Poznaj Dekalog Inteligentnego Inwestowania | DNA Rynków #322

opublikowano: 11 stycznia 2021

W tym odcinku DNA wracamy jeszcze raz do inwestowania pasywnego i współpracy z platformą Finax. O samym Finaxie jednak nie będzie, a o dekalogu inteligentnego inwestowania, o którym porozmawiamy z Przemkiem Barankiewiczem, który jest przedstawicielem Finaxa na Polskę. To dziesięć punktów, które każdy inwestor powinien mieć z tyłu głowy niezależnie od tego, czy inwestuje aktywnie, czy pasywnie. Na początek nowego roku, dla tych, którzy postanowili, że tym razem zaczną inwestować, mamy też powrót specjalnej promocji, którą razem z Finax przygotowaliśmy dla czytelników i widzów DNA Rynków. O niej więcej informacji znajdziesz niżej. Serdecznie zapraszam do obejrzenia całej rozmowy z Przemkiem, a jeśli wolisz zamiast oglądania – czytać, to cały zapis rozmowy również znajdziesz niżej.

Aha i jeśli decydujesz się na oglądanie, a nie czytanie artykułu to gorąca prośba o zostawienie suba 🙂 Dzięki temu nie ucieknie Ci kolejny odcinek!

Obejrzyj odcinek DNA Rynków #322

Promocja Finax dla czytelników DNA wraca

Promocja, o którą pytaliście właśnie powraca i będzie aktywna przy rejestracji w Finaxie do końca 17 stycznia (niedziela) 2021 roku! Żeby z niej skorzystać wystarczy założyć konto z naszego linka afiliacyjego. Co dzięki temu zyskasz? W skrócie – Finax pobiera standardowo dwie opłaty. Jedną za zarządzanie, a drugą za wpłaty o wartości poniżej 1000 euro. Rejestrując się przez nasz link, Twoje konto będzie aż do czasu rozwiązania przez Ciebie umowy całkowicie zwolnione z opłaty od niskich wpłat. Zaznaczam, że zniżka na twoim koncie będzie obowiązywała do końca trwania umowy albo do wypłaty wszystkich środków oraz zamknięcia poszczególnego konta inwestycyjnego, które obejmuje. Czyli nawet jeśli teraz nie chcesz inwestować dużych kwot, to i tak warto, abyś otworzył konto w Finax i wpłacił symboliczne 100 złotych (to minimum), bo dzięki temu w przyszłości otworzysz sobie furtkę do tego tańszego inwestowania.

Od nas również dostaniesz dodatkowy prezent i będzie to dostęp do sześciu specjalnych webinarów:

  • Czym są akcje i jak w nie inwestować?
  • Czym są obligacje i jak w nie inwestować
  • Gotówka jako klasa aktywów
  • Podstawy inwestowania w surowce i nieruchomości
  • Cykle koniunkturalne
  • 5 wskazówek jak być lepszym inwestorem

Wystarczy, że po swojej rejestracji w Finax prześlesz na adres biuro@dnarynkow.pl potwierdzenie zawarcia umowy (oczywiście bez żadnych danych poufnych), a my zajmiemy się resztą!

Sami również ponad cztery miesiące temu, bo dokładnie 1 września 2020 zainwestowaliśmy w Finax nasze własne środki (prawie 6800 złotych), aby jak najlepiej przetestować tę usługę i jak na razie zachowują się one bardzo dobrze. Są to portfele publiczne, więc zawsze możesz je podejrzeć na tej stronie. Portfel agresywny zarobił na razie ok. 13.8%, portfel zrównoważony 7.3%, a portfel bezpieczny 1,36%. Jak widać, dzięki rozwiązaniu Finaxa na pewno da się zarabiać! 🙂 Niezależnie od tego jednak, czy z Finaxem, czy bez każdy inwestor powinien mieć z tyłu głowy kilka najważniejszych zasad. Swoisty Dekalog Inteligentnego Inwestowania. Taki przygotował Przemek Barankiewicz i to o nim będziemy z nim rozmawiać.

Przeczytaj również naszą recenzję platformy Finax
oraz Czy w ogóle warto inwestować za pomocą funduszy ETF?

Pełna rozmowa z Przemkiem Barankiewiczem z Finax

Jeśli nie możesz oglądać wideo, to pełny zapis rozmowy pomiędzy Pawłem Cymcyk (DNA Rynków) a Przemkiem Barankiewiczem (Finax) znajdziesz poniżej:

Paweł: Przejdźmy w szczegóły tego dekalogu inteligentnego inwestowania, bo jak sama nazwa wskazuje dekalog to dziesięć punktów. My przejdziemy przez każdy i porozmawiamy, o tym, co w tym punkcie jest akurat najciekawsze i najważniejsze dla inteligentnego inwestowania. Pierwszy z punktów, jakie widzę na Twojej liście to: „DŁUGOTERMINOWO”. Co to według Ciebie znaczy „długoterminowo”?

Przemek: Moim zdaniem będzie to minimum 5 lat, chociaż zgłaszają się do nas też osoby, które chcą z pomocą Finax inwestować swoją poduszkę finansową. Takie osoby jednak sami zniechęcamy, bo 2-3 lata to już jest absolutne minimum inwestowania pasywnego. Dla mnie to nawet wspomniane 5 lat. Sam zresztą niejednokrotnie mówiłeś na pewno, że jeśli weźmiemy sobie dowolny globalny duży indeks zachodniego świata, to w dowolnym okresie 10-letnim nie znajdziemy momentu, kiedy to ten indeks przyniósł stratę.

Paweł: Ok, to mam pytanie. Czy nie uważasz, że rynki się jednak trochę pozmieniały? Rok 1920, a 2020 to dla inwestowania zupełnie inna galaktyka. Może teraz długoterminowe inwestowanie jest przereklamowane i na przykład już tydzień to jest dobry długi termin.

Przemek: Na pewno zgodzę się z tym, że inwestowanie długoterminowe jest mało sexy terminem. Niewiele się dzieje i trzeba mozolnie te złote, dolary czy euro ciułać, więc nie jest to zbyt medialne. Oczywiście, że w tydzień można nieraz zarobić więcej na akcjach Tesli niż w rok na całym amerykańskim rynku, ale jednak pomimo tego, że rynki poszły bardzo daleko do przodu, to pewne rzeczy pozostały niezmieniane. Generalnie rynki rosną, bo rośnie cała gospodarka. Długoterminowy trend wzrostowy jest dla rynków naturalny. Statystyka pokazuje, że 70% czasu rynki rosną. Finax nie próbuje pokonać tej statystyki ani rynku, tylko go naśladować. Myślę, że trochę szkoda czasu na analizy, czy to właśnie teraz jest najlepszy czas, żeby kupować, czy sprzedawać. Filozofia inteligentnego inwestowania odpowiada na takie pytania krótko: inwestuję długoterminowo, więc nie przejmuję się takimi rzeczami i wykorzystuję każdą zniżkę i każdą zwyżkę do kupowania.

Paweł: To prawda, że wyczucie krótkoterminowych rynkowych trendów bywa bardzo trudne, a niekiedy nawet niemożliwe. Wiele badań i analiz pokazuje jednak, że możliwość ludzka planowania finansowego i myślenia o finansach kończy się na około 5 latach. Wszystko, co ma dziać się za 10 czy 15 lat to dla przeciętnej osoby abstrakcja. Często pojawia się wtedy również argument „A czy ja wtedy dożyję?”. Co takim osobom, mógłbyś powiedzieć, żeby przekonać je, że „długoterminowe” inwestowanie jest naprawdę ważne?

Przemek: To wszystko zależy od tego, w jakim są te osoby wieku. Warrenowi Buffettowi bym 20-letniej strategii inwestycyjnej nie polecał, ale celem inwestowania nie musi być nic egoistycznego. Celem mogą być na przykład dzieci. Niektórzy budują majątek głównie po to, aby przekazać go kolejnym generacjom. Jak pewnego celu nie dożyjesz, to też nic nie tracisz. Traktowałbym inwestowanie długoterminowe bardziej w kontekście ubezpieczenia się na wypadek, gdybym jednak żył bardzo długo, bo wtedy żyć z czegoś będę, musiał, a nie wierzę w to, że nasz system emerytalny mnie przed tym ubezpieczy.

Paweł: Ja często na takie pytanie odpowiadam, że „możesz mieć pecha i dożyjesz i co wtedy?”. Wtedy dopiero będziemy mieć problem. W takim razie punkt pierwszy dekalogu „długoterminowo” mamy odhaczony. Drugi punkt, jaki wymieniasz to „BEZ EMOCJI”. Na giełdzie emocje są wszędzie, więc jak taki inwestor ma wyjąć je z równania?

Przemek: Tu do gry wkracza tzw. robo-doradca, bo Finax to tak naprawdę robo-doradca, który działa w oparciu o pewien algorytm. Robot z inwestowania wyjmuje czynnik emocji, bo działa wyłącznie według ustalonego z góry schematu. Dobrze wiemy, jak działa psychika inwestora i ekonomia behawioralna. Jednym z jej głównym elementów jest tzw. „mentalna krótkowzroczność”, która dowodzi, że patrzymy bardziej na to, co się dzieje teraz, a nie widzimy tego, co może dziać się w przyszłości. Owczy pęd inwestycyjny jest tego świetnym przykładem. Kupowanie akcji CD Projektu w oczekiwaniu na świetną premierę, a potem…

Paweł: Albo Tesli…

Przemek: Dokładnie, chociaż ja akurat w Teslę uwierzyłem. Nie mam ich akcji, ale myślę, że to może być innego typu spółka. Nie tyle motoryzacyjna co technologiczna i to przez duże T.

Paweł: To trochę nawiązuje do twojego kolejnego punktu na liście. Celem Tesli nie jest stać się największą spółką motoryzacyjną, ale zmienić motoryzację i to jest cel jasno określony. W inwestowaniu też ważny jest cel i tak brzmi trzeci punkt Twojego dekalogu „Z CELEM”. Czy dla inwestora łatwo jest taki cel wybrać?

Przemek: Na platformie Finaxa użytkownik deklaruje jeden z proponowanych celów, a my do niego dopasowujemy portfel inwestycyjny. Wybór celu swoją drogą jest też bardzo ważny, jeśli chodzi o podejście do samego inwestowania. Są badania, które pokazują, że jeśli nazwiemy swój portfel imieniem naszego dziecka, to o wiele trudniej mentalnie jest nam wyciągnąć tę gotówkę przed założonym terminie, bo to kojarzy Ci się z zabraniem czegoś własnemu dziecku. Dobrze opisany cel jest potrzebny, bo nie tylko determinuje, jak powinniśmy inwestować, ale również sprawia, że samo inwestowanie jest o wiele łatwiejsze. Inaczej powinien być zbudowany portfel kogoś, kto oszczędza na emeryturę za 50 lat, a inaczej kogoś, kto zbiera gotówkę na kupno mieszkania.

Paweł: Z mojego doświadczenia wiem, że inwestorom jest bardzo trudno wybrać swój cel. Emerytura, dziecko, wakacje, wszystko to jest oczywiste i zrozumiałe, ale jednak jeśli zaczyna się rozmawiać z poszczególnymi osobami, to dla wszystkich wydaje się to albo dalekie, albo nieosiągalne. Jaki byłby Twój pomysł na sposób wybrania takiego celu. Nie ma oczywiście uniwersalnego celu, który będzie pasował każdemu, ale może jest jakiś uniwersalny sposób jak taki cel wybrać?

Przemek: Niestety ja takiej metody nie mam, ale mam rozwiązanie! U nas każdy może założyć sobie nawet 99 portfeli. Nie nakłaniam do tego, żeby mieć 99 dzieci, ale ogólnie możemy mieć prawie 100 portfelu i 100 różnych celów. Każdy z tych portfeli może mieć własną politykę i własną strukturę. Na pewno każdy cel musi być jasno określony, bo to pomaga. Nawet jeśli brzmi on: „Na nowy model Tesli”. Jasny cel pomaga też w oszczędzaniu. Przywykliśmy, żeby do jednego worka wrzucać oszczędzanie i inwestowanie, a to przecież nieprawda. Najpierw trzeba samemu zaoszczędzić i w tym nikt nikomu nie pomoże, a dopiero potem można zainwestować.

Paweł: Trzy punkty za nami w takim razie. Czwarty na Twojej liście jest bardzo konkretny: „Z ODPOWIEDNIO DOPASOWANYM PORTFELEM”. Co to znaczy? Przecież dla każdego będzie to inny portfel.

Przemek: Zgadza się, dla każdego będzie to trochę inny portfel. Przy rejestracji do Finaxa wypełnia się ankietę. Bardzo prostą i po ludzku napisaną, ale jednocześnie zgodną z unijną regulacją MIFID II. Analizujemy w niej doświadczenie inwestora i jego skłonność do ryzyka. Po takiej ankiecie każdy z automatu dostaje jeden z jedenastu modelowych portfeli. Każdy z nich składa się z różnej proporcji 10 funduszy ETF.

Paweł: Ale to działa w ten sposób, że ten jeden wybrany dla nas portfel będzie z nami na cały czas, czy może w ramach tego jak będzie zmieniał nam się cel, to będzie też zmieniał nam się ten portfel?

Przemek: My ustalamy założenie, że to jest portfel na cały czas w ramach wybranego celu. Sytuacje są jednak różne i oczywiście mogą się zmieniać preferencje inwestora. Na przykład okazuje się, że kupić mieszkanie będzie musiał nie za 10 lat, ale za 2 lata, co powinno wpłynąć na inny portfel. Wtedy może on sam zmienić swoją strategię na inną z jedenastu dostępnych. Taka zmiana raz w roku jest bezpłatna. Tylko raz w roku jest bezpłatna umyślnie, bo chcemy ludzi do tego zniechęcać. W przeciwnym razie znowu dochodziłyby tutaj emocje i nagłe podejmowanie decyzji o zmienianiu swojej strategii. Lepiej mieć kilka portfeli z różnymi celami niż zmieniać swoje cele w ramach portfela.

Paweł: Zgadzam się, to trochę tak jakbyśmy strzelali na ślepo z łuku, patrzyli gdzie spadnie strzała i tam rysowali tarczę zadowoleni, że trafiliśmy.

Przemek: O to właśnie bardzo często robią polscy analitycy!

Paweł: Tego trzeba unikać. Wspomniałeś, że jest jedenaście dostępnych strategii, które mają być dostosowane do celu i to prowadzi nas do punktu 5 „Z ODPOWIEDNIM ROZKŁADEM RYZYKA”. Sam inwestor nie wybiera sobie w Finax ryzyka, bo w końcu są z góry określone portfele. Skąd ma więc wiedzieć, że jest tam jego „odpowiedni rozkład”?

Przemek: Musi zaufać nam i nauce. Dla nas odpowiedni rozkład ryzyka to po prostu odpowiednia dywersyfikacja. Odpowiednia dywersyfikacja może prowadzić do portfela o dużo niższym ryzyku przy wciąż wysokiej stopie zwrotu. Sztuką jest zrobić tak, że ryzyko było adekwatne dla danej osoby. My operujemy na 10 różnych funduszach ETF, które odzwierciedlają 10 różnych rynków akcyjnych i obligacyjnych. Za nimi de facto stoi ponad 70% wartości wszystkich globalnych akcji i obligacji. Ludzie czasem pytają nas, ile polskich akcji i obligacji jest w Finax. Odpowiadam: niecałe dwa promile i to w najbardziej agresywnej strategii. My dajemy możliwość globalnej ekspozycji, a tyle akurat wynosi polski pierwiastek w globalnym rynku.

Paweł: A czy to ryzyko będzie z czasem zmniejszane? W końcu, jeśli teraz wybiorę sobie 20-letni horyzont i agresywne inwestowanie, to za 15 lat moja perspektywa i horyzont będzie już inny. Czy to inwestor musi pamiętać o tym, żeby się do tego dostosować, czy zrobi się to automatycznie?

Przemek: Dobre pytanie, bo wybrana alokacja jest z założenia przez cały okres inwestycji taka sama. Klasycznie wiele funduszy wykorzystuje ostatnie lata, żeby stopniowo wychodzić z inwestycji niwelując ryzyko. Na naszym blogu obalamy trochę mit, że to jest niezbędne i takich zasad nie stosujemy. Ważniejszy i stosowany przez nas jest system rebalancingu portfela. Załóżmy, że ktoś ma 70% portfela w akcjach i 30% w obligacjach. Gdy ceny akcji rosną, to automatycznie będą stanowiły większy udział w portfelu np. 80%. Algorytm u nas wyśle wtedy sygnał sprzedaży akcji, żeby z powrotem wrócić do zakładanej alokacji. Teoretycznie więc będziemy sprzedawać akcje, gdy są za drogie, a kupować, gdy są za tanie. Robiliśmy badania wstecz na danych 30-letnich, z których wychodzi, że taki system rebalancingu w długim terminie podnosi stopę zwrotu roczną nawet o 0,5%.

Paweł: Wiele osób faktycznie myśli, że jak inwestowanie to tylko DO emerytury, a potem 100% bezpieczeństwa. Prawda jest jednak taka, że taki 60-latek ma przed sobą jeszcze de facto 20 lat życia i część jego oszczędności może i nawet powinna pracować w sposób agresywny. Przejdźmy do szóstego punktu z twojej listy „REGULARNIE”. Co znaczy regularnie? Raz na rok? Raz na 10 lat?

Przemek: Z czysto statystycznego punktu widzenia, jeśli mówiliśmy o tym, że w długim terminie rynki zawsze rosną, to najlepiej byłoby walnąć wszystko na rynek na samym początku i patrzeć ja krośnie. Żeby jednak nauczyć ludzi dobrych nawyków finansowych i żeby cios dla naszych oszczędności nie był aż tak mocny, to dobrze jest to zrobić nawet w formie przysłowiowych 100 złotych miesięcznie. U nas jest to możliwe, bo jeśli sam chciałbyś ze stówą zainwestować globalnie, to raczej stówa by Ci nie wystarczyła. Dzięki temu, że my poniekąd dzielimy te ETF-y na ułamki i agregujemy zlecenia, to już od 100 złotych można mieć ekspozycję na cały świat. Sto złotych raczej umożliwia wszystkim regularność.

Paweł: Tu warto przypomnieć o promocji, jaką przygotowaliście dla czytelników DNA, dzięki której nawet takie symboliczne oszczędzanie 100 złotych jest możliwe i o wiele tańsze. Zakładając konto w Finax z naszego linka polecającego, inwestor będzie całkowicie zwolniony z opłaty manipulacyjnej, jaka jest pobierana z wpłaty poniżej 1000 euro i będzie z tej opłaty zwolniony na zawsze, dopóki tylko istnieje jego konto. Więcej o kosztach platformy i tym systemie mówiliśmy już w naszych poprzednich wpisach, więc nie ma sensu się teraz na tym bardziej pochylać. Najważniejsze jest to, że aby skorzystać z promocji, niezbędne jest założenie konta DO 17 stycznia 2021 roku. W końcu ziarnko do ziarnka i zbierze się więcej gotówki. Wracając jednak do Twojego dekalogu, to kolejny siódmy już punkt brzmi „PROSTO”. Jest jakieś drugie dno w tym?

Przemek: Przede wszystkim proste jest założenie konta u nas. Potwierdzanie konta jest biometryczne i nie ma potrzeby wychodzenia z domu. No chyba że ktoś na zdjęciu nie ma brody, a raptem w rzeczywistości będzie strasznie zarośnięty. Samo założenie konta zajmuje w więc maksymalnie kwadrans, a dalsze etapy jeszcze mniej czasu. System po przelaniu gotówki sam wysyła zlecenie kupna raz na tydzień, więc nie wymaga to żadnej aktywności od użytkownika, ale prosto to dla mnie znaczy też „przejrzyście”. Na platformie możesz w każdej chwili sprawdzić, co masz w swoim portfelu i ile to kosztuje. W przypadku innych klasycznych funduszy klient najczęściej nie do końca wie w ogóle, w czym leżą jego pieniądze. Na końcu okazuje się wtedy, że fundusz niby miał być globalny, a 60% akcji ma na GPW. Tutaj nie ma tego ryzyka niewiedzy.

Paweł: A czy Wy w międzyczasie zmieniacie te fundusze ETF, czy one są raz wybrane i będą do końca świata?

Przemek: Są wybrane, ale będą dochodzić nowe. Obecnie nie ma żadnej reprezentacji funduszy typu REIT, które jak wiadomo, obniżają trochę zmienność przez niską korelację. To będzie dawało lepszy balans ryzyka do stopy zwrotu, dlatego na pewno za jakiś czas będziemy tę listę rozszerzać. Nie będzie ona jednak na pewno rosła w nieskończoności, bo założeniem pierwotnym była przede wszystkim prostota.

Paweł: Ok, ósmy punkt z twojej listy brzmi „OPTYMALNIE PODATKOWO”. Wydaje się, że najprostsze w tym zakresie jest IKE i IKZE. Da się inaczej i bardziej optymalnie?

Przemek: Od razu powiem, że mój dekalog miał być przede wszystkim uniwersalny i przyznam szczerze, że my w Finax nie mamy IKE ani IKZE, bo KNF nam na to nie pozwolił. Traktuje on słowacki Dom Maklerski nie jako Dom Maklerski, pomimo że działa on na unijnych regulacjach. Takie są przepisy, a raczej ich interpretacja i nic z tym na razie nie zrobimy. Niedługo regulacja dotyczące tego wejdzie na poziomie unijnym. W Polsce będzie się to nazywało OIPE i będzie to takim a’la IKE tylko że na poziomie europejskim. Mamy ambitny cel, żeby być pierwszym oferującym ten produkt w całej Europie. Jak na razie jednak żadnej optymalizacji podatkowej zaproponować jeszcze nie możemy. Na pewno ukłonem w stronę polskich użytkowników jest to, że jesteśmy chyba jedynym zagranicznym Domem Maklerskim, który przygotowuje dla klienta rachunek zysków i strat, żeby łatwiej było mu wypełnić PIT-ZG, który to inwestujący w zagraniczne podmioty musi składać razem z PIT-38.

Paweł: Jak rozumiem ta dokumentacja będzie istotna tylko, jeśli coś sprzedajemy, a nie tylko kupujemy?

Przemek: Tak i nie, bo rebalancing, o którym mówiłem, ma swój efekt uboczny. Daje on wyższą stopę zwrotu, ale rodzi obowiązek podatkowy pomimo że nie wykonało się żadnego zlecenia sprzedaży. Automat robiąc rebalancing, wykonał niejako sprzedaż za Ciebie. Dobrym przykładem jest rok 2020. Gdy na rynku były wielkie marcowe spadki, to na tyle zachwiały one modelową strukturą portfeli, że nasz automat dał sygnał kupna na akcje. Po czasie okazało się, że dużo dzięki temu zyskaliśmy, ale efektem ubocznym było to, że kilka procent kapitału inwestora zostało sprzedane po to, aby dokupić akcje. Z takiej sprzedaży możliwe, że był osiągnięty jakiś zysk, który powinien być opodatkowany i trzeba to będzie rozliczyć.

Paweł: To ważny element, że możemy mieć konieczność wypełnienia dokumentacji, nawet jeśli sami nie zrobiliśmy żadnego zlecenia sprzedaży. Zostały nam dwa punkty, przy czym dziewiąty jest chyba najważniejszy i mówi „TANIO”. Jak tanio może być i co to jest „tanio”? Każdy kojarzy pewnie taki trójkąt, gdzie jest napisane: szybko, tanio, dobrze. Wybierz dwa. Opowiadałeś, że jest u was szybko i dobrze, to czy może być jeszcze tanio?

Przemek: To teraz pytanie, czy mówimy o Finaxie, czy porównujemy się do innych. W Polsce łatwo określić się jako tanim, bo polskie fundusze są w absolutnym topie jeśli, chodzi o pobieranie opłat. W Unii Europejskiej chyba jesteśmy w ogóle najdroższym krajem jeśli chodzi o opłaty klasycznych funduszy inwestycyjnych. Dobrze, że KNF, w końcu doszedł do wniosku, e jak sam nie nałoży górnego limitu na opłaty dla funduszy, to te opłaty się nigdy nie zmienią i na szczęście ten limit został nałożony. Jeśli dobrze pamiętam, to wynosi on teraz 3% rocznie i będzie powoli obniżany do 2%. W Finaxie to jest 1% + VAT słowacki, czyli 1,2% rocznie. To jest opłata za wszystko. Nie ma żadnych dodatkowych czy ukrytych opłat. Jest to więc bardzo prosty cennik. Oczywiście, jeśli ktoś lubi inwestować samodzielnie i ma na to czas, to sam mógłby kupić niektóre z tych funduszy ETF, co my….

Paweł: Ale chyba nie wszystkie, bo niektóre dla polskiego inwestora dostępne nie są.

Przemek: No tak, nie wszystkie, ale niektóre mógłby na pewno kupić je samodzielnie taniej. Nie będzie jednak tej całej otoczki. Automatyzmu, doradztwa, rebalancingu, itd. Każdy musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie, czy to dużo, czy mało. Każdemu w Polsce powiem, że to mało, bo w porównaniu z innymi jest to bardzo mało.

Paweł: To prawda, na pewno jest taniej niż u innych i warto do tego pamiętać, że nawet kupując te fundusze ETF samodzielnie, będzie od nas pobierana opłata za ich zarządzanie, która tutaj już jest „w cenie”. Średnio więc i tak te 0,19% rocznie trzeba będzie płacić. Przed nami ostatni punkt dekalogu inteligentnego inwestowania według Przemka Barankiewicza, który na pewno nikogo nie zdziwi, a brzmi on „PASYWNIE”.

Przemek: To jest dla mnie kwintesencja tych wszystkich punktów. Nie próbujemy pokonać rynku. Chcemy być jak rynek. To nasza główna zasada. Jest taki raport agencji S&P Global, który raz na pół roku prezentuje porównanie funduszy do benchmarku. W układzie 10-letnim mamy jakieś 2% szans, żeby pokonać rynek funduszem zarządzanym aktywnie. Szanse są tym niższe im dłuższy horyzont czasowy. Jeśli więc jest tak trudno pokonać rynek ekspertom, to teraz jakie szanse na typowy Kowalski, żeby trafić akurat na fundusz aktywny, który ten rynek pokona. Ostatnio wrzucaliśmy też na naszego Twittera taką fajną grafikę, gdy był krach na akcjach CD Projektu, który zresztą przewidziałeś, czego gratuluję, że inwestor aktywny modlił się do wykresu, a pasywny po prostu grał sobie w Cyberpunka. Tym się różni inwestowanie pasywne od aktywnego. Jeśli inwestowanie to nie jest twoja pasja i hobby, to lepiej poświęć ten czas na budowanie własnych kompetencji i budowę oszczędności, które potem możesz inwestować bez poświęcania na to czasu w sposób pasywny.

Paweł: Przemku, dzięki wielkie za rozmowę i mam nadzieję, że za rok będziemy mieli okazję sprawdzić, jak sprawdziło się inwestowanie pasywne w 2021 roku. Może akurat będzie to rok, gdy to inwestowanie aktywne wygra z pasywnym?

Przemek: Dzięki również i zobaczymy! Chociaż ja w to nie wierzę 🙂


Jeśli chciałbyś skorzystać z tych korzyści płynących z inwestowania w fundusze ETF i jednocześnie nie masz czasu ani ochoty zajmować się tym osobiście, to naprawdę odsyłam Cię do Finaxa. Przetestowaliśmy tę ofertę na własnej gotówce i możemy ją z czystym sumieniem polecić. Jeśli się na nią zdecydujesz, to pamiętaj opisanej promocji, która obowiązuje przy założeniu konta z naszego linka afiliacyjnego DO 17 stycznia 2021 roku.

Do zarobienia!
Paweł Cymcyk

26
1

Powiedz nam czy podobał Ci się ten materiał

26
1


Może Cię zainteresować również:

Ankieta

Czy zapiszesz się na debiut Answear.com

  • Tak, zapisuję się
  • Zapisałbym się, ale redukcja...
  • Nie, bo to słaby interes

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Polecane wpisy: