Czy warto zostać w PPK? Inwestycyjny Ring

Pracownicze Plany Kapitałowe budzą skrajne emocje. Czy to naprawdę program, który ma szansę zapewnić Polakom godne emerytury? Wszystkie za i przeciw PPK sprawdzają w ringowym starciu Paweł Cymcyk oraz Maciej Kietliński. Dla uniknięcia ideologicznego skrzywienia muszą oni dostosować swoje argumenty do wylosowanej opinii. Co to znaczy? Nawet jeśli obaj są gorącymi zwolennikami lub przeciwnikami PPK to o tym kto musi znaleźć argumenty za tym programem, a kto przeciw zdecydowało losowanie. Jaki efekt dała maszyna losująca?

Nie możesz oglądać? Przczytaj!

ZA Pracowniczymi Planami Kapitałowymi – Paweł

PRZECIW Pracowniczym Planom Kapitałowym – Maciej

Czas stanąć do walki. Jedna runda i 15 minut. Kto według Was był bardziej przekonujący? Dajcie znać w komentarzach! Nie możesz oglądać? Przeczytaj poniżej!

Paweł (P): Masz jakikolwiek argument za tym, żeby wystąpić z PPK?

Maciek (M): Sporo by się ich znalazło, zacznijmy od tego, że ja nie widzę żadnej wartości dodanej z tych dopłat od Państwa czy od pracodawcy.

P: Żadnej różnicy? A co z 250 złotymi rocznie? To chyba jednak jest dość dużo kasy, prawda?

M: Czyli rozumiem, że Ty wierzysz w Państwo. Pozwól, że Ci wytłumaczę w takim razie jak to działa. Załóżmy, że jesteś przedstawicielem rządu, nieważne jakiej partii. Skąd bierze się ta gotówka? Te 250 złotych, o których mówisz to przecież nic innego jak podatek. Państwo najpierw nakłada na Ciebie podatek, a potem oddaje Ci te same pieniądze mówiąc, że to PPK. Przecież to już była moja kasa!

P: Zaraz, zaraz. Kompletnie nie masz racji. Co to za dziwny argument. To jest dla Ciebie jakiś problem, że Państwo da Ci 250 złotych w ramach dopłaty z podatków, z których wcześniej Ci te pieniądze zabrało? Przecież jeśli tych pieniędzy od Państwa nie weźmiesz to efekt finalny jest taki, że po prostu nie będziesz ich mieć. To nie tak, że nikt Ci ich nie zabierze. To strasznie niekonsekwentne z Twojej strony. Jeśli możesz nie dostać tych pieniędzy albo dostać te pieniądze, bo tylko do tego sprowadza się wybór, i to co roku to jaki sens ma mówienie „Nie warto dostawać, bo mi wcześniej zabierają”. Przecież, to nie działa w ten sposób, że jeśli nie przystąpiłbyś do PPK to będziesz miał tą kasę u siebie. Tych 250 złotych na początek i 240 złotych każdego kolejnego roku nie dostaniesz!

M: Według mnie stosowana logika: „Najpierw Ci zabiorę, a potem Ci dam” jest pokrętna. Tak samo jest z dopłatami od pracodawcy! Mówi się, że od pracodawcy dostajemy do naszego PPK drugie tyle, tylko powiedz mi, czy wierzysz w darmowe obiady?

P: W darmowe obiady? Oczywiście, że nie. Tylko, co to ma do rzeczy?

M: No właśnie. Mówi się, że drugie tyle do PPK dostajemy od pracodawcy, ale prawda jest taka, że tą kasę, którą pracodawca nam dołoży do PPK będzie musiał najpierw skądś wziąć. I skąd on tą kasę weźmie? Według mnie z naszych przyszłych premii albo podwyżek.

P: Ale przepraszam skąd taki wniosek?

M: A skąd indziej miałby to wziąć?

P: Przecież to bez znaczenia skąd miałby to wziąć. Istotny jest jeden element. To, że Ty jako osoba, która byłaby w tym PPK otrzymałaby te pieniądze. Twoje argumenty są kompletnie nieprzekonujące. Gdyby to było tak, że jeśli nie jestem zapisany do PPK, a te pieniądze które są tam dopłacane w magiczny sposób do mnie spływają innym kanałem lub nie są mi przez podatki zabierane to nawet miałoby to odrobinę sensu. W obecnej rzeczywistości Ty tak naprawdę mówisz jedynie: „Nie chcę pieniędzy, nie chcę pieniędzy!”. Ja tego nie jestem w stanie zrozumieć.

M: Przecież tą gotówkę od pracodawcy i tak bym dostał.

P: Jak to i tak byś dostał?

M: W ramach podwyżki lub premii.

P: To czemu teraz nie dostałeś?

M: Premie są dopiero na koniec roku

P: Co Ty wygadujesz. Przecież nie będzie tak, że przyjdzie koniec roku i pracodawca powiedziałby Ci: „No wiesz, dostałbyś 1000 zł premii ale skoro jesteś w PPK to jesteś taaaaaakim drogim pracownikiem, że już nie możesz jej dostać”. Z perspektywy pracodawcy to jest zaledwie 1,5%. Jeśli ktoś zarabia 5000 zł, taka średnia na całą polską gospodarkę, to Ty jako osoba pracująca włożysz do tego PPK co miesiąc stówę. Z tego tytułu Twój pracodawca dopłaci 75 zł, a do tego Państwo dorzuci około 20 zł miesięcznie. De facto oznacza to, że za swoje 100 zł „kupujesz” drugie tyle na zewnątrz. Przecież to jest comiesięczny zwrot 100%! Gdzie indziej Ty byś chciał takie pieniądze zarobić w miesiąc?!

M: 100% z pieniędzy, które ktoś mi zabrał? Nie przekonuje mnie to, ale wiesz myślę, że te argumenty mogą być odpowiednie dla pewnej grupy odbiorców. Ciekawe jest to, że PPK największym zainteresowaniem wśród osób z terenów wiejskich i z zawodowym wykształceniem. Tam, 42% jest za wdrożeniem PPK. Natomiast jeśli chodzi o osoby z wykształceniem wyższym to aż 62% jest przeciwnych. Może coś w tym jest?

P: Co to za argumenty?! Osoby z obszarów wiejskich średnio zarabiają mniej. Nic dziwnego, że są za bo im się ten program przez państwowe dopłaty jeszcze bardziej opłaca! To, że ktoś uważa, że coś się nie opłaca nie jest żadnym argumentem. Cały czas wracasz do tego, że ktoś Ci coś zabiera. Przecież to oczywiste, że Państwo nie ma magicznego worka, z którego wyciąga gotówkę, ale jeżeli można z tego uzyskać dodatkowe 100% zwrotu w każdym miesiącu to NIE MA OPCJI żebyś na tym stracił! Nawet jakby Ci na koniec ktoś zabrał z tego 50% bo coś by się stało to i tak dalej wychodzisz na swoje.

M: Dobrze, rozumiem, że Ty po prostu chyba wierzysz Państwu. To może rozważmy jedną rzecz. Kto był za wprowadzeniem PPK? Z tego co pamiętam z głosowania w sejmie to tylko Prawo i Sprawiedliwość głosowało za wprowadzeniem programu.

P: I to Cię dziwi? To spodziewałeś się, że opozycja będzie krzyczała: „Super sprawa, warto!”?

M: Oczywiście, że nie. Nie o to pytam. Rozważmy co się stanie, jeśli zmieni się partia rządząca. Jakie są szanse na to, że następna partia rządząca zachowa tę ustawę o PPK w takiej formie w jakiej została teraz uchwalona. Pytanie więc czy PPK nie podzieli roli OFE. Tam też miałem mieć odkładane prywatne pieniądze na moją emeryturę. I co się stało?

P: No właśnie NIC się nie stało. Powiedz mi, czy Ty jesteś osobą konsekwentną?

M: Ale zaraz, zaraz, nie uciekaj od pytania, bo to jest bardzo podobny temat.

P: Gdzie podobny? Jak koń i koniak. Może się podobnie nazywa, ale to zupełnie co innego.

M: Jak to co innego? Tam też miała być piękna emerytura, która zapewni nam wszystkim godną starość pod palmami i teraz tym samym ma być PPK.

P: Używasz argumentu w stylu: „wcześniej świeczki się wypalały więc nie używajmy żarówek”. PPK to coś zupełnie innego niż OFE!

M: Przecież OFE miało w założeniu być kolejnym filarem emerytury. Miało ją wzmocnić i dać nam pieniądze na przyszłość, a co się stało z tymi pieniędzmi? Część już została przetransferowana do ZUS, a z kolejną część teraz czeka ponownie albo przekształcenie w IKE i obłożenie tych pieniędzy podatkiem albo ponowny transfer do ZUS też później opodatkowany. Mówi nam się, że PPK to będzie nowy filar emerytalny. Pytanie czy ten filar i ta kasa naprawdę trafią do naszych kieszeni, bo każdą ustawę można zmienić.

P: To zacznijmy może od tego, że my rozmawiamy o PPK, a Ty robisz wywody o OFE. A przechodząc do twoich obaw. Powiedz mi, czy Ty jesteś osobą konsekwentną? Czy konsekwencja jest dla Ciebie ważna?

M: Myślę, że jak dla każdego jest ważna

P: Świetnie! To, jeśli jesteś osobą konsekwentną i obawiasz się, że istnieje ryzyko zabrania Ci twoich ciężko zarobionych pieniędzy w PPK to oczywiście rozumiem, ale jeśli jesteś osobą konsekwentną to coś Ci powiem: nie tylko pieniądze z PPK można Ci zabrać. Mogą Ci zabrać Twoje pieniądze z konta bankowego. Mogą Ci zabrać Twoje nieruchomości. To się nazywa nacjonalizacja i faktycznie czasem na świecie się tak dzieje. Tylko jeśli jesteś osobą konsekwentną i obawiasz się, że znacjonalizują Twoje pieniądze to co Ty tu robisz? Powinieneś zabrać wszystkie pieniądze i wyjechać do jakiejś Australii, bo może tam będzie bezpieczniej. Jeśli nawet sam będziesz sobie odkładał tą stówę miesięcznie, a za 30 lat okaże się, że Państwo jest w potrzebie to Twoje pochowane stówy po bankach też można Ci zabrać. Ta obawa jest więc kompletnie pozbawiona logiki. Zawsze istnieje ryzyko nacjonalizacji dowolnych środków i aktywów. Mówienie, że dziś nie wstąpisz do PPK, bo kiedyś może być ciężko to żaden argument!

M: Momencik, przecież nikt nie mówi o tym, żeby w ogóle nie odkładać pieniędzy. Przecież można je odkładać samodzielnie. Rozumiem, że tak bardzo wierzysz w Państwo, że warto powierzyć mu kasę licząc na emerytury. Nie ważne czy pieniądze leżą na moim koncie, czy na koncie w ZUS, czy na koncie w PPK to wszędzie są tak samo bezpieczne?

P: Przecież ja tego nie mówię! Ja mówię, że PPK jest jednym z miejsc, którego powinieneś używać do swojej emerytury.

M: Czyli wierzysz w emerytury z ZUS?

P: Przecież my rozmawiamy o PPK! Jaki znowu ZUS?! Ja mówię cały czas o PPK, a Ty o ZUS i OFE.

M: Nie, nie, my mówimy o Państwowym rozwiązaniu, które ma nam niejako wspomóc ZUS i nasze emerytury z ZUS.

P: No w końcu mówisz z sensem. Tak, to dokładnie jest rozwiązanie, które ma WSPOMÓC.

M: Czyli jest to twór Państwa, który ma za zadanie pobierać nasze pieniądze.

P: Jaki znowu twór Państwa? Przecież możesz odkładać te pieniądze w „prywatnych” PPK. To mogą być prywatne fundusze, które należą do prywatnych firm. Gdzie tam jest to Państwo? To, że ono zbudowało strukturę, w której będzie funkcjonowało to PPK jest super. Tak samo jak super, że istnieje IKE czy IKZE.

M: Przecież doskonale wiesz, że to są rozwiązania ustawowe, a Państwo może ustawy zmieniać.

P: Człowieku, przecież już Ci tłumaczyłem, że tak może zrobić z każdym aktywem! Państwo może ustawą zmienić, że wszyscy którzy mieli nieruchomość od dzisiaj nie mają tej nieruchomości.

M: No dobrze tylko nacjonalizacji nieruchomości raczej do tej pory nie było.

P: Jak to nie było?! W 50 latach w Polsce było!

M: Za komuny? W innym ustroju?

P: A jakie to ma znaczenie, że w innym ustroju? Było? Było! Ty cały czas używasz jednego argumentu tylko poodwracanego: „W przeszłości mnie oszukano”. To nie ma znaczenia!

M: Historia lubi się powtarzać. Jeśli coś już miało miejsce i to nawet całkiem niedawno to według mnie istnieje ryzyko, że się to może powtórzyć. Mówisz mi, że dobrze, jeśli oddam kasę do Państwa i niech ono tym zarządza, a ja sobie będę leżał i czekał. Nie lepiej te pieniądze przeznaczyć na własne inwestycje?

P: Absolutnie NIE! Wiesz, dlaczego? Bo nie zarobisz 100% w miesiąc! Ja nie mówię, że PPK ma być Twoim jedynym miejscem na odkładanie gotówki. Coś z tego ZUS może dostaniesz, coś z tego PPK też może dostaniesz. Nie rozumiem po co świadomie wyłączać tą wartościową nogę, gdzie możesz zarobić 100% od wkładu co miesiąc. Wiesz, ile osób w Polsce regularnie oszczędza? Ilu ma IKE i IKZE?

M: Ja nie mówię o IKE ani IKZE tylko o własnych inwestycjach.

P: Przecież w IKE i IKZE jest jeszcze lepiej niż na własnych inwestycjach, bo bez podatku. To chyba nie ma już lepszej inwestycji niż bez podatku.

M: To ja pytam czy nie lepiej dać rodakom zamiast ryby jaką jest PPK, dać im wędkę, którą będzie zachęcenie do własnych inwestycji? PPK nie jest według mnie żadnym super rozwiązaniem. Zobaczmy nawet jak to działa od środka. Masz tam fundusze zdefiniowanej daty.

P: To jest NAJLEPSZE, że tam są fundusze zdefiniowanej daty! Automatyka inwestycyjna! Nie ma nic lepszego! Na IKE jest mniej więcej 10 mld złotych i wyłącznie 250 tysięcy osób w Polsce oszczędza na IKE. Na IKZE to już w ogóle jakieś marginalne liczby. Fakt, że w PPK jest automatyka funduszy zdefiniowanej daty sprawia, że nie musisz o tym myśleć i ryzyko katastrofy rynkowej tuż przed Twoim przejściem na emeryturę jest ograniczone. Fundusze zdefiniowanej daty mają zmniejszać wahania Twojej potencjalnej emerytury.

M: Przecież jeśli masz własne pieniądze możesz sam decydować o tym kiedy wejść w akcje, a kiedy w obligacje. Tu działa za Ciebie automat. Załóżmy, że jest hossa na rynku, a Ty jesteś starszą osobą. Nie możesz z niej wtedy skorzystać! Analogicznie jeśli jest bessa, a Ty jesteś młodą osobą to Twoja kasa powędruje w akcje.

P: Czy Ty w ogóle rozumiesz o czym Ty mówisz?! To jest najlepsza rzecz! Kupujesz łyżeczką, a nie chochlą.

M: Inwestowanie w akcje w bessie jest najlepsze?

P: W sytuacji, gdy Twój horyzont inwestycyjny to 30-40 lat?! Oczywiście, że tak! Masz 40-letni horyzont inwestycyjny i jest bessa – oczywiście, że kupować! Ładować się pod sam korek tylko regularnie, a nie na hurra. PPK to najtańsza forma inwestowania. Koszt zarządzania to średnio 0,6%. Nie ma tańszego funduszu. PPK jest tanie, szybkie i jeszcze do tego dopłacają.

M: Na nasze emerytury w tym momencie pracują 3 osoby. Za 30 lat będzie pracowała… jedna. Co z tego wyjdzie? Według mnie raczej słabo.

P: Jak nie będziesz w PPK to na pewno będzie słabo.

Do zarobienia!
DNA Rynków

40

Powiedz nam czy podobał Ci się ten materiał

40
0


Może Cię również zainteresować:

Ankieta

Gdzie prognozujesz rynek (WIG) na koniec 2020?

  • Ponad 10% w górę
  • Konsolidacja -10 do +10%
  • Ponad 10% w dół

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy: