Dlaczego i ile zainwestuje dziś w złoto? | DNA Rynków #303

Ten odcinek DNA Rynków poświęcimy złotu, a konkretniej temu dlaczego kupimy dziś trochę złota do naszego portfela. Ostatnio przygotowaliśmy specjalny poradnik o inwestowaniu w złoto. To solidna pigułka, z której dowiesz się wszystko, co powinien wiedzieć każdy, kto planuje dołożyć do swojego portfela trochę tego królewskiego metalu. Znajdziesz tam informacje zarówno o tym dlaczego złoto w ogóle zostało uznane za wartościowy metal na samym początku, co wpływa na ceny złota i kiedy ma szanse zyskiwać na wartości, jak najlepiej kupić złoto, a nawet nasz comiesięczny komentarz i prognozę dla tego rynku. To cała masa informacji i wiedzy, z którą gorąco polecam Ci się zapoznać zanim w ogóle zdecydujesz się na jakiekolwiek złote inwestycje. Pełen poradnik „Inwestowanie w złoto – jak robić to dobrze” znajdziesz tutaj.

Wróćmy jednak do tego odcinka. Kupuje złoto. Ile i na jak długo? O tym już w materiale. Jeśli moje argumenty Cię nie przekują albo masz zupełnie inne to koniecznie podziel się tym w komentarzu. Odpisuję każdemu w miarę na bieżąco, a im więcej poglądów tym bardziej odpowiedzialne inwestowanie 🙂

Najważniejsze w tym odcinku DNA Rynków:

  • Dlaczego złoto na teraz? – Za inwestycją w złoto przemawia dziś kilka argumentów. Opowiadam o tych, dla których ja zdecydowałem się na tą inwestycję dzisiaj.
  • Inflacyjny impuls dla złota wciąż możliwy inflacja to najlepsza przyjaciółka rosnących cen złota. Wydawało się, że w najbliższym okresie to nie ona będzie jednak istotna dla tego metalu, ale ostatnio znowu zaskoczyła nas rosnąc. Czy więc inflacyjny impuls dla złota dalej jest w modzie?
  • Jakie złoto kupuję i kiedy wychodzę z inwestycji złoto można kupić w formie fizycznej lub papierowej. Zobacz, na jaką ja się zdecydowałem. (*Zaloguj się do portalu aby przeczytać ten fragment)

Jeśli decydujesz się na oglądanie odcinka, a nie czytanie artykułu to gorąca prośba o zostawienie suba 🙂 Dzięki temu nie ucieknie Ci kolejny odcinek!

Obejrzyj odcinek DNA Rynków #303

Dlaczego złoto na teraz?

Warto zacząć od tego, jak obecnie zachowuje się złoto. Na przestrzeni ostatnich 5 lat historia złota wygląda dość nudnie. Od 2015 do 2019 roku ruchy cen złota były bardzo płaskie. To tak naprawdę wieloletnie wahanie od 1100 do 1350 dolarów za uncję. Dopiero od 2019 roku złoto ruszyło z kopyta. Nawet podczas marcowej zawieruchy na rynkach w tym roku, nie sprawdziło się ono jako bezpieczna przystań, ale mimo wszystko konsekwentnie idzie w górę i to niemało, bo do swoich rekordów z 2011 roku niewiele mu brakuje.

Notowania złota w USD w latach 2015-2020

Notowania złota w USD w latach 2015-2020
Opracowanie: DNA Rynków

Złoto przede wszystkim kupuję do portfela dlatego, że mamy na rynkach coraz więcej pieniędzy. O tym, że w obecnym kryzysie gospodarcza stymulacja banków centralnych przekracza wszelkie znane dotychczas normy, mówiłem i pisałem już nieraz. Gwoli przypomnienia wystarczy spojrzeć na wykres przedstawiający skumulowany bilans banków centralnych USA, Japonii i Unii Europejskiej. Od początku kryzysu jesteśmy oficjalnie „bogatsi” o ponad 3 biliony euro (swoją drogą na tyle prognozował też swoje maksymalne do osiągnięcia przychody WeWork 😀 Więcej o tych cudach przeczytasz w osobnym wpisie o Historii giełdowego cwaniaka – Adamie Neumannie).

Zwróć uwagę, że w 2015 roku, gdy widać intensywny wzrost tych skumulowanych bilansów, złoto od razu rosnąć nie zaczęło. Samo zwiększenie ilości gotówki w gospodarkach nie jest więc jednoznacznym argumentem za tym, że złoto zacznie zyskiwać na wartości.

Bilans łączny FED, BOJ i EBC w bln dolarów

Bilans łączny FED, BOJ i EBC w bln dolarów
Źródło: Bloomberg

Co jednak według mnie ważniejsze, te „drukowane” pieniądze (pamiętaj, że drukowanie nie oznacza wprost drukowania banknotów. Na czym tak naprawdę polega dodrukowywanie pieniędzy przez Bank Centralny, pisaliśmy w osobnym wpisie „Banki drukują pieniądze. Co to w ogóle znaczy?!„) to tak naprawdę testowanie nowoczesnej teorii monetarnej. Innymi słowy, banki skupują obligacje skarbowe, jednocześnie obniżając ich oprocentowanie. W skrócie „Modern Monetary Theory” mówi, że banki centralne mogą skupić, ile chcą i nie będzie to miało żadnego wpływu na rynki ani na stopę wolną od ryzyka. Według mnie to założenie jest dziś trochę na wyrost, co nie zmienia jednak faktu, że rzeczywiście banki centralne kupują coraz więcej długu rządowego. Oznacza to niestety, że mocno spada wartość instrumentów wolnych od ryzyka, a więc obligacje rządowe, które do tej pory były super bezpieczną przystanią dla każdego inwestora i które miały dawać zyski, tych zysków obecnie dawać nie będą.

Ile procent długu rządowego danego kraju jest w posiadaniu banku centralnego?

Ile procent długu rządowego danego kraju jest w posiadaniu banku centralnego?
Źródło: Deutsche Bank Research

Inflacyjny impuls dla złota wciąż możliwy

Z drugiej jednak strony, gdy banki stymulują, to wprost przekłada się na gospodarcze odbicie, którego świadkiem jesteśmy i które widać na przykład w odczytach indeksów ISM dla amerykańskiej gospodarki (czym jest indeks ISM możesz dowiedzieć się z wpisu „Szklana kula wgłąb amerykańskiej gospodarki”). Widać na nich naprawdę solidne gospodarcze odbicie i to nawet pomimo tego, że Ameryka jest coraz bardziej schorowana.

Wspominane odbicie widać nie tylko w danych z USA. Również odczyty indeksów PMI (czym jest i jak analizować odczyt PMI dowiesz się z wpisu „Indeks PMI – zobacz przyszłość gospodarki„) dla Europy wyglądają bardzo podobnie. Oczywiście sama stabilizacja PMI na poziomie 50 punktów nie oznacza wprost, że sytuacja gospodarcza się poprawiła, ale, że się ustabilizowała. Odczyty około 50 oznaczają bowiem, że średnio nic się nie zmieniło w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Stabilizacja nastrojów to jednak dużo lepsza informacja niż można by się spodziewać jeszcze kilka miesięcy temu. Podobny układ na odczycie PMI widać również dla polskiej gospodarki. Polscy przedsiębiorcy przetarli więc pot z czoła i powiedzieli sobie, że jakoś to będzie i trzeba działać.

Odczyt indeksu ISM-usługi oraz ISM-produkcja dla USA

Odczyt indeksu ISM-usługi oraz ISM-produkcja dla USA
Źródło: mbank research

Odczyt indeksu PMI dla Strefy Euro i wybranych krajów

Odczyt indeksu PMI dla Strefy Euro i wybranych krajów
Opracowanie: DNA Rynków

Kolejnym elementem przemawiającym według mnie za tym, że warto część swojego portfela ulokować dziś w złocie, jest stary dobry przyjaciel rosnących cen złota, czyli… inflacja. Po osiągnięciu szczytu w okresie marzec-kwiecień 2020 miała ona zacząć wyraźnie spadać i kierować się w stronę obszaru deflacyjnego. Obecnie zaskakuje jednak wzrostem. Oczywiście na ten moment nie ma mowy o powrocie do odczytów rzędu 4-5% (na razie), ale wyraźnie widać, że biznes uznał, że otrzyma społeczne przyzwolenie na podniesienie trochę cen, bo przecież w obecnej sytuacji „konsumenci na pewno zrozumieją”. Może więc okazać się, że inflacyjny impuls wzrostu cen złota będzie dużo silniejszy niż to się wydawało. Szczególnie że w obecnym kryzysie banki centralne i rządu mocno działają w jedną stronę. W poprzednim kryzysie 2009 roku banki centralne drukowały pieniądza, a rządy zabierały pieniądze i podnosiły podatki. Teraz kajak płynie w jedną stronę. Banki drukują, a rządy rozdają. Jeśli przełoży się to na silniejszy inflacyjny impuls, efektem może być również rosnący popyt na złoto.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych ogółem

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych ogółem
Źródło: SpotData

Jakie złoto kupuję i kiedy wychodzę z inwestycji?

Zanim do tego przejdę to jeszcze jedna dodatkowa analogie, którą warto rozważyć. Na poniższym wykresie zobaczysz jak przedstawia się wykres amerykańskiej giełdy na bazie indeksu S&P500 dziś (granatowy kolor na wykresie) oraz w 2009 roku (błękitny kolor na wykresie). Widać, że ścieżka wychodzenia z kryzysu dziś jest dość zbliżona do poprzedniej. Podobna zależność występuje również dla innych rynków. Na wykresie zobaczysz też np. indeks Russell 2000 w analogicznym ujęciu. Przyjmując założenie, że poprzedni 2009 rok jest już za nami i największy dołek jest już za nami (przypominam, że zgodnie z ostatnimi odczytami Wskaźnika Koniunktury DNA Rynków „Gospodarczy restart szybszy niż myślano” czeka nas w ciągu najbliższych 6 miesięcy, co najwyżej obsunięcie rynków do poziomu ostatniego dołka, ale nie niżej), to przed nami możliwa jest powtórka lat 2010-2012 na złocie, czyli… powrót do sprawdzonych od zawsze cykli koniunkturalnych.

Zachowanie indeksów podczas ostatniego kryzysu i obecnego

Zachowanie indeksów podczas ostatniego kryzysu i obecnego
Źródło: Bloomberg, Morgan Stanley Research

Co działo się ze złotem w latach 2010-2012? Wystarczy popatrzeć na notowania. Rok 2011 to istna złota hossa. W mojej ocenie warto więc część gotówki postawić na scenariusz, że najgorsze już za nami, a nawet jeśli druga fala kryzysu nadejdzie, to złoto również nie powinno na niej mocno stracić. Dokładnie na taki scenariusz stawiam część swojego portfela.

Jakie złoto konkretnie kupuje? Jeśli mowa o fizycznym złocie to wstrzymałbym się z tym przy większych ilościach. Osobiście dokupiłem monetę American Eagle żeby przypominała mi o złotej inwestycji na żywo 😉

Warto jednak zainteresować się rozwiązaniami, które są najwygodniejsze. Ja postawiłem na fundusz ETF – Invesco Physical Gold ETC. Jest on wyceniany w amerykańskich dolarach i notowany na londyńskiej giełdzie. Koszty jego rocznej obsługi wynoszą 0,19%. To naprawdę bardzo dobra cena jeśli chodzi o inwestowanie w złoto! Więcej informacji na jego temat można znaleźć w Karcie Informacyjnej, którą możesz znaleźć pod tym linkiem: Kluczowe Informacje dla Inwestorów Funduszu Invesco Physical gold ETC. Na pewno jest on dostępny np za pośrednictwem rachunku zagranicznego w Domu Maklerskim BOŚ. Posiadacze rachunku zagranicznego np. w mbanku muszą poszukać innych alternatyw funduszowych, ale nie stanowi to większego problemu. Mamy tam na przykład X-trackers Physical Gold ETC lub Ishares Physical Gold ETC. Warto przejrzeć listy wszystkich dostępnych ETF i zwrócić uwagę przede wszystkim na roczny koszt zarządzania (dla przykładu w Wisdom Tree Physical Gold ETF roczny koszt zarządzania to aż 0,39% więc istotnie więcej od tego, o którym pisałem na początku) oraz na to, czy inwesuje on w złoto fizyczne.

Horyzont inwestycyjny utrzymuję taki jak opisywany wcześniej – 2 lata. Stawiam na złoto mniej niż 10% portfela, dokładnie 1/15 czyli okokoło 6,6%. Spokojnie możesz jednak dojść tym udziałem do 10% jeśli masz taką potrzebę. Gdyby okazało się, że decyzja o inwestycji w złoto była nietrafna, planuję wyjść z niej jeśli ceny przebiją poziom 1500 dolarów za uncję 🙂

Do zarobienia!
Paweł Cymcyk

Nota prawna: Powyższy materiał, w szczególności aktualizacje Strategii DNA Rynków, Podsumowania Tygodnia, Analizy spółek oraz Portfel DNA Rynków jest jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.
27

Oceń materiał!

27


Może Cię zainteresować również:

Ankieta

Co jest bardziej prawdopodobne w 2021 roku?

  • Bitcoin po 100 tys. USD
  • Złoto po 2 tys. USD
  • Nasdaq po 15000 pkt

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy: