Ryanair ostrzega przed historycznym wzrostem cen biletów lotniczych
Ryanair ostrzega przed historycznym wzrostem cen biletów lotniczych
Prezes Ryanaira Michael O’Leary ostrzegł dzisiaj podczas konferencji prasowej w Brukseli, że ceny biletów lotniczych w Europie mogą wzrosnąć w 2027 roku nawet o 20%. Według jego prognozy byłaby to największa podwyżka cen w historii europejskiego lotnictwa. Powodem są gwałtownie rosnące koszty paliwa lotniczego w związku z wojną na Bliskim Wschodzie.
O’Leary podkreślił, że Ryanair nadal korzysta z wcześniej zawartych kontraktów zabezpieczających ceny paliwa na poziomie odpowiadającym około 67 USD za baryłkę. Spodziewa się jednak, że po wygaśnięciu tych zabezpieczeń w przyszłym roku koszt zakupu paliwa może być nawet dwukrotnie wyższy.
Jego zdaniem linie lotnicze będą zmuszone przerzucać coraz większą część tych kosztów na pasażerów. Problem polega na tym, że nawet tak duże podwyżki cen biletów mogą nie wystarczyć do pokrycia rosnących rachunków za paliwo, co oznacza dalszą presję na marże przewoźników.
Co ciekawe, O’Leary zapewnił jednocześnie, że sam Ryanair nie zamierza wprowadzać osobnych dopłat paliwowych. Nie zmienia to jednak jego prognozy, że bilety lotnicze w całej Europie znacząco podrożeją w przyszłym roku.
Najnowsze.
PZU gra na podwójny szczyt
To była ciężka sesja nie tylko dla banków, ale dal całego sektora finansowego. Dowodem jest zachowanie m.in. akcji PZU. Narodowy ubezpieczyciel w krytycznym momencie sesji tuż przed starem Wall Street przeceniony był o ponad 3%. W tych warunkach zamknięcie „tylko” 1,5% na minusie można uznać za sukces byków.
Nawet jednak cofnięcie w tej skali nie wygląda dobrze. Kurs akcji traci drugi dzień z rzędu po odbiciu od oporu w rejonie 74,50 zł. Potencjalnie może to być gra pod formację podwójnego szczytu. Problem w tym, że wcześniej widoczna formacja musi zostać potwierdzona -> spadek poniżej dna z 2 października na poziomie 69,18 zł. Jakoś tego nie widzę.
Nasdaq 100 na neutralnym terytorium
Po fatalnym piątku, kiedy rynek technologiczny w USA przeżywał ciężkie chwile, dziś prestiżowy indeks Nasdaq 100 stabilizuje się. Początek sesji przynosi jak na razie nieudaną próbę powrotu do spadków.
Z technicznego punktu widzenia w krótkim terminie przewaga jest jednak dalej po stronie niedźwiedzi i tak pozostanie, dopóki kurs benchmarku pozostanie poniżej odkręcającej się w dół średniej SMA50.
Najbliższe wsparcie mamy w rejonie poziomu 29000 pkt.
Rynek nieruchomości w USA
Wrześniowe dane o rozpoczętych budowach domów: -5,2% w ujęciu miesięcznym (prognoza: +1,9%; poprzedni odczyt: -5,9%, skorygowany w dół z -2,6%. Liczba wydanych pozwoleń na budowę: -0,2% (prognoza: -1,3%; poprzedni odczyt: -2,1%)