Ile powinny wynosić stopy procentowe w USA? Wykres tygodnia #36/2021

Studenci ekonomii mogą kojarzyć coś takiego, jak Reguła Taylora. Opracował ją Johna Briana Taylora, profesora Uniwersytetu Stanforda aktywny również w administracji byłego Prezydenta USA George’a W. Busha (tego młodszego). Stanowi ona pewnego rodzaju przepis na to, jak prowadzona powinna być polityka pieniężna, aby osiągnąć jak najlepsze efekty w długim okresie.

Taylor uważał, że prowadzenie polityki pieniężnej w sposób uznaniowy nie ma sensu, bo brak wyraźnych reguł zwiększa skłonność do podejmowania decyzji korzystnych w danym momencie, a nie takich, które są optymalne długoterminowo. Zaproponował więc jasną koncepcję dotyczącą tego, jak kształtować swoje działania powinien bank centralny.  Zasady, które wypracował brzmiały następująco:

  1. bank centralny powinien przyjąć docelowy poziom inflacji (cel inflacyjny) i starać się go utrzymać,
  2. polityka pieniężna powinna reagować na zmiany dwóch podstawowych wielkości – realnego produktu krajowego brutto i inflacji,
  3. kluczowym instrumentem oddziaływania powinna być stopa procentowa,
  4. polityka pieniężna nie powinna starać się o stabilizowanie kursu walutowego.

W wersji ogólnej reguła Taylora brzmi następująco: „Stopa funduszy federalnych jest podnoszona lub obniżana stosownie do tego, co dzieje się z realnym produktem krajowym brutto i inflacją. Jeśli realny PKB wzrasta o jeden procent ponad PKB potencjalny (PKB potencjalny należy rozumieć jako wieloletnią średnią poziomu realnego PKB – przyp. autor), to stopa funduszy federalnych powinna zostać podniesiona – przy uwzględnieniu bieżącej stopy inflacji – o 0,5 procent. Jeśli inflacja wzrasta o jeden procent ponad cel wynoszący 2%, to z tego powodu stopa funduszy federalnych powinna zostać podniesiona o 0,5%. Jeśli realny PKB jest równy PKB potencjalnemu, a inflacja jest równa celowi wynoszącemu 2%, to stopa funduszy federalnych powinna pozostawać zbliżona do 4%, co implikuje średnią realną stopę procentową w wysokości 2%.”

Oczywiście pięknie to brzmi w teorii, bo w rzeczywistości żaden bank centralny nie zna dokładnej stopy wzrostu gospodarczego ani stopy inflacji. Wszystkie pomiary w skali makroekonomicznej są w końcu agregowane na pewnym poziomie ogólności. W praktyce jednak reguła ta znajduje zastosowanie przez wiele banków centralnych, chociaż żaden z nich oficjalnie jej nie przyjął.

To prowadzi nas do wykresu tego tygodnia, który pokazuje, jak silne jest odchylenie pomiędzy aktualnymi stopami procentowymi w USA, a takimi, które powinny funkcjonować, gdyby stosować Regułę Taylora. Jeśli faktycznie śledzić Regułę Taylora, to krótkoterminowe stopy procentowe w USA powinny być dziś na poziomie około 6%, a nie 0,25%. Oczywiście taka podwyżka byłaby w obecnej rzeczywistości kompletnie nie do zaakceptowania przez FED, ale długoterminowe utrzymani takiego rozjazdu również nie jest możliwe. Bank Centralny USA jest więc dziś poniekąd w pułapce, z której wychodzić będzie albo długo i niepewnie, albo szybko i boleśnie. Myślę, że wszyscy wiemy, którą opcję wybierze 🙂

Do zarobienia,
Piotr Cymcyk

31
2

Oceń materiał!

31
2


Przeczytaj również:

Ankieta

Jakiego sektora analizę chciałbyś przeczytać najbardziej?

  • Drony
  • Druk 3D
  • Blockchain

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

Najwyżej oceniane: