Rynki na żywo.
(1249)ServiceNow przed wynikami. Channel checks sugerują dobry kwartał, a AI Control Tower zaczyna nabierać rozpędu
Już w przyszłą środę, 28 października, po zamknięciu amerykańskiej sesji, ServiceNow opublikuje wyniki za trzeci kwartał 2026 roku. Konferencja wynikowa rozpocznie się o godzinie 22:00 czasu polskiego.
Analitycy studzą oczekiwania wobec reklamy Google
Google zachowuje się dziś przed otwarciem sesji wyraźniej słabiej od rynku. Głównym wskazywanym powodem jest negatywna notka Cleveland Research, oparta na rozmowach z partnerami reklamowymi. Według analityków pod koniec trzeciego kwartału wzrost przychodów z wyszukiwarki nieco wyhamował, trendy w handlu detalicznym są mieszane, a zwrot z inwestycji reklamowych zaczyna wykazywać oznaki słabości. Cleveland Research obniżył również oczekiwania dotyczące rynku reklamy w 2027 roku, wskazując na wolniejsze od zakładanego tempo monetyzacji modeli LLM. Z badań wynika, że jedynie 5% netto ankietowanych partnerów realizuje wyniki powyżej planu, a dynamika wzrostu wyhamowała o około 1,3 pkt proc.
Do tego dochodzi Mizuho, które według komentarzy rynkowych prognozuje przychody Google z wyszukiwarki poniżej konsensusu analityków aż do roku fiskalnego 2028, choć jednocześnie pozostaje bardziej optymistyczne od rynku wobec segmentu Google Cloud. Dodatkowo sentymentowi może ciążyć wczorajsza awaria Google Cloud w Wielkiej Brytanii.
Google zachowuje się dziś przed otwarciem sesji wyraźniej słabiej od rynku. Głównym wskazywanym powodem jest negatywna notka Cleveland Research, oparta na rozmowach z partnerami reklamowymi. Według analityków pod koniec trzeciego kwartału wzrost przychodów z wyszukiwarki nieco wyhamował, trendy w handlu detalicznym są mieszane, a zwrot z inwestycji reklamowych zaczyna wykazywać oznaki słabości. Cleveland Research obniżył również oczekiwania dotyczące rynku reklamy w 2027 roku, wskazując na wolniejsze od zakładanego tempo monetyzacji modeli LLM. Z badań wynika, że jedynie 5% netto ankietowanych partnerów realizuje wyniki powyżej planu, a dynamika wzrostu wyhamowała o około 1,3 pkt proc.
Do tego dochodzi Mizuho, które według komentarzy rynkowych prognozuje przychody Google z wyszukiwarki poniżej konsensusu analityków aż do roku fiskalnego 2028, choć jednocześnie pozostaje bardziej optymistyczne od rynku wobec segmentu Google Cloud. Dodatkowo sentymentowi może ciążyć wczorajsza awaria Google Cloud w Wielkiej Brytanii.
GE Aerospace podnosi prognozy
GE Aerospace opublikowało dzisiaj bardzo solidne wyniki za trzeci kwartał, ponownie przebijając oczekiwania analityków i podnosząc całoroczne prognozy.
GE Aerospace opublikowało dzisiaj bardzo solidne wyniki za trzeci kwartał, ponownie przebijając oczekiwania analityków i podnosząc całoroczne prognozy.
Wnioski o kredyty hipoteczne w USA pod wodą
O 5,3% względem ubiegłego tygodnia spadła liczbo wniosków o kredyt hipoteczny w USA. Tu jest już siódmy spadkowy tydzień, co daje najdłuższą negatywną serię od co najmniej 3 lat.
O 5,3% względem ubiegłego tygodnia spadła liczbo wniosków o kredyt hipoteczny w USA. Tu jest już siódmy spadkowy tydzień, co daje najdłuższą negatywną serię od co najmniej 3 lat.
CD Projekt w gotowości do przełamania ważnego oporu
Dawno nie przyglądaliśmy się walorom CD Projektu, a warto. Ich kurs w ostatnich tygodniach czaił się do większego ruchu, na który aktualnie może się zanosić. Warunkiem jest uporanie się strony popytowej z oporem w rejonie 270 zł. Dziś poziom ten został już naruszony, ale to jeszcze nie finał potyczki. Jeśli spojrzymy na pozytywny układ kursu i średnich, to potencjał byków prezentuje się obiecująco.
Dawno nie przyglądaliśmy się walorom CD Projektu, a warto. Ich kurs w ostatnich tygodniach czaił się do większego ruchu, na który aktualnie może się zanosić. Warunkiem jest uporanie się strony popytowej z oporem w rejonie 270 zł. Dziś poziom ten został już naruszony, ale to jeszcze nie finał potyczki. Jeśli spojrzymy na pozytywny układ kursu i średnich, to potencjał byków prezentuje się obiecująco.
Niepokojąca sytuacja we Francji
Szef Deutsche Banku Christian Sewing twierdzi, że sytuacja we Francji jest „niepokojąca”. Niestabilność fiskalna i polityczna, która przerodziła się w gwałtowne protesty, budzi niepokój. Jego zdaniem, duża zmienność na rynkach prawdopodobnie utrzyma się aż do wyborów prezydenckich.
W tej chwili nie jest to jeszcze kryzys zadłużenia, na pewno sygnał ostrzegawczy – zwłaszcza w kontekście finansów publicznych – przypominający, iż dyscyplina budżetowa ma kluczowe znaczenie.
Francja zmaga się obecnie z trudnościami w znalezieniu sposobów na ograniczenie deficytu budżetowego przed wyborami, które odbędą się za sześć miesięcy. Sytuacja ta doprowadziła do wzrostu spreadów między francuskimi a niemieckimi obligacjami skarbowymi do poziomów obserwowanych wcześniej w czasie kryzysu zadłużenia w strefie euro.
Szef Deutsche Banku Christian Sewing twierdzi, że sytuacja we Francji jest „niepokojąca”. Niestabilność fiskalna i polityczna, która przerodziła się w gwałtowne protesty, budzi niepokój. Jego zdaniem, duża zmienność na rynkach prawdopodobnie utrzyma się aż do wyborów prezydenckich.
W tej chwili nie jest to jeszcze kryzys zadłużenia, na pewno sygnał ostrzegawczy – zwłaszcza w kontekście finansów publicznych – przypominający, iż dyscyplina budżetowa ma kluczowe znaczenie.
Francja zmaga się obecnie z trudnościami w znalezieniu sposobów na ograniczenie deficytu budżetowego przed wyborami, które odbędą się za sześć miesięcy. Sytuacja ta doprowadziła do wzrostu spreadów między francuskimi a niemieckimi obligacjami skarbowymi do poziomów obserwowanych wcześniej w czasie kryzysu zadłużenia w strefie euro.
Pepco 50 zł po raz pierwszy
Nie w całej historii, ale w tej hossie 50 zł faktycznie zostaje zaliczone przez Pepco po raz pierwszy. Kurs akcjo po wzroście o ok. 5% wydaje się wskazywać na definitywne przełamanie oporu w rejonie 47 zł. Jeśli nie jest to fałszywka, a nic na razie na wskazuje, to możemy oczekiwać kontynuacji rajdu do górnego ograniczenia wielomiesięcznego wzrostowego kanału trendowego.
Nie w całej historii, ale w tej hossie 50 zł faktycznie zostaje zaliczone przez Pepco po raz pierwszy. Kurs akcjo po wzroście o ok. 5% wydaje się wskazywać na definitywne przełamanie oporu w rejonie 47 zł. Jeśli nie jest to fałszywka, a nic na razie na wskazuje, to możemy oczekiwać kontynuacji rajdu do górnego ograniczenia wielomiesięcznego wzrostowego kanału trendowego.
DAX pozostaje w kleszczach
Sesja na rynku niemieckim wygląda jeszcze bardziej nudno niż u nas. DAX ze zmianą +0,07% wyraźnie wskazuje, że nie mamy dziś w Europie jasnego kierunku zmian.
Na wykresie dziennym niemieckiego benchmarku w dalszym ciągu rozwija się trend boczny pomiędzy zbliżającymi się do siebie średnimi SMA50 i SMA200. Z podobną sytuacją nie mieliśmy do czynienia od dawana. Tu tylko prowadzi do wzrostu napięcia, bowiem wybicie powinno owocować dynamicznym ruchem w jego kierunku.
Sesja na rynku niemieckim wygląda jeszcze bardziej nudno niż u nas. DAX ze zmianą +0,07% wyraźnie wskazuje, że nie mamy dziś w Europie jasnego kierunku zmian.
Na wykresie dziennym niemieckiego benchmarku w dalszym ciągu rozwija się trend boczny pomiędzy zbliżającymi się do siebie średnimi SMA50 i SMA200. Z podobną sytuacją nie mieliśmy do czynienia od dawana. Tu tylko prowadzi do wzrostu napięcia, bowiem wybicie powinno owocować dynamicznym ruchem w jego kierunku.
Spokojny wzrost WIG20
Początek sesji na europejskich parkietach przebiega spokojnie. Po pało zdecydowanej wstępnej fazie sesji na rynku kontaktów terminowych, obecnie rynki kasowe próbują wyprowadzić ruch w kierunku północnym.
U nas WIG20 zyskuje 0,2% i tak na dobrą sprawę ten ruch wpisuje się w bardzo spokojne dryfowanie w kierunku rosnącego średnioterminowego trendu. Na wykresie dziennym sytuacja byków jest korzystna, ale mało interesująca.
Początek sesji na europejskich parkietach przebiega spokojnie. Po pało zdecydowanej wstępnej fazie sesji na rynku kontaktów terminowych, obecnie rynki kasowe próbują wyprowadzić ruch w kierunku północnym.
U nas WIG20 zyskuje 0,2% i tak na dobrą sprawę ten ruch wpisuje się w bardzo spokojne dryfowanie w kierunku rosnącego średnioterminowego trendu. Na wykresie dziennym sytuacja byków jest korzystna, ale mało interesująca.
Rajd SpaceX po dwukrotnym wzroście przychodów
Akcje SpaceX wzrosły wczoraj o 6% po tym, jak spółka ogłosiła, że w trzecim kwartale jej przychody wzrosły ponad dwukrotnie, a dyrektor generalny Elon Musk zasugerował, że ewentualne porozumienie z Teslą w sprawie fuzji może być coraz bliżej.
Odpowiadając na pytania analityków, Musk przedstawił jedne ze swoich najbardziej szczegółowych przemyśleń na temat perspektyw ewentualnego połączenia SpaceX z jego drugim kluczowym przedsiębiorstwem – Teslą.
Jak przekazał Musk, obie firmy powołały specjalne komitety, które mają omówić ten pomysł. Komitety nie osiągnęły jeszcze porozumienia i nie ma gwarancji, że do niego dojdzie, jednak połączenie tych firm ma duży sens.
W przypadku SpaceX – największej na świecie firmy produkującej rakiety i dostarczającej internet satelitarny – wzrost został znacząco przyspieszony dzięki segmentowi AI, przy jednoczesnym rozwoju w obszarach technologii kosmicznych i łączności. Spółka odnotowała zysk netto w wysokości 4,4 mld dolarów, co oznacza pierwszy kwartał z zyskiem od momentu wejścia na giełdę.
Wyniki finansowe opublikował również Netflix. Akcje giganta streamingowego spadły po informacji o spowolnieniu wzrostu przychodów.
Akcje SpaceX wzrosły wczoraj o 6% po tym, jak spółka ogłosiła, że w trzecim kwartale jej przychody wzrosły ponad dwukrotnie, a dyrektor generalny Elon Musk zasugerował, że ewentualne porozumienie z Teslą w sprawie fuzji może być coraz bliżej.
Odpowiadając na pytania analityków, Musk przedstawił jedne ze swoich najbardziej szczegółowych przemyśleń na temat perspektyw ewentualnego połączenia SpaceX z jego drugim kluczowym przedsiębiorstwem – Teslą.
Jak przekazał Musk, obie firmy powołały specjalne komitety, które mają omówić ten pomysł. Komitety nie osiągnęły jeszcze porozumienia i nie ma gwarancji, że do niego dojdzie, jednak połączenie tych firm ma duży sens.
W przypadku SpaceX – największej na świecie firmy produkującej rakiety i dostarczającej internet satelitarny – wzrost został znacząco przyspieszony dzięki segmentowi AI, przy jednoczesnym rozwoju w obszarach technologii kosmicznych i łączności. Spółka odnotowała zysk netto w wysokości 4,4 mld dolarów, co oznacza pierwszy kwartał z zyskiem od momentu wejścia na giełdę.
Wyniki finansowe opublikował również Netflix. Akcje giganta streamingowego spadły po informacji o spowolnieniu wzrostu przychodów.
Inflacja CPI w Wielkiej Brytanii wzrasta powyżej oczekiwań
Inflacja CPI w Wielkiej Brytanii wzrosła we wrześniu do poziomu 3,5% w ujęciu rocznym z 3,1% w sierpniu. Rynek spodziewał się wzrostu do 3,4%.
Inflacja CPI w Wielkiej Brytanii wzrosła we wrześniu do poziomu 3,5% w ujęciu rocznym z 3,1% w sierpniu. Rynek spodziewał się wzrostu do 3,4%.
Makro – środa
Dzisiejsze kalendarium makro jest średnio obfite. Inwestorzy powinni zwrócić uwagę przede wszystkim na:
Inflacja CPI z Wielkiej Brytanii za wrzesień (08:00)
Zmiana zapasów ropy w USA wg DOE (16:30)
Dzisiejsze kalendarium makro jest średnio obfite. Inwestorzy powinni zwrócić uwagę przede wszystkim na:
Inflacja CPI z Wielkiej Brytanii za wrzesień (08:00)
Zmiana zapasów ropy w USA wg DOE (16:30)
SpaceX rozbija oczekiwania, a Musk pompuje balonik AI, wysyłając półprzewodniki w górę
Elon Musk najwyraźniej postanowił przypomnieć rynkowi, dlaczego hossa na AI jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. SpaceX rozbił oczekiwania wynikami, a konferencja Muska wysłała półprzewodniki w górę w handlu posesyjnym.
Same liczby SpaceX robią wrażenie. Przychody w Q3 sięgnęły 14,6 mld USD (+161% r/r), przebijając konsensus o 1,6 mld USD. Marża operacyjna wzrosła aż o 17 punktów procentowych do 19%, a EPS wyniósł 0,35 USD wobec oczekiwanych 0,16 USD. Najciekawsze jest jednak to, że sam segment AI wygenerował już 7,56 mld USD przychodów (+830% r/r), wyprzedzając Starlink! SpaceX wydał przy tym 19,6 mld USD na inwestycje, z czego aż 16,4 mld USD na infrastrukturę AI.
A to dopiero początek. Prawdziwą bombę Musk zostawił na konferencję wynikową, przedstawiając wręcz absurdalne plany rozbudowy mocy obliczeniowej na 2027 rok. Mówimy o milionach kolejnych akceleratorów Nvidii, gigantycznych inwestycjach w energię i chłodzenie oraz deklaracjach dotyczących zwrotu z tych wydatków, które mogą mocno namieszać w oczekiwaniach rynku.
I właśnie dlatego ta konferencja może mieć dużo większe znaczenie dla całego sektora AI niż same rekordowe wyniki SpaceX.
Elon Musk najwyraźniej postanowił przypomnieć rynkowi, dlaczego hossa na AI jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. SpaceX rozbił oczekiwania wynikami, a konferencja Muska wysłała półprzewodniki w górę w handlu posesyjnym.
Same liczby SpaceX robią wrażenie. Przychody w Q3 sięgnęły 14,6 mld USD (+161% r/r), przebijając konsensus o 1,6 mld USD. Marża operacyjna wzrosła aż o 17 punktów procentowych do 19%, a EPS wyniósł 0,35 USD wobec oczekiwanych 0,16 USD. Najciekawsze jest jednak to, że sam segment AI wygenerował już 7,56 mld USD przychodów (+830% r/r), wyprzedzając Starlink! SpaceX wydał przy tym 19,6 mld USD na inwestycje, z czego aż 16,4 mld USD na infrastrukturę AI.
A to dopiero początek. Prawdziwą bombę Musk zostawił na konferencję wynikową, przedstawiając wręcz absurdalne plany rozbudowy mocy obliczeniowej na 2027 rok. Mówimy o milionach kolejnych akceleratorów Nvidii, gigantycznych inwestycjach w energię i chłodzenie oraz deklaracjach dotyczących zwrotu z tych wydatków, które mogą mocno namieszać w oczekiwaniach rynku.
I właśnie dlatego ta konferencja może mieć dużo większe znaczenie dla całego sektora AI niż same rekordowe wyniki SpaceX.
PZU gra na podwójny szczyt
To była ciężka sesja nie tylko dla banków, ale dal całego sektora finansowego. Dowodem jest zachowanie m.in. akcji PZU. Narodowy ubezpieczyciel w krytycznym momencie sesji tuż przed starem Wall Street przeceniony był o ponad 3%. W tych warunkach zamknięcie „tylko” 1,5% na minusie można uznać za sukces byków.
Nawet jednak cofnięcie w tej skali nie wygląda dobrze. Kurs akcji traci drugi dzień z rzędu po odbiciu od oporu w rejonie 74,50 zł. Potencjalnie może to być gra pod formację podwójnego szczytu. Problem w tym, że wcześniej widoczna formacja musi zostać potwierdzona -> spadek poniżej dna z 2 października na poziomie 69,18 zł. Jakoś tego nie widzę.
To była ciężka sesja nie tylko dla banków, ale dal całego sektora finansowego. Dowodem jest zachowanie m.in. akcji PZU. Narodowy ubezpieczyciel w krytycznym momencie sesji tuż przed starem Wall Street przeceniony był o ponad 3%. W tych warunkach zamknięcie „tylko” 1,5% na minusie można uznać za sukces byków.
Nawet jednak cofnięcie w tej skali nie wygląda dobrze. Kurs akcji traci drugi dzień z rzędu po odbiciu od oporu w rejonie 74,50 zł. Potencjalnie może to być gra pod formację podwójnego szczytu. Problem w tym, że wcześniej widoczna formacja musi zostać potwierdzona -> spadek poniżej dna z 2 października na poziomie 69,18 zł. Jakoś tego nie widzę.
Nasdaq 100 na neutralnym terytorium
Po fatalnym piątku, kiedy rynek technologiczny w USA przeżywał ciężkie chwile, dziś prestiżowy indeks Nasdaq 100 stabilizuje się. Początek sesji przynosi jak na razie nieudaną próbę powrotu do spadków.
Z technicznego punktu widzenia w krótkim terminie przewaga jest jednak dalej po stronie niedźwiedzi i tak pozostanie, dopóki kurs benchmarku pozostanie poniżej odkręcającej się w dół średniej SMA50.
Najbliższe wsparcie mamy w rejonie poziomu 29000 pkt.
Po fatalnym piątku, kiedy rynek technologiczny w USA przeżywał ciężkie chwile, dziś prestiżowy indeks Nasdaq 100 stabilizuje się. Początek sesji przynosi jak na razie nieudaną próbę powrotu do spadków.
Z technicznego punktu widzenia w krótkim terminie przewaga jest jednak dalej po stronie niedźwiedzi i tak pozostanie, dopóki kurs benchmarku pozostanie poniżej odkręcającej się w dół średniej SMA50.
Najbliższe wsparcie mamy w rejonie poziomu 29000 pkt.
Rynek nieruchomości w USA
Wrześniowe dane o rozpoczętych budowach domów: -5,2% w ujęciu miesięcznym (prognoza: +1,9%; poprzedni odczyt: -5,9%, skorygowany w dół z -2,6%. Liczba wydanych pozwoleń na budowę: -0,2% (prognoza: -1,3%; poprzedni odczyt: -2,1%)
Wrześniowe dane o rozpoczętych budowach domów: -5,2% w ujęciu miesięcznym (prognoza: +1,9%; poprzedni odczyt: -5,9%, skorygowany w dół z -2,6%. Liczba wydanych pozwoleń na budowę: -0,2% (prognoza: -1,3%; poprzedni odczyt: -2,1%)
PKO BP na czele bankowej wyprzedaży
Wyprzedaż banków na GPW przybiera na sile. Dobitnym tego dowodem jest spadek PJO BP sięgający obecnie 4%, co w przypadku tego walory jest bardzo rzadką sytuacją.
Pod względem technicznym jesteśmy w fazie przypominającej co najmniej korektę, z jaką mieliśmy do czynienia w marcu. Kurs akcji oderwał się w dół od swojej 50-dniowej średniej i tak na dobrą sprawę może zmierzać nawet do dolnego ograniczenia 1,5 rocznego kanału trendu wzrostowego.
Wyprzedaż banków na GPW przybiera na sile. Dobitnym tego dowodem jest spadek PJO BP sięgający obecnie 4%, co w przypadku tego walory jest bardzo rzadką sytuacją.
Pod względem technicznym jesteśmy w fazie przypominającej co najmniej korektę, z jaką mieliśmy do czynienia w marcu. Kurs akcji oderwał się w dół od swojej 50-dniowej średniej i tak na dobrą sprawę może zmierzać nawet do dolnego ograniczenia 1,5 rocznego kanału trendu wzrostowego.
Terafab Muska przyspiesza, a Lam Research i Applied Materials tworzą dedykowane zespoły
Koreański The Elec opublikował ciekawy reportaż dotyczący postępów w budowie Terafab, czyli projektu własnych fabryk półprzewodników Elona Muska.
Podczas zakończonej niedawno konferencji SEMICON West 2026 przedstawiciele Terafab odwiedzili stoiska około 10 koreańskich producentów sprzętu, materiałów i komponentów. Według rozmówców The Elec zespół Muska miał jeszcze przed rozpoczęciem targów dokładnie wytypowane firmy, z którymi chciał rozmawiać, i produkty, które go interesowały. Ponad połowa firm objętych rozmowami miała już podpisać umowy o poufności (NDA).
Ciekawa jest również strategia zakupowa. Według rozmówców The Elec Terafab ma unikać chińskich dostawców sprzętu i komponentów półprzewodnikowych, a jednocześnie oczekiwać od koreańskich firm cen nawet niższych niż chińskie.
Według ustaleń The Elec Lam Research i Applied Materials miały już utworzyć specjalne zespoły dedykowane obsłudze Terafab. To kolejny sygnał, że najwięksi dostawcy sprzętu traktują projekt Muska poważnie.
Według The Elec branża spodziewa się ukończenia pierwszego dużego zakładu, o planowanej zdolności przetwarzania 100 tysięcy wafli miesięcznie, przed 2030 rokiem. Długoterminowym celem pozostaje nawet milion wafli miesięcznie w ciągu dekady, a początkowe nakłady mają przekroczyć 16,8 mld USD.
Równolegle w Austin powstaje linia badawcza. Terafab współpracuje z Intelem przy technologii układów logicznych i prowadzi rozmowy z TSMC, co potwierdził sam prezes tajwańskiej spółki. Na razie nie uzgodniono jednak modelu ewentualnej współpracy. Według The Elec planowane jest również opracowanie osobnego procesu produkcji pamięci.
Dla mnie jest to przede wszystkim kolejny argument za długoterminowym potencjałem semicap. Terafab stopniowo przestaje być wyłącznie ambitną wizją Muska, a zaczyna materializować się w rozmowach z dostawcami, pierwszych uzgodnieniach dotyczących dostaw sprzętu i pracach budowlanych.
Oczywiście do masowej produkcji pozostaje jeszcze długa droga, a harmonogram wydaje się bardzo ambitny. Nie znamy też skali większości potencjalnych kontraktów. Niemniej jednak, jeśli Musk faktycznie doprowadzi projekt do zakładanych rozmiarów, do grona największych nabywców sprzętu półprzewodnikowego dołączy kolejny ogromny klient. Semicap jest więc dość nieoczywistym sposobem grania pod sukces samego SpaceX.
Pełny artykuł po angielsku – Musk’s Terafab in Talks With About 10 Korean Chip Suppliers
Koreański The Elec opublikował ciekawy reportaż dotyczący postępów w budowie Terafab, czyli projektu własnych fabryk półprzewodników Elona Muska.
Podczas zakończonej niedawno konferencji SEMICON West 2026 przedstawiciele Terafab odwiedzili stoiska około 10 koreańskich producentów sprzętu, materiałów i komponentów. Według rozmówców The Elec zespół Muska miał jeszcze przed rozpoczęciem targów dokładnie wytypowane firmy, z którymi chciał rozmawiać, i produkty, które go interesowały. Ponad połowa firm objętych rozmowami miała już podpisać umowy o poufności (NDA).
Ciekawa jest również strategia zakupowa. Według rozmówców The Elec Terafab ma unikać chińskich dostawców sprzętu i komponentów półprzewodnikowych, a jednocześnie oczekiwać od koreańskich firm cen nawet niższych niż chińskie.
Według ustaleń The Elec Lam Research i Applied Materials miały już utworzyć specjalne zespoły dedykowane obsłudze Terafab. To kolejny sygnał, że najwięksi dostawcy sprzętu traktują projekt Muska poważnie.
Według The Elec branża spodziewa się ukończenia pierwszego dużego zakładu, o planowanej zdolności przetwarzania 100 tysięcy wafli miesięcznie, przed 2030 rokiem. Długoterminowym celem pozostaje nawet milion wafli miesięcznie w ciągu dekady, a początkowe nakłady mają przekroczyć 16,8 mld USD.
Równolegle w Austin powstaje linia badawcza. Terafab współpracuje z Intelem przy technologii układów logicznych i prowadzi rozmowy z TSMC, co potwierdził sam prezes tajwańskiej spółki. Na razie nie uzgodniono jednak modelu ewentualnej współpracy. Według The Elec planowane jest również opracowanie osobnego procesu produkcji pamięci.
Dla mnie jest to przede wszystkim kolejny argument za długoterminowym potencjałem semicap. Terafab stopniowo przestaje być wyłącznie ambitną wizją Muska, a zaczyna materializować się w rozmowach z dostawcami, pierwszych uzgodnieniach dotyczących dostaw sprzętu i pracach budowlanych.
Oczywiście do masowej produkcji pozostaje jeszcze długa droga, a harmonogram wydaje się bardzo ambitny. Nie znamy też skali większości potencjalnych kontraktów. Niemniej jednak, jeśli Musk faktycznie doprowadzi projekt do zakładanych rozmiarów, do grona największych nabywców sprzętu półprzewodnikowego dołączy kolejny ogromny klient. Semicap jest więc dość nieoczywistym sposobem grania pod sukces samego SpaceX.
Pełny artykuł po angielsku – Musk’s Terafab in Talks With About 10 Korean Chip Suppliers
Premia za ryzyko dla francuskich obligacji najwyższa od dwóch tygodni
Ryzyko związane z francuskimi obligacjami ponownie rośnie, a inwestorzy z niepokojem patrzą w przyszłość. Dziś wskaźnik ryzyka przekroczył kluczowy poziom, co podkreśla wyzwania, przed którymi stoi rząd, zmagający się z ograniczeniem deficytu budżetowego oraz protestami wywołanymi rosnącymi kosztami utrzymania.
Dodatkowa rentowność, jakiej inwestorzy oczekują za posiadanie 10-letnich obligacji francuskich w porównaniu z bezpieczniejszymi papierami niemieckimi przekroczyła 150 punktów bazowych, osiągając poziom 153 – najwyższy od 2 października. Na początku miesiąca w obliczu nasilającej się presji politycznej i fiskalnej różnica ta osiągnęła nawet 159 punktów bazowych, co skłoniło wielu inwestorów do wyprzedaży francuskiego długu.
W miniony weekend przez Francję przetoczyła się fala ataków na budynki publiczne, sklepy i restauracje – gniew społeczeństwa wywołany rosnącymi cenami przeniósł się na ulice. Protesty w dużej mierze wygasły po tym, jak władze wprowadziły zaostrzone środki bezpieczeństwa, w tym godzinę policyjną.
Obecnie rynki obligacji mają znacznie większy wybór jeśli chodzi o alokację kapitału. Jeśli inwestorzy nie ufają rządowi, firmie czy sektorowi, któremu pożyczają środki, po prostu żądają wyższej ceny i to obserwujemy obecnie we Francji.
Ryzyko związane z francuskimi obligacjami ponownie rośnie, a inwestorzy z niepokojem patrzą w przyszłość. Dziś wskaźnik ryzyka przekroczył kluczowy poziom, co podkreśla wyzwania, przed którymi stoi rząd, zmagający się z ograniczeniem deficytu budżetowego oraz protestami wywołanymi rosnącymi kosztami utrzymania.
Dodatkowa rentowność, jakiej inwestorzy oczekują za posiadanie 10-letnich obligacji francuskich w porównaniu z bezpieczniejszymi papierami niemieckimi przekroczyła 150 punktów bazowych, osiągając poziom 153 – najwyższy od 2 października. Na początku miesiąca w obliczu nasilającej się presji politycznej i fiskalnej różnica ta osiągnęła nawet 159 punktów bazowych, co skłoniło wielu inwestorów do wyprzedaży francuskiego długu.
W miniony weekend przez Francję przetoczyła się fala ataków na budynki publiczne, sklepy i restauracje – gniew społeczeństwa wywołany rosnącymi cenami przeniósł się na ulice. Protesty w dużej mierze wygasły po tym, jak władze wprowadziły zaostrzone środki bezpieczeństwa, w tym godzinę policyjną.
Obecnie rynki obligacji mają znacznie większy wybór jeśli chodzi o alokację kapitału. Jeśli inwestorzy nie ufają rządowi, firmie czy sektorowi, któremu pożyczają środki, po prostu żądają wyższej ceny i to obserwujemy obecnie we Francji.
Micronowi grozi strajk pracowników na Tajwanie
Micronowi grozi strajk pracowników na Tajwanie. Związek zawodowy w zakładach w Taoyuan zapowiedział rozpoczęcie strajku w czwartek, 22 października. Powodem jest spór o premie i udział pracowników w rekordowych zyskach producenta pamięci.
Co ciekawe, Micron przyznał już uprawnionym tajwańskim pracownikom dodatkowe premie w wysokości około 31 tys. USD na osobę, ale związki domagają się stałego mechanizmu dzielenia się zyskami. Wcześniej aż 99% głosujących członków związku w Taoyuan poparło możliwość strajku.
Sprawa jest o tyle istotna, że Tajwan to jeden z kluczowych ośrodków produkcji DRAM i HBM, czyli pamięci wykorzystywanych między innymi w akceleratorach AI. Ewentualne dłuższe przestoje mogłyby dodatkowo ograniczyć podaż na i tak napiętym rynku pamięci, wspierając ceny, ale jednocześnie uderzając w wolumeny Microna.
Na razie nie wiadomo jednak, jak długo potrwa strajk ani czy realnie zakłóci produkcję. Największe zakłady Microna na Tajwanie, w Taichung, nadal prowadzą negocjacje i tamtejszy związek nie przegłosował jeszcze strajku.
Źródło: Reuters, 20 października 2026
Micronowi grozi strajk pracowników na Tajwanie. Związek zawodowy w zakładach w Taoyuan zapowiedział rozpoczęcie strajku w czwartek, 22 października. Powodem jest spór o premie i udział pracowników w rekordowych zyskach producenta pamięci.
Co ciekawe, Micron przyznał już uprawnionym tajwańskim pracownikom dodatkowe premie w wysokości około 31 tys. USD na osobę, ale związki domagają się stałego mechanizmu dzielenia się zyskami. Wcześniej aż 99% głosujących członków związku w Taoyuan poparło możliwość strajku.
Sprawa jest o tyle istotna, że Tajwan to jeden z kluczowych ośrodków produkcji DRAM i HBM, czyli pamięci wykorzystywanych między innymi w akceleratorach AI. Ewentualne dłuższe przestoje mogłyby dodatkowo ograniczyć podaż na i tak napiętym rynku pamięci, wspierając ceny, ale jednocześnie uderzając w wolumeny Microna.
Na razie nie wiadomo jednak, jak długo potrwa strajk ani czy realnie zakłóci produkcję. Największe zakłady Microna na Tajwanie, w Taichung, nadal prowadzą negocjacje i tamtejszy związek nie przegłosował jeszcze strajku.
Źródło: Reuters, 20 października 2026
Banki dopychają WIG20 kolanem
Nie ma zmiłuję się. Banki podobnie jak wczoraj stają się dla byków coraz większą kulą o nogi. Kurs sektorowego benchmarku WIG-Banki traci aktualnie 2,2% i to jego komponenty w największym stopniu ciągną w dół cały rynek.
Na wykresie dziennym mamy niestety niemiłą (dla byków) zmianę. Do wczoraj trwał test średniej SMA50. Dziś wygląda na to, że jego wynik może być pozytywny. Widać bowiem rysujące się przełamanie wsparcia w rejonie 26700 pkt. oraz średniej SMA50. Są to niepokojące sygnały sugerujące zejście co najmniej do okolic poziomu 25600 pkt. Zwłaszcza że momentum cały czas faworyzuje obóz niedźwiedzi.
Nie ma zmiłuję się. Banki podobnie jak wczoraj stają się dla byków coraz większą kulą o nogi. Kurs sektorowego benchmarku WIG-Banki traci aktualnie 2,2% i to jego komponenty w największym stopniu ciągną w dół cały rynek.
Na wykresie dziennym mamy niestety niemiłą (dla byków) zmianę. Do wczoraj trwał test średniej SMA50. Dziś wygląda na to, że jego wynik może być pozytywny. Widać bowiem rysujące się przełamanie wsparcia w rejonie 26700 pkt. oraz średniej SMA50. Są to niepokojące sygnały sugerujące zejście co najmniej do okolic poziomu 25600 pkt. Zwłaszcza że momentum cały czas faworyzuje obóz niedźwiedzi.
Złoto zbliża się do kluczowego wsparcia
Perspektywa zacieśniania polityki monetarnej przez Rezerwę Federalną nie sprzyja takim klasom aktywów jak metale szlachetne. Złoto traci dziś ok. 0,5%, ale tutaj nie liczy się bilans pojedynczej sesji, lecz tendencja ostatnich tygodni. A ta nie jest korzystna dla byków.
W konsekwencji cena kruszcu w środowisku umacniającego się dolara jest pod presją i zbliża się do mega istotnego wsparcia w rejonie 4000 USD za uncję. Wsparcie to ma nie tylko techniczny charakter, ale również psychologiczny. Nie przesądzałbym o tym co się stanie, bo to pokaże przyszłość. W każdym razie napięcie rośnie w miarę zbliżania się do testu.
Perspektywa zacieśniania polityki monetarnej przez Rezerwę Federalną nie sprzyja takim klasom aktywów jak metale szlachetne. Złoto traci dziś ok. 0,5%, ale tutaj nie liczy się bilans pojedynczej sesji, lecz tendencja ostatnich tygodni. A ta nie jest korzystna dla byków.
W konsekwencji cena kruszcu w środowisku umacniającego się dolara jest pod presją i zbliża się do mega istotnego wsparcia w rejonie 4000 USD za uncję. Wsparcie to ma nie tylko techniczny charakter, ale również psychologiczny. Nie przesądzałbym o tym co się stanie, bo to pokaże przyszłość. W każdym razie napięcie rośnie w miarę zbliżania się do testu.
Ryanair ostrzega przed historycznym wzrostem cen biletów lotniczych
Prezes Ryanaira Michael O’Leary ostrzegł dzisiaj podczas konferencji prasowej w Brukseli, że ceny biletów lotniczych w Europie mogą wzrosnąć w 2027 roku nawet o 20%. Według jego prognozy byłaby to największa podwyżka cen w historii europejskiego lotnictwa. Powodem są gwałtownie rosnące koszty paliwa lotniczego w związku z wojną na Bliskim Wschodzie.
O’Leary podkreślił, że Ryanair nadal korzysta z wcześniej zawartych kontraktów zabezpieczających ceny paliwa na poziomie odpowiadającym około 67 USD za baryłkę. Spodziewa się jednak, że po wygaśnięciu tych zabezpieczeń w przyszłym roku koszt zakupu paliwa może być nawet dwukrotnie wyższy.
Jego zdaniem linie lotnicze będą zmuszone przerzucać coraz większą część tych kosztów na pasażerów. Problem polega na tym, że nawet tak duże podwyżki cen biletów mogą nie wystarczyć do pokrycia rosnących rachunków za paliwo, co oznacza dalszą presję na marże przewoźników.
Co ciekawe, O’Leary zapewnił jednocześnie, że sam Ryanair nie zamierza wprowadzać osobnych dopłat paliwowych. Nie zmienia to jednak jego prognozy, że bilety lotnicze w całej Europie znacząco podrożeją w przyszłym roku.
Prezes Ryanaira Michael O’Leary ostrzegł dzisiaj podczas konferencji prasowej w Brukseli, że ceny biletów lotniczych w Europie mogą wzrosnąć w 2027 roku nawet o 20%. Według jego prognozy byłaby to największa podwyżka cen w historii europejskiego lotnictwa. Powodem są gwałtownie rosnące koszty paliwa lotniczego w związku z wojną na Bliskim Wschodzie.
O’Leary podkreślił, że Ryanair nadal korzysta z wcześniej zawartych kontraktów zabezpieczających ceny paliwa na poziomie odpowiadającym około 67 USD za baryłkę. Spodziewa się jednak, że po wygaśnięciu tych zabezpieczeń w przyszłym roku koszt zakupu paliwa może być nawet dwukrotnie wyższy.
Jego zdaniem linie lotnicze będą zmuszone przerzucać coraz większą część tych kosztów na pasażerów. Problem polega na tym, że nawet tak duże podwyżki cen biletów mogą nie wystarczyć do pokrycia rosnących rachunków za paliwo, co oznacza dalszą presję na marże przewoźników.
Co ciekawe, O’Leary zapewnił jednocześnie, że sam Ryanair nie zamierza wprowadzać osobnych dopłat paliwowych. Nie zmienia to jednak jego prognozy, że bilety lotnicze w całej Europie znacząco podrożeją w przyszłym roku.
Trump się przeliczył
Ropę WTI mamy powyżej 100 dolarów. Kontrakty terminowe na diesla wzrosły o kolejne 6 centów. Właściwie z powrotem do 5 dolarów.
Widać zatem, że cyrograf podpisany przez Trumpa z diabłem nie daje spodziewanych rezultatów.
Ropę WTI mamy powyżej 100 dolarów. Kontrakty terminowe na diesla wzrosły o kolejne 6 centów. Właściwie z powrotem do 5 dolarów.
Widać zatem, że cyrograf podpisany przez Trumpa z diabłem nie daje spodziewanych rezultatów.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.