Wstęp
Lipcowy odczyt Wskaźnika Koniunktury DNA Rynków utrzymał zwrot i tempo wskazujące na dynamiczne zmiany w kierunku ożywienia gospodarczego. Podobnie jak w czerwcu, nastąpiła poprawa zarówno bieżącej oceny sytuacji gospodarczej (oś pozioma), jak i perspektyw na kolejne dwa kwartały (oś pionowa). Dzięki tym ostatnim dynamicznym odbiciom w drugim kwartale od marcowego załamania odrobiono już połowę spadku.
Ten odczyt Wskaźnika Koniunktury DNA Rynków potwierdza, że dno koniunktury zostało osiągnięte w kwietniu i od tego czasu trwa odbudowywanie gospodarki. Drugi kwartał 2020 roku przejdzie do historii jako największy gospodarczy rollercoaster w Polsce od czasów transformacji ustrojowej w 1989 roku.
Najsilniejsze elementy odbudowujące gospodarkę widać w działaniach konsumentów i ich wydatkach wpływających pozytywnie na sprzedaż detaliczną. Składowe Wskaźnika Koniunktury DNA Rynków opisujące sytuację konsumentów pokazują, że zaskakująco duża część zakupów została jedynie odłożona w czasie, a nie anulowana. Trend ten odnotowywany jest zarówno w Polsce, jak i w pozostałych większych gospodarkach zachodu. Dodatkowo krajowe elementy wskaźnika sugerują niespodziewaną odporność rynku pracy oraz niewielką skalę redukcji etatów jak na wielkość gospodarczej recesji.
Przestrzegamy przed huraoptymizmem i oczekiwaniem utrzymania takiej dynamiki poprawy sytuacji gospodarczej w kolejnych miesiącach. Dalsze etapy odbudowy będą słabsze i będą trwały dłużej.
Na taki stan dalszych perspektyw wskazują jednoznacznie najsłabsze elementy Wskaźnika Koniunktury DNA Rynków, do których należą: nadal rekordowo niski poziomo inwestycji, utrzymująca się wysoka inflacja oraz osłabiony sektor bankowy. Wszystkie one w krótkim terminie są niezauważalne, przy czym w średnim i długim terminie znacznie osłabiają potencjał wzrostu.
Obecnie Wskaźnik Koniunktury DNA Rynków sugeruje, że polska gospodarka w drugim kwartale 2020 roku zanotuje spadek PKB o 8% i będzie w głębokiej recesji. Jednak już trzeci kwartał przyniesie dynamiczne odbicie. Powrót do stanu z pierwszego kwartału 2020 zajmie co najmniej kolejnej 4-5 kwartałów.
Ułatwiając analizę wskaźnika inwestorom, naniesiono odczyty wskaźnika od lipca 2006 roku na indeks WIG. Wskazuje on na to, że w okresie do grudnia 2020 roku, polski inwestor powinien spodziewać się jeszcze spadków szerokiego rynku o zasięgu nawet 15-18%.
Podsumowanie Wskaźnika Koniunktury DNA Rynków:
„W czerwcu warszawska giełda zyskała 3% i wróciła do poziomów bardzo bliskich początku marcowego krachu. Zgodnie z oczekiwaniami, lipcowy odczyt Wskaźnika Koniunktury DNA Rynków wrócił do poziomów na którym oczekiwaliśmy go od 3 miesięcy. W tym czasie przestrzegaliśmy, że ekstremalna zmienność sprawiła, że wskaźnik straszył wizją 30-40% przeceny. Obecnie zgodnie ze wskazaniami modelu maksymalny pułap spadków w ciągu 6 miesięcy to 15% od obecnych poziomów, dlatego też utrzymujemy rynkową prognozę, że potencjalna skala przeceny rynkowej nie powinna przekroczyć szczytu rynkowej paniki z połowy marca, co dla indeksu WIG oznacza pułap 40.000 punktów . Dla krótkoterminowych inwestorów taka interpretacja oznacza, że stosunek zysku do ryzyka przy obecnych poziomach rynku jest niekorzystny. Inwestor średnio i długoterminowy powinien jednak spać spokojnie.
Odczyt Wskaźnika Koniunktury DNA Rynków, lipiec 2020
Do zarobienia!
Piotr Cymcyk









