Rynki na żywo.
(1175)Cofnięcie Orlenu wciąż bardzo płytkie
Spadek ceny ropy jak zwykle działa niekorzystnie na kurs akcji Orlenu. Walor traci w tych warunkach ok. 2%, co nie jest sporym cofnięciem mając na uwadze, że zaraz po otwarciu rynku spadek przekraczał 5%. Obecne ograniczenie strat prawdopodobnie wynika z braku wiary inwestorów w perspektywiczność deeskalacji na Bliskim Wschodzie i co za tym uspokojenia na rynku ropy.
Technicznie cofnięcie kursu akcji również wygląda mało okazale na tle wcześniejszego wzrostu. Nie licząc dolnego cienia dzisiejszej świecy w jej dotychczasowym kształcie jest ledwo zauważalne. Rynek nieco się wychłodził na wskaźnikach, ale raczej w niewystarczającym stopniu. Oscylator RSI(14) wciąż jest powyżej 70m co oznacza, że rynek dalej jest wykupiony.
Spadek ceny ropy jak zwykle działa niekorzystnie na kurs akcji Orlenu. Walor traci w tych warunkach ok. 2%, co nie jest sporym cofnięciem mając na uwadze, że zaraz po otwarciu rynku spadek przekraczał 5%. Obecne ograniczenie strat prawdopodobnie wynika z braku wiary inwestorów w perspektywiczność deeskalacji na Bliskim Wschodzie i co za tym uspokojenia na rynku ropy.
Technicznie cofnięcie kursu akcji również wygląda mało okazale na tle wcześniejszego wzrostu. Nie licząc dolnego cienia dzisiejszej świecy w jej dotychczasowym kształcie jest ledwo zauważalne. Rynek nieco się wychłodził na wskaźnikach, ale raczej w niewystarczającym stopniu. Oscylator RSI(14) wciąż jest powyżej 70m co oznacza, że rynek dalej jest wykupiony.
Indeks Ifo z Niemiec powyżej oczekiwań
Indeks klimatu gospodarczego instytutu Ifo publikowany przez Institut für Wirtschaftsforschung wzrósł w lipcu do poziomu 86,6 z 85,7 w czerwcu. Rynek oczekiwał wolniejszego wzrostu do 86,1.
Indeks klimatu gospodarczego instytutu Ifo publikowany przez Institut für Wirtschaftsforschung wzrósł w lipcu do poziomu 86,6 z 85,7 w czerwcu. Rynek oczekiwał wolniejszego wzrostu do 86,1.
Totalne rozczarowanie na Żabce
Dopiero co w połowie lipca serwisy informacyjne doniosły, że japoński koncern detaliczny Seven & i prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia udziałów w spółce. Kurs akcji poszybował tego dnia o 10,9% w górę. Dziś mamy informację, że Seven & i Holdings Co. nie będzie realizować inwestycji w Żabka Group, więc walor traci aktualnie 11,1% sprowadzając kurs akcji do punktu wyjścia poprzedzającego tamten rajd. Jeśli ktoś zagrał pod te informacje i podczas sesji 16 lipca kupił górkę, to jest dziś nieźle ugotowany. Na wykresie dziennym z pomocą negatywnej informacji kurs realizuje scenariusz korekty, o którym pisałem w ubiegłym tygodniu, że ta nie powinna się zakończyć dopóki krańcowo wykupiony wcześniej oscylator RSI(14) nie powróci poniżej 50 bez gwarancji, że to wystarczy do osiągnięcia celu korekty. No to dziś na tę chwilę wskaźnik jest na poziomie 46,1, czyli minimalny cel korekty został osiągnięty.
Dopiero co w połowie lipca serwisy informacyjne doniosły, że japoński koncern detaliczny Seven & i prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia udziałów w spółce. Kurs akcji poszybował tego dnia o 10,9% w górę. Dziś mamy informację, że Seven & i Holdings Co. nie będzie realizować inwestycji w Żabka Group, więc walor traci aktualnie 11,1% sprowadzając kurs akcji do punktu wyjścia poprzedzającego tamten rajd. Jeśli ktoś zagrał pod te informacje i podczas sesji 16 lipca kupił górkę, to jest dziś nieźle ugotowany. Na wykresie dziennym z pomocą negatywnej informacji kurs realizuje scenariusz korekty, o którym pisałem w ubiegłym tygodniu, że ta nie powinna się zakończyć dopóki krańcowo wykupiony wcześniej oscylator RSI(14) nie powróci poniżej 50 bez gwarancji, że to wystarczy do osiągnięcia celu korekty. No to dziś na tę chwilę wskaźnik jest na poziomie 46,1, czyli minimalny cel korekty został osiągnięty.
Spektakularny początek sesji we Frankfurcie
Nie ma wątpliwości jak rynek niemiecki reaguje na spadek cen ropy, jaki zawdzięczamy wstrzymaniu amerykańskich ataków na irańskie cele. Rynek jest niemalże w euforii, o czym świadczy wzrost indeksu DAX od razu o ok. 1,4% po potężnej luce hossy.
Kurs niemieckiego benchmarku z marszu przystępuje do testowania kluczowego oporu w rejonie 25.500 pkt., z którym nie poradził sobie przed trzema tygodniami, kiedy ropa Brent rozpoczynała falę wzrostową z okolic poziomu 70 dolarów za baryłkę. Dzisiejsze podejście do tego oporu świadczy o tym, że inwestorzy wierzą, iż wstrzymanie ognia na Bliskim Wschodzie przybliża nas do porozumienia w celu zakończenia wojny.
Jeszcze w czwartek sytuacja na dziennym wykresie benchmarku była nieciekawa z punktu widzenia byków. Kurs akcji zamknął się wtedy poniżej średniej SMA50 i rynek szykował się do pogłębienia korekty. Przy dzisiejszym wzroście tamto zagrożenie zostało całkowicie wygaszone.
Nie ma wątpliwości jak rynek niemiecki reaguje na spadek cen ropy, jaki zawdzięczamy wstrzymaniu amerykańskich ataków na irańskie cele. Rynek jest niemalże w euforii, o czym świadczy wzrost indeksu DAX od razu o ok. 1,4% po potężnej luce hossy.
Kurs niemieckiego benchmarku z marszu przystępuje do testowania kluczowego oporu w rejonie 25.500 pkt., z którym nie poradził sobie przed trzema tygodniami, kiedy ropa Brent rozpoczynała falę wzrostową z okolic poziomu 70 dolarów za baryłkę. Dzisiejsze podejście do tego oporu świadczy o tym, że inwestorzy wierzą, iż wstrzymanie ognia na Bliskim Wschodzie przybliża nas do porozumienia w celu zakończenia wojny.
Jeszcze w czwartek sytuacja na dziennym wykresie benchmarku była nieciekawa z punktu widzenia byków. Kurs akcji zamknął się wtedy poniżej średniej SMA50 i rynek szykował się do pogłębienia korekty. Przy dzisiejszym wzroście tamto zagrożenie zostało całkowicie wygaszone.
Ograniczony wzrost WIG20
Początek sesji w Europie stoi pod znakiem silnej wzrostowej reakcji na wstrzymanie amerykańskich ataków na Iran. U nas to samo, tyle że wzrost WIG20 ograniczony jest do 0,7% przez dwa walory. Orlen traci 2%, bo nie podoba mu się spadek cen ropy. Jeszcze gorzej zachowuje się Żabka, której kurs traci ok. 12% po nieoczekiwanej informacji, że Seven & i Holdings Co. nie będzie jednak realizować inwestycji w Żabka Group.
Wzrost WIG20 o 0,7% jest niewystarczający do poprawienia rekordu hossy ustanowionego w środę. Kurs indeksu jedynie zbliżył się do tego poziomu, co i tak jest dobrą wiadomością dla byków, gdyż pozwala na kontynuację średnioterminowego trendu wzrostowego.
Początek sesji w Europie stoi pod znakiem silnej wzrostowej reakcji na wstrzymanie amerykańskich ataków na Iran. U nas to samo, tyle że wzrost WIG20 ograniczony jest do 0,7% przez dwa walory. Orlen traci 2%, bo nie podoba mu się spadek cen ropy. Jeszcze gorzej zachowuje się Żabka, której kurs traci ok. 12% po nieoczekiwanej informacji, że Seven & i Holdings Co. nie będzie jednak realizować inwestycji w Żabka Group.
Wzrost WIG20 o 0,7% jest niewystarczający do poprawienia rekordu hossy ustanowionego w środę. Kurs indeksu jedynie zbliżył się do tego poziomu, co i tak jest dobrą wiadomością dla byków, gdyż pozwala na kontynuację średnioterminowego trendu wzrostowego.
Rynki akcji zadowolone ze spadku ceny ropy
Decyzja USA o wstrzymaniu ataków na Iran wraz z deklaracją tego ostatniego o warunkowej rezygnacji z ataków odwetowych prowadzi do znacznego spadku cen ropy, co z kolei jest kluczowym czynnikiem kształtującym dziś klimat na rynkach akcji.
Poprawa nastrojów widoczna jest wszędzie. W Azji mamy zdecydowaną przewagę zielonego koloru, choć wzrosty nie są spektakularne. W Europie kontrakty na główne indeksy rosną ok. 1%. Jeszcze mocniej zachowują się kontrakty na indeksy amerykańskie.
U nas kontrakty na WIG20 otwarły się 0,9% na plusie i w szczytowym jak na razie punkcie przekroczyły maksimum sesji piątkowej. Na wykresie godzinowym powrót kursu FW20U2620 powyżej 50-godzinowej średniej SMA50 daje nadzieję na kontynuację trendu wzrostowego zainicjowanego pod koniec czerwca.
Decyzja USA o wstrzymaniu ataków na Iran wraz z deklaracją tego ostatniego o warunkowej rezygnacji z ataków odwetowych prowadzi do znacznego spadku cen ropy, co z kolei jest kluczowym czynnikiem kształtującym dziś klimat na rynkach akcji.
Poprawa nastrojów widoczna jest wszędzie. W Azji mamy zdecydowaną przewagę zielonego koloru, choć wzrosty nie są spektakularne. W Europie kontrakty na główne indeksy rosną ok. 1%. Jeszcze mocniej zachowują się kontrakty na indeksy amerykańskie.
U nas kontrakty na WIG20 otwarły się 0,9% na plusie i w szczytowym jak na razie punkcie przekroczyły maksimum sesji piątkowej. Na wykresie godzinowym powrót kursu FW20U2620 powyżej 50-godzinowej średniej SMA50 daje nadzieję na kontynuację trendu wzrostowego zainicjowanego pod koniec czerwca.
Spadek cen ropy po wstrzymaniu amerykańskich ataków na Iran
Początek tygodnia przynosi nieoczekiwany spadek cen ropy naftowej po tym, jak jak USA wstrzymały trwające od dwóch tygodni ataki na Iran, a Teheran zadeklarował, że również nie będzie przeprowadzał ataków odwetowych dopóki USA ponownie nie zaatakuje.
Rynki biorą to wstrzymanie ataków za dobrą monetę pomimo, że Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta, a do porozumienia w sprawie wzbogacania uranu jest daleko.
Ropa Brent schodzi o 15,2% do poziomu 86,5 $/bbl ze 102 $/bbl w czwartek. Z kolei gatunek WTI jest tańszy o 10,3% względem czwartkowego szczytu.
Początek tygodnia przynosi nieoczekiwany spadek cen ropy naftowej po tym, jak jak USA wstrzymały trwające od dwóch tygodni ataki na Iran, a Teheran zadeklarował, że również nie będzie przeprowadzał ataków odwetowych dopóki USA ponownie nie zaatakuje.
Rynki biorą to wstrzymanie ataków za dobrą monetę pomimo, że Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta, a do porozumienia w sprawie wzbogacania uranu jest daleko.
Ropa Brent schodzi o 15,2% do poziomu 86,5 $/bbl ze 102 $/bbl w czwartek. Z kolei gatunek WTI jest tańszy o 10,3% względem czwartkowego szczytu.
Makro – poniedziałek
Pierwsze w tym tygodniu kalendarium makroekonomiczne jest wybitnie ubogie nawet jak na poniedziałek. Z ciekawszych danych mamy dziś jedynie:
Indeks instytutu Ifo z Niemiec za lipiec (10:00)
Zamówienia na dobra trwałego użytku w USA za czerwiec (14:30)
Pierwsze w tym tygodniu kalendarium makroekonomiczne jest wybitnie ubogie nawet jak na poniedziałek. Z ciekawszych danych mamy dziś jedynie:
Indeks instytutu Ifo z Niemiec za lipiec (10:00)
Zamówienia na dobra trwałego użytku w USA za czerwiec (14:30)
Nowy dyplomatyczny trop, żeby zgasić nawracającą niczym bumerang wojnę z Iranem
Pojawił się nowy trop w stronę zgaszenia eskalującej ostatnio wojny z Iranem. Reuters podaje, że Pakistan, z inicjatywy Chin, sonduje wznowienie zawieszonych rozmów USA z Iranem po prawie pięciu miesiącach wojny. W tym tygodniu był w Islamabadzie irański minister spraw wewnętrznych, bliski Gwardii Rewolucyjnej, już drugi raz w dziesięć dni, a szef pakistańskiej dyplomacji rozmawiał o tym z Chińczykami w zeszłym tygodniu. Klucz to interes Pekinu (największego partnera handlowego Iranu i głównego odbiorcy jego ropy), któremu zamknięcie Ormuz i blokada Huti na Morzu Czerwonym uderzają wprost w szlaki handlowe.
Czerwcowe memorandum USA z Iranem już się jednak wypaliło, w czwartek Huti uderzyli w dwa saudyjskie tankowce, a wstrzymanie ataków na Arabię i Zatokę jest teraz warunkiem wstępnym jakichkolwiek rozmów. Co z tego dla rynku? Naszym zdaniem sam temat jest już fundamentalnie nieistotny, ale wciąż rusza notowaniami ropy, a im niższa ropa, tym lepiej. Każde wiarygodne odprężenie tego nawracającego co jakiś czas ryzyka geopolitycznego jest więc pozytywne, bo tańsza ropa zdejmuje presję z obligacji i wspiera akcje.
Pojawił się nowy trop w stronę zgaszenia eskalującej ostatnio wojny z Iranem. Reuters podaje, że Pakistan, z inicjatywy Chin, sonduje wznowienie zawieszonych rozmów USA z Iranem po prawie pięciu miesiącach wojny. W tym tygodniu był w Islamabadzie irański minister spraw wewnętrznych, bliski Gwardii Rewolucyjnej, już drugi raz w dziesięć dni, a szef pakistańskiej dyplomacji rozmawiał o tym z Chińczykami w zeszłym tygodniu. Klucz to interes Pekinu (największego partnera handlowego Iranu i głównego odbiorcy jego ropy), któremu zamknięcie Ormuz i blokada Huti na Morzu Czerwonym uderzają wprost w szlaki handlowe.
Czerwcowe memorandum USA z Iranem już się jednak wypaliło, w czwartek Huti uderzyli w dwa saudyjskie tankowce, a wstrzymanie ataków na Arabię i Zatokę jest teraz warunkiem wstępnym jakichkolwiek rozmów. Co z tego dla rynku? Naszym zdaniem sam temat jest już fundamentalnie nieistotny, ale wciąż rusza notowaniami ropy, a im niższa ropa, tym lepiej. Każde wiarygodne odprężenie tego nawracającego co jakiś czas ryzyka geopolitycznego jest więc pozytywne, bo tańsza ropa zdejmuje presję z obligacji i wspiera akcje.
Niespełnione nadzieje byków na koniec tygodnia
Najważniejszym wydarzeniem kończącego się tygodnia było długo wyczekiwane cofnięcie na rynku ropy. Po tym jak wczoraj Brent notowany był powyżej 100 dolarów za baryłkę, dziś spadki sięgające w porywach 4% przyniosły ulgę inwestorom zaangażowanym w ryzykowne klasy aktywów, w tym akcje.
Wraz ze spadkiem cen ropy obserwowaliśmy także cofnięcie rentowności amerykańskich obligacji, które wczoraj dotarły do rekordowych poziomów. To drugi argument, który powinien prowadzić co najmniej do chwilowego uspokojenia nastrojów na rynkach akcji.
A jak to wyglądało w praktyce?
Główne parkiety europejskie skorzystały z okazji do poprawienia sentymentu. Niemiecki DAX pod koniec dnia rósł ok. 0,8%. W Paryżu CAC40 zyskiwał połowę z tego czyli ok. 0,4%. Na Wall Street przeważały jednak spadki. Pod coraz większą presją jest rynek technologiczny, co dziś dobitnie potwierdził kolejny spadek indeksu Nasdaq 100, tym razem poniżej dotychczasowego minimum cofnięcia z pierwszej dekady czerwca. Amerykański technologiczny benchmark zszedł do poziomu najniższego od początku maja i niestety jest na dobrej drodze do wejścia w techniczną korektę (spadek powyżej 10% od szczytu).
U nas byki również nie udźwignęły ciężaru okazji do odbicia. WIG20 przed południem odbijał w górę nawet 0,9%, jednak bykom nie udało się tej przewagi utrzymać i po południu kurs głównego benchmarku wrócił pod kreskę wyznaczając nowe minimum sesji. Ostatnią sesję tygodnia kończymy kosmetycznym spadkiem 0,1%.
Na wykresie dziennym średnio ciekawie z perspektywy byków wygląda końcówka tygodnia. Dzisiejsza świeca z górnym cieniem ma podażowy charakter pomimo bardzo skromnego końcowego cofnięcia. Pocieszeniem jest fakt, że piątek nie przyniósł spadku poniżej minimów sesji wczorajszej, więc nie ma też rozwinięcia ruchu kierunkowego. W krótkim, a szczególnie w średnim terminie rynek wciąż utrzymuje trend wzrostowy.
Najważniejszym wydarzeniem kończącego się tygodnia było długo wyczekiwane cofnięcie na rynku ropy. Po tym jak wczoraj Brent notowany był powyżej 100 dolarów za baryłkę, dziś spadki sięgające w porywach 4% przyniosły ulgę inwestorom zaangażowanym w ryzykowne klasy aktywów, w tym akcje.
Wraz ze spadkiem cen ropy obserwowaliśmy także cofnięcie rentowności amerykańskich obligacji, które wczoraj dotarły do rekordowych poziomów. To drugi argument, który powinien prowadzić co najmniej do chwilowego uspokojenia nastrojów na rynkach akcji.
A jak to wyglądało w praktyce?
Główne parkiety europejskie skorzystały z okazji do poprawienia sentymentu. Niemiecki DAX pod koniec dnia rósł ok. 0,8%. W Paryżu CAC40 zyskiwał połowę z tego czyli ok. 0,4%. Na Wall Street przeważały jednak spadki. Pod coraz większą presją jest rynek technologiczny, co dziś dobitnie potwierdził kolejny spadek indeksu Nasdaq 100, tym razem poniżej dotychczasowego minimum cofnięcia z pierwszej dekady czerwca. Amerykański technologiczny benchmark zszedł do poziomu najniższego od początku maja i niestety jest na dobrej drodze do wejścia w techniczną korektę (spadek powyżej 10% od szczytu).
U nas byki również nie udźwignęły ciężaru okazji do odbicia. WIG20 przed południem odbijał w górę nawet 0,9%, jednak bykom nie udało się tej przewagi utrzymać i po południu kurs głównego benchmarku wrócił pod kreskę wyznaczając nowe minimum sesji. Ostatnią sesję tygodnia kończymy kosmetycznym spadkiem 0,1%.
Na wykresie dziennym średnio ciekawie z perspektywy byków wygląda końcówka tygodnia. Dzisiejsza świeca z górnym cieniem ma podażowy charakter pomimo bardzo skromnego końcowego cofnięcia. Pocieszeniem jest fakt, że piątek nie przyniósł spadku poniżej minimów sesji wczorajszej, więc nie ma też rozwinięcia ruchu kierunkowego. W krótkim, a szczególnie w średnim terminie rynek wciąż utrzymuje trend wzrostowy.
Nieoczekiwany wzrost sprzedaży nowych domów w USA
Sprzedaż nowych domów w USA rośnie po raz pierwszy od trzech miesięcy, gdy ceny zbliżają się do pięcioletnich minimów. W czerwcu sprzedano 628 tys. nowych domów tj. o 10 tys. więcej niż w maju. Konsensus zakładał spadek sprzedaż o 8 tys. do 610 tys.
Sprzedaż nowych domów w USA rośnie po raz pierwszy od trzech miesięcy, gdy ceny zbliżają się do pięcioletnich minimów. W czerwcu sprzedano 628 tys. nowych domów tj. o 10 tys. więcej niż w maju. Konsensus zakładał spadek sprzedaż o 8 tys. do 610 tys.
Nowe minima korekty na Nasdaq100
Nie potwierdził się poranny optymizm amerykańskich kontraktów sygnalizujących poprawę nastrojów napędzaną cofnięciem na rynku ropy. Tylko indeksu blue chips czyli Dow Jones Industrial jest na kosmetycznym plusie. Pozostałe benchmarki są pod kreską, a szczególnie Nasdaq 100, którego kurs traci 0,9%.
Na wykresie dziennym sytuacja byków wygląda niewesoło. Kurs benchmarku spada bowiem poniżej dotychczasowych minimów korekty zainicjowanej na początku czerwca z poziomu 30.762 pkt. Od szczytu z 3 czerwca indeks traci 8,5%, więc spadek ten nie ma jeszcze statusu korekty technicznej. Pytanie jak się rynek zamknie, bo naruszenie wsparcia na początku notowań nie przesądza jeszcze końcowego sukcesu niedźwiedzi.
Nie potwierdził się poranny optymizm amerykańskich kontraktów sygnalizujących poprawę nastrojów napędzaną cofnięciem na rynku ropy. Tylko indeksu blue chips czyli Dow Jones Industrial jest na kosmetycznym plusie. Pozostałe benchmarki są pod kreską, a szczególnie Nasdaq 100, którego kurs traci 0,9%.
Na wykresie dziennym sytuacja byków wygląda niewesoło. Kurs benchmarku spada bowiem poniżej dotychczasowych minimów korekty zainicjowanej na początku czerwca z poziomu 30.762 pkt. Od szczytu z 3 czerwca indeks traci 8,5%, więc spadek ten nie ma jeszcze statusu korekty technicznej. Pytanie jak się rynek zamknie, bo naruszenie wsparcia na początku notowań nie przesądza jeszcze końcowego sukcesu niedźwiedzi.
Mieszane odczyty PMI z USA
W przeciwieństwie do danych europejskich, gdzie mieliśmy dziś jednoznacznie pozytywne zaskoczenia, indeksy PMI dla USA wypadają mieszenie – słabszy przemysł, ale mocniejsze usługi. Amerykańskie PMI nadal jednak sygnalizują przyspieszający wzrost gospodarczy w trzecim kwartale W szczegółach wygląda to tak:
Przemysł: 53,8 pkt. (oczekiwano 54,5 pkt., poprzednio 53,9 pkt.)
Usługi: 53,6 pkt. (oczekiwano 51,5 pkt., poprzednio 51,2 pkt.)
W przeciwieństwie do danych europejskich, gdzie mieliśmy dziś jednoznacznie pozytywne zaskoczenia, indeksy PMI dla USA wypadają mieszenie – słabszy przemysł, ale mocniejsze usługi. Amerykańskie PMI nadal jednak sygnalizują przyspieszający wzrost gospodarczy w trzecim kwartale W szczegółach wygląda to tak:
Przemysł: 53,8 pkt. (oczekiwano 54,5 pkt., poprzednio 53,9 pkt.)
Usługi: 53,6 pkt. (oczekiwano 51,5 pkt., poprzednio 51,2 pkt.)
Ryzyko kredytowe Oracle na poziomie kryzysowym
5-letnie swapy kredytowe (CDS) osiągają rekordowe 203 punkty bazowe. Oznacza to, że ochrona przed niewypłacalnością Oracle kosztuje teraz 203,000 USD za każde 10 milionów USD kapitału.
Wskaźniki CDS Oracle wzrosły ponad czterokrotnie od połowy 2025 roku, przekraczając nawet szczyt kryzysu finansowego z 2008 roku.
Koszty pożyczek firmy również rosną. Marża na obligacjach z terminem 2056 roku zwiększyła się o 8 punktów bazowych do 263 pb, a na papierach z terminem 2036 roku o 9 pb do 205 pb.
Tymczasem S&P Global Ratings obniżył ocenę Oracle do BBB- 9 lipca, zaledwie o stopień powyżej obligacji śmieciowych, powołując się na szybko rosnące wydatki związane z AI.
5-letnie swapy kredytowe (CDS) osiągają rekordowe 203 punkty bazowe. Oznacza to, że ochrona przed niewypłacalnością Oracle kosztuje teraz 203,000 USD za każde 10 milionów USD kapitału.
Wskaźniki CDS Oracle wzrosły ponad czterokrotnie od połowy 2025 roku, przekraczając nawet szczyt kryzysu finansowego z 2008 roku.
Koszty pożyczek firmy również rosną. Marża na obligacjach z terminem 2056 roku zwiększyła się o 8 punktów bazowych do 263 pb, a na papierach z terminem 2036 roku o 9 pb do 205 pb.
Tymczasem S&P Global Ratings obniżył ocenę Oracle do BBB- 9 lipca, zaledwie o stopień powyżej obligacji śmieciowych, powołując się na szybko rosnące wydatki związane z AI.
Przed nami drugi najbardziej pracowity tydzień sezonu wyników
Przed nami zasłużony weekend, natomiast od poniedziałku wchodzimy w drugi najbardziej pracowity tydzień sezonu sprawozdawczego za drugi kwartał, z ponad 2 tysiącami firm gotowych do raportowania. Wśród emitentów, którzy pochwalą się swoimi osiągnięciami będą m.in. Apple, Microsoft, Amazon oraz Meta.
Przed nami zasłużony weekend, natomiast od poniedziałku wchodzimy w drugi najbardziej pracowity tydzień sezonu sprawozdawczego za drugi kwartał, z ponad 2 tysiącami firm gotowych do raportowania. Wśród emitentów, którzy pochwalą się swoimi osiągnięciami będą m.in. Apple, Microsoft, Amazon oraz Meta.
Całe przedpołudniowe odbicie WIG20 skonsumowane
Chociaż Orlen odbił w górę w minimów sesji i traci już „tylko” 0,8%, kurs głównego indeksu WIG20 wraca pod kreskę i bezpośrednio zagraża już kursowi otwarcia dzisiejszej sesji. Dzieje się to w momencie, kiedy rynki bazowe świecą na zielono i nic nie wskazuje, by ta sytuacja miała się zmienić.
Na dwie godziny przed końcowym fixingiem kurs WIG20 ma problemy z utrzymaniem poziomu równowagi, choć kilka godzin temu zyskiwał 0,9%. Na wykresie dziennym nic szczególnego się wprawdzie nie dzieje, ale relatywna siła (dziś słabość) względem rynków bazowych nie wygląda dobrze.
Chociaż Orlen odbił w górę w minimów sesji i traci już „tylko” 0,8%, kurs głównego indeksu WIG20 wraca pod kreskę i bezpośrednio zagraża już kursowi otwarcia dzisiejszej sesji. Dzieje się to w momencie, kiedy rynki bazowe świecą na zielono i nic nie wskazuje, by ta sytuacja miała się zmienić.
Na dwie godziny przed końcowym fixingiem kurs WIG20 ma problemy z utrzymaniem poziomu równowagi, choć kilka godzin temu zyskiwał 0,9%. Na wykresie dziennym nic szczególnego się wprawdzie nie dzieje, ale relatywna siła (dziś słabość) względem rynków bazowych nie wygląda dobrze.
CD Projekt wraca do wybronionego wsparcia
To nie jest dobry czas dla akcji CD Projektu. Po bardzo słabym maju i czerwcu lipiec przyniósł próbę opanowania i obrony rynku. Kurs akcji odzyskał pułap wsparcia w rejonie 223,50 zł i był na dobrej drodze do mocniejszego odbicia w górę.
Niestety wygląda na to, że cała odbudowa rynku zakończyła się na poziomie średniej 50-dniowej, która od czasu jej przełamania w ostatniej dekadzie maja pełni rolę oporu. Dwie próby powrotu ponad poziom średniej przeprowadzone w ostatnim czasie zakończyły się niepowodzeniem. Średnia w dalszym ciągu spada, a kurs akcji jest poniżej. Tym samym istnieje realne ryzyko powrotu poniżej obronionego w lipcu wsparcia, co może mieć poważne konsekwencje dla kursu.
To nie jest dobry czas dla akcji CD Projektu. Po bardzo słabym maju i czerwcu lipiec przyniósł próbę opanowania i obrony rynku. Kurs akcji odzyskał pułap wsparcia w rejonie 223,50 zł i był na dobrej drodze do mocniejszego odbicia w górę.
Niestety wygląda na to, że cała odbudowa rynku zakończyła się na poziomie średniej 50-dniowej, która od czasu jej przełamania w ostatniej dekadzie maja pełni rolę oporu. Dwie próby powrotu ponad poziom średniej przeprowadzone w ostatnim czasie zakończyły się niepowodzeniem. Średnia w dalszym ciągu spada, a kurs akcji jest poniżej. Tym samym istnieje realne ryzyko powrotu poniżej obronionego w lipcu wsparcia, co może mieć poważne konsekwencje dla kursu.
Ponowny gwałtowny wzrost rentowności japońskich obligacji rządowych
Rentowność 40-letnich obligacji rządowych Japonii wzrosła o 10 punktów bazowych do 4,01%, co jest zaledwie 34,5 punktu bazowego poniżej rekordowego poziomu 4,355% ustanowionego w maju. Jednocześnie rentowności 30-letnich obligacji JGB wzrosły o 8 punktów bazowych osiągając 3,98%, zaledwie 20 punktów bazowych od najwyższego poziomu od debiutu w 1999 roku. Dzieje się to w czasie, gdy ruchy te śledzą szerszy wzrost rentowności obligacji skarbowych USA, a wyższe ceny ropy napędzają zakłady na kolejne podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.
Tymczasem przedstawiciele Banku Japonii są otwarci na podwyżki stóp szybciej niż przewiduje konsensus, ponieważ utrzymujący się słaby jen nadal podsyca ryzyko inflacji.
Rynek obligacji w Japonii stoi przed trudnym kompromisem: rosnącą presją inflacyjną, zaostrzeniem polityki oraz rosnącymi obawami o stabilność fiskalną. Trzeci co do wielkości rynek obligacji na świecie wymknął się spod kontroli.
Rentowność 40-letnich obligacji rządowych Japonii wzrosła o 10 punktów bazowych do 4,01%, co jest zaledwie 34,5 punktu bazowego poniżej rekordowego poziomu 4,355% ustanowionego w maju. Jednocześnie rentowności 30-letnich obligacji JGB wzrosły o 8 punktów bazowych osiągając 3,98%, zaledwie 20 punktów bazowych od najwyższego poziomu od debiutu w 1999 roku. Dzieje się to w czasie, gdy ruchy te śledzą szerszy wzrost rentowności obligacji skarbowych USA, a wyższe ceny ropy napędzają zakłady na kolejne podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.
Tymczasem przedstawiciele Banku Japonii są otwarci na podwyżki stóp szybciej niż przewiduje konsensus, ponieważ utrzymujący się słaby jen nadal podsyca ryzyko inflacji.
Rynek obligacji w Japonii stoi przed trudnym kompromisem: rosnącą presją inflacyjną, zaostrzeniem polityki oraz rosnącymi obawami o stabilność fiskalną. Trzeci co do wielkości rynek obligacji na świecie wymknął się spod kontroli.
Cyfrowy Polsat złapany w pułapce
Tydzień na walorach Cyfrowego Polsatu rozpoczął się obiecująco, ale końcówka to zimny pysznić dla byków. W poniedziałek kurs akcji po spektakularnym wzroście o 4,6% zamknął tuż powyżej lokalnego maksimum z połowy maja. We wtorek przyszła poprawka i w porywach wzrost sięgał kolejnych 3,5%. Kiedy wydawało się, że opór w rejonie 17 zł został wybity, niedźwiedzia kontra pogrzebała nadzieje na rozwinięcie ruchu wzrostowego.
Brutalne sprowadzenie kursu do poziomu znacznie poniżej jedynie naruszonego oporu sugeruje, że mieliśmy do czynienia z klasyczną pułapką hossy. Tak to wygląda przynajmniej na tę chwilę, choć nie jest jeszcze najgorzej, ponieważ byki wciąż mogą korzystać i korzystają ze średniej SMA50. Jeśli i ta bariera pęknie, wówczas sytuacja będzie trudniejsza. W skrajnie czarnym scenariuszu nie można wykluczyć ruchu w kierunku wsparcia w rejonie 14,50 zł, jednak nie jest dla mnie scenariusz bazowy.
Niezbyt ciekawie z perspektywy byków wygląda wykres z interwałem tygodniowym. Przy obecnej cenie tygodniowa świeca oznacza formację spadającej gwiazdy o podażowej wymowie.
Tydzień na walorach Cyfrowego Polsatu rozpoczął się obiecująco, ale końcówka to zimny pysznić dla byków. W poniedziałek kurs akcji po spektakularnym wzroście o 4,6% zamknął tuż powyżej lokalnego maksimum z połowy maja. We wtorek przyszła poprawka i w porywach wzrost sięgał kolejnych 3,5%. Kiedy wydawało się, że opór w rejonie 17 zł został wybity, niedźwiedzia kontra pogrzebała nadzieje na rozwinięcie ruchu wzrostowego.
Brutalne sprowadzenie kursu do poziomu znacznie poniżej jedynie naruszonego oporu sugeruje, że mieliśmy do czynienia z klasyczną pułapką hossy. Tak to wygląda przynajmniej na tę chwilę, choć nie jest jeszcze najgorzej, ponieważ byki wciąż mogą korzystać i korzystają ze średniej SMA50. Jeśli i ta bariera pęknie, wówczas sytuacja będzie trudniejsza. W skrajnie czarnym scenariuszu nie można wykluczyć ruchu w kierunku wsparcia w rejonie 14,50 zł, jednak nie jest dla mnie scenariusz bazowy.
Niezbyt ciekawie z perspektywy byków wygląda wykres z interwałem tygodniowym. Przy obecnej cenie tygodniowa świeca oznacza formację spadającej gwiazdy o podażowej wymowie.
CXMT i YMTC, chińska pamięć rośnie w siłę
Wokół chińskiego duetu pamięci, CXMT i YMTC, zrobiło się w ostatnim czasie głośno, a przed chwilą Reuters ciekawie opisał, jak bardzo urosła ich siła. Przeanalizujmy, co z tych doniesień wynika dla globalnego rynku pamięci i firm powiązanych z chińskimi czempionami półprzewodnikowymi.
Wokół chińskiego duetu pamięci, CXMT i YMTC, zrobiło się w ostatnim czasie głośno, a przed chwilą Reuters ciekawie opisał, jak bardzo urosła ich siła. Przeanalizujmy, co z tych doniesień wynika dla globalnego rynku pamięci i firm powiązanych z chińskimi czempionami półprzewodnikowymi.
STMicro, pobił oczekiwania, a kurs i tak spadł kilkanaście procent
STMicro, konkurent Infineon pokazał wyniki i mimo, że pobili oczekiwania na przychodach i zysku, kurs spadł kilkanaście procent. Przeanalizujmy, dlaczego rynek zareagował tak, a nie inaczej, i co pod spodem mówią dane o AI oraz optyce.
STMicro, konkurent Infineon pokazał wyniki i mimo, że pobili oczekiwania na przychodach i zysku, kurs spadł kilkanaście procent. Przeanalizujmy, dlaczego rynek zareagował tak, a nie inaczej, i co pod spodem mówią dane o AI oraz optyce.
Spadek mBanku wyhamowuje tuż nad wsparciem
Dzisiejsze odreagowanie spadku w sektorze bankowym nie omija mBanku. Wczorajsza sesja zakończyła się na tym walorze ponuro. Kurs akcji spadł poniżej lokalnego minimum z ostatniego czerwca, zamknął się poniżej 50-dniowej średniej i wreszcie dotarł w okolice wsparcia na poziomie 1288 zł.
Dzisiejsze odreagowanie budowane jest m.in. z wykorzystaniem przywołanego wsparcia. Kurs akcji rośnie 1,3%, ale to wciąż za mało do skutecznego oddalenia niebezpieczeństwa. Wcześniejsze wsparcie na poziomie 1331 zł zamieniło się w opór i na razie powrót powyżej tego poziomu pozostaje jedynie w sferze marzeń.
Dzisiejsze odreagowanie spadku w sektorze bankowym nie omija mBanku. Wczorajsza sesja zakończyła się na tym walorze ponuro. Kurs akcji spadł poniżej lokalnego minimum z ostatniego czerwca, zamknął się poniżej 50-dniowej średniej i wreszcie dotarł w okolice wsparcia na poziomie 1288 zł.
Dzisiejsze odreagowanie budowane jest m.in. z wykorzystaniem przywołanego wsparcia. Kurs akcji rośnie 1,3%, ale to wciąż za mało do skutecznego oddalenia niebezpieczeństwa. Wcześniejsze wsparcie na poziomie 1331 zł zamieniło się w opór i na razie powrót powyżej tego poziomu pozostaje jedynie w sferze marzeń.
Czas dostawy maszyn do chipów się podwoił
Lead times kluczowych maszyn do produkcji chipów w ostatnim czasie mniej więcej się podwoił. Spróbujmy zrozumieć, czym są te lead times i dlaczego akurat ten jeden wskaźnik jest tak ważny w sektorze półprzewodników.
Lead times kluczowych maszyn do produkcji chipów w ostatnim czasie mniej więcej się podwoił. Spróbujmy zrozumieć, czym są te lead times i dlaczego akurat ten jeden wskaźnik jest tak ważny w sektorze półprzewodników.
Orlen niezadowolony z cofnięcia na rynku ropy
Wzrost WIG20 na półmetku sesji zostaje ograniczony do zaledwie 0,3%, podczas gdy w porywach przed południem benchmark zyskiwał nawet 0,9%.
Powód?
M.in. postępujące osuwanie akcji Orlenu, które tracą już ponad 1%. Do wczoraj kiedy ceny ropy dramatycznie rosły, Orlen ustanawiał nowe historyczne rekordy. Dzisiejsze cofnięcie na rynku „czarnego złota” sprzyja realizacji zysków na walorze, który po ostatnim rajdzie był skrajnie wykupiony.
Na wykresie dziennym obserwowane cofnięcie i tak jest ledwo widoczne, a skala wykupienia tylko nieznacznie mniejsza. Dzisiejsze cofnięcie nie jest na razie żadną korektą, a jedynie chwilowym i na razie niewiele znaczącym oraz mało perspektywicznym odreagowaniem.
Wzrost WIG20 na półmetku sesji zostaje ograniczony do zaledwie 0,3%, podczas gdy w porywach przed południem benchmark zyskiwał nawet 0,9%.
Powód?
M.in. postępujące osuwanie akcji Orlenu, które tracą już ponad 1%. Do wczoraj kiedy ceny ropy dramatycznie rosły, Orlen ustanawiał nowe historyczne rekordy. Dzisiejsze cofnięcie na rynku „czarnego złota” sprzyja realizacji zysków na walorze, który po ostatnim rajdzie był skrajnie wykupiony.
Na wykresie dziennym obserwowane cofnięcie i tak jest ledwo widoczne, a skala wykupienia tylko nieznacznie mniejsza. Dzisiejsze cofnięcie nie jest na razie żadną korektą, a jedynie chwilowym i na razie niewiele znaczącym oraz mało perspektywicznym odreagowaniem.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.