Rynki na żywo.
(1175)Wyniki kolejnych technologicznych gigantów
Akcje Amazona wzrosły o ponad 10% w handlu po godzinach osiągając 251,46 USD po tym, jak firma osiągnęła znaczące wyniki w drugim kwartale 2026 roku, a całkowite przychody wzrosły o 20% rok do roku do 200,6 miliarda USD wobec prognoz analityków na poziomie około 196 miliardów USD, podczas gdy zysk na akcję wyniósł 5,75 USD — znacznie przekraczając konsensus 1,82 USD, częściowo odzwierciedlając 53,4 miliarda USD z działalności operacyjnej przed opodatkowaniem powiązaną z inwestycją w Anthropic.
Najważniejszym wynikiem był AWS, gdzie przychody wzrosły o 37% rok do roku do 42,2 miliarda dolarów, co oznacza najszybszy wzrost działu chmurowego w ciągu 18 kwartałów i przewyższa prognozy analityków na poziomie około 40,5 miliarda dolarów. CEO Andy Jassy opisał AWS jako "dynamicznie rozwijającą się" i zauważył, że zarówno biznes AI, jak i niestandardowych chipów przewyższyły roczne przychody przekraczające 25 miliardów dolarów.
Apple odnotowało rekordowe przychody w czerwcu na poziomie 109,4 miliarda dolarów, co stanowi wzrost o 16% w porównaniu z rokiem poprzednim.
Zysk na akcję wyniósł 2,02 USD, powyżej prognozy 1,89 USD.
Firma poinformowała, że przychody z iPhone'ów wzrosły o 22% do 54,3 miliarda dolarów, podczas gdy przychody z Maców wzrosły o 29% do 10,4 miliarda dolarów.
Przychody z usług osiągnęły 30,7 miliarda dolarów, co również jest rekordem za kwartał czerwcowy, choć wzrost zwolnił w porównaniu z początkiem roku.
Mimo to akcje gwałtownie traciły po raporcie spadając po godzinach 6,65% do 311,25 USD względem zamknięcia sesji regularnej na poziomie 333,43 USD, ponieważ inwestorzy wydawali się skupiać na wolniejszym wzroście i presji na marże w przyszłości.
Akcje Amazona wzrosły o ponad 10% w handlu po godzinach osiągając 251,46 USD po tym, jak firma osiągnęła znaczące wyniki w drugim kwartale 2026 roku, a całkowite przychody wzrosły o 20% rok do roku do 200,6 miliarda USD wobec prognoz analityków na poziomie około 196 miliardów USD, podczas gdy zysk na akcję wyniósł 5,75 USD — znacznie przekraczając konsensus 1,82 USD, częściowo odzwierciedlając 53,4 miliarda USD z działalności operacyjnej przed opodatkowaniem powiązaną z inwestycją w Anthropic.
Najważniejszym wynikiem był AWS, gdzie przychody wzrosły o 37% rok do roku do 42,2 miliarda dolarów, co oznacza najszybszy wzrost działu chmurowego w ciągu 18 kwartałów i przewyższa prognozy analityków na poziomie około 40,5 miliarda dolarów. CEO Andy Jassy opisał AWS jako "dynamicznie rozwijającą się" i zauważył, że zarówno biznes AI, jak i niestandardowych chipów przewyższyły roczne przychody przekraczające 25 miliardów dolarów.
Apple odnotowało rekordowe przychody w czerwcu na poziomie 109,4 miliarda dolarów, co stanowi wzrost o 16% w porównaniu z rokiem poprzednim.
Zysk na akcję wyniósł 2,02 USD, powyżej prognozy 1,89 USD.
Firma poinformowała, że przychody z iPhone'ów wzrosły o 22% do 54,3 miliarda dolarów, podczas gdy przychody z Maców wzrosły o 29% do 10,4 miliarda dolarów.
Przychody z usług osiągnęły 30,7 miliarda dolarów, co również jest rekordem za kwartał czerwcowy, choć wzrost zwolnił w porównaniu z początkiem roku.
Mimo to akcje gwałtownie traciły po raporcie spadając po godzinach 6,65% do 311,25 USD względem zamknięcia sesji regularnej na poziomie 333,43 USD, ponieważ inwestorzy wydawali się skupiać na wolniejszym wzroście i presji na marże w przyszłości.
Wczoraj w USA
Akcje na Wall Street odbiły się wczoraj po wyczerpującej sesji w środę. W górę poszły m.in. akcje chipów napędzane dużym wzrostem akcji Microsoft, które zanotowały najlepszy dzień od prawie dwóch dekad. Nasdaq wzrósł o 2,8%, podczas gdy indeksy Dow Industrials i S&P 500 zyskały odpowiednio 1,2% i 1,7%. Indeks półprzewodników PHLX Semiconductor wzrósł o 8%, napędzany impulsem w Micron, Applied Materials, Intel i innych.
Akcje Microsoftu wzrosły o 16%, co jest największym procentowym wzrostem od 2008 roku. Wzrost kapitalizacji rynkowej firmy o 450 miliardów dolarów był rekordem dla każdej amerykańskiej firmy. Wzrost Microsoftu nastąpił po wynikach opublikowanych po zakończeniu sesji w środę, które przewyższyły oczekiwania dzięki silnemu wzrostowi chmury i odpornym wolnym przepływom gotówki.
Wczoraj po sesji inwestorzy otrzymują kolejne informacje o tym, jak giganci technologiczni zarabiali na swoich ogromnych wydatkach na AI, gdy wyniki finansowe publikował Amazon i Apple publikują. Wyniki Amazona podniosły akcje o około 9% wyżej po godzinach, podczas gdy akcje Apple spadły o 6%.
Rentowności obligacji skarbowych utrzymują się na wieloletnim maksimum, co podnosi koszty pożyczek i odzwierciedla obawy dotyczące rosnącej inflacji oraz tego, czy Rezerwa Federalna podejmie wystarczająco zdecydowane działania, by ją okiełznać.
Inwestorzy pozbywali się obligacji o długim terminie po tym, jak przewodniczący Fed Kevin Warsh wzbudził wątpliwości co do jego gotowości do podnoszenia stóp procentowych. To podniosło rentowność 30-letnich obligacji skarbowych do poziomów nieosiągniętych od około 2007 roku.
Akcje na Wall Street odbiły się wczoraj po wyczerpującej sesji w środę. W górę poszły m.in. akcje chipów napędzane dużym wzrostem akcji Microsoft, które zanotowały najlepszy dzień od prawie dwóch dekad. Nasdaq wzrósł o 2,8%, podczas gdy indeksy Dow Industrials i S&P 500 zyskały odpowiednio 1,2% i 1,7%. Indeks półprzewodników PHLX Semiconductor wzrósł o 8%, napędzany impulsem w Micron, Applied Materials, Intel i innych.
Akcje Microsoftu wzrosły o 16%, co jest największym procentowym wzrostem od 2008 roku. Wzrost kapitalizacji rynkowej firmy o 450 miliardów dolarów był rekordem dla każdej amerykańskiej firmy. Wzrost Microsoftu nastąpił po wynikach opublikowanych po zakończeniu sesji w środę, które przewyższyły oczekiwania dzięki silnemu wzrostowi chmury i odpornym wolnym przepływom gotówki.
Wczoraj po sesji inwestorzy otrzymują kolejne informacje o tym, jak giganci technologiczni zarabiali na swoich ogromnych wydatkach na AI, gdy wyniki finansowe publikował Amazon i Apple publikują. Wyniki Amazona podniosły akcje o około 9% wyżej po godzinach, podczas gdy akcje Apple spadły o 6%.
Rentowności obligacji skarbowych utrzymują się na wieloletnim maksimum, co podnosi koszty pożyczek i odzwierciedla obawy dotyczące rosnącej inflacji oraz tego, czy Rezerwa Federalna podejmie wystarczająco zdecydowane działania, by ją okiełznać.
Inwestorzy pozbywali się obligacji o długim terminie po tym, jak przewodniczący Fed Kevin Warsh wzbudził wątpliwości co do jego gotowości do podnoszenia stóp procentowych. To podniosło rentowność 30-letnich obligacji skarbowych do poziomów nieosiągniętych od około 2007 roku.
Makro – piątek
Ostatni w tym tygodniu i miesiącu kalendarz makro jest relatywnie bogaty. Znajdziemy w nim ważne dane gospodarcze z kilku kontynentów. Najważniejsze publikacje to:
Produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna w Japonii za czerwiec (01:50)
Indeks NBS PMI dla przemysłu i usług w Chinach (03:30)
Decyzja BoJ ws. stóp procentowych (05:00)
Wstępny odczyt inflacji CPI z Polski za lipiec (godzina nieznana)
Indeks Chicago PMI (15:45)
Indeks Uniwersytetu Michigan za lipiec (16:00)
Wyniki kwartalne przed sesją na Wall Street podają m.in.: Chevron i Colgate-Palmolive.
Ostatni w tym tygodniu i miesiącu kalendarz makro jest relatywnie bogaty. Znajdziemy w nim ważne dane gospodarcze z kilku kontynentów. Najważniejsze publikacje to:
Produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna w Japonii za czerwiec (01:50)
Indeks NBS PMI dla przemysłu i usług w Chinach (03:30)
Decyzja BoJ ws. stóp procentowych (05:00)
Wstępny odczyt inflacji CPI z Polski za lipiec (godzina nieznana)
Indeks Chicago PMI (15:45)
Indeks Uniwersytetu Michigan za lipiec (16:00)
Wyniki kwartalne przed sesją na Wall Street podają m.in.: Chevron i Colgate-Palmolive.
Mocna sesja w Warszawie i nowy szczyt hossy na WIG20
Niezbyt pewnie dla byków zapowiadała się dzisiejsza sesja na parkietach europejskich. Po wczorajszych silnych spadkach na Wall Street wywołanych wzrostem rentowności obligacji po decyzji FOMC o pozostawieniu stóp procentowych w USA na niezmienionym poziomie oraz po jastrzębim wystąpieniu szefa Fed Kavina Warsha, nastroje na rynkach akcji były mieszane.
Początek handlu w Europie przyniósł jednak uspokojenie nastrojów, kiedy okazało się, że reakcja na spadki Wall Street jest słaba, albo żadna. Przed startem sesji kasowej słabiej prezentowały się jedynie kontrakty na DAX, których kurs spadał o ok. 0,5%. Później sam indeks również nie był skory do cofnięcia i jedynie w pierwszej godzinie sesji spadał w porywach 0,6%. Później rynek niemiecki zaczął się systematycznie umacniać by kończyć notowania 0,6% na plusie.
Rynki w Europie nie przejęły się zatem ani eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie, która wprost wpływa na wzrost cen ropy, co wzmacnia presję inflacyjną, ani też jastrzębią narracją Fed i wzrostem rentowności obligacji. Sesja wyglądała tak, jakby te wszystkie złe okoliczności były już zawarte w bieżących wycenach akcji.
U nas od samego początku sesji na parkiecie rządziły byki. Dziś strona popytowa przypuściła solidny atak przede wszystkim na banki, których benchmark na koniec sesji zameldował się tuż poniżej ATH, do którego brakuje już tylko 0,7%. Kilka banków, w tym ERSTE Bank Polska wyznaczyło nowe historyczne rekordy, co jest dobrym prognostykiem dla pozostałych przedstawicieli sektora.
WIG20 tylko na samym początku sesji oscylował wokół poziomu neutralnego, ale jeszcze w pierwszej godzinie handlu byki zdołały uciec w górę i przed południem dotychczasowy szczyt hossy z 22 lipca został minimalnie poprawiony. Od południa byki w pełni już kontrolowały dalszy wzrost, który zaprowadził benchmark do poziomu najwyższego od 30 października 2007 roku, czyli nazajutrz po ATH, do którego po dzisiejszej sesji brakuje już tylko 0,9%. Przy sprzyjającej atmosferze sięgnięcie po nowy rekord wszechczasów po 19 latach powinno być tylko formalnością i kwestią czasu. Najbliższego.
Niezbyt pewnie dla byków zapowiadała się dzisiejsza sesja na parkietach europejskich. Po wczorajszych silnych spadkach na Wall Street wywołanych wzrostem rentowności obligacji po decyzji FOMC o pozostawieniu stóp procentowych w USA na niezmienionym poziomie oraz po jastrzębim wystąpieniu szefa Fed Kavina Warsha, nastroje na rynkach akcji były mieszane.
Początek handlu w Europie przyniósł jednak uspokojenie nastrojów, kiedy okazało się, że reakcja na spadki Wall Street jest słaba, albo żadna. Przed startem sesji kasowej słabiej prezentowały się jedynie kontrakty na DAX, których kurs spadał o ok. 0,5%. Później sam indeks również nie był skory do cofnięcia i jedynie w pierwszej godzinie sesji spadał w porywach 0,6%. Później rynek niemiecki zaczął się systematycznie umacniać by kończyć notowania 0,6% na plusie.
Rynki w Europie nie przejęły się zatem ani eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie, która wprost wpływa na wzrost cen ropy, co wzmacnia presję inflacyjną, ani też jastrzębią narracją Fed i wzrostem rentowności obligacji. Sesja wyglądała tak, jakby te wszystkie złe okoliczności były już zawarte w bieżących wycenach akcji.
U nas od samego początku sesji na parkiecie rządziły byki. Dziś strona popytowa przypuściła solidny atak przede wszystkim na banki, których benchmark na koniec sesji zameldował się tuż poniżej ATH, do którego brakuje już tylko 0,7%. Kilka banków, w tym ERSTE Bank Polska wyznaczyło nowe historyczne rekordy, co jest dobrym prognostykiem dla pozostałych przedstawicieli sektora.
WIG20 tylko na samym początku sesji oscylował wokół poziomu neutralnego, ale jeszcze w pierwszej godzinie handlu byki zdołały uciec w górę i przed południem dotychczasowy szczyt hossy z 22 lipca został minimalnie poprawiony. Od południa byki w pełni już kontrolowały dalszy wzrost, który zaprowadził benchmark do poziomu najwyższego od 30 października 2007 roku, czyli nazajutrz po ATH, do którego po dzisiejszej sesji brakuje już tylko 0,9%. Przy sprzyjającej atmosferze sięgnięcie po nowy rekord wszechczasów po 19 latach powinno być tylko formalnością i kwestią czasu. Najbliższego.
Bloober na sierpniowym gamescom
Spółka zaprezentuje gry Cronos: Lazarus i SAW: Genesis na wydarzeniu gamescom 26-30 sierpnia.
Spółka zaprezentuje gry Cronos: Lazarus i SAW: Genesis na wydarzeniu gamescom 26-30 sierpnia.
Fortinet, drugi kwartał 2026
Od 3 września 2025, czyli od dnia, w którym pokazywaliśmy tę spółkę na webinarze DNA Premium, kurs Fortinetu wzrósł ponad 100%. Wczoraj doszedł kolejny kwartał, w którym trudno znaleźć słaby punkt, a akcje po sesji poszły o niecałe 12% w górę do 171,40 USD, nad poprzedni szczyt roczny, choć później oddały większość wzrostu. Spółka wciąż jest ciekawa i warta uwagi, więc poniżej rozbieram te liczby i to, co powiedział zarząd.
Od 3 września 2025, czyli od dnia, w którym pokazywaliśmy tę spółkę na webinarze DNA Premium, kurs Fortinetu wzrósł ponad 100%. Wczoraj doszedł kolejny kwartał, w którym trudno znaleźć słaby punkt, a akcje po sesji poszły o niecałe 12% w górę do 171,40 USD, nad poprzedni szczyt roczny, choć później oddały większość wzrostu. Spółka wciąż jest ciekawa i warta uwagi, więc poniżej rozbieram te liczby i to, co powiedział zarząd.
ERSTE przewodzi szalejącym bankom na GPW
Końcówka sesji w Warszawie to już nie jest tylko dobra atmosfera, ale wręcz demonstracja siły przede wszystkim w sektorze bankowym. Największe banki przebijają się na nowe maksima hossy oraz wyznaczają nowe ATH. W najlepszym stylu robi to dziś ERSTE Bank Polska, którego akcje rosną aktualnie 4,6%.
Na wykresie dziennym wybicie oporu na poziomie ostatniego lokalnego maksimum sprzed 10 dni nie budzi najmniejszych wątpliwości. Nie jest to jakieś tam naruszenie oporu, lecz poważne rozwinięcie ruchu wzrostowego.
Kurs akcji kieruje się do górnego ograniczenia zaznaczonego na wykresie dziennym kanału wzrostowego, gdzie może dojść do lokalnego przesilenia. Także z uwagi na fakt, że przy obecnym poziomie rynek jest już wskaźnikowo wykupiony, co w tym momencie należy też interpretować jako dowód siły waloru.
Końcówka sesji w Warszawie to już nie jest tylko dobra atmosfera, ale wręcz demonstracja siły przede wszystkim w sektorze bankowym. Największe banki przebijają się na nowe maksima hossy oraz wyznaczają nowe ATH. W najlepszym stylu robi to dziś ERSTE Bank Polska, którego akcje rosną aktualnie 4,6%.
Na wykresie dziennym wybicie oporu na poziomie ostatniego lokalnego maksimum sprzed 10 dni nie budzi najmniejszych wątpliwości. Nie jest to jakieś tam naruszenie oporu, lecz poważne rozwinięcie ruchu wzrostowego.
Kurs akcji kieruje się do górnego ograniczenia zaznaczonego na wykresie dziennym kanału wzrostowego, gdzie może dojść do lokalnego przesilenia. Także z uwagi na fakt, że przy obecnym poziomie rynek jest już wskaźnikowo wykupiony, co w tym momencie należy też interpretować jako dowód siły waloru.
Sygnity, wstępne dane za pierwsze półrocze 2026
Sygnity pokazało wstępne liczby i są mocne. Przychód 213,4 mln zł, EBITDA 62,6 mln zł, zysk netto 46,2 mln zł. Marża EBITDA wychodzi z tego na 29,3%, a netto na 21,6%.
Ciekawiej jest, gdy wyłuskać z tego sam drugi kwartał. Po odjęciu pierwszego kwartału zostaje około 111,4 mln zł przychodu, 35,8 mln zł EBITDA i 27,4 mln zł zysku netto. To daje marżę EBITDA rzędu 32% i marżę netto blisko 25% w jednym kwartale.
Czyli po już dobrym pierwszym kwartale przyszedł kwartał jeszcze lepszy, i to nie przez sam przychód, a przez marżę (znowu). Choć ostatnio cisza od Sygnity w kwestii M&A, tak organicznie firma nie przestaje zaskakiwać. Zysk netto drugiego kwartału jest wyższy niż EBITDA nie tak dawnych całych półroczy tej spółki.
Sygnity pokazało wstępne liczby i są mocne. Przychód 213,4 mln zł, EBITDA 62,6 mln zł, zysk netto 46,2 mln zł. Marża EBITDA wychodzi z tego na 29,3%, a netto na 21,6%.
Ciekawiej jest, gdy wyłuskać z tego sam drugi kwartał. Po odjęciu pierwszego kwartału zostaje około 111,4 mln zł przychodu, 35,8 mln zł EBITDA i 27,4 mln zł zysku netto. To daje marżę EBITDA rzędu 32% i marżę netto blisko 25% w jednym kwartale.
Czyli po już dobrym pierwszym kwartale przyszedł kwartał jeszcze lepszy, i to nie przez sam przychód, a przez marżę (znowu). Choć ostatnio cisza od Sygnity w kwestii M&A, tak organicznie firma nie przestaje zaskakiwać. Zysk netto drugiego kwartału jest wyższy niż EBITDA nie tak dawnych całych półroczy tej spółki.
Microsoft z bardzo mocnymi wynikami
Microsoft dowiózł kwartał wyraźnie lepszy od oczekiwań. Przychód 90,01 mld USD wobec konsensusu 87,72 mld, skorygowany zysk na akcję 4,74 USD wobec 4,25, zysk operacyjny 40,60 mld wobec 39,02 mld. Najmocniej zaimponowała chmura, bo Azure wzrósł o 43% bez efektu walutowego przy oczekiwanych 39,6%, a cała chmura dała 59,3 mld USD wobec 58,71 mld. Przyjrzyjmy się bliżej wynikom.
Microsoft dowiózł kwartał wyraźnie lepszy od oczekiwań. Przychód 90,01 mld USD wobec konsensusu 87,72 mld, skorygowany zysk na akcję 4,74 USD wobec 4,25, zysk operacyjny 40,60 mld wobec 39,02 mld. Najmocniej zaimponowała chmura, bo Azure wzrósł o 43% bez efektu walutowego przy oczekiwanych 39,6%, a cała chmura dała 59,3 mld USD wobec 58,71 mld. Przyjrzyjmy się bliżej wynikom.
Rynek amerykańskich obligacji skarbowych pod presją
Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych wzrosła wczoraj o 11 punktów bazowych, a dziś o kolejne kilka punktów do 5,23%, najwyższego poziomu od 19 lat. Jednocześnie realna rentowność 30-latek wzrosła do 2,99%, najwyższego poziomu od 2008 roku.
Ruch ten nastąpił po tym, jak Rezerwa Federalna utrzymała stopy procentowe bez zmian, ale trzech urzędników wyraziło sprzeciw i opowiedziało się za podwyżką stóp o 25 pb, co wzmocniło obawy, że inflacja pozostaje zbyt uporczywa.
Podczas gdy rentowność krótkoterminowa spadła, ponieważ rynki z zadowoleniem przyjęły decyzję Fed o utrzymaniu stóp, rentowność długoterminowa gwałtownie wzrosła, ponieważ inwestorzy wyceniali wyższe stopy procentowe na dłuższy okres.
Ma to miejsce w sytuacji, gdy inflacja utrzymuje się znacznie powyżej celu Fed na poziomie 2% przez 5 lat, a rosnące ceny ropy naftowej grożą kolejnym szokiem inflacyjnym.
Wyższe długoterminowe rentowności zwiększają koszty pożyczek w całej gospodarce, wywierając presję na kredyty hipoteczne, zadłużenie przedsiębiorstw, finansowanie rządowe i wyceny akcji.
Presja na rząd USA jest jeszcze większa, ponieważ dług publiczny zbliża się do 40 bilionów dolarów, co sprawia, że utrzymanie wyższych stóp procentowych staje się coraz droższe.
Era spadających stóp procentowych jest zagrożona przez rynek obligacji, który nie chce uwierzyć, że inflacja zostanie pokonana w najbliższym czasie.
Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych wzrosła wczoraj o 11 punktów bazowych, a dziś o kolejne kilka punktów do 5,23%, najwyższego poziomu od 19 lat. Jednocześnie realna rentowność 30-latek wzrosła do 2,99%, najwyższego poziomu od 2008 roku.
Ruch ten nastąpił po tym, jak Rezerwa Federalna utrzymała stopy procentowe bez zmian, ale trzech urzędników wyraziło sprzeciw i opowiedziało się za podwyżką stóp o 25 pb, co wzmocniło obawy, że inflacja pozostaje zbyt uporczywa.
Podczas gdy rentowność krótkoterminowa spadła, ponieważ rynki z zadowoleniem przyjęły decyzję Fed o utrzymaniu stóp, rentowność długoterminowa gwałtownie wzrosła, ponieważ inwestorzy wyceniali wyższe stopy procentowe na dłuższy okres.
Ma to miejsce w sytuacji, gdy inflacja utrzymuje się znacznie powyżej celu Fed na poziomie 2% przez 5 lat, a rosnące ceny ropy naftowej grożą kolejnym szokiem inflacyjnym.
Wyższe długoterminowe rentowności zwiększają koszty pożyczek w całej gospodarce, wywierając presję na kredyty hipoteczne, zadłużenie przedsiębiorstw, finansowanie rządowe i wyceny akcji.
Presja na rząd USA jest jeszcze większa, ponieważ dług publiczny zbliża się do 40 bilionów dolarów, co sprawia, że utrzymanie wyższych stóp procentowych staje się coraz droższe.
Era spadających stóp procentowych jest zagrożona przez rynek obligacji, który nie chce uwierzyć, że inflacja zostanie pokonana w najbliższym czasie.
Wzrostowy początek sesji na Wall Street
W niczym jak na razie dzisiejsza sesja nie przypomina wczorajszej atmosfery na Wall Street w dniu Fed. Po sporych spadkach wywołanych wzrostem rentowności obligacji dziś amerykańskie indeksy świecą na zielono i to dość wyraźnie, w szczególności Nasdaq 100 zyskujący 2,95%.
Potwierdza się tym samym wniosek, że wczorajsza reakcja rynku na wypowiedzi Warsha była zbyt niedźwiedzia.
Z racji zmienności najciekawsze rozgrywki dotyczą rynku technologicznego cierpiącego ostatnio przez globalną wyprzedaż półprzewodników. Dziś bykom bardzo pomaga Microsoft, który w reakcji na opublikowane wczoraj wyniki i prognozy rośnie w porywach nawet 15,6%.
Sam prestiżowy benchmark daje mocny sygnał odreagowania przeceny dość szybko wychodząc powyżej maksimum sesji wczorajszej. To powinno studzić negatywne emocje towarzyszące wyprzedaży z ostatnich dni.
W niczym jak na razie dzisiejsza sesja nie przypomina wczorajszej atmosfery na Wall Street w dniu Fed. Po sporych spadkach wywołanych wzrostem rentowności obligacji dziś amerykańskie indeksy świecą na zielono i to dość wyraźnie, w szczególności Nasdaq 100 zyskujący 2,95%.
Potwierdza się tym samym wniosek, że wczorajsza reakcja rynku na wypowiedzi Warsha była zbyt niedźwiedzia.
Z racji zmienności najciekawsze rozgrywki dotyczą rynku technologicznego cierpiącego ostatnio przez globalną wyprzedaż półprzewodników. Dziś bykom bardzo pomaga Microsoft, który w reakcji na opublikowane wczoraj wyniki i prognozy rośnie w porywach nawet 15,6%.
Sam prestiżowy benchmark daje mocny sygnał odreagowania przeceny dość szybko wychodząc powyżej maksimum sesji wczorajszej. To powinno studzić negatywne emocje towarzyszące wyprzedaży z ostatnich dni.
Rolls-Royce po pierwszym półroczu 2026
Rolls-Royce pokazał dziś wyniki za pierwsze półrocze i podniósł prognozę na cały rok. Kurs zareagował entuzjastycznie, ponad 5% w górę do okolic, czyli praktycznie przy szczytach. Ciekawe jest to, że dzieje się to w roku, w którym konflikt na Bliskim Wschodzie podbił ceny paliwa lotniczego i wywołał falę kasowanych lotów. Skąd ta siła?
Rolls-Royce pokazał dziś wyniki za pierwsze półrocze i podniósł prognozę na cały rok. Kurs zareagował entuzjastycznie, ponad 5% w górę do okolic, czyli praktycznie przy szczytach. Ciekawe jest to, że dzieje się to w roku, w którym konflikt na Bliskim Wschodzie podbił ceny paliwa lotniczego i wywołał falę kasowanych lotów. Skąd ta siła?
Rośnie optymizm w badaniu Indeksu Nastrojów Inwestorów
W przeciwieństwie do Amerykanów, u nas wśród inwestorów detalicznych przeważają optymiści i przewaga ta rośnie.
W dzisiejszym badaniu Indeksu Nastrojów Inwestorów udział byków rośnie do 51,1% z 39,3% przed tygodniem. Udział niedźwiedzi jest zbliżony i wynosi 29,8% wobec 29,5% poprzednio. Tym samym saldo byków i niedźwiedzi wzrosło do 21,3 p.p. z 9,8 p.p. przed tygodniem.
Zestawiając te zmiany z koniunkturą na indeksie WIG można zaryzykować stwierdzenie, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Najstarszy benchmark GPW czyli szeroki WIG notuje dziś nie tylko szczyty hossy, ale wyznacza przy tym nowe ATH.
Na wykresie tygodniowym hossa rozwija się perfekcyjnie, co wskazuje na to, że jest fundamentalnie zdrowa. Potwierdza to szczególnie bieżący tydzień z kompletem sesji wzrostowych. Nie dziwi zatem poprawa atmosfery wśród detalicznych inwestorów, którzy we wzroście WIG zauważają jedynie słuszny kierunek.
W przeciwieństwie do Amerykanów, u nas wśród inwestorów detalicznych przeważają optymiści i przewaga ta rośnie.
W dzisiejszym badaniu Indeksu Nastrojów Inwestorów udział byków rośnie do 51,1% z 39,3% przed tygodniem. Udział niedźwiedzi jest zbliżony i wynosi 29,8% wobec 29,5% poprzednio. Tym samym saldo byków i niedźwiedzi wzrosło do 21,3 p.p. z 9,8 p.p. przed tygodniem.
Zestawiając te zmiany z koniunkturą na indeksie WIG można zaryzykować stwierdzenie, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Najstarszy benchmark GPW czyli szeroki WIG notuje dziś nie tylko szczyty hossy, ale wyznacza przy tym nowe ATH.
Na wykresie tygodniowym hossa rozwija się perfekcyjnie, co wskazuje na to, że jest fundamentalnie zdrowa. Potwierdza to szczególnie bieżący tydzień z kompletem sesji wzrostowych. Nie dziwi zatem poprawa atmosfery wśród detalicznych inwestorów, którzy we wzroście WIG zauważają jedynie słuszny kierunek.
Drugi tydzień wyraźnej przewagi niedźwiedzi w badaniu AAII
W każdą środę przeprowadzana jest ankieta wśród inwestorów detalicznych w USA. Wyniki wczorajszego badania niewiele różniły się od tego z zeszłego tygodnia. Po raz drugi z rzędu mamy do czynienia z sytuacją, w której udział niedźwiedzi znacznie przekracza odsetek byków.
Wskaźnik Bull-Bear Spread nieznacznie wzrósł do poziomu minus 11,1 p.p. z minus 12,7 p.p. przed tygodniem. Od wielu tygodni ujemna pozostaje też 10-tygodniowa średnia tego wskaźnika, co potwierdza nieznaczną przewagę niedźwiedzi w trakcie fali wzrostowej wyprowadzonej z poziomu dołka na przełomie marca i kwietnia.
W każdą środę przeprowadzana jest ankieta wśród inwestorów detalicznych w USA. Wyniki wczorajszego badania niewiele różniły się od tego z zeszłego tygodnia. Po raz drugi z rzędu mamy do czynienia z sytuacją, w której udział niedźwiedzi znacznie przekracza odsetek byków.
Wskaźnik Bull-Bear Spread nieznacznie wzrósł do poziomu minus 11,1 p.p. z minus 12,7 p.p. przed tygodniem. Od wielu tygodni ujemna pozostaje też 10-tygodniowa średnia tego wskaźnika, co potwierdza nieznaczną przewagę niedźwiedzi w trakcie fali wzrostowej wyprowadzonej z poziomu dołka na przełomie marca i kwietnia.
PKB z USA oraz inflacja bazowa PCE za II kwartał poniżej konsensusu
PKB (annualizowany) Stanów Zjednoczonych wzrósł w II kwartale o 1,5% po wzroście o 2,1% poprzednio. Rynek oczekiwał odczytu na poziomie 2,1%.
Jednocześnie inflacja bazowa PCE zwolniła do 3,4% k/k z 4,4% k/k poprzednio. Rynek oczekiwał odczytu na poziomie 3,5% k/k.
PKB (annualizowany) Stanów Zjednoczonych wzrósł w II kwartale o 1,5% po wzroście o 2,1% poprzednio. Rynek oczekiwał odczytu na poziomie 2,1%.
Jednocześnie inflacja bazowa PCE zwolniła do 3,4% k/k z 4,4% k/k poprzednio. Rynek oczekiwał odczytu na poziomie 3,5% k/k.
Drugi dzień realizacji zysków na Orange
W poniedziałek wieczorem Orange Polska opublikowało wyniki, które spodobały się rynkowi. W rezultacie następnego dnia kurs akcji wzrósł o blisko 12% zamykając się na poziomie maksimum sesji.
Czasu na atrakcyjny zakup akcji było sporo. Tego dnia rajd rozpoczął się dopiero w drugiej godzinie sesji, kiedy inwestorzy przetrawili wyniki. Jeśli jednak ktoś przespał okazję i nabył akcje dopiero na koniec sesji, ten dziś podlicza straty.
Wczorajsza oraz dzisiejsza sesja upływają bowiem pod znakiem realizacji zysków sprawdzając kurs nawet 7,8% poniżej wtorkowego zamknięcia. Sam fakt realizacji zysków nie jest zaskoczeniem po potężnym jednodniowym rajdzie, który w ciągu kilku godzin doprowadził walor do stanu wykupienia.
Obecnie najbliższym wsparciem jest wybita właśnie we wtorek średnia SMA50, która w przypadku dalszego cofnięcia kursu powinna wytrzymać. W przeciwnym razie będzie można mówić o brutalnej spekulacji.
W poniedziałek wieczorem Orange Polska opublikowało wyniki, które spodobały się rynkowi. W rezultacie następnego dnia kurs akcji wzrósł o blisko 12% zamykając się na poziomie maksimum sesji.
Czasu na atrakcyjny zakup akcji było sporo. Tego dnia rajd rozpoczął się dopiero w drugiej godzinie sesji, kiedy inwestorzy przetrawili wyniki. Jeśli jednak ktoś przespał okazję i nabył akcje dopiero na koniec sesji, ten dziś podlicza straty.
Wczorajsza oraz dzisiejsza sesja upływają bowiem pod znakiem realizacji zysków sprawdzając kurs nawet 7,8% poniżej wtorkowego zamknięcia. Sam fakt realizacji zysków nie jest zaskoczeniem po potężnym jednodniowym rajdzie, który w ciągu kilku godzin doprowadził walor do stanu wykupienia.
Obecnie najbliższym wsparciem jest wybita właśnie we wtorek średnia SMA50, która w przypadku dalszego cofnięcia kursu powinna wytrzymać. W przeciwnym razie będzie można mówić o brutalnej spekulacji.
Co słychać w Korei? Rekordy Samsunga, zakupy insiderów i nerwy regulatora
Z Korei przyszła w tym tygodniu seria ciekawych informacji. Samsung pokazał bardzo dobry kwartał, prezes SK Group dokupił akcje SK hynix, a w tle władze podobno rozważały zakaz krótkiej sprzedaży.
Z Korei przyszła w tym tygodniu seria ciekawych informacji. Samsung pokazał bardzo dobry kwartał, prezes SK Group dokupił akcje SK hynix, a w tle władze podobno rozważały zakaz krótkiej sprzedaży.
Katastrofalne straty koreańskiej ulicy
Inwestorzy detaliczni z Korei Południowej stoją w obliczu katastrofalnych strat w związku z upadkiem handlu AI. Tzw. ulica stała się w tym roku największym nabywcą na rynku koreańskim po tym, jak przegapiła wzrost o 75% w 2025 roku, agresywnie inwestując w akcje spółek związanych z AI, takich jak Samsung i SK Hynix.
W efekcie Korea ma obecnie około 110 milionów aktywnych indywidualnych rachunków inwestycyjnych, co odpowiada prawie 2 rachunkom na każdego obywatela.
Tymczasem indeks KOSPI spadł o 33% w samym lipcu i o około 40% od czerwcowego szczytu, co stawia go na dobrej drodze do najgorszego miesięcznego wyniku w historii.
Depozyty w domach maklerskich na zakup akcji spadły o 23,4%, czyli o 22,6 mld USD, do około 74 mld USD, po osiągnięciu szczytu na poziomie około 96,6 mld USD w czerwcu.
Jednocześnie zadłużenie zabezpieczone depozytami zabezpieczającymi spadło o 14%, czyli o 3,8 mld USD do ok. 23,2 mld USD, po osiągnięciu rekordowego poziomu ok. 27 mld USD w zeszłym miesiącu.
Zdarzyło się to również po zatwierdzeniu przez organy regulacyjne pod koniec maja 16 lewarowanych funduszy ETF opartych na akcjach Samsunga i SK Hynix, z których większość od tego czasu straciła ponad 60% od debiutu.
Według Korea Investment & Securities prawie połowa z 880 tys. klientów posiadających akcje Samsunga ponosi obecnie straty, podczas gdy pod wodą jest ok. 70% z 408 tys. inwestorów SK Hynix.
Inwestorzy detaliczni z Korei Południowej stoją w obliczu katastrofalnych strat w związku z upadkiem handlu AI. Tzw. ulica stała się w tym roku największym nabywcą na rynku koreańskim po tym, jak przegapiła wzrost o 75% w 2025 roku, agresywnie inwestując w akcje spółek związanych z AI, takich jak Samsung i SK Hynix.
W efekcie Korea ma obecnie około 110 milionów aktywnych indywidualnych rachunków inwestycyjnych, co odpowiada prawie 2 rachunkom na każdego obywatela.
Tymczasem indeks KOSPI spadł o 33% w samym lipcu i o około 40% od czerwcowego szczytu, co stawia go na dobrej drodze do najgorszego miesięcznego wyniku w historii.
Depozyty w domach maklerskich na zakup akcji spadły o 23,4%, czyli o 22,6 mld USD, do około 74 mld USD, po osiągnięciu szczytu na poziomie około 96,6 mld USD w czerwcu.
Jednocześnie zadłużenie zabezpieczone depozytami zabezpieczającymi spadło o 14%, czyli o 3,8 mld USD do ok. 23,2 mld USD, po osiągnięciu rekordowego poziomu ok. 27 mld USD w zeszłym miesiącu.
Zdarzyło się to również po zatwierdzeniu przez organy regulacyjne pod koniec maja 16 lewarowanych funduszy ETF opartych na akcjach Samsunga i SK Hynix, z których większość od tego czasu straciła ponad 60% od debiutu.
Według Korea Investment & Securities prawie połowa z 880 tys. klientów posiadających akcje Samsunga ponosi obecnie straty, podczas gdy pod wodą jest ok. 70% z 408 tys. inwestorów SK Hynix.
Kolejny dzień obrony wsparcia na KGHM
KGHM to dziś druga tuż za PKO BP lokomotywa WIG20, która pomogła dziś głównemu benchmarkowi poprawić szczyt obecnej hossy. Sam walor do swojego szczytu hossy ma już bardzo daleko, natomiast dzisiejszy wzrost o 3,5% pozwala ponownie wrócić kursowi powyżej okrągłego poziomu 300 zł i tym samym odsunąć rosnące ryzyko przełamania wsparcia w rejonie 293 zł.
Dzisiejsza poprawa notowań ca cyfrach wygląda konkretnie, ale wykresie jest ledwo widoczna. Wszystko przez wysoką zmienność waloru, dla którego 3,5% wzrost nie jest niczym szczególnym. Wsparcie na razie się broni, ale byki dla bezpieczeństwo potrzebują bardziej spektakularnego podbicia kurs. W przeciwnym razie presja podaży będzie utrzymana.
KGHM to dziś druga tuż za PKO BP lokomotywa WIG20, która pomogła dziś głównemu benchmarkowi poprawić szczyt obecnej hossy. Sam walor do swojego szczytu hossy ma już bardzo daleko, natomiast dzisiejszy wzrost o 3,5% pozwala ponownie wrócić kursowi powyżej okrągłego poziomu 300 zł i tym samym odsunąć rosnące ryzyko przełamania wsparcia w rejonie 293 zł.
Dzisiejsza poprawa notowań ca cyfrach wygląda konkretnie, ale wykresie jest ledwo widoczna. Wszystko przez wysoką zmienność waloru, dla którego 3,5% wzrost nie jest niczym szczególnym. Wsparcie na razie się broni, ale byki dla bezpieczeństwo potrzebują bardziej spektakularnego podbicia kurs. W przeciwnym razie presja podaży będzie utrzymana.
XTB z nowym ATH po lepszych od oczekiwań szacunkowych wynikach
Znacznie lepsze od konsensusu okazały się szacunkowe wyniki XTB za II kwartał 2026 r. opublikowane przed rozpoczęciem dzisiejszej sesji. Przychody na poziomie 992,6 mln zł przekroczyły oczekiwania o 14,9%. EBITDA wyniosła 579,4 mln zł i była wyższa od prognoz o 22,3%. EBIT w wysokości 572,6 mln zł pobił konsensu o 26,7 mln zł, a zysk netto na poziomie 492,2 mln okazał się wyższy aż o 29,6% od szacunków analityków.
Nic dziwnego, że przy tak sporym pozytywnym odchyleniu od prognoz kurs akcji rośnie aktualnie ponad 7,5% i tym samym wyznacza nowe ATH na poziomie 148,88 zł. Technicznie trudno do czegokolwiek się doczepić. Od dna ostatniego mini cofnięcia z końca czerwce kurs akcji wzrósł już 43,8% nie zaliczając po drodze większego cofnięcia. Siła waloru tak w krótkim jak i w średnim terminie nie budzi wątpliwości. Jeśli do czegokolwiek można by się przyczepić, to uwagę zwraca negatywna dywergencja pomiędzy kursem akcji a oscylatorem RSI(14) ostrzegająca przed nadejściem korekty.
Znacznie lepsze od konsensusu okazały się szacunkowe wyniki XTB za II kwartał 2026 r. opublikowane przed rozpoczęciem dzisiejszej sesji. Przychody na poziomie 992,6 mln zł przekroczyły oczekiwania o 14,9%. EBITDA wyniosła 579,4 mln zł i była wyższa od prognoz o 22,3%. EBIT w wysokości 572,6 mln zł pobił konsensu o 26,7 mln zł, a zysk netto na poziomie 492,2 mln okazał się wyższy aż o 29,6% od szacunków analityków.
Nic dziwnego, że przy tak sporym pozytywnym odchyleniu od prognoz kurs akcji rośnie aktualnie ponad 7,5% i tym samym wyznacza nowe ATH na poziomie 148,88 zł. Technicznie trudno do czegokolwiek się doczepić. Od dna ostatniego mini cofnięcia z końca czerwce kurs akcji wzrósł już 43,8% nie zaliczając po drodze większego cofnięcia. Siła waloru tak w krótkim jak i w średnim terminie nie budzi wątpliwości. Jeśli do czegokolwiek można by się przyczepić, to uwagę zwraca negatywna dywergencja pomiędzy kursem akcji a oscylatorem RSI(14) ostrzegająca przed nadejściem korekty.
Lekkie cofnięcie Pepco z poziomu linii podaży
W ostatnich dniach delektowaliśmy się niesamowitym rajdem byków na Pepco, który najpierw w połowie zeszłego tygodnia doprowadził do wybicia kluczowego oporu na poziomie 43,35 zł, a następnie zaprowadził kurs akcji do górnego ograniczenia ponad rocznego szerokiego kanału wzrostowego.
Dziś akcje Pepco tracą 1,6% jakby właśnie w odpowiedzi na dotarcie do linii nawrotu przywołanego kanału choć to, czy fala wzrostowa zainicjowana z poziomu marcowego dołka osiągnęła już swój szczyt, nie jest wiadome. Skala cofnięcia w relacji do wcześniejszego wzrostu nie pozwala na zaryzykowanie stwierdzenia o finale rajdu.
W ostatnich dniach delektowaliśmy się niesamowitym rajdem byków na Pepco, który najpierw w połowie zeszłego tygodnia doprowadził do wybicia kluczowego oporu na poziomie 43,35 zł, a następnie zaprowadził kurs akcji do górnego ograniczenia ponad rocznego szerokiego kanału wzrostowego.
Dziś akcje Pepco tracą 1,6% jakby właśnie w odpowiedzi na dotarcie do linii nawrotu przywołanego kanału choć to, czy fala wzrostowa zainicjowana z poziomu marcowego dołka osiągnęła już swój szczyt, nie jest wiadome. Skala cofnięcia w relacji do wcześniejszego wzrostu nie pozwala na zaryzykowanie stwierdzenia o finale rajdu.
Zaskakujący wzrost PKB strefy euro w II kwartale 2026 r.
W tempie 1% r/r rozwijała się gospodarka strefy euro w II kwartale bieżącego roku. To dwa razy szybciej niż oczekiwali ekonomiści. Także znacznie szybciej niż w poprzednim kwartale z wynikiem 0,3% r/r, tyle I kwartał 2026 r. był wybitnie słaby przez co nie jest dobrym punktem odniesienia.
W tempie 1% r/r rozwijała się gospodarka strefy euro w II kwartale bieżącego roku. To dwa razy szybciej niż oczekiwali ekonomiści. Także znacznie szybciej niż w poprzednim kwartale z wynikiem 0,3% r/r, tyle I kwartał 2026 r. był wybitnie słaby przez co nie jest dobrym punktem odniesienia.
Odbicie na Dino coraz mocniejsze
Kolejna sesja dynamicznego wzrostu kursu akcji Dino Polska stwarza szanse na bardzo dobry wynik całego tygodnia, o ile nie wydarzy się jakaś katastrofa. Przy dzisiejszym wzroście o 4,8%, od początku tygodnia byki podbiły już cenę waloru o 15,8%. Tydzień wprawdzie jeszcze się nie skończył, ale jak na czas który upłynął od zamknięcia zeszłego tygodnia, wynik ten można uznać za imponujący.
Spory wzrost zmienia sytuację techniczną waloru. Dzisiejsza kontynuacja krótkoterminowego rajdu sprawia, że rynek wszedł w obszar wykupienia po raz pierwszy od połowy maja 2025 r., kiedy oscylator RSI(14) po raz ostatni widziany był powyżej poziomu 70. To dowód na lokalną siłę rynku, jakiej brakowało od ponad 14 miesięcy. Przy okazji kurs akcji wychodzi powyżej górnego ograniczenia kanału oraz daleko powyżej średniej SMA50 spełniając coraz więcej warunków odwrócenia średnioterminowego trendu spadkowego.
Kolejna sesja dynamicznego wzrostu kursu akcji Dino Polska stwarza szanse na bardzo dobry wynik całego tygodnia, o ile nie wydarzy się jakaś katastrofa. Przy dzisiejszym wzroście o 4,8%, od początku tygodnia byki podbiły już cenę waloru o 15,8%. Tydzień wprawdzie jeszcze się nie skończył, ale jak na czas który upłynął od zamknięcia zeszłego tygodnia, wynik ten można uznać za imponujący.
Spory wzrost zmienia sytuację techniczną waloru. Dzisiejsza kontynuacja krótkoterminowego rajdu sprawia, że rynek wszedł w obszar wykupienia po raz pierwszy od połowy maja 2025 r., kiedy oscylator RSI(14) po raz ostatni widziany był powyżej poziomu 70. To dowód na lokalną siłę rynku, jakiej brakowało od ponad 14 miesięcy. Przy okazji kurs akcji wychodzi powyżej górnego ograniczenia kanału oraz daleko powyżej średniej SMA50 spełniając coraz więcej warunków odwrócenia średnioterminowego trendu spadkowego.
Pekao krok od ATH po publikacji wyników
Bank Pekao miał 1516 mln zł zysku netto w II kw. 2026 r. wobec 1601 mln zł rok wcześniej. Choć jest to spadek rok do roku, to wynik przewyższył oczekiwania rynku na poziomie 1,47 mld zł. Wynik odsetkowy wyniósł 3302 mln zł wobec 3446 mln zł rok wcześniej i był zgodny z prognozami analityków, a wynik z tytułu prowizji i opłat sięgnął 832 mln zł wobec 765 mln zł rok wcześniej i był nieznacznie niższy od rynkowego konsensusu.
Wyniki te został dobrze przyjęte przez rynek, czego efektem jest wzrost kursu akcji o 2,4%. W rezultacie na wykresie dziennym byki zbliżyły się do szczytu sprzed niespełna trzech tygodni, będącego jednocześnie rekordem wszechczasów, od którego dzieli nas już zaledwie 0,7%.
Przy korzystnych wiatrach dla całego sektora bankowego oraz w obliczu wyników lepszych od oczekiwań rynku jakoś trudno mi sobie wyobrazić, by byki nie zawalczyły o nowy historyczny rekord notowań.
Bank Pekao miał 1516 mln zł zysku netto w II kw. 2026 r. wobec 1601 mln zł rok wcześniej. Choć jest to spadek rok do roku, to wynik przewyższył oczekiwania rynku na poziomie 1,47 mld zł. Wynik odsetkowy wyniósł 3302 mln zł wobec 3446 mln zł rok wcześniej i był zgodny z prognozami analityków, a wynik z tytułu prowizji i opłat sięgnął 832 mln zł wobec 765 mln zł rok wcześniej i był nieznacznie niższy od rynkowego konsensusu.
Wyniki te został dobrze przyjęte przez rynek, czego efektem jest wzrost kursu akcji o 2,4%. W rezultacie na wykresie dziennym byki zbliżyły się do szczytu sprzed niespełna trzech tygodni, będącego jednocześnie rekordem wszechczasów, od którego dzieli nas już zaledwie 0,7%.
Przy korzystnych wiatrach dla całego sektora bankowego oraz w obliczu wyników lepszych od oczekiwań rynku jakoś trudno mi sobie wyobrazić, by byki nie zawalczyły o nowy historyczny rekord notowań.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.