Dlaczego insider ownership to klucz do zrozumienia jakości spółki

Jurek Tomaszewski

Jurek Tomaszewski

Główny analityk DNA Rynków

27 mar 202519 min czytania

Wstęp

Wraz ze wzrostem firmy wiele organizacji traci swoją pierwotną energię i wyrazisty sens istnienia. To właśnie dlatego zaledwie 13% pracowników na świecie czuje się osobiście zaangażowanych w swoją pracę. A przecież zaangażowanie ma ogromne znaczenie – badania pokazują, że zaangażowani pracownicy są 3,5 razy bardziej skłonni samodzielnie rozwiązywać problemy i poświęcać swój czas na innowacje niż Ci, którym na pracy nie zależy. Wyobraź sobie, co by było, gdyby zaangażowani byli wszyscy!

W miarę jak firmy się rozrastają, wiele z nich traci swój pierwotny sens istnienia i wyrazisty cel. Według raportu Gallup State of the Global Workplace, aż 63% zatrudnionych w 142 krajach nie wykazuje zaangażowania, a kolejne 24% to osoby aktywnie niezaangażowane – czyli emocjonalnie oderwane od firmy, często wręcz sabotujące jej działania. Co więcej, pracownicy niezaangażowani przewyższają liczebnie tych zaangażowanych niemal dwukrotnie.

I tutaj pojawia się problem i wyzwanie dla inwestorów - jak selekcjonować firmy, w których pracownicy są ponadprzeciętnie zmotywowani i zachęcani do kreacji wartości na rynku?

W końcu Charlie Munger mawiał, że „Incentives are superpowers”. I dodawał z rozbrajającą szczerością:
„I think I've been in the top 5% of my age cohort all my life in understanding the power of incentives, and all my life I've underestimated it.”

Innymi słowy: nawet jeśli przez całe życie myślisz, że rozumiesz, jak działają bodźce motywacyjne — prawdopodobnie i tak ich niedoceniasz. Munger wielokrotnie podkreślał, że jeśli coś w firmie nie działa, warto najpierw spojrzeć nie na strategię, tylko na system wynagradzania i zachęt. Bo to właśnie incentives drive behavior, a nie PowerPointowe prezentacje czy slogany na ścianach.

Dlaczego warto interesować się firmami z dużym udziałem insiderów?

Chris Mayer w swojej książce 100 Baggers trafnie zauważa, że obecność właściciela na stanowisku CEO to nie tylko sygnał solidnych fundamentów firmy, ale często także zapowiedź jej przyszłej przewagi konkurencyjnej. To spostrzeżenie nie opiera się wyłącznie na intuicji – potwierdzają je twarde dane. Badanie Shulmana i Noyesa (2012) wykazało, że spółki prowadzone przez miliarderów (których majątek był w akcjach) osiągały średnio aż 7 punktów procentowych wyższe roczne stopy zwrotu niż indeksy rynkowe. Z kolei Fahlenbrach (2009) udowodnił, że założyciele-CEO są bardziej skłonni inwestować w badania i rozwój oraz unikać kosztownych przejęć, które często niszczą wartość. Ich myślenie koncentruje się na długim horyzoncie i tworzeniu trwałej wartości dla akcjonariuszy. Podobnie rodzinne firmy analizowane przez McVeya i Draho (2005) nie ulegały presji kwartalnych wyników – zamiast tego patrzyły daleko w przyszłość. I właśnie to pozwalało im systematycznie pokonywać konkurencję. Kluczowy czynnik? Osobisty kapitał właściciela w grze.

Ale jest jeszcze coś – mniej widoczne, a równie ważne. Firmy prowadzone przez właścicieli często są niedoważone w indeksach takich jak S&P 500. Dzieje się tak dlatego, że założyciele i insiderzy trzymają dużą część akcji, co ogranicza tzw. free float – liczbę akcji dostępnych w wolnym obrocie. A ponieważ fundusze pasywne opierają swoje alokacje nie tylko na kapitalizacji rynkowej, ale i dostępności akcji, to takie spółki mają mniejszą wagę w ETF-ach. Rezultat? Mniejszy popyt, niższa ekspozycja, niższa wycena rynkowa, niż wskazywałyby na to fundamenty. Dla aktywnego inwestora to prawdziwa gratka: spółki ignorowane przez indeksy często są tańsze niż powinny być, a jednocześnie historycznie pokonywały rynek – zarówno operacyjnie, jak i giełdowo. To cichy, systemowy bonus wpisany w konstrukcję indeksów, z którego niewielu korzysta.

Jak zauważył Nassim Nicholas Taleb w Antifragile:

“Never ask anyone for their opinion, forecast, or recommendation. Just ask them what they have – or don’t have – in their portfolio… It is profoundly unethical to talk without doing, without exposure to harm, without having one’s skin in the game.”

A Mark Leonard, założyciel Constellation Software, trafnie podsumował filozofię działania takich firm:

“We nearly always promote from within because mutual trust and loyalty take years to build, and conversely, newly hired smart and/or manipulative mercenaries can take years to identify and root out.”

Właśnie dlatego warto przyglądać się firmom, w których zarządzający mają coś do stracenia, a nie tylko do powiedzenia.

Firmy te statystycznie biją rynek

Treść dostępna tylko dla użytkowników DNA Premium

W DNA Premium znajdziesz obszerne analizy, komentarze rynkowe, omawiane strategie i materiały pomagające Ci lepiej rozumieć rynek oraz podejmować swoje decyzje inwestycyjne bardziej świadomie.

Dostęp już od 75 zł miesięcznie.

Jurek Tomaszewski

Jurek Tomaszewski

Główny analityk DNA Rynków

Zobacz profil
Komentarze: 0

Zastrzeżenia prawne

Materiały DNA Rynków, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Analizy spółek oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.

NIE PRZEGAP

Może Cię zainteresować

Zysk to nie gotówka
Strategie i edukacja

Twoje spółki mogą zarabiać i zbankrutować. Inwestorzy patrzą na złe liczby!

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

05 paź 2026
Portfele między rynkiem a piecem
Popularne
Strategie i edukacja

Oceniam wasze portfele... znowu. Jeden kupił 16 funduszy, a drugi zrobił lepszy interes na piecu

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

01 paź 2026
Te książki o inwestowaniu poleca prawie każdy. Nie czytaj ich!
Strategie i edukacja

Te książki o inwestowaniu poleca prawie każdy. Nie czytaj ich!

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

28 wrz 2026
Te 5 rzeczy robi prawie każdy inwestor. Ja przestałem i inwestuję lepiej
Popularne
Strategie i edukacja

Te 5 rzeczy robi prawie każdy inwestor. Ja przestałem i inwestuję lepiej

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

21 wrz 2026
Buffett nie miał żadnych supermocy. Na czym naprawdę zbudował swoją legendę
Popularne
Strategie i edukacja

Buffett nie miał żadnych supermocy. Na czym naprawdę zbudował swoją legendę?

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

19 wrz 2026
okładka przewodnik
PremiumPopularne
Strategie i edukacja

Kompletny przewodnik inwestycyjny po rynku infrastruktury AI

Jurek Tomaszewski

Jurek Tomaszewski

18 wrz 2026
Michael Burry znowu przewiduje wielki krach. Jego własny portfel często mówi coś innego
Popularne
Strategie i edukacja

Michael Burry znowu przewiduje wielki krach. Jego własny portfel często mówi coś innego

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

15 wrz 2026
177 miliardów dolarów, które mogą pogłębić krach. Sprawdziliśmy to.
Strategie i edukacja

177 miliardów dolarów, które mogą pogłębić krach. Sprawdziliśmy to.

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

14 wrz 2026
Skąd bierze się cena akcji
PremiumPopularne
Strategie i edukacja

Skąd naprawdę bierze się cena akcji? Mechanika rynku, której nie widać

Piotr Cymcyk

Piotr Cymcyk

09 wrz 2026
Zobacz centrum wiedzy