Do trzech razy FED | DNA Rynków 29/2019 - DNA Rynków
Featured Video Play Icon

Do trzech razy FED | DNA Rynków 29/2019

W tym odcinku DNA Rynków sporo wskaźników. Patrzymy na ręce najważniejszym bankom centralnym i zastanawiamy się czy robienie czegoś po raz kolejny i oczekiwanie innych skutków to wariactwo czy może jednak genialny plan? Patrzymy też na katastrofalne dane z polskiej gospodarki i szukamy najlepszych obecnie rynków do zainwestowania swoich oszczędności.

Najważniejsze wydarzenia tego odcinka DNA Rynków:

  • Brexit po raz trzeci (i na dłuższy czas ostatni) – trzeci sezon najnudniejszego już serialu gospodarczego można uznać za rozpoczęty. Czy przekładanie Brexitu to już rodząca się nowa dziwna tradycja czy jednak może się on w końcu skończyć?

  • Trzecie cięcie stóp procentowych przez FED – żeby gospodarce było lepiej, a ludziom żyło się dostatniej. Piękna idea, którą kieruje się od jakiegoś czasu amerykański bank centralny nie przynosi na razie najlepszych efektów, ale na pewno będzie miała wpływ na notowania polskiej złotówki. Czy warto dziś kupować dolary?

  • Przyszłość amerykańskiej gospodarki pod znakiem zapytania – szefowie amerykańskich firm nie widzą przyszłości w jasnych barwach. Większość z nich jasno mówi, że lepiej już było, a rynek czekają gorsze czasy. Czy ich przewidywania mają szansę się spełnić?

  • Słaba, ale stabilna Europa – europejski bank centralny ponownie pompuje w gospodarkę miliardy euro miesięcznie. Niestety na razie efekty rozgrzanych do czerwoności drukarek są mizerne. Europa poszła pod wodę, ale jeszcze ma trochę tlenu. Na jak długo go wystarczy?

  • Katastrofalne odczyty dla polskiej gospodarki – najnowsze odczyty dla polskiej gospodarki mogą przyprawiać o zawał. Tak słabych wskazań nie było już dawno. Czy to dalej dobry moment na jakiekolwiek inwestycje?!

Brexit po raz trzeci

Trzeci sezon najnudniejszego gospodarczego serialu „Brexit” został już oficjalnie zapowiedziany przez brytyjską wytwórnię nazywaną czasem przewrotnie „Parlamentem”. Szekspirowski Hamlet miał powiedzieć „być albo nie być”. Plotka głosi jednak, że najnowsze przedruki tej sztuki w UK mają frazę „być i nie być”. Jak na razie wszystko wskazuje, że oficjalny list brytyjskich przywódców z prośbą o przesunięcie Brexitu ma szansę stać się kultywowaną corocznie tradycją, której korzeni będą szukać za 500 lat historycy. W każdy razie – dla rynków i Twoich pieniędzy temat jest zupełnie pomijalny co najmniej do końca roku. Interesującym etapem do tego czasu będą tylko kolejne wybory w Wielkiej Brytanii, które odbędą się 12 grudnia. Jeśli jednak chcesz wiedzieć, co w przyszłości którekolwiek z rozwiązań Brexitu może znaczyć dla Twoich oszczędności to nagraliśmy osobny specjalny webinar., do którego dostęp możesz uzyskać na osobnej stronie o tutaj.

Do FED raz sztuka

Po drugiej stronie oceanu – FED właśnie obniżył stopy procentowe po raz trzeci. Cel? Zawsze ten sam – żeby amerykańska gospodarka miała łatwiej i lepiej, a ludziom żyło się dostatniej. Jednak pomimo tych obniżek dolar dalej pozostaje w trendzie wzrostowym. To na ten moment absolutnie najważniejszy wniosek dla Ciebie! Choć ostatnio widać umocnienie się złotego do dolara to w skali rocznej, półrocznej, a nawet kwartalnej, złotówka jest coraz słabsza. Na ten moment, po kolejnych cięciach stóp w USA i jasnej deklaracji amerykańskiego banku centralnego, że to już koniec podobnych działań – możesz się według nas spodziewać dalszego umocnienia dolara. Słychać czasem przebijające się głosy rzędu 4, a nawet 5 PLN za dolara, ale to zdecydowana przesada. Na razie na rynku walutowym potrzeba jest odrobiny stabilizacji.

FED również szuka tej stabilizacji i to dla całej amerykańskiej gospodarki. Pomimo wspomnianych cięć wcale nie jest w niej lepiej. Jeśli spojrzymy na dane gospodarcze z USA, takie jak np. indeksy ISM-produkcja lub ISM-usługi to zobaczymy, że jest co prawda trochę lepiej, ale to marginalne wzrosty. To zdecydowanie nie są obecnie poziomy, po których można by mówić, że amerykańska gospodarka trzyma się dobrze i ma świetlaną przyszłość. Na pewno nie ma obaw recesyjnych, ale nie ma też co liczyć na to, że raptem zacznie ona intensywnie rosnąć.

Indeks ISM-produkcja dla USA (01.2018 – 10.2019)

Odczyt ISM produkcja dla USA za okres styczeń 2018 - październik 2019

Źródło: opracowanie własne

Indeks ISM-usługi dla USA (01.2018 – 10.2019)

Odczyt ISM usługi dla USA za okres styczeń 2018 - październik 2019

Źródło: opracowanie własne

Przyszłość amerykańskiej gospodarki

Wspominane spowolnienie nie dotyczy wyłącznie produkcji. Na poniższym wykresie widać zarówno indeks ISM-usługi oraz doskonale korelujący z nim indeks „CEO Confidence Survey”, który mówi o nastrojach panujących wśród szefów firm w USA. Pomimo cięć stóp procentowych i rekordów na amerykańskim rynku akcji jasno mówią oni, że lepiej w amerykańskiej ekonomii już było. Niestety ich perspektywy często pokrywają się z rynkową przyszłością.

Indeks ISM-usługi w porównaniu z indeksem nastrojów szefów firm w USA

Odczyt ISM usługi dla USA w porównaniu z nastrojami szefów firm

Szczególne powody do obaw, nawet większe niż szefowie powinni mieć amerykańscy pracownicy. Hossa na rynku pracownika w Stanach Zjednoczonych zdecydowanie się już skończyła. Poniżej widać stopę bezrobocia w USA (na niebiesko) oraz ile procent amerykańskich gospodarstw domowych twierdzi, że to dobry czas na wydawanie większej gotówki na duże środki trwałe takie jak mieszkania czy auta (na czerwono). Warto zwrócić uwagę, że oś w przypadku czerwonej linii jest odwrócona i wzrost oznacza, że chęci do wydawania pieniędzy jest… mniej, a im mniej tych chęci – tym większe bezrobocie. Oczywiście nie ma mowy o takiej skali bezrobocia jak w roku 2007 czy 2008, ale perspektywa pogorszenia w amerykańskiej gospodarce jest już niemal pewna. Nie widać tego jeszcze na oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy, ale to tylko kwestia czasu.

Stopa bezrobocia w USA w porównaniu z chęcią do większych wydatków przez amerykańskie gospodarstwa domowe

Stopa bezrobocia w USA w porównaniu z nastawieniem konsumentów do dokonywania większych zakupów

Źródło: BLS, University of Michigan

Europa słaba, ale stabilna

Ci, którzy osłody po USA szukają w Europie niestety się rozczarują. Działania Europejskiego Banku Centralnego, który ostatnio również obniżył stopy procentowe i dosypał więcej pieniędzy do gospodarki unijnej niestety na niewiele się zdały. Zarówno przemysłowy jak i usługowy indeks PMI dla europejskiej gospodarki jest pod kreską lub bardzo tej kreski blisko. Jak na razie działania EBC nie mają żadnego wpływu na nastroje firm w Strefie Euro. Jeśli chcesz inwestować na rynkach zagranicznych zarówno samodzielnie jak i poprzez fundusze to musisz liczyć się z tym, że te rynki będą dużo bardziej zmienne. Zasada jest prosta: im niżej te dwa indeksy tym większe ryzyko będzie czekało na Twoje inwestycje. Na razie giełdy trzymają się jeszcze swoich szczytów, ale te odczyty nie zapowiadają nic dobrego, a EBC już wystrzelał się ze swoich kapiszonów.

Indeks PMI dla przemysłu i usług dla Strefy Euro

Odczyty indeksu PMI przemysł oraz PMI usługi dla Strefy Euro

Źródło: mbank research

Odczyty słabe dla większości inwestycyjnego świata

Świat to przecież jednak nie tylko USA i Europa. Może gdzie indziej da się znaleźć obecnie rynki, na których da się dobrze zarobić? W tabeli poniżej widać wspominane już indeksy PMI dla całego istotnego inwestycyjnego świata. Odczyty istotnie powyżej 50 punktów (na zielono) nie są dziś widoczne praktycznie nigdzie poza Brazylią i Chinami. Cóż… nie są to może najlepsze i najbardziej dostępne inwestycyjnie rynki, ale faktem jest, że w ciągu ostatnich 2 miesięcy wyróżniają się swoimi perspektywami na przyszłość pośród innych gospodarek. Jeśli masz w sobie żyłkę spekulanta i hazardzisty to inwestycje poprzez fundusze na rynki latynoamerykańskie mogą być ciekawym rozwiązaniem. Jeśli jednak cenisz sobie spokój ducha to rekomendowalibyśmy odstawienie na razie tych pomysłów na bok. To wciąż najlepsze miejsca dla tych, którzy nie boją się stracić trochę pieniędzy. Warto bowiem pamiętać, że indeksy PMI jedynie wskazują, gdzie może być dobrze, a nie gwarantują powodzenia.

Odczyty indeksów PMI dla najważniejszych rynków inwestycyjnych na świecie

Odczyty indeksów PMI dla najważniejszych rynków inwestycyjnych na świecie

Źródło: https://twitter.com/rysiekM/status/1191394796201480192

Fatalne oczekiwania dla Polski

Boli również oglądanie polskiego indeksu PMI. Ostatni odczyt na poziomie 45.6 punktów to już nie problem, ale prawdziwa katastrofa. Co to znaczy? Po pierwsze – spowolnienie gospodarcze w Polsce dalej trwa w najlepsze. Po drugie – ryzyko dla małych i średnich spółek dalej jest wysokie. Po trzecie – nastroje w biznesie wciąż są fatalne, a warto mieć na uwadze, że polska gospodarka przestaje być odporna na europejskie spowolnienie. Wniosek? Inwestowanie w Polsce na rynku akcyjnym jest obecnie obarczone ryzykiem wyższym niż standardowo.

Indeks PMI dla Polski

Odczyt indeksu PMI dla Polski

Źródło: opracowanie własne

W kolejnym DNA Rynków:

  • Dalszy przebieg wojny handlowej pomiędzy USA i Chinami
  • Sytuacja konsumentów na świecie i ich skłonności do wydawania
  • Czy można liczyć na rajd Świętego Mikołaja?

Do zarobienia!
Paweł Cymcyk



Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autor

Paweł CymcykNazywam się Paweł Cymcyk. Finansami zajmuję się od 2007 roku. Pomogę Ci zrozumieć wszystko co w giełdach i gospodarkach jest najważniejsze dla Twoich pieniędzy. Dowiedz się o mnie więcej...
Slider
Slider

Ankieta

Historię jakiej waluty chcesz poznać w kolejnym odcinku "Krótko mówiąc..."?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy

Array ( [0] => 8 [1] => 81 )

Angielskie wyjście, czyli konsekwencje Brexitu lub Bre...stayu!


Slider
Slider

Polecane wpisy

Czas na nieruchomości?! | DNA Rynków 30/2019


Walec spowolnienia jedzie dalej | DNA Rynków 28/2019


Angielskie wyjście, czyli konsekwencje Brexitu lub Bre...stayu!


Nie każda bajka kończy się dobrze | DNA Rynków 27/2019


Trumponomia | DNA Rynków 26/2019


Cisza przed Trumpem | DNA Rynków 25/2019