać plusy i minusy. Albo wysnuć jakiś wspólny wniosek, może nawet miks, kompromis argumentów „za” i „przeciw”.
    Spokoju mi nie dały argumenty Maćka o utraconych premiach i podwyżkach, kontra 100% z inwestycji (od Piotrka). Załóżmy że koszt pracodawcy (1,5%) wliczamy jako koszt pracownika, to 20 złotych dopłaty wygląda tak:
    – wynagrodzenie 5 000, koszt 175, dopłata wynosi 11,5%
    – wynagrodzenie 10 000, koszt 350, dopłata wynosi 5,7%
    – wynagrodzenie 2 600, koszt 91, dopłata wynosi 21,9%
    Może majętne osoby potrafią dostać zwrot 20% i więcej, ale sądzę że ludzie z najniższym wynagrodzeniem nie mają tak łatwo i dla nich te 15-20% może być bardzo korzystne.
    Nie dziwne że dla osób z mniejszym wynagrodzeniem jest to bardziej opłacalne, a cały koszt tego programu rozłoży się i tak na wszystkich, bez względu czy są w PPK, czy nie.

    W mediach dużo jest argumentów za i przeciw, ale brak konkretnych obliczeń lub symulacji. Bardziej straszy się ludzi niż wyjaśnia albo edukuje. Dlatego od długiego czasu śledzę DNA Rynków.
    A podważenie myśli „kupuj łyżeczką, a nie chochlą”, to herezja 😛
    Dobra robota Panowie i dzięki za waszą pracę

  10. Świetny pomysł na debatę!

    Nie byłam pewna, co mam myśleć w temacie PPK, ale argumenty Maćka finalnie mnie przekonały. Nie tylko pod względem merytorycznym i zdroworozsądkowym. Bardzo podobała mi się forma przekazu. Spodziewałam się kąśliwych uwag, sarkazmu i niepotrzebnych emocji, znanych z programów publicystycznych. Tutaj podobało mi się z jakim spokojem i pewnością siebie Maciek zbijał kolejne argumenty Pawła i podawał swoje. Domyślam się, że nie jest to łatwe w trakcie debaty.
    Paweł również miał dobre i rzeczowe argumenty, lecz próbując Maćka przekrzykiwać i wchodzić mu w słowo, sprawiał wrażenie osoby niepewnej, jakby bał się, że argumenty oponenta okażą się lepsze.
    Niemniej jednak obaj Panowie prezentowali bardzo wysoki poziom merytoryczny i chętnie obejrzę Waszą kolejną debatę, jeśli się pojawi!

  11. Jak państwo może coś dać, to również może i zabrać.
    Niestety argument o nacjonalizacji mieszkań czy oszczędności z kont prywatnych jest przerysowany. Czemu?
    A no temu, że przeciętny obywatel o wiele bardziej rozumie i widzi własność w postaci swojego mieszkania czy sswojej waluty na koncie. Zabranie takich pieniędzy jest wyraźne, czytelne i zrozumiałe dla przeciętnego kowalskiego. Zabranie pieniędzy z OFE, IKE, PPK czy innego tworu na glinianych nogach to jest dla kowalskiego czarna magia.
    „Nie ma takiej okropności, do której nie jest w stanie posunąć się państwo gdy mu zabraknie funduszy”, ktoś to mądrze kiedyś powiedział. I w pierwszej kolejności państwo nie wyciągnie rąk do znacjonalizowania naszych mieszkań, samochodów, ubrań czy telewizorów, bo to rozumie byle cielak z ulicy. Najpierw wyciągnie ręce do takich miejsc jak inflacja, dodruk pieniądza, pieniądze w ZUS, podatki, podnoszenie płacy minimalnej (=większe wpływy z podatków+więcej ludzi w wyższym progu podatkowym), OFE, IKE, PPK, Srekaka itd. Zabieranie tych pieniędzy.

    Zarządzam prawie tysiącem ludzi. Gdy przychodzą do mnie po racy odnośnie tego czy powinni być w PPK czy się z niego wypisać odpowiadam zawsze, że ja osobiście w PPK nie jestem. Jednakże każdy sam powinien zarządzać swoimi pieniędzmi. Nie odradzam, nie polecam. Poczytać ile się da, pomyśleć, odnieść się do historii, popatrzeć co może przynieść przyszłość i wówczas zdecydować.
    Dla mnie PPK to rozpaczliwe reanimowanie rozkładających się zwłok jakim jest ZUS. Rozpaczliwe, które nie zadziała, stawiam 8 do jednego, że PPK zmieni swoją formę, zniknie lub będzie bezwartościowe. PPK przypomina mi trochę wzór norweskiego systemu emerytalnego, jednakże jest to raczej jego polska podróbka.


Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autor

DNA RynkówNad tym materiałem pracował cały zespół DNA Rynków. W związku z tym wskazanie jednego autora jest niemożliwe :)
Slider
Slider

Ankieta

Wybierz jeden nowy projekt DNA

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy

Array ( [0] => 90 [1] => 91 )

W co NIE inwestować w czasie kryzysu?


W co INWESTOWAĆ w czasie kryzysu?


Epidemia polskiej złotówki – dlaczego frank, euro i dolar są najdroższe od lat?


Jak kryzys wpłynie na rynek nieruchomości? Czy czekają nas dalsze wzrosty cen? Nie sądzę


10 cytatów wielkich inwestorów, które warto znać


Na co zwracać uwagę inwestując w fundusze inwestycyjne?


Slider
Slider

Polecane wpisy

Strategia inwestycyjna na kryzys (i po nim)


Jak kryzys wpłynie na rynek nieruchomości? Czy czekają nas dalsze wzrosty cen? Nie sądzę


Wszystko, co musisz wiedzieć o kryzysie gospodarczym 2020 - odpowiadamy na pytania!


Epidemia polskiej złotówki – dlaczego frank, euro i dolar są najdroższe od lat?


Twój portfel inwestycyjny na czas kryzysu, czyli taktyczna alokacja portfela


W co INWESTOWAĆ w czasie kryzysu?