Rynki na żywo.
(1175)Wstępne szacunki PKB Niemiec za II kwartał powyżej oczekiwań
Według wstępnych danych gospodarka naszych zachodnich sąsiadów przyspieszyła w II kwartale bieżącego roku do 0,9% r/r po wzroście o 0,8% r/r w kwartale poprzednim (dane zweryfikowane w górę z 0,5% r/r). Odczyt przewyższył oczekiwania ekonomistów na poziomie 0,6% r/r.
Według wstępnych danych gospodarka naszych zachodnich sąsiadów przyspieszyła w II kwartale bieżącego roku do 0,9% r/r po wzroście o 0,8% r/r w kwartale poprzednim (dane zweryfikowane w górę z 0,5% r/r). Odczyt przewyższył oczekiwania ekonomistów na poziomie 0,6% r/r.
Sektor finansowy dostarcza paliwo bykom
Ochota WIG20 do spoglądania na północ wynika m.in. z mocniejszej postawy sektora finansowego czyli banków oraz PZU. Kurs tego ostatniego rośnie aktualnie 0,9%. Tyle samo zyskuje sektorowy benchmark WIG-Banki.
Pomimo że cyfry wskazują na całkiem sensowny wzrost, na wykresie dziennym do fajerwerków daleka droga. Kurs rośnie z niewielką przewagą w stosunku do linii popytu prowadzonej od dołka z początku maja. Najważniejsze jednak, że średnioterminowy trend wzrostowy na razie jest stabilny i trwały.
Ochota WIG20 do spoglądania na północ wynika m.in. z mocniejszej postawy sektora finansowego czyli banków oraz PZU. Kurs tego ostatniego rośnie aktualnie 0,9%. Tyle samo zyskuje sektorowy benchmark WIG-Banki.
Pomimo że cyfry wskazują na całkiem sensowny wzrost, na wykresie dziennym do fajerwerków daleka droga. Kurs rośnie z niewielką przewagą w stosunku do linii popytu prowadzonej od dołka z początku maja. Najważniejsze jednak, że średnioterminowy trend wzrostowy na razie jest stabilny i trwały.
DAX blokowany na poziomie oporu
Pierwsza faza sesji we Frankfurcie przebiega mniej ochoczo niż u nas. Wielkiej reakcji na wczorajszą słabość Wall Street w dniu Fed wprawdzie nie ma, ale spadek indeksu DAX o 0,5% nie wygląda dobrze. Taki początek sygnalizowały przed sesją kontrakty na niemiecki benchmark, więc przynajmniej nie mamy tutaj negatywnego zaskoczenia.
Problem niemieckich byków ujawnia się na poziomie oporu DAX w rejonie 25.500 pkt. Trzy poprzednie sesje upłynęły pod znakiem testowania tego pułapu, jednak bez końcowego sukcesu byków, które każdego dnia musiały odpuścić. Dziś jak na razie wygląda to nieco słabiej, ale zakres wahań benchmarku jest podobny do poprzednich. Widać wyraźnie, że opór w rejonie 25.500 pkt. skutecznie blokuje dalsze podejście w górę.
Pierwsza faza sesji we Frankfurcie przebiega mniej ochoczo niż u nas. Wielkiej reakcji na wczorajszą słabość Wall Street w dniu Fed wprawdzie nie ma, ale spadek indeksu DAX o 0,5% nie wygląda dobrze. Taki początek sygnalizowały przed sesją kontrakty na niemiecki benchmark, więc przynajmniej nie mamy tutaj negatywnego zaskoczenia.
Problem niemieckich byków ujawnia się na poziomie oporu DAX w rejonie 25.500 pkt. Trzy poprzednie sesje upłynęły pod znakiem testowania tego pułapu, jednak bez końcowego sukcesu byków, które każdego dnia musiały odpuścić. Dziś jak na razie wygląda to nieco słabiej, ale zakres wahań benchmarku jest podobny do poprzednich. Widać wyraźnie, że opór w rejonie 25.500 pkt. skutecznie blokuje dalsze podejście w górę.
Płaskie otwarcie WIG20 prowadzi do przedłużenia konsolidacji
Pierwsze takty dzisiejszej sesji na rynku kasowym na razie przebiegają w sennej atmosferze, ale to powinno być z korzyścią dla byków. Przede wszystkim nasz rynek nie reaguje nerwowo na spore spadki Wall Street w reakcji na wzrost rentowności amerykańskich obligacji po wczorajszej konferencji szefa Fed Kevina Warsha.
Przy minimalnej przewadze spółek rosnących nad spadkowymi w gronie blue chips indeks WIG20 rośnie 0,2%. Obraz ten potwierdza sytuacja na wykresie dziennym benchmarku, gdzie dzisiejsza świeca w jej dotychczasowym kształcie nawet nie stara się wyjść poza obszar krótkoterminowej konsolidacji w rejonie maksimów hossy.
W perspektywie kilku ostatnich sesji rynek należy uznać za silny. Niedźwiedzie nie są w stanie wyprowadzić żadnego poważniejszego uderzenia w wysokiego pułapu notowań głównego indeksu.
Pierwsze takty dzisiejszej sesji na rynku kasowym na razie przebiegają w sennej atmosferze, ale to powinno być z korzyścią dla byków. Przede wszystkim nasz rynek nie reaguje nerwowo na spore spadki Wall Street w reakcji na wzrost rentowności amerykańskich obligacji po wczorajszej konferencji szefa Fed Kevina Warsha.
Przy minimalnej przewadze spółek rosnących nad spadkowymi w gronie blue chips indeks WIG20 rośnie 0,2%. Obraz ten potwierdza sytuacja na wykresie dziennym benchmarku, gdzie dzisiejsza świeca w jej dotychczasowym kształcie nawet nie stara się wyjść poza obszar krótkoterminowej konsolidacji w rejonie maksimów hossy.
W perspektywie kilku ostatnich sesji rynek należy uznać za silny. Niedźwiedzie nie są w stanie wyprowadzić żadnego poważniejszego uderzenia w wysokiego pułapu notowań głównego indeksu.
Poranna atmosfera na rynkach nieznacznie sprzyja niedźwiedziom
Wczorajsza reakcja Wall Street na wypowiedzi przewodniczącego Fed Kevina Warsha była jednoznacznie niedźwiedzia po tym, jak inwestorzy uznali, że Fed nie radzi sobie z inflacją i będzie zmuszony do zaostrzenia polityki pieniężnej. Spadki wszystkich głównych indeksów giełdowych mogą wyglądać na przesadzone, ale z rynkiem się nie dyskutuje. Daje to jednak szansę na odreagowanie w górę, co obecnie sygnalizują kontrakty na amerykańskie indeksy.
W Azji na tamtejszych indeksach przeważa czerwień, ale Nikkei 225 rośnie ok. 0,6%. Nie ma też kontynuacji paniki na spółkach półprzewodnikowych, o czym świadczy tylko 1% spadek koreańskiego KOSPI. W Europie nastroje są zróżnicowane. We Frankfurcie kontrakty na DAX tracą ok. 0,5%, a w Paryżu na CAC 40 są na poziomie neutralnym.
U nas kontrakty na WIG20 rozpoczęły handel 0,3% pod kresą, po czym nastąpiła nieudana jak na razie próba odbicia. Na wykresie godzinowym kurs FW20U2620 pozostaje w konsolidacji ograniczonej do strefy 3785-3845. Po wczorajszym odbiciu od jej górnego ograniczenia niedźwiedzie próbują zawrócić w kierunku dolnej linii nawrotu, ale na razie również bez większego sukcesu.
Wczorajsza reakcja Wall Street na wypowiedzi przewodniczącego Fed Kevina Warsha była jednoznacznie niedźwiedzia po tym, jak inwestorzy uznali, że Fed nie radzi sobie z inflacją i będzie zmuszony do zaostrzenia polityki pieniężnej. Spadki wszystkich głównych indeksów giełdowych mogą wyglądać na przesadzone, ale z rynkiem się nie dyskutuje. Daje to jednak szansę na odreagowanie w górę, co obecnie sygnalizują kontrakty na amerykańskie indeksy.
W Azji na tamtejszych indeksach przeważa czerwień, ale Nikkei 225 rośnie ok. 0,6%. Nie ma też kontynuacji paniki na spółkach półprzewodnikowych, o czym świadczy tylko 1% spadek koreańskiego KOSPI. W Europie nastroje są zróżnicowane. We Frankfurcie kontrakty na DAX tracą ok. 0,5%, a w Paryżu na CAC 40 są na poziomie neutralnym.
U nas kontrakty na WIG20 rozpoczęły handel 0,3% pod kresą, po czym nastąpiła nieudana jak na razie próba odbicia. Na wykresie godzinowym kurs FW20U2620 pozostaje w konsolidacji ograniczonej do strefy 3785-3845. Po wczorajszym odbiciu od jej górnego ograniczenia niedźwiedzie próbują zawrócić w kierunku dolnej linii nawrotu, ale na razie również bez większego sukcesu.
Zróżnicowana reakcja Wall Street na wyniki Big Techów
Akcje Meta Platforms spadły wczoraj o 8% w handlu po po sesji, po tym jak firma odnotowała spadek zysków za drugi kwartał i prognozowała przychody poniżej oczekiwań Wall Street. Wyższe koszty prawne i restrukturyzacyjne przewyższyły silny wzrost przychodów oparty na reklamach.
Zysk na akcję w drugim kwartale wyniósł 6,18 USD, co nie osiągnęło szacunków analityków na poziomie 7,17 USD, podczas gdy przychody wzrosły do 60,8 miliarda USD, przekraczając konsensus 60,19 miliarda USD.
Za trzeci kwartał firma prognozowała przychody na poziomie 61 do 64 miliardów dolarów, w porównaniu do prognoz analityków na poziomie 63,24 miliarda dolarów, jednocześnie podwyższając dolną granicę prognoz wydatków za cały rok, aby uwzględnić koszty prawne poniesione w drugim kwartale.
Microsoft odnotował EPS za czwarty kwartał roku obrotowego 2025/2026 na poziomie 4,74 USD, czyli o 0,50 USD lepiej niż prognozy analityków wynoszące 4,24 USD. Przychody za kwartał wyniosły 90,01 mld dolarów, podczas gdy konsensus wynosił 87,61 mld dolarów.
Microsoft przewyższył prognozy kwartalnego wzrostu przychodów z chmury na Wall Street w środę, co jest sygnałem, że ogromne wydatki na infrastrukturę AI zaczynają się opłacać, gdy ograniczenia przepustowości się zmniejszają, a coraz więcej firm wdraża tę technologię.
Przychody w dziale Azure cloud computing firmy wzrosły o 43% w czwartym kwartale fiskalnym, w porównaniu do konsensusu analityków na poziomie 39,98%, według Visible Alpha.
Akcje wzrosły w handlu po sesji o 9%.
QUALCOMM
Qualcomm ogłosił wyniki za trzeci kwartał roku obrotowego 2025/2026, które przewyższyły oczekiwania przychodów, ale nie osiągnęły zysków, jednocześnie przedstawiając rozczarowujące prognozy na bieżący kwartał, które spowodowały spadek akcji o 5%.
Producent chipów zanotował skorygowany zysk na akcję w wysokości 2,21 USD za trzeci kwartał zakończony 28 czerwca, przekraczając konsensus analityków wynoszący 2,23 USD. Przychody wyniosły 9,95 miliarda USD, przewyższając szacunki 9,67 miliarda, ale spadając o 4% rok do roku z 10,37 miliarda USD w poprzednim roku. Firma kierowała skorygowanym EPS za czwarty kwartał w wysokości 2,05 do 2,25 USD z medianą na poziomie 2,15 USD, co jest znacznie poniżej szacunków analityków wynoszących 2,35 USD. Prognoza przychodów na czwarty kwartał w wysokości 9,7 do 10,5 miliarda dolarów z medianą 10,1 miliarda, przekroczyła konsensus 9,95 miliarda dolarów.
Akcje Meta Platforms spadły wczoraj o 8% w handlu po po sesji, po tym jak firma odnotowała spadek zysków za drugi kwartał i prognozowała przychody poniżej oczekiwań Wall Street. Wyższe koszty prawne i restrukturyzacyjne przewyższyły silny wzrost przychodów oparty na reklamach.
Zysk na akcję w drugim kwartale wyniósł 6,18 USD, co nie osiągnęło szacunków analityków na poziomie 7,17 USD, podczas gdy przychody wzrosły do 60,8 miliarda USD, przekraczając konsensus 60,19 miliarda USD.
Za trzeci kwartał firma prognozowała przychody na poziomie 61 do 64 miliardów dolarów, w porównaniu do prognoz analityków na poziomie 63,24 miliarda dolarów, jednocześnie podwyższając dolną granicę prognoz wydatków za cały rok, aby uwzględnić koszty prawne poniesione w drugim kwartale.
Microsoft odnotował EPS za czwarty kwartał roku obrotowego 2025/2026 na poziomie 4,74 USD, czyli o 0,50 USD lepiej niż prognozy analityków wynoszące 4,24 USD. Przychody za kwartał wyniosły 90,01 mld dolarów, podczas gdy konsensus wynosił 87,61 mld dolarów.
Microsoft przewyższył prognozy kwartalnego wzrostu przychodów z chmury na Wall Street w środę, co jest sygnałem, że ogromne wydatki na infrastrukturę AI zaczynają się opłacać, gdy ograniczenia przepustowości się zmniejszają, a coraz więcej firm wdraża tę technologię.
Przychody w dziale Azure cloud computing firmy wzrosły o 43% w czwartym kwartale fiskalnym, w porównaniu do konsensusu analityków na poziomie 39,98%, według Visible Alpha.
Akcje wzrosły w handlu po sesji o 9%.
QUALCOMM
Qualcomm ogłosił wyniki za trzeci kwartał roku obrotowego 2025/2026, które przewyższyły oczekiwania przychodów, ale nie osiągnęły zysków, jednocześnie przedstawiając rozczarowujące prognozy na bieżący kwartał, które spowodowały spadek akcji o 5%.
Producent chipów zanotował skorygowany zysk na akcję w wysokości 2,21 USD za trzeci kwartał zakończony 28 czerwca, przekraczając konsensus analityków wynoszący 2,23 USD. Przychody wyniosły 9,95 miliarda USD, przewyższając szacunki 9,67 miliarda, ale spadając o 4% rok do roku z 10,37 miliarda USD w poprzednim roku. Firma kierowała skorygowanym EPS za czwarty kwartał w wysokości 2,05 do 2,25 USD z medianą na poziomie 2,15 USD, co jest znacznie poniżej szacunków analityków wynoszących 2,35 USD. Prognoza przychodów na czwarty kwartał w wysokości 9,7 do 10,5 miliarda dolarów z medianą 10,1 miliarda, przekroczyła konsensus 9,95 miliarda dolarów.
Krajobraz po Fed Day
Zgodnie z oczekiwaniami FOMC pozostawił wczoraj stopy procentowe w USA bez zmian w przedziale 3,50-3,75%. Kluczowa do oceny sytuacji była konferencja prasowa z udziałem przewodniczącego Fed Kevina Warsha. Ten nie pozostawił złudzeń, że Fed zostaje w tyle z inflacją i nie pomógł rynkom.
Akcje na Wall Street gwałtownie spadły, ponieważ inwestorzy zaczęli się niepokoić, czy kolejne kroki Rezerwy Federalnej wystarczą do opanowania uporczywej inflacji.
Indeks Dow Jones Industrial Average stracił ponad 1100 punktów, czyli 2,2%, co jest najgorszym dniem od ponad roku, po tym jak inwestorzy zinterpretowali wypowiedzi prezesa Rezerwy Federalnej, Kevina Warsha, jako sygnał, że podwyższona inflacja może zmusić Fed do podwyżki stóp. Indeks S&P 500 spadł o 1,5%, a Nasdaq Composite o 1,7%.
Wypowiedzi Warsha początkowo ucieszyły inwestorów giełdowych, ale wzrosty osłabły wraz ze wzrostem rentowności obligacji długoterminowych, co świadczy o obawach przed rosnącymi cenami. Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych wzrosła powyżej 5,22%, osiągając najwyższy poziom w ciągu dnia od 2007 roku.
Trzech przedstawicieli Fed wyraziło sprzeciw wobec wczorajszej decyzji o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian, opowiadając się za podwyżką o ćwierć punktu procentowego, co podkreśla narastającą presję w banku centralnym, aby zareagować na inflację, która od pięciu lat utrzymuje się powyżej celu.
„Gospodarka wykazuje imponującą odporność” – powiedział Warsh po tym, jak bank centralny utrzymał stopę referencyjną na stałym poziomie w przedziale od 3,5% do 3,75%, podobnie jak w czerwcu, kiedy to wydał oświadczenie polityczne zasadniczo takie samo jak wczorajsze.
Ceny ropy naftowej tymczasem gwałtownie wzrosły po niespodziewanym ataku Iranu na siły amerykańskie w Jordanii, co skłoniło prezydenta Trumpa do zapowiedzi zdecydowanego kontrataku.
Niedawne obawy związane z handlem sztuczną inteligencją i wydatkami tzw. hiperskalerów zostały poddane kolejnej próbie, gdy Meta i Microsoft opublikowały raporty finansowe. Akcje Meta spadły po ich publikacji, podczas gdy Microsoft wzrósł.
Zgodnie z oczekiwaniami FOMC pozostawił wczoraj stopy procentowe w USA bez zmian w przedziale 3,50-3,75%. Kluczowa do oceny sytuacji była konferencja prasowa z udziałem przewodniczącego Fed Kevina Warsha. Ten nie pozostawił złudzeń, że Fed zostaje w tyle z inflacją i nie pomógł rynkom.
Akcje na Wall Street gwałtownie spadły, ponieważ inwestorzy zaczęli się niepokoić, czy kolejne kroki Rezerwy Federalnej wystarczą do opanowania uporczywej inflacji.
Indeks Dow Jones Industrial Average stracił ponad 1100 punktów, czyli 2,2%, co jest najgorszym dniem od ponad roku, po tym jak inwestorzy zinterpretowali wypowiedzi prezesa Rezerwy Federalnej, Kevina Warsha, jako sygnał, że podwyższona inflacja może zmusić Fed do podwyżki stóp. Indeks S&P 500 spadł o 1,5%, a Nasdaq Composite o 1,7%.
Wypowiedzi Warsha początkowo ucieszyły inwestorów giełdowych, ale wzrosty osłabły wraz ze wzrostem rentowności obligacji długoterminowych, co świadczy o obawach przed rosnącymi cenami. Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych wzrosła powyżej 5,22%, osiągając najwyższy poziom w ciągu dnia od 2007 roku.
Trzech przedstawicieli Fed wyraziło sprzeciw wobec wczorajszej decyzji o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian, opowiadając się za podwyżką o ćwierć punktu procentowego, co podkreśla narastającą presję w banku centralnym, aby zareagować na inflację, która od pięciu lat utrzymuje się powyżej celu.
„Gospodarka wykazuje imponującą odporność” – powiedział Warsh po tym, jak bank centralny utrzymał stopę referencyjną na stałym poziomie w przedziale od 3,5% do 3,75%, podobnie jak w czerwcu, kiedy to wydał oświadczenie polityczne zasadniczo takie samo jak wczorajsze.
Ceny ropy naftowej tymczasem gwałtownie wzrosły po niespodziewanym ataku Iranu na siły amerykańskie w Jordanii, co skłoniło prezydenta Trumpa do zapowiedzi zdecydowanego kontrataku.
Niedawne obawy związane z handlem sztuczną inteligencją i wydatkami tzw. hiperskalerów zostały poddane kolejnej próbie, gdy Meta i Microsoft opublikowały raporty finansowe. Akcje Meta spadły po ich publikacji, podczas gdy Microsoft wzrósł.
Makro - czwartek
Dzisiejszy kalendarz makro jest wypełniony po brzegi. Znajdziemy w nim ważne dane gospodarcze z kilku kontynentów. Najważniejsze publikacje to:
Wstępne dane o PKB Francji za II kwartał (07:30)
Wstępne dane o PKB Hiszpanii za II kwartał oraz inflacji CPI za lipiec (09:00)
Wstępne dane o PKB Niemiec i Włoch za II kwartał (10:00)
Wstępne dane o PKB strefy euro za II kwartał (10:00)
Decyzja Banku Anglii ws. stóp procentowych w UK (13:00)
Wstępne dane o inflacji CPI w Niemczech za lipiec (14:00)
Inflacja PCE w USA za czerwiec (14:30)
Wstępny odczyt PKB z USA za II kwartał (14:30)
Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych w USA (14:30)
Wyniki kwartalne przed sesją na Wall Street podają m.in.: Altria Group, Bristol-Myers oraz MasterCard. Po sesji wisienką na torcie będą wyniki Apple i Amazona.
Dzisiejszy kalendarz makro jest wypełniony po brzegi. Znajdziemy w nim ważne dane gospodarcze z kilku kontynentów. Najważniejsze publikacje to:
Wstępne dane o PKB Francji za II kwartał (07:30)
Wstępne dane o PKB Hiszpanii za II kwartał oraz inflacji CPI za lipiec (09:00)
Wstępne dane o PKB Niemiec i Włoch za II kwartał (10:00)
Wstępne dane o PKB strefy euro za II kwartał (10:00)
Decyzja Banku Anglii ws. stóp procentowych w UK (13:00)
Wstępne dane o inflacji CPI w Niemczech za lipiec (14:00)
Inflacja PCE w USA za czerwiec (14:30)
Wstępny odczyt PKB z USA za II kwartał (14:30)
Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych w USA (14:30)
Wyniki kwartalne przed sesją na Wall Street podają m.in.: Altria Group, Bristol-Myers oraz MasterCard. Po sesji wisienką na torcie będą wyniki Apple i Amazona.
GPW odporna na geopolitykę i globalną wyprzedaż chipów
Dzisiejsza sesja na GPW wzorem kilku poprzednich nie przyniosła większej zmienności. Rynek z jednej strony czekał na decyzję FOMC, którą poznamy o godz. 20:00, a także na konferencję przewodniczącego Warsha o 20:30. Z drugiej zaś ignorował globalną wyprzedaż akcji chipów czerpiąc przy okazji z rotacji od półprzewodników w kierunku innych sektorów.
Sesja w Warszawie rozpoczęła się nieoczekiwanie mocno dla byków. Rynek w ogóle nie przejął się wzrostem cen ropy w następstwie nowej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Może to sugerować, że rynki nie wierzą w słowa Trumpa, który zapowiada mocne uderzenie w Iran w odpowiedzi na irańskie ataki na amerykańską bazę lotniczą w Jordanii. Ta zapowiedź amerykańskiego prezydenta po południu jeszcze bardzie podbiła ceny ropy do +7%, ale na GPW nie zrobiło to większego wrażenia.
Wrażenia nie robiły też mocne spadki na Wall Street, które tym razem nie dotyczyły wyłącznie rynku technologicznego. S&P 500 oraz Dow Industrial spadały odpowiednio 1,5% i 1% w oczekiwaniu na decyzję w sprawie stóp procentowych w USA oraz na publikację wyników Meta, Microsoft oraz Qualcomm.
Po końcowym wzroście WIG20 o 0,57% sytuacja na wykresie dziennym niewiele się zmieniła. Kurs indeksu pozostaje w lokalnej konsolidacji wokół poziomu 3850 pkt., z której na razie nie potrafi wyjść. Jutro po Fed i wynikach Big Tech zmienność może wzrosnąć, co z kolei może pomóc w zakończeniu marazmu.
Dzisiejsza sesja na GPW wzorem kilku poprzednich nie przyniosła większej zmienności. Rynek z jednej strony czekał na decyzję FOMC, którą poznamy o godz. 20:00, a także na konferencję przewodniczącego Warsha o 20:30. Z drugiej zaś ignorował globalną wyprzedaż akcji chipów czerpiąc przy okazji z rotacji od półprzewodników w kierunku innych sektorów.
Sesja w Warszawie rozpoczęła się nieoczekiwanie mocno dla byków. Rynek w ogóle nie przejął się wzrostem cen ropy w następstwie nowej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Może to sugerować, że rynki nie wierzą w słowa Trumpa, który zapowiada mocne uderzenie w Iran w odpowiedzi na irańskie ataki na amerykańską bazę lotniczą w Jordanii. Ta zapowiedź amerykańskiego prezydenta po południu jeszcze bardzie podbiła ceny ropy do +7%, ale na GPW nie zrobiło to większego wrażenia.
Wrażenia nie robiły też mocne spadki na Wall Street, które tym razem nie dotyczyły wyłącznie rynku technologicznego. S&P 500 oraz Dow Industrial spadały odpowiednio 1,5% i 1% w oczekiwaniu na decyzję w sprawie stóp procentowych w USA oraz na publikację wyników Meta, Microsoft oraz Qualcomm.
Po końcowym wzroście WIG20 o 0,57% sytuacja na wykresie dziennym niewiele się zmieniła. Kurs indeksu pozostaje w lokalnej konsolidacji wokół poziomu 3850 pkt., z której na razie nie potrafi wyjść. Jutro po Fed i wynikach Big Tech zmienność może wzrosnąć, co z kolei może pomóc w zakończeniu marazmu.
Spory spadek zapasów ropy w USA
Po ubiegłotygodniowym wzroście zapasów o 2,01 mln brk tym razem wracamy do tendencji spadkowej. Zapasy ropy naftowej w USA spadły o 7,167 mln baryłek w tygodniu zakończonym 24 lipca, w porównaniu z oczekiwaniami rynku na spadek o 1,3 mln baryłek.
Po ubiegłotygodniowym wzroście zapasów o 2,01 mln brk tym razem wracamy do tendencji spadkowej. Zapasy ropy naftowej w USA spadły o 7,167 mln baryłek w tygodniu zakończonym 24 lipca, w porównaniu z oczekiwaniami rynku na spadek o 1,3 mln baryłek.
LPP wchodzi w obszar wykupienia
Trzecia z rzędu wzrostowa sesja na LPP, tym razem zwyżka o 1,9% sprawia, że w tym tygodniu kurs akcji odzieżowej spółki rośnie już 6,1%. Wzrost waloru ewidentnie się rozkręca, szczególnie w ostatnich dniach, po tym jak bykom udało się wrócić powyżej 20.000 zł wraz z wybiciem średniej SMA50.
Na wykresie dziennym siłę waloru potwierdza fakt, że oscylator RSI(14) przy obecnym kurs wzrósł do 71,6 i tym samym znalazł się w obszarze rynku wykupionego. Rośnie ryzyko lokalnego cofnięcia, ale zwrot na południe raczej na razie nam nie grozi.
Trzecia z rzędu wzrostowa sesja na LPP, tym razem zwyżka o 1,9% sprawia, że w tym tygodniu kurs akcji odzieżowej spółki rośnie już 6,1%. Wzrost waloru ewidentnie się rozkręca, szczególnie w ostatnich dniach, po tym jak bykom udało się wrócić powyżej 20.000 zł wraz z wybiciem średniej SMA50.
Na wykresie dziennym siłę waloru potwierdza fakt, że oscylator RSI(14) przy obecnym kurs wzrósł do 71,6 i tym samym znalazł się w obszarze rynku wykupionego. Rośnie ryzyko lokalnego cofnięcia, ale zwrot na południe raczej na razie nam nie grozi.
Rynek technologiczny na Wall Street tym razem nie najsłabszy
Odmiennie względem poprzednich sesji wygląda początkowy handel na Wall Street. O ile wcześniej indeksy reprezentujące tzw. starą ekonomię jakoś się trzymał, a baty zbierał przede wszystkim rynek technologiczny, tak dziś sytuacja w pierwszej fazie sesji jest odwrotna. Najsłabszy jest DJ Industrial ze spadkiem 0,85%. Najmocniej prezentuje się Nasdaq 100, którego kurs traci 0,26%.
Niestety dla rynku technologicznego nie jest to żadne pocieszenie. Na wykresie dziennym rysuje się bowiem kolejna czarna świeca z korpusem poniżej wczorajszego. Technicznych sygnałów końca cofnięcia na razie nie widać. Na dodatek momentu w dalszym ciągu sprzyja obozowi niedźwiedzi, a do wyprzedanego rynku też jeszcze trochę brakuje.
Odmiennie względem poprzednich sesji wygląda początkowy handel na Wall Street. O ile wcześniej indeksy reprezentujące tzw. starą ekonomię jakoś się trzymał, a baty zbierał przede wszystkim rynek technologiczny, tak dziś sytuacja w pierwszej fazie sesji jest odwrotna. Najsłabszy jest DJ Industrial ze spadkiem 0,85%. Najmocniej prezentuje się Nasdaq 100, którego kurs traci 0,26%.
Niestety dla rynku technologicznego nie jest to żadne pocieszenie. Na wykresie dziennym rysuje się bowiem kolejna czarna świeca z korpusem poniżej wczorajszego. Technicznych sygnałów końca cofnięcia na razie nie widać. Na dodatek momentu w dalszym ciągu sprzyja obozowi niedźwiedzi, a do wyprzedanego rynku też jeszcze trochę brakuje.
Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych rosną w oczekiwaniu na decyzję Fed
Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych wzrosły wraz z cenami ropy przed decyzją Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych oraz późniejszą konferencją prasową z przewodniczącym Kevinem Warshem.
Rentowność 10-letnich obligacji — kluczowego wskaźnika dla zadłużenia rządowego USA — wzrosła o 2 punkty bazowe do poziomu 4,624%. Rentowność 2-latek, która dokładniej odzwierciedla krótkoterminową politykę stóp procentowych Rezerwy Federalnej wzrosła o 3 punkty bazowe do poziomu 4,308%. Rentowność obligacji skarbowych o dłuższym terminie 30 lat była w dużej mierze stabilna na poziomie 5,10%.
Oczekuje się, że Federalny Komitet ds. Otwartego Rynku pozostawi stopy bez zmian w zakresie od 3,5% do 3,75%, a rynki zamiast tego uwzględnią 76% szans na podwyżkę we wrześniu, według narzędzia FedWatch należącego do CME Group.
Wyższe ceny energii i odnowione napięcia z Iranem skomplikowały sytuację dla przewodniczącego Fed Kevina Warsha, mimo chłodniejszych danych dotyczących inflacji. Podczas gdy Warsh przejął Fed, który od 2021 roku przekracza cel inflacji na poziomie 2%, indeks cen konsumpcyjnych CPI odnotował niespodziewany spadek w zeszłym miesiącu, obniżając roczną stopę inflacji do 3,5% w czerwcu.
W kolejnych tygodniach ceny ropy ponownie wzrosły w obliczu narastającego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Obawy o inflację ponownie nasiliły się dziś po tym, jak prezydent Donald Trump powiedział reporterowi Fox News, że USA mocno uderzą w Iran w odpowiedzi na zaskakujące ataki.
Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych wzrosły wraz z cenami ropy przed decyzją Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych oraz późniejszą konferencją prasową z przewodniczącym Kevinem Warshem.
Rentowność 10-letnich obligacji — kluczowego wskaźnika dla zadłużenia rządowego USA — wzrosła o 2 punkty bazowe do poziomu 4,624%. Rentowność 2-latek, która dokładniej odzwierciedla krótkoterminową politykę stóp procentowych Rezerwy Federalnej wzrosła o 3 punkty bazowe do poziomu 4,308%. Rentowność obligacji skarbowych o dłuższym terminie 30 lat była w dużej mierze stabilna na poziomie 5,10%.
Oczekuje się, że Federalny Komitet ds. Otwartego Rynku pozostawi stopy bez zmian w zakresie od 3,5% do 3,75%, a rynki zamiast tego uwzględnią 76% szans na podwyżkę we wrześniu, według narzędzia FedWatch należącego do CME Group.
Wyższe ceny energii i odnowione napięcia z Iranem skomplikowały sytuację dla przewodniczącego Fed Kevina Warsha, mimo chłodniejszych danych dotyczących inflacji. Podczas gdy Warsh przejął Fed, który od 2021 roku przekracza cel inflacji na poziomie 2%, indeks cen konsumpcyjnych CPI odnotował niespodziewany spadek w zeszłym miesiącu, obniżając roczną stopę inflacji do 3,5% w czerwcu.
W kolejnych tygodniach ceny ropy ponownie wzrosły w obliczu narastającego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Obawy o inflację ponownie nasiliły się dziś po tym, jak prezydent Donald Trump powiedział reporterowi Fox News, że USA mocno uderzą w Iran w odpowiedzi na zaskakujące ataki.
Ropa mocniej w górę po groźbach Trumpa
Prezydent USA Donald Trump właśnie zapowiedział, że Stany Zjednoczone odpowiedzą na irańskie ataki na amerykańską bazę lotniczą w Jordanii. Rynek odbiera te zapowiedzi jako kolejny krok w kierunku eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie W rezultacie cena ropy Brent skacze w górę o 6,2%, a amerykańskiego gatunku WTI o 6,9%. Nie są to dobre informacja dla rynków akcji.
Prezydent USA Donald Trump właśnie zapowiedział, że Stany Zjednoczone odpowiedzą na irańskie ataki na amerykańską bazę lotniczą w Jordanii. Rynek odbiera te zapowiedzi jako kolejny krok w kierunku eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie W rezultacie cena ropy Brent skacze w górę o 6,2%, a amerykańskiego gatunku WTI o 6,9%. Nie są to dobre informacja dla rynków akcji.
Cyfrowy Polsat wybija opór w rejonie 17 zł i otwiera drogę do szczytu z maja 2025 r.
Kolejnym wyróżniającym się dziś walorem w drugiej linii spółek jest Cyfrowy Polsat. Kurs akcji w pierwszych minutach sesji poszybował 5% w górę niemalże do poziomu 18 zł wyznaczając nowe 52-tygodniowe maksimum kursu. Obecnie rośnie „tylko” 1,8%, ale to i tak wystarcza do łamania oporu w rejonie 17 zł.
Na wykresie dziennym opór ten wygląda na wybity. Jeśli jego naruszenie nie okaże się pułapką zastawioną na byki, to na radar należy już brać poziom szczytu z maja 2025 r. na wysokości 19 zł. Taka jest przynajmniej logika dynamicznego trendu wzrostowego.
Kolejnym wyróżniającym się dziś walorem w drugiej linii spółek jest Cyfrowy Polsat. Kurs akcji w pierwszych minutach sesji poszybował 5% w górę niemalże do poziomu 18 zł wyznaczając nowe 52-tygodniowe maksimum kursu. Obecnie rośnie „tylko” 1,8%, ale to i tak wystarcza do łamania oporu w rejonie 17 zł.
Na wykresie dziennym opór ten wygląda na wybity. Jeśli jego naruszenie nie okaże się pułapką zastawioną na byki, to na radar należy już brać poziom szczytu z maja 2025 r. na wysokości 19 zł. Taka jest przynajmniej logika dynamicznego trendu wzrostowego.
SpaceX realizuje klasyczny zwrot sytuacji po IPO
SpaceX spadł o ok. 50% od szczytu z 16 czerwca, po wzroście nawet o 50% powyżej ceny IPO. Akcje spółki radzą sobie obecnie gorzej niż ok. 80% dużych IPO na Nasdaq w tym samym momencie historii notowań.
Zaledwie kilka tygodni temu SpaceX radziło sobie lepiej niż ok. 80% tych samych IPO, notując najsilniejszy wzrost po IPO w grupie.
Pokazuje to, jak szybko transakcje napędzane dynamiką mogą się odwrócić, zwłaszcza po okresach skrajnego entuzjazmu inwestorów.
W międzyczasie inwestorzy detaliczni kupili w lipcu akcje SpaceX o wartości 315 milionów dolarów, co stanowi największą kwotę zainwestowaną w pojedyncze akcje z dużą przewagą, według danych Vanda Research.
SpaceX w ciągu zaledwie kilku tygodni awansował z najsilniejszego IPO w swojej grupie do jednego ze słabszych.
SpaceX spadł o ok. 50% od szczytu z 16 czerwca, po wzroście nawet o 50% powyżej ceny IPO. Akcje spółki radzą sobie obecnie gorzej niż ok. 80% dużych IPO na Nasdaq w tym samym momencie historii notowań.
Zaledwie kilka tygodni temu SpaceX radziło sobie lepiej niż ok. 80% tych samych IPO, notując najsilniejszy wzrost po IPO w grupie.
Pokazuje to, jak szybko transakcje napędzane dynamiką mogą się odwrócić, zwłaszcza po okresach skrajnego entuzjazmu inwestorów.
W międzyczasie inwestorzy detaliczni kupili w lipcu akcje SpaceX o wartości 315 milionów dolarów, co stanowi największą kwotę zainwestowaną w pojedyncze akcje z dużą przewagą, według danych Vanda Research.
SpaceX w ciągu zaledwie kilku tygodni awansował z najsilniejszego IPO w swojej grupie do jednego ze słabszych.
Asseco Poland najwyżej od początku lutego
Od czasu transferu do drugiej linii spółek z grona blue chips Asseco rzadziej gości w nagłówkach, pomimo że w notowaniach akcji atrakcji nie brakuje. Od dobrych kilku dni walor pojawia się w statystyce sesji jako jeden z wyróżniających się pozytywnie na tle całego rynku. Także dziś kiedy kurs akcji rośnie w porywach 4% i jest najwyższej od 3 lutego.
Na wykresie dziennym poniedziałek przyniósł powrót powyżej obu średnich, a dziś byki naruszają opór w rejonie 200 zł wyznaczony lokalnym szczytem notowań sprzed dokładnie dwóch miesięcy. Naruszenie to jeszcze nie wybicie. Nie wiadomo zatem na ile obserwowany wzrost jest perspektywiczny. Jeśli jednak nie jest to pułapka, to wybicie poziomu 200 zł powinno otworzyć drogę do kolejnego oporu w rejonie 225 zł.
Od czasu transferu do drugiej linii spółek z grona blue chips Asseco rzadziej gości w nagłówkach, pomimo że w notowaniach akcji atrakcji nie brakuje. Od dobrych kilku dni walor pojawia się w statystyce sesji jako jeden z wyróżniających się pozytywnie na tle całego rynku. Także dziś kiedy kurs akcji rośnie w porywach 4% i jest najwyższej od 3 lutego.
Na wykresie dziennym poniedziałek przyniósł powrót powyżej obu średnich, a dziś byki naruszają opór w rejonie 200 zł wyznaczony lokalnym szczytem notowań sprzed dokładnie dwóch miesięcy. Naruszenie to jeszcze nie wybicie. Nie wiadomo zatem na ile obserwowany wzrost jest perspektywiczny. Jeśli jednak nie jest to pułapka, to wybicie poziomu 200 zł powinno otworzyć drogę do kolejnego oporu w rejonie 225 zł.
Koszt ubezpieczenia od niewypłacalności Nvidii gwałtownie wzrósł
Koszt ubezpieczenia Nvidii od niewypłacalności wzrósł prawie dwukrotnie od końca maja, a 5-letni CDS wzrósł o ponad 80 punktów bazowych.
Nie jest to jednak żaden sygnał bankructwa (implikowane prawdopodobieństwo niewypłacalności wyceniane jest na 6,5%), ale ostrzeżenie, że rynki kredytowe stają się coraz bardziej niespokojne o dźwignię finansową, finansowanie sztucznej inteligencji i trwałość boomu inwestycyjnego.
Koszt ubezpieczenia Nvidii od niewypłacalności wzrósł prawie dwukrotnie od końca maja, a 5-letni CDS wzrósł o ponad 80 punktów bazowych.
Nie jest to jednak żaden sygnał bankructwa (implikowane prawdopodobieństwo niewypłacalności wyceniane jest na 6,5%), ale ostrzeżenie, że rynki kredytowe stają się coraz bardziej niespokojne o dźwignię finansową, finansowanie sztucznej inteligencji i trwałość boomu inwestycyjnego.
Modivo mogło zakończyć 3-tygodniową korektę
Irytujące były trzy poprzednie tygodnie w wykonaniu Modivo. Kurs akcji niemal wyłącznie spadał tracąc od lokalnego maksimum z 6 lipca do piątkowego minimum 18,8%. Jednak nawet na słabszych walorach to co złe nie trwa w nieskończoność. Świadczy tym m.in. dotychczasowy przebieg bieżącego tygodnia.
Od poniedziałku widać bowiem systematyczną poprawę notowań i wzrost od piątkowego minimum o 8,7%. Do odrobienia wcześniejszych strat sporo jeszcze brakuje, tyle że wcześniej spadaliśmy 3 tygodnie, a teraz rośniemy dopiero 3 dni.
Po dzisiejszym wzroście walor wygląda obiecująco. Kurs akcji wraca powyżej rosnącej średniej SMA50 i jest na dobrej drodze do 3-cyfrowych wartości. Sama średnia od końca maja 2025 r. konsekwentnie pełniła rolę oporu. Wygląda na to, że teraz się to zmieniło i mamy już do czynienia z ruchomym wsparciem.
Irytujące były trzy poprzednie tygodnie w wykonaniu Modivo. Kurs akcji niemal wyłącznie spadał tracąc od lokalnego maksimum z 6 lipca do piątkowego minimum 18,8%. Jednak nawet na słabszych walorach to co złe nie trwa w nieskończoność. Świadczy tym m.in. dotychczasowy przebieg bieżącego tygodnia.
Od poniedziałku widać bowiem systematyczną poprawę notowań i wzrost od piątkowego minimum o 8,7%. Do odrobienia wcześniejszych strat sporo jeszcze brakuje, tyle że wcześniej spadaliśmy 3 tygodnie, a teraz rośniemy dopiero 3 dni.
Po dzisiejszym wzroście walor wygląda obiecująco. Kurs akcji wraca powyżej rosnącej średniej SMA50 i jest na dobrej drodze do 3-cyfrowych wartości. Sama średnia od końca maja 2025 r. konsekwentnie pełniła rolę oporu. Wygląda na to, że teraz się to zmieniło i mamy już do czynienia z ruchomym wsparciem.
Historycznie wysoka zmienność rynku
Rynek doświadcza historycznie wysokiej zmienności. Różnica w wynikach między najlepiej a najgorzej funkcjonującymi sektorami S&P 500 przekroczyła 10% w ciągu 8 tygodni w 2026 roku, co jest najwyższą wartością od pandemii w 2020 roku.
Połowa z tych 8 tygodniowych okresów miała miejsce od końca maja, mimo że sam indeks pozostał stosunkowo stabilny.
Jedyne trzy inne przypadki, kiedy podobna sytuacja zdarzyło w tym momencie roku to lata 2000, 2001 i 2009. Wszystkie były okresami silnego stresu rynkowego.
Rekord całego roku ustanowiono w 2000 roku z 21 tygodniami, a następnie podczas globalnego kryzysu finansowego w 2008 roku z 15 tygodniami. Rynek wykazuje silną zmienność pod powierzchnią.
Rynek doświadcza historycznie wysokiej zmienności. Różnica w wynikach między najlepiej a najgorzej funkcjonującymi sektorami S&P 500 przekroczyła 10% w ciągu 8 tygodni w 2026 roku, co jest najwyższą wartością od pandemii w 2020 roku.
Połowa z tych 8 tygodniowych okresów miała miejsce od końca maja, mimo że sam indeks pozostał stosunkowo stabilny.
Jedyne trzy inne przypadki, kiedy podobna sytuacja zdarzyło w tym momencie roku to lata 2000, 2001 i 2009. Wszystkie były okresami silnego stresu rynkowego.
Rekord całego roku ustanowiono w 2000 roku z 21 tygodniami, a następnie podczas globalnego kryzysu finansowego w 2008 roku z 15 tygodniami. Rynek wykazuje silną zmienność pod powierzchnią.
Pekao blisko szczytu hossy
Dobrze w tym tygodniu radzą sobie banki. Widać wyraźnie, że jako sektor korzystają z globalnej rotacji kapitału z półprzewodników do innych segmentów rynku. Wczoraj w gronie blue chips wyróżniał się PKO BP, który po wzroście o 1,8% zasygnalizował chęć powrotu na szczyty hossy. Dziś wzrostem o ok. 1% podobne zamiary zgłasza Pekao.
Kurs akcji forsuje opór w rejonie 236,60 zł i przy pozytywnym momentum jest na dobrej drodze do zmierzenia się z maksimum z 10 lipca na poziomie 244,90 zł, do którego od dotychczasowego maksimum dzisiejszej sesji brakuje już tylko 1,7% czyli być może jednaj dobrej sesji.
Dobrze w tym tygodniu radzą sobie banki. Widać wyraźnie, że jako sektor korzystają z globalnej rotacji kapitału z półprzewodników do innych segmentów rynku. Wczoraj w gronie blue chips wyróżniał się PKO BP, który po wzroście o 1,8% zasygnalizował chęć powrotu na szczyty hossy. Dziś wzrostem o ok. 1% podobne zamiary zgłasza Pekao.
Kurs akcji forsuje opór w rejonie 236,60 zł i przy pozytywnym momentum jest na dobrej drodze do zmierzenia się z maksimum z 10 lipca na poziomie 244,90 zł, do którego od dotychczasowego maksimum dzisiejszej sesji brakuje już tylko 1,7% czyli być może jednaj dobrej sesji.
CD Projekt przed szansą wybicia oporu
Po spektakularnej obronie wsparcia na przełomie czerwca i lipca długo CD Projekt ustawiał się w pozycji dogodnej do zainicjowania kolejnego ruchu. Dwukrotne w tym miesiącu testowanie oporu w rejonie 238 zł zakończyło się niepowodzeniem, co pod koniec zeszłego tygodnia groziło powrotem do spadków.
Od poniedziałku byki prezentują jednak lepszą formę. Dzisiejsza sesja jest już trzecią z rzędu prowadzącą do wyraźnego wzrostu, czego efektem jest wyjście ponad poziom oporu otwierające drogę do rozwinięcia ruchu wzrostowego. Czy byki tę szansę wykorzystają to już inna kwestia. Najbliższą przeszkodą dla strony popytowej jest teraz zniżkująca długoterminowa średnia SMA200, która pełni rolę oporu.
Po spektakularnej obronie wsparcia na przełomie czerwca i lipca długo CD Projekt ustawiał się w pozycji dogodnej do zainicjowania kolejnego ruchu. Dwukrotne w tym miesiącu testowanie oporu w rejonie 238 zł zakończyło się niepowodzeniem, co pod koniec zeszłego tygodnia groziło powrotem do spadków.
Od poniedziałku byki prezentują jednak lepszą formę. Dzisiejsza sesja jest już trzecią z rzędu prowadzącą do wyraźnego wzrostu, czego efektem jest wyjście ponad poziom oporu otwierające drogę do rozwinięcia ruchu wzrostowego. Czy byki tę szansę wykorzystają to już inna kwestia. Najbliższą przeszkodą dla strony popytowej jest teraz zniżkująca długoterminowa średnia SMA200, która pełni rolę oporu.
Orlen przerywa dwudniowe cofnięcie, gdy cena ropy odbija
Po dwóch dniach cofnięcia skorelowanego ze spadkiem cen ropy, dziś kurs akcji Orlenu rośnie wraz z odbiciem surowca. Na ile to odbicie będzie perspektywiczne przekonamy się w kolejnych dniach. Można natomiast odnieść wrażenie, że rynki nie przejmują się ponowną eskalacją bliskowschodniego konfliktu w takim stopniu jak jeszcze w zeszłym tygodniu. Z tego też względu ewentualny powrót do rajdu na rynku ropy stoi pod znakiem zapytania.
Samo obserwowane dziś podbicie akcji Orlenu jest średnio przekonujące. Na wykresie dziennym na tę chwilę mamy świecę wewnętrzną świadczącą o chwilowym wyciszeniu zmienności rynku i niepewności co do dalszych losów kursu. Po silnym ostatnio wykupieniu rynku walor zasłużył na nieco dłuższy odpoczynek, jednak potwierdzenia wejścia w krótkoterminową korektę na razie nie ma, bo także wskaźniki są nadal powyżej swoich poziomów równowagi. Obecna sytuacja techniczna jest podobna do stanu z trzeciej dekady marca.
Po dwóch dniach cofnięcia skorelowanego ze spadkiem cen ropy, dziś kurs akcji Orlenu rośnie wraz z odbiciem surowca. Na ile to odbicie będzie perspektywiczne przekonamy się w kolejnych dniach. Można natomiast odnieść wrażenie, że rynki nie przejmują się ponowną eskalacją bliskowschodniego konfliktu w takim stopniu jak jeszcze w zeszłym tygodniu. Z tego też względu ewentualny powrót do rajdu na rynku ropy stoi pod znakiem zapytania.
Samo obserwowane dziś podbicie akcji Orlenu jest średnio przekonujące. Na wykresie dziennym na tę chwilę mamy świecę wewnętrzną świadczącą o chwilowym wyciszeniu zmienności rynku i niepewności co do dalszych losów kursu. Po silnym ostatnio wykupieniu rynku walor zasłużył na nieco dłuższy odpoczynek, jednak potwierdzenia wejścia w krótkoterminową korektę na razie nie ma, bo także wskaźniki są nadal powyżej swoich poziomów równowagi. Obecna sytuacja techniczna jest podobna do stanu z trzeciej dekady marca.
KGHM balansuje na wsparciu
Dzisiejszy poranny wzrost WIG20 zawdzięczmy m.in. KGHM, którego kurs rośnie w pierwszej godzinie handlu 2,5% i wraca do poziomu 300 zł. Szczególnych powodów do wzrostu akcji nie widać. Kontrakty na miedź notowane są na poziomie neutralnym. O 1,8% rośnie cena srebra, ale po dwóch dniach spadków trudno uznać to jako uzasadnienie podbicia KGHM.
W większym napięciu trzyma nas technika. Wczoraj kurs akcji zamknął się dokładnie na poziomie wsparcia w rejonie 292 zł ustawiając się w pozycji odpowiedniej zarówno do zaatakowania wsparcia, jak i odbicia od niego. Na tę chwilę dzisiejszy wzrost daje ochronę przed przełamaniem wsparcia, ale jest niewystarczający do wyprowadzenia solidniejszego odbicia.
Dzisiejszy poranny wzrost WIG20 zawdzięczmy m.in. KGHM, którego kurs rośnie w pierwszej godzinie handlu 2,5% i wraca do poziomu 300 zł. Szczególnych powodów do wzrostu akcji nie widać. Kontrakty na miedź notowane są na poziomie neutralnym. O 1,8% rośnie cena srebra, ale po dwóch dniach spadków trudno uznać to jako uzasadnienie podbicia KGHM.
W większym napięciu trzyma nas technika. Wczoraj kurs akcji zamknął się dokładnie na poziomie wsparcia w rejonie 292 zł ustawiając się w pozycji odpowiedniej zarówno do zaatakowania wsparcia, jak i odbicia od niego. Na tę chwilę dzisiejszy wzrost daje ochronę przed przełamaniem wsparcia, ale jest niewystarczający do wyprowadzenia solidniejszego odbicia.
Wszystko, co najważniejsze o rynkach na Twoją skrzynkę!
Każda niedziela o 19:00. Zero spamu.