Niespełnione nadzieje byków na koniec tygodnia
Niespełnione nadzieje byków na koniec tygodnia
Najważniejszym wydarzeniem kończącego się tygodnia było długo wyczekiwane cofnięcie na rynku ropy. Po tym jak wczoraj Brent notowany był powyżej 100 dolarów za baryłkę, dziś spadki sięgające w porywach 4% przyniosły ulgę inwestorom zaangażowanym w ryzykowne klasy aktywów, w tym akcje.
Wraz ze spadkiem cen ropy obserwowaliśmy także cofnięcie rentowności amerykańskich obligacji, które wczoraj dotarły do rekordowych poziomów. To drugi argument, który powinien prowadzić co najmniej do chwilowego uspokojenia nastrojów na rynkach akcji.
A jak to wyglądało w praktyce?
Główne parkiety europejskie skorzystały z okazji do poprawienia sentymentu. Niemiecki DAX pod koniec dnia rósł ok. 0,8%. W Paryżu CAC40 zyskiwał połowę z tego czyli ok. 0,4%. Na Wall Street przeważały jednak spadki. Pod coraz większą presją jest rynek technologiczny, co dziś dobitnie potwierdził kolejny spadek indeksu Nasdaq 100, tym razem poniżej dotychczasowego minimum cofnięcia z pierwszej dekady czerwca. Amerykański technologiczny benchmark zszedł do poziomu najniższego od początku maja i niestety jest na dobrej drodze do wejścia w techniczną korektę (spadek powyżej 10% od szczytu).
U nas byki również nie udźwignęły ciężaru okazji do odbicia. WIG20 przed południem odbijał w górę nawet 0,9%, jednak bykom nie udało się tej przewagi utrzymać i po południu kurs głównego benchmarku wrócił pod kreskę wyznaczając nowe minimum sesji. Ostatnią sesję tygodnia kończymy kosmetycznym spadkiem 0,1%.
Na wykresie dziennym średnio ciekawie z perspektywy byków wygląda końcówka tygodnia. Dzisiejsza świeca z górnym cieniem ma podażowy charakter pomimo bardzo skromnego końcowego cofnięcia. Pocieszeniem jest fakt, że piątek nie przyniósł spadku poniżej minimów sesji wczorajszej, więc nie ma też rozwinięcia ruchu kierunkowego. W krótkim, a szczególnie w średnim terminie rynek wciąż utrzymuje trend wzrostowy.
Najnowsze.
FTAI rozszerza współpracę z United Airlines. Kolejne potwierdzenie przewagi modelu MRE
Kolejna dobra wiadomość dla akcjonariuszy FTAI Aviation. Spółka ogłosiła rozszerzenie wieloletniej współpracy z United Airlines na silniki CFM56-7B, wykorzystywane w samolotach Boeing 737 Next Generation. Dotychczas obie firmy współpracowały przy silnikach V2500, a teraz United, jeden z największych operatorów CFM56-7B na świecie, zdecydował się objąć tym samym modelem obsługi kolejną część swojej floty. Co ważne, program rozpoczął się już od pierwszej grupy silników w 2026 roku i ma być stopniowo rozszerzany wraz z terminami kolejnych przeglądów.
Dlaczego to takie ciekawe?
ASML już pracuje nad następcą High-NA EUV. Perspektywa? Około 10 lat
Reuters donosi, że inżynierowie ASML i jego kluczowego partnera optycznego, Carl Zeiss, opublikowali pracę naukową opisującą Hyper-NA EUV, czyli potencjalnego następcę najbardziej zaawansowanych maszyn litograficznych ASML. Według autorów technologia mogłaby być gotowa za około 10 lat, a więc w okolicach 2036 roku.
Nowy system miałby zwiększyć aperturę numeryczną z 0,55 w obecnym High-NA do co najmniej 0,75, umożliwiając drukowanie struktur o rozmiarach nawet 5 nm, ponad jedną trzecią mniejszych niż w High-NA. Mówimy tutaj o wielkości drukowanych struktur, a nie o nazwie procesu technologicznego 5 nm. Co ciekawe, Zeiss jest już podobno w stanie produkować lustra o wymaganej precyzji, a Hyper-NA mogłoby wykorzystywać dotychczasowe źródło światła EUV. Oznaczałoby to rozwój obecnej architektury bez konieczności budowania całej technologii od nowa.
Warto jednak pamiętać, że ASML rozpoczął prace rozwojowe, ale nie podjął jeszcze decyzji o komercyjnej produkcji Hyper-NA. Zresztą sama generacja High-NA dopiero wchodzi na rynek. Intel już wykorzystuje ją w produkcji, Samsung i SK Hynix zapowiadają szersze wdrożenia w 2028 roku, a TSMC w 2030 roku.
Moim zdaniem ta informacja dobrze pokazuje, jak trudno będzie komukolwiek podważyć pozycję ASML w najbardziej zaawansowanej litografii. Firma już dziś prowadzi badania nad technologią, której komercjalizacja może nastąpić dopiero za dekadę, wykorzystując kompetencje i łańcuch dostaw budowane przez dziesięciolecia. Oczywiście nie jest to żaden krótkoterminowy katalizator wyników, ale kolejny przykład przewagi technologicznej, która sprawia, że ASML pozostaje jednym z najbardziej wyjątkowych biznesów w całym sektorze półprzewodników.
Wielcy pokazali karty, czyli co agenci Google, OpenAI i Microsoftu mówią o Mecie
Similarweb policzył, że 5 października Muse miało 2,182 mln dziennych aktywnych użytkowników w aplikacjach na iPhone'a i Androida. Trzynastego września, według odczytu z tego samego wykresu, było ich około 0,2 mln, więc w trzy tygodnie liczba wzrosła około dziesięciokrotnie.
Ponad dwa tygodnie po moim webinarze o Mecie swoich nowych agentów pokazali Microsoft, OpenAI i Google, więc sprawdzam przy okazji, co z tego, co mówiłem 22 września, na razie się potwierdza.